Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
18 poznański zlot winiarzy 20.02.2016 Graby koło Nekli
#1
Jak co roku w okresie karnawału lub tuż po nim organizujemy zlot winiarzy.

Tradycji musi się stać zadość i w tym roku także planujemy spotkać się w miłym towarzystwie winiarzy, miodosytników, nalewkowiczów, piwowarów oraz innych domotwórców.

Miejscówkę mamy fajną ale może ktoś ma coś do zaoferowania- jakieś sympatyczne miejsce gdzie możemy posiedzieć do późnych godzin nocnych.

Termin do ustalenia , jeśli nie będzie innych propozycji niż DK Kopernik to wstrzelimy się w wolne terminy.

.....................................................................................................................................................

Termin i miejsce ogarnięte.
Lista uczestników ( jak ktoś chętny to pisać )

1. Marmur + 2
2. Kargulena + LP
3. Plecionka + Aldonka
4. Kasia + Maciej
5. Small
6. Hanka
7. Jurdziu
8. Taśmol
9. Kubson 
10. Przemo_P
11. Witek
12. Maciek + ?
13. Edek
14. Alinka
Odpowiedz
#2
Kopernik może być.
Odpowiedz
#3
:)  czekam
wino - wszystko to co jest na świecie do picia za wyjątkiem tego co winem nie jest
Odpowiedz
#4
Co prawda starozytni Eskimosi twierdzili nie powinno się szokować organizmów gwałtownymi zmianami , ale... pozwolę się wyłamać od tej zasady:

Co mam czyli zalety miejscówki:
- domek w budowie ( taki jak w mojej stopce)
- klimacik górskiego schroniska
- położenie na skraju lasu
- rozpalony kominek i ciepłe grzejniki
- trzy stoły i ok 23 miejsc siedzących od zaraz ( ławy , krzesła itp)
- lodówka
- czajnik elektr i jeden palnik gazowy
- zimna i ciepła woda
- trójnóg z grillem stalowym na którym można zagrzać kiełbaski czy inne mięsiwa o każdej porze roku o ile nie leje deszcz i nie ma śnieżycy
- dwa opuszczane garnki do trójnoga ( 14 l i 6l) gdyby były jakieś zupki itp
- absolutny brak ograniczeń czasowych
- sąsiedzi w odległości nie bliższej niż 200 m - raczej dołączą zamiast przeszkadzać
- bezproblemowy dojazd

Czego nie mam, czyli wady:
- muszę całość sprzątnąć i poprzestawiać niepotrzebne sprzęty :D ( moja żona zakwalifikuje to do zalet ;) )
- nie ma kanalizacji, w związku z czym ew. potrzeby trza załatwiać w latrynce
- jedyną zaletą latryny jest to że jest
- brak kanalizacji oznacza, że spotkanie musi się odbyć przy naczyniach jednorazowych
- tylko jeden palnik gazowy
- konieczność dojazdu ok 35 km od Poznania - okolice Nekli , można się jednak zorganizować i połączyć środki transportu dla kilku osób naraz

Poniżej lokalizacja - pod mapą satelitarną powinny się pokazać zdjęcia budynku:
https://www.google.pl/maps/place/Graby/@...94!6m1!1e1
Odpowiedz
#5
@marmur dzięki za inicjatywę. Oferta godna do przemyślenia jednak widzę pewne ale - niestety odległość od Poznania. Fajnie by było zorganizować taki zlot ale z noclegiem. Problemem jest to , że wiele osób musi wracać o różnych godzinach, mamy gości także spoza Poznania. Ale temat warty przemyślenia na wiosnę lub lato.

Postaram się dogadać termin z Kopernikiem i dam znać co i jak.
Odpowiedz
#6
Jasne - to była tylko luźna propozycja. Ominie mnie sprzątanie ;) Pzdr
Odpowiedz
#7
A moim zdaniem propozycja super. I tak dzień po zlocie przeznaczamy na odpoczynek/ powrót, więc czemu nie poodpoczywać przez chwilę razem :-)
Sala w Koperniku jest super, ale ma sens tylko przy stosunkowo dużej liczbie uczestników (myślę że powyżej 20 osób) .
Ze swej strony mogę przenocować w Poznaniu/ podrzucić na dworzec, itp. ewentualnych zlotowiczów spoza Poznania.
Oczywiście najpierw musimy jeszcze ustalić termin
Odpowiedz
#8
Mi się pomysł podoba , ale czy da radę tam pokotem pospać o tej porze roku.
Odpowiedz
#9
(14-01-2016, 11:04)Han_ka napisał(a): A moim zdaniem propozycja super. I tak dzień po zlocie przeznaczamy na odpoczynek/ powrót, więc czemu nie poodpoczywać przez chwilę razem :-)
Sala w Koperniku jest super, ale ma sens tylko przy stosunkowo dużej liczbie uczestników (myślę że powyżej 20 osób) .
Ze swej strony mogę przenocować w Poznaniu/ podrzucić na dworzec, itp. ewentualnych zlotowiczów spoza Poznania.
Oczywiście najpierw musimy jeszcze ustalić termin

W stu procentach zgadzam się ze zdaniem Hani, bo jak tu odmówić kol. @marmur - Markowi propozycji spotkania się w tak miłych i sympatycznych okolicznościach natury i otoczenia. Oczywiście jeżeli będzie istniała możliwość położenia się pokotem w śpiworach nad ranem ;) . A w ogóle kto śpi na zlocie :D
Warto rozważyć propozycję Marka na forum. W takich okolicznościach myślałbym poważnie o przyjeździe na zlot poznański :P
Pozdrawiam
Paweł


W życiu piękne są tylko chwile,tak,tak..
Odpowiedz
#10
Szanowni "Zlotowicze" :)
Moja propozycja wywołała nieco zamieszania - dla jasności , wskazałem jedynie pewną opcję. Zdaję sobie sprawę z pewnych niedogodności, które wypunktowałem w pierwszym poście. Wiem, że macie już doświadczenie przy konstruowaniu tego rodzaju spotkań i jestem przekonany, że macie opanowane realia organizacyjne.
Z propozycją wyszedłem przeczytawszy informacje o poprzednich zlotach - wynikało z nich, że w spotkaniach uczestniczyło ok 20 osób oraz, że lubicie pośpiewać. Obie te kwestie wydały mi się kompatybilne z miejscówką którą zaproponowałem :)

Dla uściślenia podam dodatkowe informacje:

1) Dysponuję pomieszczeniem ok 35 m2 - w zamierzeniu będzie to salon z kominkiem i aneks kuchenny. Poniżej zamieszczam dwa zdjęcia jak to wygląda w realu - choć nie widac całosci pomieszczenia, daje pewien ogląd sytuacji.
https://lh5.googleusercontent.com/-9iKBF...G_2491.jpg
https://lh4.googleusercontent.com/-l6_Jg...G_2495.jpg

2) Co do ogrzewania - jak widać na zdjęciach, jest kominek, który poprzez bufor i sterowniki ogrzewa cały budynek. Podczas zimy rozpalam tylko w trakcie większych, lub długotrwałych mrozów by nie zamarzły instalacje wodne. Siłą rzeczy budynek jest wychłodzony, jednak w ciągu kilku godzin jestem w stanie uzyskać w nim komfortową temperaturę.

3) Obecny aneks kuchenny to po prostu mały regalik z naczyniami i podstawowymi przyborami kuchennymi. Do dyspozycji 1 lub 2 czajniki i palnik gazowy. Zawsze może ktoś przywieźć drugi, choć przy sprzyjającej pogodzie , wzorem traperów można część jadła podgrzać na trójnogu lub w garnkach nad ogniskiem. Robiliśmy to nawet w czasie silnych mrozów i było z tym więcej zabawy niż problemów :) Drewno oczywiscie zapewniam.

4) Sprawa noclegów - myślę, że najważniejsza. Można to rozwiązać na dwa sposoby.

- oczywiście nie mam nic przeciwko temu, by po biesiadzie zlotowicze ( a przynajmniej jakaś ich część ) zaległa sobie pokotem. Jednak przemawia we mnie troska o Wasz komfort. Mam do dyspozycji dwa łozka składane pełnowymiarowe, trzecie łożko polowe dość wąskie i jedno krótkie łozko zbite z desek dla dziecka - na tym ostatnim zmieści się niewysoka osoba. Dla reszty pozostaje gleba, ale biorąc pod uwagę , że posadzka jest wychłodzona i nie nagrzeje się wciągu kilku godzin, komfort noclegu dla tych osób byłby dyskusyjny. Chyba, że mam do czynienia z twardzielami ;) Jest też opcja, że ktoś pójdzie sobie spać na pięterko - jest ono niewykończone, tylko w częsci zamiast podłog sa położone płyty osb. Nie ma tam ogrzewania, ale temperatura jest porównywalna z parterem bo całe ciepło i tak idzie w górę. Śpiwory nieodzowne.

- drugie rozwiązanie, bez noclegu - każdego kto dojedzie pociągiem do Nekli, mogę odebrać z dworca i dowieźć na miejsce. Nie jest to dla mnie problem.
I teraz tak - w sytuacji, gdyby spotkanie miało się odbyć na Kopernika, jest płatność za użyczenie lokalu, która uiszczają wszyscy uczestnicy zlotu. Gdyby zlot odbywał się u mnie - lokal jest darmowy, natomiast można się złożyć solidarnie na busika 15-20 osobowego, który o wyznaczonej godzinie odwiózłby zlotowiczów do Poznania, Sądzę, że koszt takiego przewozu byłby mniejszy niż koszt wynajęcia lokalu.

Wszystkie te dywagacje dotyczą sytuacji, gdy mówimy o zlocie liczącym od kilkunastu do dwudziestu paru osób.
Domyślam się, że dorocznym organizatorem jest tasmol i jemu bez szemrania trzeba pozostawić decyzję co i jak :)
Odpowiedz
#11
Nie wszyscy są z Poznania, więc przynajmniej dla mnie odpada busik. Chyba ,że odjazd byłby gdzieś z dworca , wtedy do Poznania dojadę pociągiem.

Kopernik jak dla mnie jest już trochę nudny, i jak jest nas mało ,to tak giniemy jakoś . Lubię kameralne wnętrza.
Odpowiedz
#12
Z tym komfortem bym nie przesadzała :-)
Ja akurat należę do tych twardzieli, mam własny śpiwór puchowy, w którym żadna temperatura mi nie straszna i karimaty.
Rodzinnie śpiwory takie mamy dwa, i pewnie ze 4 karimaty. Jakby co, mogłabym chyba jeszcze coś zorganizować.

Czekam na pozostałe opinie...

Hanka
Odpowiedz
#13
Witam
Pomysł fajny ::) ja też reflektuję na glebę (o ile termin podpasuje). Dla tych, których gorąc będzie rozpalał oferuje zimne piwo :):):) a jak bedzie zimno zrobimy grzańca. Na wszelki wypadek wezmę jakiegoś belga aby % było więcej :)
Odpowiedz
#14
Brzmi ciekawie, kameralność może być. Myślę, że jak do Poznania pociągiem dojadę, to i do Nekli też dotrę. Śpiwór mam, nalewki też chyba jakieś ... Większe gotowanie na miejscu raczej odpada, wstępnie przygotować różności, potem tylko dokończyć temperaturowo. Wprawdzie Poznań łatwiejszy - ale jak ludzie fajni, to nawet można poświęcić się i narazić na bliższy kontakt z naturą - co mi tam, raz się żyje, ponoć przyroda bywa ciekawa  ;) przynajmniej tak słyszałem ... ::D A - najwyżej posiedzę przy kominku.
wino - wszystko to co jest na świecie do picia za wyjątkiem tego co winem nie jest
Odpowiedz
#15
Też uważam , że Kopernik na taką liczbę osób jak było ostatnio jest za duży.
Można zorganizować dwie grupy :
1. Koczująca na miejscu
2. Wracająca busem do Poznania

Jak to sprawnie ogarniemy może być fajnie.
Osoby niezmotoryzowane dołączą się do tych "bogatszych" aby nie było pustych przebiegów.

Marmur to sobie narobiłeś ;)

To dla jasności piszcie kto biwakuje a kto wraca aby to sensownie ogarnąć.


Taśmol - biwakowanie + 2 miejsca w samochodzie ( Kasia_Z i Maciek mają rezerwację - no chyba , że postanowią inaczej)

ps. Marmur teraz doczytałem , że to Graby. Kurde znam to miejsce. Rodzina, żony miała tam działkę.
Odpowiedz
#16
(16-01-2016, 00:04)tasmol napisał(a): Też uważam , że Kopernik na taką liczbę osób jak było ostatnio jest za duży.
Można zorganizować dwie grupy :
1. Koczująca na miejscu
2. Wracająca busem do Poznania

Jak to sprawnie ogarniemy może być fajnie.
Osoby niezmotoryzowane dołączą się do tych "bogatszych" aby nie było pustych przebiegów.

Marmur to sobie narobiłeś ;)

To dla jasności piszcie kto biwakuje a kto wraca aby to sensownie ogarnąć.


Taśmol - biwakowanie + 2 miejsca w samochodzie ( Kasia_Z i Maciek mają rezerwację - no chyba , że postanowią inaczej)

Taśmol - biwakowanie + 2 miejsca w samochodzie ( Kasia_Z i Maciek mają rezerwację - no chyba , że postanowią inaczej)
Kargulena +1 - biwakowanie + 2 miejsca w samochodzie ( pod warunkiem że termin "podpasi")
Pozdrawiam
Paweł


W życiu piękne są tylko chwile,tak,tak..
Odpowiedz
#17
Jeśli więc gleba, latryna i indianska hacjenda nie przerażają nikogo, to od jutra zaczynam sprzątanie i przestawianie gratów. W hurtowni postaram się o odpowiednią ilość naczyń jednorazowych. Najważniejsze jest teraz ustalenie liczby uczestników zlotu choć tylko jakaś niespodziewana duża ilośc chętnych może zmienić plany dot miejscówki .

Może wstępnie ktos zaproponuje jakąś datę ?

Na czas zliotu rozważam wyłożenie posadzki grubymi płytami OSB. Poprawiłoby to znacznie komfort cieplny nocujących glebowiczów. Płyty mam w pomieszczeniu obok salonu - niestety w pojedynkę trudno mi będzie nosić to cięzkie ustrojstwo. Gdyby ktos mógł przyjechać nieco wczesniej może byśmy dali radę - trzeba to zrobić przed spotkaniem bo potem nie będzie juz czasu i miejsca na takie zabawy. No i po imprezie wynieść z powrotem.

Dobrze byłoby wraz z listą obecności okreslić mniej więcej co kto przywiezie, by niepotrzebnie nie powielać towarów płynnych i stałych. Wiedziałbym tez czy przygotowac ognisko z trójnogiem.

Tasmol - tak , to Graby. Mam zamiar na starość przenieść się na stałe. Z wyjątkiem zlotów winiarzy , cisza i spokój ;)
Odpowiedz
#18
No termin istotna sprawa. Trzeba się zorganizować itd. My w Radgoszczy zawsze na podłodze spaliśmy nawet na pękniętym materacu :) tak więc my na podłodze chętnie - odpowiednio się przygotujemy.
Zabiorę:
- piwo
- pasztet
- jakąś sałatkę lub ciasto
Odpowiedz
#19
Tożsamo - termin istotny.
Do Poznania dojadę pociągniem, potem szukam chętnego do podtransportowania mnie. Przewiduję noclegowanie.
Zabiorę:
- nalewki
- sałatki różne
- szpajzę Teściowej Anny (czyli czekoladowo - orzechową, dano temu przywiozłem do Poznania)
- cóś mięsnego do podgrzania
- kieliszki
wino - wszystko to co jest na świecie do picia za wyjątkiem tego co winem nie jest
Odpowiedz
#20
Wstępnie i ja się piszę na biwakowanie. Oczywiście jak termin będzie odpowiedni.
Krzysztof


Zapraszam na stronę:Piwo
i na tę stronę:Polskie Stowarzyszenie Piwowarów Domowych
Odpowiedz
#21
Ooo, ta szpajza pamiętam [Obrazek: obiad.gif]
Odpowiedz
#22
To może z braku chętnych wstępnie zaproponuję termin - ostatnia sobota karnawału 6 lutego.
Odpowiedz
#23
(16-01-2016, 22:47)marmur napisał(a): To może z braku chętnych wstępnie zaproponuję termin - ostatnia sobota karnawału 6 lutego.
 
Mi termin pasuje.
Pozdrawiam
Paweł


W życiu piękne są tylko chwile,tak,tak..
Odpowiedz
#24
Może być.
Odpowiedz
#25
Qrcze - ten i następny weekend odpada. Sorry.
wino - wszystko to co jest na świecie do picia za wyjątkiem tego co winem nie jest
Odpowiedz



Skocz do: