Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Winogronowe - FERM USTAŁA (Dlaczego? help!)
#1
Mam problem. po 4 dniach pieknej fermetnacji wino przestało pracować. Jest to wino z winogron. Chce zrobić półwytrawne. Dodalem do 10 l moszczu 4,4 litra wody i 1,7 kg cukru no i oczywiście matke drożdzową i pożywke dla drożdży. Co może tutaj nie działać?? Dodać więcej cukru. Prosze pomóżcie bo jestem początkujący i nie wiem co z tym zrobić??
Odpowiedz
#2
sadze że za mało cukry teraz pewnie na coś koło6 % , pewnie cukru już niema:lol:
Odpowiedz
#3
Zmierz poziom cukru, a jeśli nie masz areometru (koszt ok. 10zł - w sklepie nazywa się to winomierz) - spróbuj. Jeśli nie jest słodkie, to oznacza, że drożdże przerobiły cały cukier. To możliwe w 4 dni.
Odpowiedz
#4
wielkie dzięki za rady jak. Dam znać jak sie sprawy mają.
Odpowiedz
#5
Dodałem cukier i rzeczywiśćie te drożdze są niesamowicie żarłoczne. dodawać dalej cukier jak przestanie pykać??
Odpowiedz
#6
To zależy od tego ile chcesz mieć % w nastawie. Dosładza się do smaku już po osiągnięciu zakładanych % i wybiciu drożdży.
Odpowiedz
#7
apollobum - my tu staramy się 'projektować' nastawy, tzn. przewidywać na podstawie obliczeń jaki skład ma mieć dany nastaw, aby osiągnął zamierzany poziom alkoholu. Potem ilość cukru (wytrawność) można skorygować dodając cukier lub też zatrzymać fermentację na określonym poziomie, jeśli z góry uwzględniony został cukier, który ma pozostać. Piszę Ci o tym, to z Twoich pytań w tym wątku i w innym, wnioskuję, że chcesz, żeby Ci prowadzić za rękę od początku do końca. Niestety niewielu z nas ma czas, żeby analizować Tobą każdy etap Twojego nastawu, tym bardziej że bez pomiarów cukru i alkoholu winomierzem będzie to bardzo trudne. Skoro nie dokonałeś pomiarów cukru winomierzem na początku, to w zasadzie jesteś skazany na ocenę smakową...
Dlatego zachęcamy Cię, tak jak i inni, do zakupu winomierza (do kolejnych nastawów) i pirosiarczynu potasu, do zatrzymania fermentacji (w tym nastawie), skoro wino ma być półwytrawne. A przede wszystkim to poczytania forum, zwłaszcza działów dla początkujących i podstawy technologii.
Pozdrawiam, Nikodem
Odpowiedz
#8
wyliczenia i cukier założony na początku był ok. problem w tym że fermentacja zatrzymała sie juz po 4 dniach i nie chcialem żeby wszystko diabli wzieli. Teraz to faktyczeni ocena smakowa mi pozostała. Nie chce zeby kto ktokolwiek analizował moje obliczenia. Pytam tylko orientacyjnie co może być powodem takiej sytuacji a rozwiązania wybiore sam i albo wyjdzie albo nie. Mam nadzieje że jednak wyjdzie.:spoko:
Odpowiedz
#9
Cytat:Wysłane przez apollobum
wyliczenia i cukier założony na początku był ok. problem w tym że fermentacja zatrzymała sie juz po 4 dniach i nie chcialem żeby wszystko diabli wzieli. Teraz to faktyczeni ocena smakowa mi pozostała. Nie chce zeby kto ktokolwiek analizował moje obliczenia. Pytam tylko orientacyjnie co może być powodem takiej sytuacji a rozwiązania wybiore sam i albo wyjdzie albo nie. Mam nadzieje że jednak wyjdzie.:spoko:

..... zatrzymanie po 4 dniach(przy tej dawce cukru) to może być jedynie wyziębienie balona z nastawem, lub nieszczelność korka,rurki itp
Odpowiedz
#10
Zakładam, że po dodaniu cukru winko zaczęło ponownie pracować:jupi:
Ja robiąc wino, dodaję syropu cukrowego (woda+cukier -> rozpuszczony) lub ściągam potrzebną ilość wina i w nim rozpuszczam cukier.
Później wszystko wlewam do balona, zatykam szczelnie korkiem i rurką z wodą i ostrożnie mieszam balonem (15litrowym).
Na Twoim miejscu, kupiłbym cukromierz i zmierzyłbym poziom cukru, gdy winko zacznie zwalniać - poniżej kilku BLg.
Cukru dodawaj tyle, aby nie przekraczać 20-25% jego stężenia w winie - drożdże mogą przestać pracować.
Jeżeli wyliczyłeś dobrze ilość cukru i wody w stosunku do swoich owoców (one też mają swój cukier, który zmierzyłbyś cukromierzem),
to winko powinno wyjść OK!
Odpowiedz
#11
hmm może faktycznei temp jest za niska.waha sie w granicach 20 st C. Mierze termometrem wstawionym do kosza. może podnieść temperature??
Odpowiedz
#12
Witam , nastawiłem wino 7 sierpnia dziś 1 wrzesień (czyli 3 tyg.)
Wino "puka" z częstotliwością około 2 "puknięć" na minutę.

Pytanie : czy mogę otworzyć "bańkę" i dolać wody z cukrem aby
fermentację "ożywić" ?

tak czy nie ?
Odpowiedz
#13
(01-09-2012, 18:01)Zoltar napisał(a): Witam , nastawiłem wino 7 sierpnia dziś 1 wrzesień (czyli 3 tyg.)
Wino "puka" z częstotliwością około 2 "puknięć" na minutę.

Pytanie : czy mogę otworzyć "bańkę" i dolać wody z cukrem aby
fermentację "ożywić" ?

tak czy nie ?

Tak, ale gronowe już nie będzie :)
Odpowiedz
#14
(03-09-2012, 11:24)Semele napisał(a):
(01-09-2012, 18:01)Zoltar napisał(a): Witam , nastawiłem wino 7 sierpnia dziś 1 wrzesień (czyli 3 tyg.)
Wino "puka" z częstotliwością około 2 "puknięć" na minutę.

Pytanie : czy mogę otworzyć "bańkę" i dolać wody z cukrem aby
fermentację "ożywić" ?

tak czy nie ?

Tak, ale gronowe już nie będzie :)

A jakie to winogrona były dojrzałe 7 sierpnia ?
To że nie puka nie oznacza wcale że potrzebuje cukru.
Podaj wszystkie proporcje tego wina to dostaniesz odpowiedź. Teraz to tylko wróżenie.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#15
Witam, wszystkich jestem początkujący. to mój pierwszy balonik wina.
Składniki:
-dwa wiadra owoców(białe winogrono- nie znam odmiany, małe okrągłe kuleczki ;P )
-7kg cukru
-Paczuszka suchych drożdży (tokai)
-pożywka
-wszystko skąpane w 30litrowym gąsiorze

Winko jednak przestało pracować po jakiś 3 tyg. od nastawienia. teraz 2 tyg. ciszy, jest mala różnica ciśnień ale wino nie pyka :(
tydzień temu dolałem 2kg cukru rozpuszczone w litrze wody i nadal cisza. dziś dodałem drożdże po raz kolejny. nie wiem co będzie. zacier jest dość słodki...
dodam tylko że w ten sam sposób tego samego dnia wino nastawił brat. on nie dodał pożywki i u niego wszystko idzie zgodnie z planem(co roku mu wychodzi)
Odpowiedz
#16
Dałeś 9kg cukru do 30l balona? Prosta matematyka - 9000g/30l=300g/l
To w przypadku gdyby nastaw był pod korek, ale pewnie nie jest. Do tego dodaj cukier z winogron, minimum 2kg. Mniej więcej miałeś 400g/l, gdyby to przefermentowało do 0 miałbyś 23% alkoholu. Myślisz że da się zrobić takie wina? Nie. Twoje niestety będzie ulepkiem. Poczytaj na forum co zrobić z przesłodzonymi nastawami.
Odpowiedz
#17
Pytanie czemu bratu co roku wychodzi z takiego przepisu dobre winko i normalnie pracuje...
Czyli może dodać wody. no już nie wiem...
Odpowiedz
#18
Witam wszystkich :)
Też mam dziwny problem, bo wg przepisu w ubiegłym roku wyszło mi wyśmienite wino w tym roku nie wiem o co chodzi.
W ubiegłym robiłam bez drożdży zamiast nich dałam rodzynki, w tym roku zrobiłam to samo i nic, dodałam więc drożdży i nadal nic. Jedynie co się zmieniło to balon w którym robię, zakupiłam szerokootworowy. Moszcz się pięknie podnosi ale nie ma bąbelkowania, nie wiem czy jest nieszczelność jakaś? wydaje mi się , że nie..... obok stoi gąsior z jabłkami i mało nie odfrunie a tu moje ulubione smaki strajkują......
Odpowiedz
#19
Błagam pomocy!!!

nic się nie dzieję. Nadal zero pracy... Wino jest dość słodkie więc dodałem drożdży i nadal nic...
Widzę,że ktoś rodzynek dodał... może i ja spróbuję.... już nie wiem... trochę zgłupiałem :)

Odpowiedz
#20
Kolego jedyna szansa aby coś się tam zaczęło dziać to rozcieńczyć ten syrop, może brat dodaje wody do tego wina że mu wychodzi, u Ciebie jest za dużo cukru, drożdże nie mają szans pracować. Ile tego w ogóle jest w tym balonie? Z owocami czy sam moszcz?
Edit: Albo jak przestało pracować to po prostu drożdże osiągnęły już swój że tak powiem limit i już więcej nic w tym winie nie wyczarujesz, a ile ma w ogóle blg to wino? Może da się jakoś oszacować ile tam procent tego wyszło, bo skoro piszesz że 3 tygodnie pracowało to znaczy że coś się tam porobiło :)
Edit2: A w ogóle robiłeś MD na tych drożdżach czy wsypałeś/wlałeś do balona bezpośrednio z paczuszki/poduszki? Bo może się zrobiło na dzikich bo wsypane/wlane drożdże się nie aktywowały. Tak luźno szukam jakiejś przyczyny tego stanu rzeczy :)
Odpowiedz
#21
teraz do restartu to je przygotowałem, ale wcześniej robiłem to wg jego instrukcji i wsypałem je od tak później pożywkę... :)
Jak widzisz jestem amatorem... Pracowało i to ładnie... już w progu było czuć że się pędzi coś w domku :)
Nie wiem czy to moze miec związek.. ale wino przestalo pracować jak zaczęli grzać(stoi niedaleko od grzejnika ale bez przesady) temp. była mniej wiecej ta sama.

Kupie cukromierz jak gdzieś znajdę żeby można było coś więcej wskazać.
Zastanawiam się właśnie czy nie dolać wody. Wiecęj drożdzy już nie sypie raczej :)
PS. Najciekawsze że teraz nigdzie nie ma "piany" na dnie jest tylko sporo osadu. Robić coś z nim?
Odpowiedz
#22
skoro już się tak podczepiłam to u mnie : w balonie moszcz i owoce, drożdże FERMIVIN PDM przygotowane zgodnie z zaleceniem dodane tydzień temu razem z syropem, zmierzyłam winomierzem od tygodnia jest 11 i CISZA. Kurczaki a tak na pewniaka to robiłam..... durna baba
Odpowiedz
#23
tylko nie pytajcie mnie o dane wyjściowe bo winomierz kupiłam tydzień temu, ot blondyna
Odpowiedz
#24
Ile i co w jakich proporcjach dałaś chyba pamiętasz? Woda, cukier, ile owoców itd. Chyba, że gronowe robisz. Smak tego młodego wina? Na pewno słodkie, a co z alkoholem czuć go, czy w ogóle?
Odpowiedz
#25
proporcje miałam takie: 1,5 kg cukru, 6 kg winogron, 3 litry wody, 1/2 kg rodzynek. W ubiegłym roku wyszło bez drożdży winko jak marzenie i dawało fajny stan :) teraz jakaś masakra, alkoholu ja nie czuję, może minimalnie, ma zapach winka, nie ma pleśni ani żadnych dziwnych podejrzanych nalotów. Jak tydzień temu zmierzyłam winomierzem była 1, dlatego dodałam syropu i drożdży, w szklanej rurce cisza, temperatura w pomieszczeniu ok 20- 21 stopni. Stoi jak zaklęte....
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości