Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Brak efektów klarowania wina
#1
Witam,
Mam pewien problem. Na początku sierpnia nastawiłem wino z brzoskwiń. Wyszło takie jak chciałem, wszystko OK. Po przecedzeniu z owoców stało ok. 3 tygodnie, następnie zlałem je oraz dodałem bentonitu w celu wyklarowania. Stało tak dwa tygodnie bez efektów, zlałem wino kolejny raz, teraz stoi bez żadnych dodatków ponad miesiąc i jak wyglądało, tak wygląda- mętne i mało klarowne. Jest troszkę osadu, na dniach zamierzam zlać je kolejny raz, ale przed ruszeniem chciałbym dowiedzieć się, co mogę zrobić, aby je dobrze wyklarować? Próbowałem obniżać temperaturę, zwiększać.. nic nie pomaga. Wino nie jest nagazowane i w smaku dobre, więc także nie zepsute. Jest ktoś, kto potrafi pomóc?
Pozdrawiam!
Odpowiedz
#2
Mało danych. Zapewne drożdże jeszcze nie padły. Proponuję dobić je piro.

https://wino.org.pl/forum/Thread-Chcesz-...-Czytaj-to
Pozdrawiam, Paweł

Qui bibit, dormit; qui dormit, non peccat; qui non peccat, sanctus est, ergo – qui bibit, sanctus est.
Odpowiedz
#3
Zakładając, że drożdże padły to możesz jeszcze spróbować odlać małe partie - np. do butelek po 0,5 litra i potestować:
a) dodatnie tanin - np. w formie 10-20 ml bardzo mocnej czarnej herbaty
b) dokwaszenie - np. rozpuść z 2-3 g kwasku cytrynowego
Odpowiedz
#4
Może ja czegoś nie zrozumiałem. Jeżeli dobrze liczę, to od zrobienia nastawu minęły trzy miesiące  z małym hakiem. Nie jestem żadnym ekspertem, ale czy to nie za wcześnie na klarowanie bentonitem, gdy ledwo wykonano pierwsze zlanie znad osadu? Ja wino z dzikiej róży  butelkowałem nie wcześniej niż po 3 - 4 zlaniach znad osadu w przeciągu roku. Może teraz tak się robi, że po czterech miesiącach do butelek i na stół. Może to taka specyfika wina z brzoskwiń, że błyskawicznie się klaruje? Ja zdałbym się na czas i grawitację. Za dwa miesiące zlałbym kolejny raz i za pół roku kolejny znad osadu. Wtedy, gdyby mi bardzo zależało na czasie, próbowałbym przyśpieszać klarowanie. Teraz mam akurat wino dzikiej róży w balonach z 2017, które nadal nie jest całkiem klarowne. Dopiero teraz kombinuję czy czekać, czy filtrować.
Odpowiedz
#5
Spróbuj dodać pektoenzym.
Odpowiedz
#6
Ja tak samo jak Andrzej S. Np. pod koniec sierpnia 2018 start fermentacji winka z winogron. Jeszcze stoi i się nie wyklarowało. Ale cierpliwie czekam. Będzie lepsze.
Odpowiedz
#7
Mi wyszło, że wino klaruje się od 1 góra 2 lat.
Większość po roku jest kryształ. Wyjątkiem była śliwka która sklarowała się w butelkach - straciłem cierpliwość.
Odpowiedz
#8
A czy mógłbyś dodać zdjęcie z ciekawości jak to wygląda że się samo nie wyklarowało. Miałem coś podobnego na początku w jabłkowym, oczyściło się samo ale zmieniłem mu miejsce leżakowania na ciemniejsze i chłodniejsze. U mnie klaruje się po 6 miesiącach z reguły samo. Choć akurat winogronowe coś nie do końca wyszło w 100% w czystości.



Skocz do: