Dziwności

Rzuć okiem na dół strony, jest tu coś nowego!!!

Tutaj przedstawiać będę dziwności, w miarę jak będę się o nich dowiadywał...

 

 

 

 

 

 

 

 


IN VINO SANITAS 

Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 12/1997 

Andrzej Sobkowiak 

STAROŻYTNI MAWIALI "IN VINO VERITAS", JEDNAK OSTATNIE WYNIKI BADAŃ POKAZUJĄ, ŻE W WINIE NIE TYLKO PRAWDA, ALE I ZDROWIE. CORAZ CZĘŚCIEJ SŁYCHAĆ GŁOSY, I TO ZE ŚWIATA NAUKOWEGO, ŻE ALKOHOL SPOŻYWANY W NIEWIELKICH ILOŚCIACH MOŻE ZAPOBIEGAĆ CHOROBOM SERCA. 
Zauważono, iż mieszkańcy południowej Francji rzadziej zapadają na choroby układu krążenia niż na przykład Irlandczycy - mimo że znacznie więcej Francuzów pali papierosy, ich dieta obfituje w tłuszcze i generalnie stwierdzono u nich wyższy poziom cholesterolu we krwi. 
Zjawisko to nazwano francuskim paradoksem. Szukając jego przyczyn, skoncentrowano się na badaniach wpływu alkoholu na zdrowie, gdyż jego spożycie, szczególnie w postaci wina, jest we Francji około dwukrotnie większe niż w Irlandii. W jaki jednak sposób ten napój mógłby chronić nas przed największym zabójcą XX wieku - chorobami serca? 
Choroby układu krążenia są powodem około połowy zgonów w wielu krajach, w tym również w Polsce. Jak wiadomo, jedną z głównych przyczyn miażdżycy naczyń krwionośnych jest cholesterol, substancja zaliczana do lipidów - tłuszczopodobnych związków organicznych (...). 
O znaczeniu tej substancji może świadczyć fakt, że piętnastu naukowców otrzymało Nagrody Nobla za różne odkrycia związane z cholesterolem lub steroidami, związkami o bardzo podobnej budowie. Dlaczego jednak cholesterol bywa tak groźny? Jest to związek o dwóch obliczach - niezbędny składnik błon komórkowych, stanowi również główny substrat do syntezy hormonów sterydowych, m.in. hormonów płciowych, jak testosteron czy estradiol, oraz hormonów nadnerczy, przede wszystkim kortyzonu. Hormony to grupa bardzo ważnych związków chemicznych, które, wiążąc się z receptorami komórkowymi, uruchamiają lub wyłączają niezbędne procesy biochemiczne. Jeśli jednak stężenie cholesterolu przekroczy pewien poziom, z dobroczyńcy staje się wrogiem. 
Cholesterol produkowany jest w wątrobie i tam po części zużywany. Większość tego związku wędruje do innych części ciała, tam gdzie jest potrzebny. Po drodze odkłada się jednak na ściankach naczyń krwionośnych, powodując ich miażdżycę.(...).
Dlaczego wino przeciwdziała miażdżycy? Zawiera ono dużo związków polifenolowych. Większości z nas fenol źle się kojarzy, słyszymy o nim zazwyczaj jako o substancji powodującej skażenie rzek. Rzeczywiście, fenol bywa związkiem bardzo niebezpiecznym. Poparzenie nim większych powierzchni ciała może prowadzić do śmierci. 
Jednak w winie nie występuje sam fenol, lecz związki o podobnej strukturze, a poza tym, jak już stwierdził Paracelsus, wielkość dawki decyduje o tym, czy coś jest trucizną. Do niedawna zresztą fenol w minimalnych ilościach dodawany był jako środek bakteriobójczy do atramentu i kleju roślinnego. 
Całkowita zawartość związków polifenolowych w czerwonym winie wynosi 1-3 g/dm3. Pochodzą one oczywiście z winogron. Świeże owoce są również dobrym źródłem tych związków, ale soki z tych owoców już nie. Prawdopodobnie przerób owoców w obecności tlenu jest powodem utlenienia polifenoli. 
Produkcja wina natomiast to proces głównie beztlenowy, więc związki polifenolowe nie są rozkładane. Poza tym, etanol wytwarzany w procesie fermentacji jest dobrym rozpuszczalnikiem związków organicznych, powodującym, że większe ilości tych substancji przejdą ze skórek i pestek czerwonych winogron do wina. 
W procesie produkcji białego wina skórki i pestki są natychmiast oddzielane od moszczu i dlatego zawartość związków polifenolowych w białym winie jest około 10-krotnie mniejsza niż w czerwonym. 
Do najważniejszych polifenoli zawartych w winie należą flawonoidy i resweratrol. Związki te mają właściwości antyutleniające. Bardzo łatwo reagują z utleniaczami, a przez to zapobiegają utlenianiu innych substancji. A zatem, dostając się do krwiobiegu, nie dopuszczają do utleniania tzw. złego cholesterolu (lipoprotein LDL) i odkładania produktów jego utleniania w arteriach. 
Jak wynika z ostatnich badań, szczególnie korzystny dla naszego zdrowia okazał się resweratrol. W "Science" 
z 10 stycznia br. (vol. 275, s. 218-220) doniesiono o przeciwrakowym działaniu tego związku. Wykazano, że resweratrol zapobiega mutacji komórek i tworzeniu się wolnych rodników, które to procesy mogą prowadzić do powstawania i rozwoju nowotworu. Związek ten aktywuje również enzym zwany reduktazą chinonową, który uczestniczy w unieszkodliwianiu substancji kancerogennych. Co więcej, wydaje się, że resweratrol hamuje także rozprzestrzenianie się nowotworu. 
Stwierdzono, że resweratrol występuje w ponad 70 roślinach, w większości jadalnych, jak na przykład winogrona czy orzeszki ziemne. Skórka winogron zawiera najwięcej tego związku i stąd jego obecność w stosunkowo dużych ilościach także w winie. Uważa się, że rośliny produkują go w odpowiedzi na stres związany z zanieczyszczeniem środowiska lub też czynnikami chorobotwórczymi. 
Z dotychczasowych badań wynika, że umiarkowane picie - 1 do 2 lampek dziennie - czerwonego, wytrawnego wina wyjść nam powinno na zdrowie. Lekarze podkreślają jednak, że równie dobrym źródłem antyutleniaczy może być dieta obfitująca w świeże owoce oraz warzywa. 
Jednakże nie tylko antyutleniacze zawarte w winie przeciwdziałają chorobom układu krążenia. W ubiegłym roku American Heart Association, organizacja zajmująca się badaniem i zapobieganiem chorobom serca, opublikowała dokument pt. Alcohol and Heart Disease, w którym zaleciła, z wielką ostrożnością, spożywanie przez osoby dorosłe jednego do dwóch drinków dziennie, przy czym przez drink rozumie się około 0.33 l piwa, 100 ml wina lub 50 ml wódki. Przyczyną tego, zdawałoby się, szokującego zalecenia była stwierdzona w wielu badaniach zależność między śmiertelnością spowodowaną chorobami układu krążenia a ilością spożywanego alkoholu, która na wykresie przypomina literę J z minimum właśnie przy 1-2 drinkach. Obecność alkoholu we krwi powoduje prawdopodobnie zwiększenie poziomu dobrego cholesterolu (HDL), który, jak już wspomniano, odpowiada za usuwanie złogów ze ścian naczyń krwionośnych i transportowanie ich z powrotem do wątroby. 
Zanim jednak poczujemy się rozgrzeszeni, sięgając po kolejny kieliszek - zastanówmy się, który to już dzisiaj i czy nie lepiej, tym razem w inny sposób, poprawić stan naszego układu krążenia?


Nic dodać, nic ująć: "...Świeże owoce są również dobrym źródłem tych związków, ale soki z tych owoców już nie. Prawdopodobnie przerób owoców w obecności tlenu jest powodem utlenienia polifenoli. Produkcja wina natomiast to proces głównie beztlenowy, więc związki polifenolowe nie są rozkładane...". Czyli wychodzi na to, że nasze domowe wina oprócz niewątpliwych walorów smakowych i cudownego działania na samopoczucie, mają także wartość leczniczą. Kolejny argument, dla którego warto zająć się ich produkcją.


Przepisy na bardzo dziwne wina np: z kawy, pasternaku, arbuzów, mlecza i wiele innych... Chcesz dowiedzieć się czegoś więcej? - kliknij!

 

 Wiesz coś dziwnego o winie? Wejdź na forum, podziel się swoją wiedzą!

 

Do strony głównej