Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
pierwsze mniszkowe- foto
#1
Witam wszystkich :) jestem nowym użytkownikiem i porwalem sie na fotorelacje od razu ale co tam .

Przepis na mniszkowe : (od divine, ale nieco przekształcony )

1 litr kwiatu mleczu( wypłukać i zalać gotującą wodą. Na drugi dzień dodać:
3 litry letniej przegotowanej wody oraz 3 duże cytryny pokrojone ze skórką (bez pestek!) i zostawić pod przykryciem na 3 dni. Następnie wycisnąć przez gazę
i dolać syrop z 0,9 kg cukru (mało wody) oraz drożdze Tokay. Wlać wszystko do balona i zatkac korkiem z rurka. Po 6 tygodniach zlać do butelek.

wszystkie składniki x2 tylko tygodnie te same ;)
i cukier dam w 2 ratach.

udałem sie wiec na łąke aby uzbierac "tworzywo" :D
(spytalem wpierw dziadka czy aby mniszki nie byly dopingowane- saletra lub czyms innym)

[Obrazek: c2fb412363bfc948m.jpg]
miejsce zbiorów:jupi:

uzbieralem wiadereczko, i oddzielilem zólte od zielonego

[Obrazek: af5aa68a3d1b9226m.jpg]

PS- fotorelacja nieco spozniona, i udzielajcie mi rad. pozdrawiam
Odpowiedz
#2
zgodnie z radami kwiat wystawilem na dzialanie wiatru i słonca(mało go na zdjeciu bo chylilo sie ku zachodowi)

[Obrazek: 3a9193ee4e930e58m.jpg]

po 2 godzinach, gdy kwiat juz zwiedl wsadzilem go do 2 litrowych słoikow

[Obrazek: 44e03039f378283em.jpg]

zalałem wrzątkiem i odstawilem na cały dzień

[Obrazek: 827d444a056a820am.jpg]
Odpowiedz
#3
Dzień drugi(jak juz wspomnialem fotorelacja troche zaspana bo nie mialem czasu)

Mniszek z słoikow ląduje w wiadrze :

[Obrazek: 7c0ab548390e23aam.jpg]

Nastepnie pokroilem 6 cytryn na plasterki, wyrzucajac pestki :

[Obrazek: 06e07ae090781da1m.jpg]

Cytryny wwalilem do wiadra :

[Obrazek: 2b581c3f24c9bd77m.jpg]

zalałem 6 litrami przegotowanej wody :

[Obrazek: 043a3a6c511d5833m.jpg]

przykryłem i odstawilem na 3 dni (dzis mijaja wlasnie te 3 dni wiec mniszka czeka przeciskanie przez gaze )
Odpowiedz
#4
co masz na myśli "1,5 dag drożdży"??
Odpowiedz
#5
przepis pochodzi z tej strony i jest to stary przepis w ktorym uzywane byly najwidocznej drożdze piekarskie. Już poprawilem : drożdze winiarskie Tokay:
i tu małe pytanie dodawac pozywki ?
Odpowiedz
#6
Pożywka konieczna, dodaj.
Odpowiedz
#7
Po 3 dniach "kiszenia" w wiadrze trzeba wziąść sie do roboty. Po otworzeniu wiadra zapach cytrynowo miodowy, bardzo mi sie podoba:

[Obrazek: d959043692b6f9dbm.jpg]

wyciskanie przez gaze:

[Obrazek: b41773e51a146881m.jpg]

Gasiar 15 L bo dziesiatke miałem zajeta (mały niewypał z dzikiej rózy)

[Obrazek: 6fc65ce6c8b507bcm.jpg]

1 Kg cukru który czeka w garczku na gorąca wode:

[Obrazek: 4bda6f484e7a7986m.jpg]

i juz prawie rozpuszczony:

[Obrazek: 1ded869b10f34cefm.jpg]

i wszystko ląduje w balonie(łacznie z drożdzami i pozywka zgodnie z rada Fridy:

[Obrazek: 6486df21c265b116m.jpg]

odstawiam wszystko na 6 tygodni:

W przepisie Divine pisze aby zostawic gąsior zatkany czopem z waty na 2 tygodnie ale ja robie w nieco inny sposob :podstep:
Odpowiedz
#8
Dlaczego akurat na sześć tygodni? A jak drożdże zeżrą ten kilogram cukru w tydzień? Ile to w ogóle ma blg?
I nigdy mnie pojmę po co ludzie kiszą surowce w wiaderkach, zamiast dodać drożdży od razu i nie ryzykować spleśnieniem, czy inszym paskudztwem...
Odpowiedz
#9
Megana:
blg?? nie mam cukromierza jeszcze do tej pory- młody jestem duzo musze sie nauczyc.
6 tygodni?? bo tak jest w przepisie .
A z tym wiaderkiem to co proponujesz?? Od razu do gąsiora czy do wiadra ale z drożdzami??
Odpowiedz
#10
Do fermentatora i ja tam od razu dodaję MD (oczywiście zrobioną odpowiednio wcześniej), fermentuję tyle ile zazwyczaj dla danego surowca się przewiduje, potem go odcedzam i dalsza fermentacja w balonie.
Od kupienia cukromierza warto było zacząć.
Przepis przepisem, a każdy nastaw fermentuje w swoim tempie. Byli rekordziści trzydniowi, byli i kilkumiesięczni. Bez pomiarów ballinga możesz tylko zgadywać, co się dzieje i jak szybko.
Odpowiedz
#11
dzieki za rady:
cukromierz kupie w najblizszym czasie.
A rade dotyczaca "kiszenia" w wiadrze wykorzystam przy robieniu wina z bławatka.
dzieki pozdrawiam
Odpowiedz
#12
xjungle-dj,
podsumowując radę Megany,
trzymanie zalanych płatków w chłodnym miejscu przez 3-y dni poważnie grozi jakimś zakażeniem. Najlepiej dodać od razu namnożonych drożdzy kiedy tylko nastaw ochłodzi sie do około 20 st. C.
Odpowiedz
#13
Cytat:[i]

1 litr kwiatu mleczu

ten litr jest ubity czy wrzucony luzem?

na jaką ilość nastawu ten przepis?
Odpowiedz
#14
1 litr - ubity kwiat mniszka w słoiku.

W oryginale na litr kwiatu przypada 3 litry wody + syrop z cukru wiec cos kolo 4 litrow.

Ja zrobilem nastaw z 2 litrow kwiatu, wiec wyszlo cos kolo 8 litrow.

Odpowiedz
#15
Cytat:Wysłane przez Megana
Do fermentatora i ja tam od razu dodaję MD (oczywiście zrobioną odpowiednio wcześniej), fermentuję tyle ile zazwyczaj dla danego surowca się przewiduje, potem go odcedzam i dalsza fermentacja w balonie.

Megana powiedz jeśli się orientujesz, ile fermantacja w fermentatorze płatków mniszka? Płatki mam już zamrożone i MD prawie gotowa..
Odpowiedz
#16
Wybaczcie chwilowa nieobecnosc w tym watku (jakos zapomnialem)

Dodałem druga czesc cukru czyli 0,8 Kg, ostatnio dodałem 1 kg a zaplanowalem na poczatku dwa razy po 0,9 :P
Zdjec z tej operacji nie bede zamieszczał .

[Obrazek: c386a3ae96cede0fmed.jpg]

Tak wyglada balon po dodaniu drugiej porcji cukru. Zdjecie troche wieksze dodalem tym razem.
Odpowiedz
#17
Dzika roża zakonczyla swoja "prace" wiec przełozylem mniszka do 10 l gąsiorka :sloik: Zobacyzmy co bedzie dalej.
Megana- zamowilem juz cukromierz(wiem ze to po czasie ale zawsze cos)
Co do zapachu to jestem mile zaskoczony ;)

[Obrazek: f23281025bbffeadmed.jpg]

Martwi mnie kolor troche bo tyle sie obczytalem o nie klarownym mniszkowym wiec sie nie dziwcie.
I wlasnie jesli chce sklarowac zieloną herbatą to ją zaparzyć po prostu i wlac i ile ?? ( Dingo pisal ze podczas burzliwej fermentacji dodaje taniny i jest klarowne)

C.D.N
Odpowiedz
#18
Dobra, wiem juz wszystko -(podziekowania dla Dingo:polewam: )
Na wszelki wypadek dodam zielonej herbaty troche. (nie za duzo):lol:
Aktualnie po 8 dniach w gasiarku wino bulka z predkoscia 18 bulgniec na minute:spoko:
Odpowiedz
#19
Wczoraj do balona trafił wywar z zielonej herbaty(1 łyżeczka herbaty + szklanka wody)
[Obrazek: 50e4a0fae267838cmed.jpg]

Pomoc rodziny okazała się potrzebna przy robieniu zdjęcia:uff:
[Obrazek: 222b375bd9b169b8med.jpg]

I tu zdjecie bez lampy ponieważ flesz zbytnio naswietla:
[Obrazek: 7495f5d2fd757fa8med.jpg]

Aktuanie wino pracuje już wolniej, na dnie wytworzyło się 2 mm białego osadu.
pozdrawiam
Odpowiedz
#20
Trzeba przyznać, że ten kolorek coś mało mniszkowy.
Moim zdaniem za krótko fermentowałeś z płatkami ty 3 dni ja 3 miesiące prawie.
Z napsiz czy w końcu przemywałeś płatki? W przepisie jest żeby przemyć najpierw a dla mnie to najgorsze co można zrobić bo się wypłukuje wszystkie pyłki i inne dobre rzeczy. Może to ułatwić fermentacje i klarowanie ale z pewnością zubaża smak.
Odpowiedz
#21
Neidi: oglądając Twoja fotorelacje też się zastanawiałem nad kolorem mojego, stwierdzajac to co i Ty(bo rodzynki nie miały na to wpływu zadnego).

Gdy dolewałem zieloną herbatę upuściłem troche w kieliszek i kolor jest paskudny(podobny do mydlin- bardziej biały niż żółty) ale jak się wyklaruje to może jeszcze mi się spodoba. W zapachu i smaku się jak na razie zakochałem ;)
Płatków nie przemywałem, poddałem je tylko działaniu słońca co by zwiędły leciutko i robaczki się wyniosły.

Zamroziłem około 4 litrów płatkow mniszka więc zrobie nastaw i podfermentuje z płatkami znacznie dłużej.
pozdrawiam
Odpowiedz
#22
Czytam, czytam ten wątek i dodam od siebie:

- 1 litr płatków na 4 l (woda + cukier) - za mało
- fermentacja w wiadrze 3 dni - zdecydowanie za krótko
- wspomaganie klarowania w ok. 20 dniu fermentacji? - zdecydowanie za szybko.


Kolejny rok robię mniszkowe wg. tego przepisu i zawsze wychodzi tak samo dobre i bez problemu się klaruje w KILKA MIESIĘCY po nastawieniu.

Pozdrawiam
Odpowiedz
#23
marG :
dzieki za rady bo jak napisałem w pierwszym poście rad tych z mniszkowym potrzebuje.

Te 3 rady o ktorych wspomniałes oraz to o czym wspomniał neidi wezme pod uwage przy nastawie z zamrożonych płatków.

A co do przepisu powiem tyle:
dużo osób na tym forum pisało że wina kwiatowe kojarzą się przede wszystkim z alkoholem w granicach 10%-12%, a aktywnych o takiej tolerancji nie ma :ysz:
więc jak juz, to zrobie na drożdzach Tokay

pozdrawiam i jeszcze raz dzięki wszystkim :)
Hubert
Odpowiedz
#24
Ja robię wszystkie wina na drożdżach IOC EFFICIENCE
(szczep wyselekcjonowany we Francji, do produkcji wina białego, różowego i lekkiego czerwonego do 15 % vol.)

Win 10% nie pijam. Preferuję 13% -15% vol.
Mniszek w tej kategorii jest rewelacyjny.

Pzdr.
Odpowiedz
#25
generalnie ja eksperymentuje ostatnio z kwiatami (taki miesiąc w końcu) i z mniszkiem też to był troche eksperyment, ale jak to określił Dingo: powinienem byc zadowolony (zapach jest :1miejsce: )

Są gusta i guściki :big:
Osobiście jesli wino mocne to słodkie, jeśli średniej mocy to wytrawne bądz półsłodkie(takie moje upodobanie).
Hubert
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości