Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Brak fermentacji po 4 dniach
#1
Witam wszystkich. 
 
To mój pierwszy wątek i wiąże się z pierwszym robionym winem w życiu. Postaram się podać wszystkie szczegóły, ale jeżeli czegoś zabraknie, proszę poinformujcie o tym i postaram się ją dodać.
 
Dostałem zestaw winiarski firmy BROWIN, w zawartość którego wchodził: szklany balon 15L, rurka fermentacyjna, korek, wąż do odciągu, multimierz oraz instrukcja, a ze składników: drożdże winiarskie, pożywka, klarownik oraz pirosiarczyn. 
 
Wino zrobiłem według instrukcji (w której oczywiście brakowało wielu dokładnych informacji), no i pojawił się problem, że po 4-ech dniach fermentacja praktycznie ustała (woda w rurce stoi w miejscu). Próbowałem znaleźć jakieś informacje w Internecie, ale wiele forów i artykułów wymaga różnych sprzętów, których początkujący winiarz po prostu nie ma, lub nie ma instrukcji jak sprawdzić daną rzecz/parametr.
 
Jak wyglądał proces krok po kroku:
1 dzień: zakup owoców (winogrona czerwone, 14 kg, słodkie i twarde). Część oddzieliłem, umyłem, przefiltrowałem, żeby uzyskać sok i przygotować matkę drożdżową.
2 dzień: żadnych czynności - matka drożdżowa miała małą ilość piany - wszystko ok.
3 dzień: selekcja winogron - nadpsute lub z wadami wyrzucone, reszta umyta i zgnieciona - wyszło ok 10L moszczu. W instrukcji było napisane, żeby dodać wody 80 stopni (nie podali ile), tak żeby uzyskać moszcz o temperaturze 50 stopni dla lepszego uwalniania soku (moszcz miał 20 stopni, woda 80 stopni, więc dla uzyskania 50 stopni po środku wydawało się, że stosunek powinien być 1:1, więc dodaliśmy 10L wody o temperaturze 80 stopni). Tak uzyskany moszcz zostawiony do następnego dnia pod przykryciem.

4 dzień: łączenie wszystkiego - ponieważ już było 20L moszczu, przez co oczywistym wydało się, że przesadziliśmy z wodą, więc odjąłem 1L, przefiltrowałem i wykorzystałem do zrobienia syropu (1,8kg cukru według tabelki z instrukcji). Reszta również przefiltrowana i wlana do balonu wraz z resztą (ostudzonym syropem, matką drożdżową i pożywką). W instrukcji było napisane, żeby zostawić 10% (tak niestety tylko tyle..) wolnego miejsca do szyjki. Wszystko zatkane korkiem z rurką fermentacyjną. Zostawione w najcieplejszym pokoju (ok 24 stopni).
5 dzień: rano widać, że spora część wypłynęła z rurki, więc przeniosłem butlę do łazienki (ok 20 stopni). Przez cały dzień fermentacja dalej była agresywna, zawartość nadal wychodziła z rurki (co jakiś czas myłem butlę z zewnątrz, wyjmowałem rurkę, myłem, uzupełniałem wodę i wsadzałem z powrotem). Ponieważ doszliśmy do wniosku, że jednak 10% wolnej przestrzeni to za mało, ojciec postanowił wylać część zawartości.
6 dzień: fermentacja się uspokoiła - nadal była piana, która dochodziła do rurki (było widać, bo woda w środku rurki była brudna), ale ,,bąbelki" w rurce już były sporo rzadsze (wcześniej raz na 1-2 sekundy, a później raz na 10-20 sekund). Mieszałem wielokrotnie całą butlą i zostawiałem.

7 dzień (dzisiaj): fermentacja prawie całkowicie ustała. Jakieś małe pęcherzyki powietrza są pod pianą, ale to prawie nic w porównaniu z tym co było wcześniej. Znowu parę razy mieszałem, ale to nic nie dało. Piana opadła.
 
Pytanie co jest nie tak, jak to sprawdzić i jak to naprawić? Czy gdzieś został popełniony straszny błąd (oprócz zostawienia tylko 10% wolnej przestrzeni..)?
 
Z góry dziękuję za pomoc i życzę miłego dnia :) 
Odpowiedz
#2
Sprawdź poziom cukru, jeżeli masz cukromierz to go użyj, jeśli nie to spróbuj jaki jest w smaku, bo po prostu może drożdże cały cukier przerobiony.
Lech
Odpowiedz
#3
Tak jak w drugim poście - wyszło 11-12 stopni Blg. Jak teraz obliczyć ile cukru trzeba dodać i w jakiej ilości wody trzeba go rozrobić? 
Chciałem, żeby wino wyszło półsłodkie w okolicach 12-14%.
Odpowiedz
#4
Jeżeli jest taki wysoki poziom cukru, to narazie nic nie dodawaj dopóki blg nie zejdzie do zera.
Jeżeli nie 'bulka' to sprawdzić szczelność połączeń, choć 'bulkanie' nie zawsze jest miernikiem pracy drożdży.
Podstawowym miernikiem pracy drożdży jest spadek blg.
Lech
Odpowiedz
#5
To jeszcze napisz skąd miałeś taką instrukcję ,żeby zalać moszcz woda 80 stopni. Robisz wino a nie kompot.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....



Skocz do: