Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kiedy zlać do butelek
#1
Witam

Podejrzewam że temat był już poruszany jednak jestem bardzo początkującym winiarzem i trochę się zagubiłem po wnikliwym zapoznawaniem się z lekturą forum.

A więc sprawa wygląda tak.

TO moje pierwsze wino w życiu i zostało robione na tzw. czuja :)

ok 8-10 kg wiśni wypestkowanych
7l wody
3kg cukru
żadnych drożdży

Nastaw pracował dość intensywnie przez pierwsze 4 tygodnie, potem odlałem płyn i wywaliłem wiśnie, dodałem 2l syropu z 1kg cukru. Stało i przerabiało. po około 5 tyg( łącznie już 9tygodniach) zlałem, na dnie było bardzo mało osadu. Winko ma bardzo ładny kolor, zapach, świetnie smakuje i ładne klarowne, wyszło w miarę mocne i półsłodkie, szczerze mówiąc to jakimś cudem wyszło tak jak miało być :spoko:, zmierzyłem BLG wyszło 4. Winko jeszcze pracuje, bardzo powoli, ale raz dziennie jakiś pęcherzyk wyleci.

Teraz nie wiem za bardzo co robić, czy dodać piro i przelewać w butelki, czy czekać aż BLG spadnie w granice 0, boję się żeby na koniec czegoś nie schrzanić.

Jeśli dodać piro to ile (balon 15, w środku ok 10l).
Jeśli pozwolić mu leżeć w tym baloniku to jak długo, bo nie chcę za często otwierać, dodam jeszcze że dla mnie jest już wystarczająco % i smak rewelka :)

pozdrawiam
wikar
Odpowiedz
#2
Jeśli smak i % dla ciebie ok, to zatrzymaj fermentację i CZEKAJ, zlewając co jakiś czas znad osadu. Najpierw co miesiąc, potem co dwa... aż któregoś razu zauważysz, że nie ma ANI ATOMU osadu na dnie. Wtedy możesz butelkować.
Wino powinno dojrzewać w balonie wypełnionym pod korek.
Odpowiedz
#3
Do wypowiedzi Megan dodam tylko, że ja na Twoim miejscu kupiłbym dwie 5 i tam przelał winko do dojrzewania. Korzyść masz podwójną:
1. Wolny duży balon ( nieodparcie nęci do postawienia nowego winka :big: ale już na drożdżach szlachetnych :diabelek: )
2. Wino dojrzewa w balonach wypełnionych pod korek.
Odpowiedz
#4
... przy okazji wiśniowe z 0 blg, chyba nie byłoby specjalnie dobre. Jednak wiśniowe raczej powinno być słodsze.
Pozdr.
Odpowiedz
#5
Dzieki za radę.

Mam jeszcze pytanko, z tego co wyczytałem na 10l winka wystarczy 1g Piro, jeśli się mylę to mnie poprawcie.
Odpowiedz
#6
Wystarczy. W linku poniżej masz info na temat piro.
http://www.euro-win.pl/pirosiarczyn.htm
Marek
Odpowiedz
#7
Kiedy zlać do butelek?

Po przeczytaniu tego wątku naszło mnie natchnienie i wieszczyć będę:

WIKAR Ty tego wina nie zlejesz do butelek!!!!!:chytry:
Samo zniknie, jak sen złoty przy kolejnych "sprawdzających" degustacjach.
:diabelek::diabelek::diabelek::diabelek::diabelek:
Odpowiedz
#8
Oj Alinko, krajana tak oskarżać i w taki sposób co niec insynuować:lol:

Ostatnimi czasu trochę dorosłem i już nie pamiętam tego cierpkiego smaku Cavaliera w kartoniku za 6.70 ;)

Degustacja jak na razie była jedna i kosztowała mnie 50 ml owej ambrozji, no nie licząc tych paru kropli którym nie pozwoliłem skapnąć do zlewu z wężyka :))))

Teraz powoli zaopatrzammój bareczk znaleźć w nim można GIN GORDON, LUBUSKI, kilka rodzajów whisky, kilka rodzajów wina (narazie kupnego), martini oraz moje ukochane piwo GUINNESS, także mam nadzieje, powtórzę mam nadzieje ze troche uda sie zabutelkować :))))):lol:
Odpowiedz
#9
Cytat:Wysłane przez Alinka

Samo zniknie, jak sen złoty przy kolejnych "sprawdzających" degustacjach.
Słusznie prawisz. Może jakaś jedna butelka zostanie zakorkowana ale to maks ;)
Odpowiedz
#10
Cytat:Wysłane przez wikar
Oj Alinko, krajana tak oskarżać i w taki sposób co niec insynuować:lol:

Degustacja jak na razie była jedna i kosztowała mnie 50 ml owej ambrozji, no nie licząc tych paru kropli którym nie pozwoliłem skapnąć do zlewu z wężyka :))))

Się nie gniewaj:jezor:
Ja tak z autopsji.
Ze "skarbnicy" własnych doświadczeń czerpiąc wyciągam takie wnioski.

A poza tym to była wieszczba:big:
Odpowiedz
#11
A tak powaznie nie ma zelaznego przedzialu czasowego, zlewasz jak wszystkie okolicznosci zwiazane z dojrzewaniem wina w balonie uznasz za skonczone. :jezor::jezor::jezor:
Odpowiedz
#12
Cytat:Wysłane przez Nomercy
A tak powaznie nie ma zelaznego przedzialu czasowego, zlewasz jak wszystkie okolicznosci zwiazane z dojrzewaniem wina w balonie uznasz za skonczone. :jezor::jezor::jezor:

ale nie wcześniej niż po roku od nastawienia :diabelek::big:
Odpowiedz
#13
Cytat:Wysłane przez Alinka
Cytat:Wysłane przez wikar
Oj Alinko, krajana tak oskarżać i w taki sposób co niec insynuować:lol:

Degustacja jak na razie była jedna i kosztowała mnie 50 ml owej ambrozji, no nie licząc tych paru kropli którym nie pozwoliłem skapnąć do zlewu z wężyka :))))

Się nie gniewaj:jezor:
Ja tak z autopsji.
Ze "skarbnicy" własnych doświadczeń czerpiąc wyciągam takie wnioski.

A poza tym to była wieszczba:big:


Do gniewania mi daleko :)
Próbuje wmówić sobie że tak nie będzie, ale opornie mi to idzie.

Dobrze że stoi zakorkowane bo w przeciwnym wypadku to nie doczekałoby tego pytania :)))
Odpowiedz
#14
Odpowiedz
#15
Wikar ja nie jestem profesjonalistą, ale jeżeli zrobiłeś wino bez drożdży szlachetnych więc pewnie nie jst ono zbyt mocne, choc jak mówisz smaczne. Zdaje sie że czytałem na forum albo gdzieś, że takie wina nie ustoją długo bo nie są silne bez drożdży i podatne na choroby . Może ma 7-9% to wydaje mi się już maximum.
Być może ktoś z bardziej doświadczonych kolegów coś dopowie. Ale to prawda, że wiśniowe moze być super to pierwsze wino jakie zrobiłem i też bez drożdży. Ja już swoje wypiłem ale znajomi obok zostawili trochę na dłuzej a potem mówili, że im zalatuje akwarelą. Osobiście nie sprawdzałem. Powodzenia.
Odpowiedz
#16
Po przeczytaniu posta Mipedza tak się właśnie zastanawiam, po czytałem inne posty w innych tematach i piszecie że nie problem jest uzyskać wiecej % niż 7-9, zresztą tak na moje gardło to to winko napewno miało więcej. Ale nie w tym rzecz. Jak wam się wydaje pozostawić do dojrzewania czy może wino na dzikusach powinno się spożyć na bieżąco bo nie wiadomo co to z tego będzie :)
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości