Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Żenicha kresowa DR
Po rozpuszczeniu miodu zrobiła sie papka ,nie ma prawie płynu . Chyba coś źle zrobiłem.
Odpowiedz
Jeżeli mnie pamięć nie myli, minęły 2 tygodnie.
Proponuję zostawić to na jeszcze dwa.
Po tym czasie, zanim pomieszasz, zrób i wrzuć fotkę.
Odpowiedz
Ok .Zrobię fotki ;)
Odpowiedz
Czy ta "papka" jest gęsta czy lekko płynna?
Ostatecznie do tej "papki" wlejesz wcześniej uzyskany nalew, pomieszasz, zlejesz i odstawisz.
Tak mi się wydaje, że masz za mało alkoholu w stosunku do ilości DR. Ale to zobaczymy potem.
Odpowiedz
@drajla - mam pytanie (może głupie, ale cóż jestem nowicjuszem w tym temacie), czy owoce po zlaniu nalewu spirytusowego, zalewasz miodem płynnym (wymaga to roskrystalizowania miodu w temp do 40*C), czy też jednak skrystalizowanym :niewiem:.
Lech
Odpowiedz
Nie ma głupich pytań.
Krupiec też się rozpuści. Trwa to nieco dłużej, niż użycie płynnego miodu.
Odpowiedz
Na dzień dzisiejszy wygląda to tak :


Załączone pliki Miniatury
           
Odpowiedz
Wlej do tego wcześniej zlany nalew. Przez kilka dni mieszaj raz po raz.
Potem odstaw na kilka dni. Jeżeli dalej będzie gęste, to będziesz musiał dolać wódki.

Podaj mi dokładny skład tego nastawu.
Odpowiedz
(22-03-2017, 13:21)drajla napisał(a): Wlej do tego wcześniej zlany nalew. Przez kilka dni mieszaj raz po raz.
Potem odstaw na kilka dni. Jeżeli dalej będzie gęste, to będziesz musiał dolać wódki.

Podaj mi dokładny skład tego nastawu.

Jeśli celem dodania miodu było miedzy innymi odzyskanie alkoholu z owoców róży, to ja bym sugerowała dolanie do słoja malej ilości wody a nie nalewu. Pozwoli to rozpuścić miód i pomoże w wyciągnięciu alkoholu z owoców. Zaczynałabym od małych ilości (1/4 - 1/2 szklanki) aby nie dopuścić do nadmiernego obniżenia procentowości nalewki i zalecała cierpliwość w czekaniu na rozpuszczenie miodu w wodzie.
Odpowiedz
0,5kg suszonej dzikiej róży,
1,0 l spirytusu 60%,
0,5 l miodu,
5-6 gożdzików,
1 łyżeczka suszonego kwiaru rumianku,
1 łyżeczka suszonej mięty,
Odpowiedz
Hmm, u mnie bardzo podobnie, tylko alkoholu ~60% dałem około 1,5l, czyli ten problem z miodem czeka mnie za dwa tygodnie:D.
Pewnie dodam słoiczek (0,9l) miodu akacja z chabrem, może ta większa ilość miodu sytuację poprawi :niewiem:, zobaczymy w "praniu":D.
Lech
Odpowiedz
Dobra. Wychodzi z tego 40%, czyli ok.
Zatem wlej do tego wcześniej zlany nalew, przez 2-3 dni mieszaj energicznie parę razy dziennie, spróbuj czy Ci smakuje, potem połóż na sito kawałek płótna, wlej to wszystko, bardzo mocno wyciśnij to co zostanie, nalewkę przelej do słoika, zamknij, odstaw i za miesiąc będziesz miał sporo osadu. Jak postoi sobie pół roku czy rok, to jeszcze lepiej.
Jak w pewnym czasie zdecydujesz się na filtrowanie, to najprościej położyć na sito 3-4 kawałki ręcznika papierowego, potem zlać klarowną nalewkę i niech sobie kapie, a na końcu jak już nalewka przekapie, to, nie mieszając, wlej delikatnie resztę ze słoja. Będzie kapało bardzo powoli, czasem warto to zostawić na noc, a rano będziesz miał taką gęstą, suchawą breję na ręczniku.
Odpowiedz
Teraz sobie przypomniałem że trochę uzupełniałem nalew 60% spirytusem jak stał więc poszło troskę więcej niż litr. Suszona DR "piła" na początku . Na pewno 200-300 ml dolałem. Zastanawiałem się cy nie dolać 0,5 wódki 40% bo wala mi się w lodówce ;)
Odpowiedz
Ja bym poczekał z tym dolaniem, żeby zbyt nie rozcieńczyć. Będziesz mógł spróbować jak się prezentuje i wtedy jak uznasz dolejesz.
Odpowiedz
Nie wiem jak powinna smakować bo robię pierwszy raz ale zobaczymy ;)
Odpowiedz
Dlatego napisałem, że spróbujesz jak się prezentuje.
Odpowiedz
Dolałem 0,5 wódki i walczę ,powoli leci już prawie dwa dni ...Myślę że coś nie do końca dobrze zrobiłem , może miód się do końca nie rozpuścił nie wiem. Ciemna jak smoła wyszła, zobaczę jutro w słońcu czy chociaż troszkę jaśniejsza będzie. Próbuję jeszcze odcisnąć resztki coś tam pod obciążeniem na sicie przelatuje ale to odrobina.


Załączone pliki Miniatury
           
Odpowiedz
Wszystko robisz dobrze.
Taka pacia zawsze jest przy DR. Ile Ci wyszło tej nalewki? Duża strata?
Jeżeli już nie kapie , to co zostało zapakuj do słoika i zużyjesz np. do pieczonych mięs.
Odpowiedz
Licząc że alkoholu było 1-1,250 na początku plus 0,5 wódki ,pól litra miodu i około 100-150ml gorącej wody (końcówkę rozrobiłem podczas zlewania żeby wszystko wykorzystać co było na słoiku ) to jednak jest chyba mocna strata. Wyszło pewnie koło dwóch litrów,jutro przeleję w butelki będzie wynik.
   Coś ostatni rok mnie nie rozpieszcza raczej wszystkie nalewki jakoś mi nie smakują przy degustacji podczas zlewania. Nie wiem może jakieś marne orzechy mi się trafiły. Wiśniówka mocno wytrawna wyszła więc pewnie i na wiśnie mogę narzekać (jedyny plus to pyszne wiśnie później zasypane cukrem do tortu węgierskiego będą), kawówka za mocna , rozrobiłem i dalej mi nie podchodzi smakowo, cytrynówkę przetrzymałem i jest gorzkawa do tego prawie zero koloru. Oj chyba marny ze mnie dupa a nie twórca nalewek. Angry Chyba trzeba słoiki potłuc żeby nie kusiły ... Blush  
 Do mięsa raczej bez jakiejś obróbki cieplnej i dodatku np cukru to raczej to co zostało po ŻK się nie nadaje. Coś robiliście w ten sposób ?


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
Ja planuję resztki z ŻK połączyć z resztkami z trójniaka z DR suszonej i z resztkami DR suszonej z dwójniaka i nastawić na tym winko z DR.
A zaczynać będę od owoców z dwójniaka następnie owoce z trójniaka (dwa tygodnie), i dopiero łuski z ŻK po następnych dwóch tygodniach.:)
Lech
Odpowiedz
(05-04-2017, 18:13)Kruszyn napisał(a): Licząc że alkoholu było 1-1,250 na początku plus 0,5 wódki ,pól litra miodu i około 100-150ml gorącej wody (końcówkę rozrobiłem podczas zlewania żeby wszystko wykorzystać co było na słoiku ) to jednak jest chyba mocna strata. Wyszło pewnie koło dwóch litrów,jutro przeleję w butelki będzie wynik.
   Coś ostatni rok mnie nie rozpieszcza raczej wszystkie nalewki jakoś mi nie smakują przy degustacji podczas zlewania. Nie wiem może jakieś marne orzechy mi się trafiły. Wiśniówka mocno wytrawna wyszła więc pewnie i na wiśnie mogę narzekać (jedyny plus to pyszne wiśnie później zasypane cukrem do tortu węgierskiego będą), kawówka za mocna , rozrobiłem i dalej mi nie podchodzi smakowo, cytrynówkę przetrzymałem i jest gorzkawa do tego prawie zero koloru. Oj chyba marny ze mnie dupa a nie twórca nalewek. Angry Chyba trzeba słoiki potłuc żeby nie kusiły ... Blush  
 Do mięsa raczej bez jakiejś obróbki cieplnej i dodatku np cukru to raczej to co zostało po ŻK się nie nadaje. Coś robiliście w ten sposób ?
Przy wyborze kolejnych nalewek, to wybieraj takie jakie lubisz owoce.

Staraj się zdjęcia wrzucać pionowo, co ułatwi oglądanie. Podaż cały słoik.

Posmakuj teraz i koniecznie odstaw na rok. Zapewniam, że jak się ułoży, zrzuci osady, zlejesz, a reszt przefiltrujesz przez noc na ręczniku papierowym., to będziesz bardzo zadowolony.


Wiśniówkę dosłódź w ilości, zaczynając od 10 dkg na 1 litr nalewki, mieszaj przez parę dni, że cukier się rozpuści i próbuj. Jak coś, to pisz i coś doradzimy. BĘDZIE DOBRZE.
Odpowiedz
No postanowiłem zlać do butelek ,na dnie był osad okazało się że to chyba miód , teraz kapie powolutku na sicie. Dziwny ma to smak ale może faktycznie rok czy dwa i mnie zaskoczy. Ciemna i jak na razie mocna . Zobaczymy co będzie dalej. Myślałem,że będzie bardziej "różana" ;) . MAcie przepis na jakąś "różaną" nalewkę ?
Odpowiedz
(03-09-2017, 19:21)Kruszyn napisał(a): Myślałem,że będzie bardziej "różana" ;) . MAcie przepis na jakąś "różaną" nalewkę ?
Bardzo różana jest z samych płatków DR.
Ma Bardzo intensywny zapach, prawie jak olejek różany / perfum.

Zalecam zrobić sobie małą próbkę na 100 ml i spróbować czy będzie smakować.

Poczytaj np.  tu: http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=1571 i tu: http://wino.org.pl/forum/showthread.php?...%B3%C5%BCy
Odpowiedz
(03-09-2017, 19:21)Kruszyn napisał(a): No postanowiłem zlać do butelek ,na dnie był osad okazało się że to chyba miód , teraz kapie powolutku na sicie. Dziwny ma to smak ale może faktycznie rok czy dwa i mnie zaskoczy. Ciemna i jak na razie mocna . Zobaczymy co będzie dalej. Myślałem,że będzie bardziej "różana" ;) . MAcie przepis na jakąś "różaną" nalewkę ?


Smak się jakoś ogromnie nie zmieni, ale będzie na pewno lepszy, tak jak pisze Drajla jeśli chodzi Ci o smak płatków róży, to nalewke trzeba z płatków. Owoce mają inny smak i nalewka z nich potrzebuje dużo czasu żeby odpowiednio dojrzeć.
"Artificem commendat opus"

Odpowiedz
Witam,

mam w zamrażalniku 3,5 kg caniny z ubiegłorocznych zbiorów, jako że wino z DR już popełniłem w zimę to chciałbym natawić żenichę z tych pozostałych owoców. Chciałbym skorzystać z przepisu z początku wątku ale mam dwa pytania:

1. Czy warto "zakasać rąkawy" i wypestkować owoce po rozmrożeniu?
2. DR właśnie ładnie kwitnie, czy warto dodać do żenichy trochę świezych płatków róży i w jakiej ilości?
Odpowiedz



Skocz do: