Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Beczki - wskazówki
#1
Stałem się przypadkowo, zupełnie za darmo i niespodziewanie właścicielem dwóch beczek dębowych. Problem jest tej natury, że tej większej, nie mam czym napełnić.
Beczka nienapełniona, zgodnie z moją wiedzą, rozeschnie się i jej funkcjonalność zostanie ograniczona wyłącznie do celów estetycznych. Chciałbym tego uniknąć.
Wczoraj napełniłem ją po korek wodą (tj. obie, ale na tą drugą znajdę sposób, bo to tylko 5 l). Zastanawiam się co dalej? Siarkować wodę? Wylać wodę, zrobić nastaw i fermentować w beczce? Proszę o rady, bo nie chciałbym niepotrzebnie nie wykorzystać możliwości.
pzdr
fea
Odpowiedz
#2
A jakiej wielkości jest ta 2 beczka??
Generalnie można beczę zalać wodą z piro i może tak sobie stać np 2 tygodnie, potem wymiana, ale szkoda beczki.
Fermentacja w beczce to w dzisiejszych czasach nieporozumienie i zbyteczny kłopot, nie ma jak wyczyścić wnętrza beczki po fermentacji, kiedyś robiono beczki do fermentacji z obszerną "wronką" w celu umożliwienia czyszczenia.
Odpowiedz
#3
Na oko, 25-30 litrów. Jeśli to ważne mogę policzyć z wymiarów. Więc co radzisz? Właśnie szkoda mi wyciągać aromaty do wody, a później do sedesu... ale jaką mam alternatywę? Jeśli mam?
pzdr
fea
Odpowiedz
#4
W zasadzie nie masz specjalnie wyboru tylko woda i piro, no chyba, że uda się znaleźć na Forum kogoś z winem ale bez beczki i porozumieć.
Odpowiedz
#5
Beczkę w dzierżawę i podział zysków po roku :lol:
Gdzieś ostatnio czytałem o inwestowaniu w wino beczkowane. Zysk po 2-3 latach ponad 250% . Ale chodzi o wina francuskie i kwoty kilkutysięczne .
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#6
Fea, a nie lepiej było najpierw zapytać, a potem robić? Nowa beczka, nigdy nie napełniana, może sobie stać pusta, choćby sto lat. Ale po pierwszym napełnieniu (co właśnie zrobiłeś), musi być już pełna do końca życia. Woda + piro, i to nie mało - jakieś 0,2%. Roztwór wymieniaj co 2-3 miesiące.
Odpowiedz
#7
Maciej, zawiodłeś mnie na skraj rozpaczy :/ No ale dobrze wiedzieć. Mądry Polak po szkodzie. Czy dobrze licze, że do dużej beczki mam wsypać kilkadziesiąt gram piro? Nigdy takimi ilościami nie operowałem, dlatego chce się dopytać czy wszystko z przecinkami ok z dwóch stron.
Beczka darowana, głupio się pozbywać bo to prezent. Więcej problemów niż korzyści jak narazie...
Dzięki wszystkim za pomoc.
pzdr
fea
Odpowiedz
#8
Cytat:Wysłane przez Maciej
Fea, a nie lepiej było najpierw zapytać, a potem robić? Nowa beczka, nigdy nie napełniana, może sobie stać pusta, choćby sto lat. Ale po pierwszym napełnieniu (co właśnie zrobiłeś), musi być już pełna do końca życia. Woda + piro, i to nie mało - jakieś 0,2%. Roztwór wymieniaj co 2-3 miesiące.
Niestety to racja. Dodatkowym zabezpieczeniem pustej beczki jest jej dokładne zafoliowanie. Dzięki temu ani nie oddaje własnej wilgoci ani tez nie przyjmuje więc teoretycznie nie ma prawa się zeschnąć przynajmniej w odstępie kilkunastu miesięcy.

Teraz jak po zalaniu drewno nasiąkło już bałbym się taką beczkę foliować - za duża wilgotność może np. zapleśnieć w środku. Nie pozostaje więc nic innego jak zrobić wino i zalać. Albo skorzystać z oferty TEQUILA
Odpowiedz
#9
Najlepiej w dzierżawę puscic i nastawić wino, a gdy będzie gotowe beczkę odebrać i zalać winem
Odpowiedz
#10
Cytat:Wysłane przez fea Czy dobrze licze, że do dużej beczki mam wsypać kilkadziesiąt gram piro? Nigdy takimi ilościami nie operowałem, dlatego chce się dopytać czy wszystko z przecinkami ok z dwóch stron.
Dobrze liczysz. Woda to nie wino - nie ma alkoholu i całe działanie konserwujące musi pochodzić od SO2.
Jest rada: zrób szybko wino wiśniowe - sezon w pełni, wiśnie tanie i beczka dobrze im robi. Zrób nadmiar, bo wino z beczki szybko paruje. Licz co najmniej 10% rocznie na dolewki (10% jeśli beczka jest dobra, jeśli klepki są cienkie, może być nawet i 30%).
Rozumiem, że beczka jest przygotowana - wypalona i wyługowana? Jeśli nie, zepsujesz tą beczką każde wino.
Odpowiedz
#11
Niestety Maciej nie mam pojęcia czy beczka jest wypalona i wyługowana. Jak mam to sprawdzić? Czy jeśli będzie niewypalona i niewyługowana to można coś z nią jeszcze zrobić?
Ot, koleje losu.
pzdr
fea
Odpowiedz
#12
Cytat:Wysłane przez fea Czy jeśli będzie niewypalona i niewyługowana to można coś z nią jeszcze zrobić?
Tak, Fea - wypalić i wyługować. O ile ługowanie nie stanowi większego problemu, to wypalanie w warunkach domowo-ogródkowych raczej nie wchodzi w rachubę - jakoś tak to np. wygląda:

[Obrazek: c9_05.jpg]

Decydujący jest stopień wypalenia i równomierne wypalenie wnętrza - bez doświadczenia chyba trudno to skontrolować.

Jak poznać, czy beczka jest wypalona, czy nie? Wypalona powinna być... wypalona ;) Co wcale nie musi być łatwe do rozpoznania, jeśli stopień wypalenia był lekki, beczka była ługowana i jest mokra. Zresztą trzeba by zajrzeć do wnętrza, czyli rozebrać beczkę...
Odpowiedz
#13
rofl ;) więc jak ją wyługować? albo poznać, że była ługowana?
Jedyne co mogę stwierdzić. Woda nalana do beczki po paru dniach spuszczana z kranika była brązowa.
Odpowiedz
#14
Cytat:Wysłane przez fea Jedyne co mogę stwierdzić. Woda nalana do beczki po paru dniach spuszczana z kranika była brązowa.

Wygląda, że była wypalona, a nie wyługowana. Gdybyś nalał w nią od razu cokolwiek pijalnego, stało by się natychmiast niepijalne.

Są dwie szkoły ługowania beczek - teraz szczegółów nie pamiętam, ale opisy są chyba nawet na forum.
Pogrzeb trochę po forum, a jak się nie uda, w necie.
Chyba, że ktoś pomoże Fei znaleźć - ja nie bardzo, niby w robocie jestem ;)
Odpowiedz
#15
Ok, dzięki wielkie za pomoc, beczki to całkowicie nie moja dziedzina, dlatego dodatkowe dzięki za uświadamianie panom majstrom. Postaram się już wam nie marudzić i to znaleźć, ale jak nie znajde to niestety wróce ;)
pzdr
fea
Odpowiedz
#16
Panowie i Panie,
Problem nowego rodzaju, choć raczej niewielki. Nie posiadam w tym momencie pirosiarczynu, zato nabyłem u Mariusza knoty siarkowe. W dniu dzisiejszym spuściłem już drugi raz wodę z beczek i mam pytanie jak to siarkować.
W opróżnionej beczce, opuścić knot siarkowy zamocowany do korka, poczekać az się spali, wyjąć, zakorkować już bez knota i następnego dnia napełnić wodą? Czy inaczej?
pzdr
fea
Odpowiedz
#17
http://wedlinydomowe.pl/forum/viewtopic.php?t=2839
:) tu coś ciekawego mozna poczytac.. :fajka:




----------------------
http://www.winiarze.pl

----------------------
Odpowiedz
#18
Fajny link, dużo informacji, ale wraz nie wiem jak wykonać te siarkowanie :/ W każdym razie dzięki za pomoc.
Odpowiedz
#19
Witam, znalazlem na allegro takie oto beczki, i jestem zainteresowany - skromna pojemnosc pozwoli na eksperymenty i zapomnienie bez wiekszych problemow. Z tym ze nie wiem nic o tym i nie wiem czy tak skonstruowana beczka ( kran i korek ) jest odpowiednia do starzenia wina i nadawania mu "debowych" posmakow?
Wrzucam linka:
http://allegro.pl/antalek-beczka-debowa-...06899.html
PS: Przepraszam za brak ogonkow ale nie jestem na wygnaniu ;(



Skocz do: