Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
A może by tak...
#1
Tak sobie ostatnio nastawiałem:
wiśniaka i wiśnówkę, dereniaka i dereniówkę, berberysiaka i berberysówkę...... Wszystko do pary.
I naszła mnie myśl taka.
Nalewkarskim przebojem ubiegłego roku była nalewka na dojrzałych orzechach, a jakby tak miód taki do kompletu nastawić?
Klarować się pewno będzie szpetnie bo i nalewka osad zrzuca uporczywie. No i te przyprawy wsród których rum i cukier trzcinowy znaczenie ma niebagatelne.
Zapraszam do dyskusji.
Jacek
Odpowiedz
#2
Trójniak na orzechach po Krzyżacku? Amatorzy takiego trunku (a może nawet wielbiciele) znajdą się z całą pewnością. Cukier trzcinowy raczej się zgubi w trakcie fermentacji ale po jej zakończeniu wzmocnienie rumem... Dlaczego nie? To może być ciekawe doświadczenie smaku.
Ja się zastanawiałem nad DR z rumiankiem i miętą (Żenicha kresowa) jako "udziwnienie" klasyki.
Odpowiedz
#3
Cukier trzcinowy można pominąć,większość dosładza nalewkę miodem ,więc wydaję się ze tylko rum i orzechy,jednak pytanie czy orzechy oddadzą tyle smaku w słabszym bądź co bądź trunku,maceracja przebiega wszak w jakichś 60-70%?
Odpowiedz
#4
Jak to zwykle z nalewkami bywa są dwie wersje.
1. najpierw upij potem posłodź i ta odpada
2. najpierw posłodź potem upij i ta wersja mi odpowiada
Słodzi się przecież sytą miodową (coś koło półdwójniaka) z przyprawami i rumem.
I niech się orzeszki wymacerują przez czas przepisany.
Tej właśnie "zalewy" użył bym jako drugiej raty do kończącego fermentację półtrójniaka.
Ciekawe czy orzechowe smaki, aromaty pozostaną w gotowym miodzie i czy nie wyjdzie zbyt mdły.
Bo jeśli dokwasić to czym żeby się komponowało.
Jacek
Odpowiedz
#5
Dodanie rumu czyli % ,tak jak mówisz po skończeniu fermentacji bo podobnie jak w porto mocny alkohol zatrzyma fermentację. Biorąc pod uwagę,że miód ma mniejszą moc niż nalewka to i orzechowe aromaty nie muszą być tak mocno skoncentrowane by były widoczne.
A dokwaszenie jeśli będzie potrzebne to chyba tylko sokiem cytrynowym (będzie dodatkowa nuta aromatyczna).
Odpowiedz
#6
Rum nie dla % ale dla aromatu jest go mniej niż 12 część owej syty miodowej. Przed użyciem aromatu rumowego (takiego do ciast) się wzdragam bo co on ma wspólnego rumem. Przecież to sama chemia tylko pachnie podobnie.
Jacek
Odpowiedz
#7
Nosiłem się z zamiarem zrobienia takiego miodku odkąd "wypaliła" moja nalewka orzechowa:) Nastawiłem ją na dwa sposoby - mówiłem o tym R-Jackowi - w jednej najpierw spiryt na orzechy a w drugiej najpierw miód z dodatkiem rumu. Po 6-ciu tygodniach miód zlany z orzechów miał bardzo przyjemny smak, poprostu miód orzechowy:) . Wtedy pmyślałem czy nie warto nastawić trójniaka orzechowego. Lecz dopiero teraz widzę, że trza się wziąć za realizację dawnego pomysłu i stanąć w konkury:diabelek:
Zatem zaczynam układać plan, składniki oraz sposób wykonania i nastawię eksperymentalnie 10 literków. Pochwalę się tym co "umajtałem" i raz po raz zdam relację z postępów.
R-Jacek podejmuję wyzwanie:)
Odpowiedz
#8
A ja z wielką przyjemnością będę kibicował czytając raporty z postępów ;)
Odpowiedz
#9
To jeszcze powiedzcie jak toto sie będzie nazywało :nie_powiem:
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#10
Cytat:Wysłane przez seal69

Ja się zastanawiałem nad DR z rumiankiem i miętą (Żenicha kresowa) jako "udziwnienie" klasyki.

Tak też zrobiłam, polecam bardzo.
Odpowiedz
#11
Cytat:Wysłane przez TEQUILA
To jeszcze powiedzcie jak toto sie będzie nazywało :nie_powiem:

Jak sami nie damy rady wymyślić to się ogłosi konkurs;)

Jacek
Odpowiedz
#12
Cytat:Wysłane przez Natka
Cytat:Wysłane przez seal69

Ja się zastanawiałem nad DR z rumiankiem i miętą (Żenicha kresowa) jako "udziwnienie" klasyki.

Tak też zrobiłam, polecam bardzo.

Zrobiłaś miód a'la Żenicha kresowa :pytajnik:
Kiedy? Jak? Proporcje? Metoda? Efekty? Jak na spowiedzi proszę...
Odpowiedz
#13
może trzymając się dotychczasowego brzmienia miodów owocowych, "Orzeszniak" ?:)
szkoda, że nie z laskowych bo "Laskowik" brzmi swojsko jakoś:diabelek:
Odpowiedz
#14
Heeheehe Dobre, baaaardzo dobre Ryszardzie. Może jeszcze "Orzeszniak" nazwać "Ożyszniakiem"? ;)
A rozwijają temat to jeśli nalewka to "Orzechy po Krzyżacku" to miodzik powinien zwać się "Pruskim"....
Odpowiedz
#15
Po wyeliminowaniu cukru trzcinowego będzie to niewątpliwie miód pitny
w rozumieniu tradycyjnym.
Komu by zaś dodatek rumu przeszkadzał może zawsze na 100 l nastawu dodać 3 krople p r a w d z i w e g o olejku rumowego bądź odpowiednią ilość melasy trzcinowej.
Drugi człon od nazwy dominującego składnika aromatyzującego którym jest orzech .....

Jacek

Edit: Żaden mi tam Krzyżacki albo Pruski
Odpowiedz
#16
W nalewce dominująca nuta, to ta charakterystyczna garbnikowa tępość ,więc analogicznie miód powinien ten efekt posiadać,co uzyskać można używając ubiegłorocznych orzechów w odpowiedniej ilości.
Uważam ze wtedy nie będzie trzeba dokwaszać.
Odpowiedz
#17
Słusznie Macieju uważasz. Po spróbowaniu też do tego wniosku doszedłem ale Tequila zwiódł mnie na manowce dywagacji na temat nazwy.
Próbowałem nastawu na orzechach z tegorocznego zbioru i moim zdaniem ta świeża skórka którą można było zdjąć w momencie łupania orzechów efekt ten potęguje. Mówiąc trywialnie świeża jest bardziej gorzka niż wysuszona.
Jacek
Odpowiedz
#18
Myślę,że dodatek gryczanego bardzo wskazany,może nawet zastąpić rum jeśli ktoś go nie lubi.
Odpowiedz
#19
Zatem nastawię miód bez rumu i trzcinowego cukru.
Z porady gryczanej skorzystam, też mi po głowie chodziła ale nie miałem dobrej gryki. Już mam.
Orzeszki oddając swoje walory brzeczce pobierają kontrybucję w postaci spadku Blg około 10-12 stopni.
Gryki dodam tyle aby doprowadzić do trójniaka.
Bazowy homogeniczny nastaw też będzie trójniak.
Jakichś "korzonków" dla dopieszczenia smaku też nie zawaham się dodać.
Zobaczymy co z tego wyjdzie.
Jacek
Odpowiedz
#20
Tak myślałem Jacku o tym miodzie, jak można go zrobić dla uzyskania najbardziej zbliżonych aromatów do nalewki i.... A gdyby tak do przefermentowanego nastawu trójniaka dodać esencję powstałą z maceracji orzechów w czystym rumie?
Odpowiedz
#21
Niewątpliwie tak byłoby najłatwiej choć pewną sztuczkę należałoby zastosować. Pozostawmy to, tfu, "profesjonalistom".
Nasza zabawa polega na tym aby stworzyć jak najlepszy miód metodami stosowanymi przez naszych pradziadów.
No i gdzie tu miejsce na tą nutkę niepewności. Uda się czy nie.
Zabiją drożdże ten orzechowy smak czy jednak pozostanie.
Z ciekawości to nawet macimbrimby bym do miodu dodał żeby się upewnić że na prawdę tak dobrze smakuje.
Jacek
Odpowiedz
#22
Zabawa zabawą ale tu o przednią jakość trunku chodzi.... A pradziadowie orzechy to co najwyżej do wypieków dawali a miód to i owszem tradycyjnie.... pili. ;)
Odpowiedz
#23
mój plan jest taki, część miodu przeznaczonego z całości na nastaw, poleje się na orzechy może z minimalną ilością rumu.
Co najmniej miesiąc maceracji. Następnie zlany, miodowo-orzechowy macerat połączę z resztą miodu i proporcjonalnie, wodą. Oczywiście nie obejdzie się bez G995 - na wszelki wypadek gdyby rum zachował zbyt duże stężenie - i zwiększona nieco porcją DAF'u i B. Sprawdzę po fermentacji co pozostało z zamierzonych walorów smakowych i dalej bedę sie martwił:).
drugiego nastawu i sposobu na razie nie zdradzę, to zupełnie wariacki pomysł:diabelek:

pozdrawiam
Odpowiedz
#24
Trzeba by przygotować wyciąg orzechowy bardziej stężony.
Kilka razy macerować kolejne porcje orzechów bez sensu bo orzechy w końcu rum cały wypiją.
Macerować jedną porcję orzechów i dużą ilość odartych z nich skórek
pewno dało by efekt najlepszy, bo skórki można by wycisnąć, ale w tym roku już niewykonalne.
Można też pewno zamiast skórek dodać większą ilość przegródek co niektórzy czynili ale ja nie próbowałem.
Próbę wykonam w laboratoryjnej skali dla zaspokojenia ciekawości.
Miody czyste mam w fazie dojrzewania a rum da się kupić.
Jacek
Odpowiedz
#25
Tak sobie myślę, a może dodać suszone liście?
Do zielonych orzechów dodaje się zielone liście,może jest to sposób.
Odpowiedz



Skocz do: