Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Gouda i Groyer
#1
Wyrzuciłem do kosza moje pierwsze w życiu dwa żółte sery :glowa_w_mur: Gouda zaczął fermentować (18 stopni w piwnicy) a Groyer cały popękał :placze: W smaku groyer nawet nawet tylko, że popękany i skróki wyszło ponad 1cm! (na 4 cm grubości sera) I do tego pleśń się przyplątała - w zapachu pleśń cudowna, bardzo aromatyczna! ale spróbować się bałem :D
Odpowiedz
#2
Ja bym spróbował trzeba było przynieść ;)
Odpowiedz
#3
Współczuję, zwłaszcza, że na efekt dobrego sera trzeba czekać tak długo. :(
Ja poddałem się z serami dojrzewającymi.
Nie jestem w stanie zapewnić im dobrych warunków :(
Odpowiedz
#4
(21-11-2010, 12:13)sulik napisał(a): Współczuję, zwłaszcza, że na efekt dobrego sera trzeba czekać tak długo. :(
Ja poddałem się z serami dojrzewającymi.
Nie jestem w stanie zapewnić im dobrych warunków :(

I w tym pokrywam właśnie pełne zaangażowanie grupowiczów a potem cisza. Niby proste a wychodzi raz na jakiś czas. Najpierw trzeba znaleźć piwnicę w której jest stała temperatura (12-16oC) i wysoka wilgotność i bez myszy ;) Ale pozostanę przy serach miękkich - też super dobre :)
Odpowiedz
#5
Nie poddajemy się tak łatwo :) !!!!!!
Zmierzę wilgotność u siebie i ew. tam zrobimy stolik (mam z czego) i tam będą sobie dojrzewały spoko młody będzie dobrze ;)
Odpowiedz
#6
A co gdy temperatura będzie niższa, ale oczywiście nie ujemna. Powiedzmy 6-8 stopni C. ???
Odpowiedz
#7
(28-11-2010, 20:00)FILEMON napisał(a): A co gdy temperatura będzie niższa, ale oczywiście nie ujemna. Powiedzmy 6-8 stopni C. ???


W niskich temperaturach świetnie czują się bakterie gnilne, które w efekcie sa odpowiedzialne najczęściej za gorzki smak sera, nic przyjemnego.

Gouda najlepiej wychodzi mi w temp min 12-14 stopni, 16 to juz za dużo i bywa, że puchnie, dostaje nieprawidłowych oczywiście oczek, a nawet dostaje pleśni.
Z ta wilgotnością, to też bym nie przesadzała, w większości piwnic, bywa raczej zbyt wysoka.
Odpowiedz
#8
Piksiak.
Zastanawiam się nad twoim pierwszym postem.
Myślę że ser nie fermentował z powodu temp. 18 stopni.
Ja aktualnie robione z kulturami groyer trzymam tydzień w 18-20, a po wykształceniu skórki wynoszę do 12-14.
Gdyby zostały w tej pierwszej to bym częsciej przemywał wodą i .......... no właśnie nie wiem. Czytam i kombinuję i jak na razie najwięcej kłopotów z grzybkami. To znaczy z tego powodu najczęściej myję, głaszczę, wycieram itd sery.
Jedna uwaga! Jak ktoś nie lubi "zapachu" prawdziwych serów to nie dla niego ta zabawa. Moje dłonie czesto "pachną" jak szwajcarski ser!!!!!!!!!:D
Odpowiedz
#9
Mój ser sfermentował, ponieważ za wcześnie go zalakowałem parafiną. Czy ta gouda była zalakowana?

W temp 18 stopni to mi sery raczej obsychają a nie fermentują.
Odpowiedz
#10
(12-05-2011, 12:31)HaSk napisał(a): Mój ser sfermentował, ponieważ za wcześnie go zalakowałem parafiną. Czy ta gouda była zalakowana?

W temp 18 stopni to mi sery raczej obsychają a nie fermentują.

Był tylko pokryty pastą przeciwpleśniową.
Odpowiedz
#11
No więc ostatnie moje Goudy, z powodu upałów w mojej prowizorycznej dojrzewalni, siedziały nawet w 19-20 stopniach. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, wyszły naprawdę pycha, ta wysoka temperatura, spowodowała jedynie jakby przyspieszone dojrzewanie.


Skocz do: