Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Żurawinówka - ostry spirytus?
#1
Zrobiłem 5L żurawinówki ok. 35% na spirytusie firmowym z różnych źródeł - kilka rodzajów polmosu 95%, 0,7L niemieckiego 70% itp, itd. Niestety, po kilku miesiącach ciągle główną nutą jest ostry, "rzucający" spirytusowy zapach i smak...

Poprzednia żurawinówka na spirytusie z innego źródła była dużo, dużo lepsza - nadawała się do picia niemal po paru dniach. Przepis był podobny...

Czy należy spodziewać się ułożenia tych spirytusowych posmaków razem z czasem, czy też "ostre spirytusy" już takie zostają?

Jeśli tak, co można z tym zrobić? Leżakować na dębie? Mam średnio opiekane kostki dębowe - ile na litr waszym zdaniem?

Pozdrawiam, Alek
Odpowiedz
#2
Jak to świeżynka to nie bardzo miała czas się ułożyć. Daj jej odpocząć, żurawina układa się raczej długo, poza tym sama w smaku jest troszkę ostra, więc takiego smaku można się spodziewać. Jak ma 35% to nie ma prawa w ogóle drapać w język, więc kładłbym na karb czasu-parę miesięcy to nie jest dużo; za dwa lata możesz się bardzo zdziwić, no i żurawina żurawinie nierówna, więc może to też mieć wpływ. Czy jesteś w stanie stwierdzić, że używałem identycznej żurawiny? Spirytus też zmieniłeś, więc to również może odgrywać pewną rolę.

Podaj przepis dokładny i będziemy radzić.
Odpowiedz
#3
Ja bym nieco wtrącił do tego co napisał Mistrz. Zrobiłem żurawinę 3 lata temu (i parę miesięcy już). W smaku jest taka ostra - robiłem jak farmaceutów. Więc mogę Ci podesłać próbkę, jeśli masz to samo - to trzeba kombinować z jakimś sensownym kupażem.
Pozdrawiam
Karol
Odpowiedz
#4
Przepis niestety zapodzialem gdzies po drodze, ale jestem pewien ze obydwie zrobilem niemal tak samo: zalalem spirytusem pokruszone owoce z dodatkiem Rohapectu, po 24h odcedzilem, zalalem ponownie na 24h, potem cukier. Wyciskane dosc mocno.

Zurawina z roznych zrodel w obydwu przypadkach, ale w drugim naprawde przebija mocny, spirytusowy zapach i smak - nie tyle mi to przeszkadza, co znajomym, ktorzy poprzednia zurawinowke wykonczyli zanim zdazyla sie ksiazkowo ulozyc i byli wniebowzieci ;-) Stawiam wiec na roznice w spirytusie.

Jesli nie ulozy sie powiedzmy w rok, jaki kupaz proponowalibysce?
Odpowiedz
#5
Proponuję dodać samej wanilii. Zrób próbę na 0,5l nalewki z dodatkiem 1/2 laski, potrzymaj 2 tygodnie mieszając codziennie. Po tym czasie powąchaj i posmakuj.
Odpowiedz
#6
Dużo zależy od żurawiny. Czy była już dojrzała czy tez było sporo jasnych zielonawych, białawych jagód. Robiłem dwa lata temu (2010) i była ostra i zamierzałem w 2011 pomieszać że świeżą. Jednak po roku nie do poznania mocna ale już spirytus nie tak wyczuwalny. A świeża z 2011 roku już po 2 miesiącach była dobra. Ponadto większość przepisów, z którymi się zetknąłem mówi o trzymaniu nalewu od 3 tygodni w górę. Zatem te 24 godziny to trochę krótko żeby wyciągnęło z żórawinki wszystkie dobroci, może ten czas maceracji jest powodem ostrości. Daj zatem czas tej nalewce na ułożenie.
Odpowiedz
#7
Zurawina byla raczej swieza, mrozona ze sklepu (kanadyjska). Poprzednio najprawdopodobniej lokalna, irlandzka - ale nie dam sobie niczego uciac, bo dostalem ja luzem.

Sprobuje z wanilia na malej probce, chociaz nie jestem przekonany do tego polaczenia smakowego.

Dziekuje wszystkim! :-)
Odpowiedz
#8
Jeśli czuć za mocno alkohol, to spokojnie - ułoży się.
Moja ma taką goryczkę, która nie pochodzi od spirytusu.
Zgadzam się, te 24 godziny to trochę bardzo mało.
Odpowiedz
#9
To nie do konca sam alkohol, raczej cos w stylu "bukietu" taniej wodki... No i wlasnie dlatego obawiam sie, ze podobnie jak tania wodka, z czasem sie nie ulozy...

A z zurawin po dwoch nalewaniach po 24h i zasypaniu cukrem zostaly polprzezroczyste wiory - niemal caly kolor i smak przeszedl do nalewki (to chyba zasluga Rohapectu).

Poza tym problemy z tego co rozumiem moga pojawic sie przy zbyt dlugich nastawach, szczegolnie pestkowcow - ale zeby zbyt krotkich?
Odpowiedz
#10
No żurawinę możesz spokojnie trzymać dłużej. To chodzi o takie pestkowce jak śliwki, wiśnie, czereśnie:)
Odpowiedz
#11
(18-03-2012, 12:45)muddy13 napisał(a): No żurawinę możesz spokojnie trzymać dłużej. To chodzi o takie pestkowce jak śliwki, wiśnie, czereśnie:)

I to jeśli trzyma się z pestkami dłużej jak 3-4 tygodnie. A te przytoczone owoce to można wydrylować. Gorzej z tarniną czy czeremchą, tego nie da się wypestkować. A zwłaszcza z czeremchą, z niej to szybko pestki puszczają. Mi po 2 tygodniach już mocno migdałem pachniało.
Odpowiedz
#12
Mnie się wydaje że powodem tego "ostrego" smaku, jest nierektyfikowany spirytus pochodzący z niepewnych źródeł , zawierający fuzle które są nie do usunięcia.



Skocz do: