Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Butelkowane wino ryżowe ciemnieje i zmienia smak?
#1
Witam
 
Wam też wino ryżowe po około 2 latach leżakowania w butelce ciemnieje i zmienia smak ?
 
Robię wina ryżowe mniej więcej jak w przepisie Skrzycha od około 20 lat.
Dobrze sklarowane i rozlane do butelek pod korek po około 2 latach ciemnieje i nieco zmienia smak. Nie to żeby wino było niesmaczne ale ma wyraźnie inny smak.

Wyszukałem iż może to być oksydacja, a pomóc może siarkowanie wina przed rozlaniem do butelek. Nigdy nie siarkowałem win. I jestem raczej za „naturalnością” w produkcji.

Rzadko też winko leżakowało tyle czasu, zwykle ulegało konsumpcji przed wystąpieniem „problemu”.
W tym roku postanowiłem zrobić więcej wina stąd pytanie
 
Czy wszyscy siarkują wina ryżowe?
A jeśli nie to czy też macie ten "problem"?
Odpowiedz
#2
A siarkowanie win to coś nienaturalnego?
Prawidłowo przeprowadzone siarkowanie win jest czymś naturalnym i bezpiecznym dla zdrowia. Zabezpiecza wino m.in przed utlenianiem. Większość osób piszących na tym forum wykonuje siarkowanie win. Nie tylko przed rozlewem do butelek.
PS Podczas fermentacji drożdże również produkują SO2, niektóre nawet w sporej ilości.
Krzysztof


Zapraszam na stronę:Piwo
i na tę stronę:Polskie Stowarzyszenie Piwowarów Domowych
Odpowiedz
#3
To wino nie ma potencjału leżakowania. Siarkowanie nie ma tu nic do rzeczy. Kupowałem na Węgrzech wina winogronowe białe, siarkowane standardowo jak to komercyjne wina, wypite na bieżąco świetne i fajne, zdarzyło się kilka butelek przetrzymać po 3-4 lata i przeważnie tak się utleniają że tylko kulinarnie w kuchni można wykorzystać bo wstyd podać gościom. Przechowywane w temperaturze otoczenia ale w totalnym zaciemnieniu.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#4
Heh
Dwie wykluczające się opinie.
No nic pozostaje eksperyment. Zasiarkuje tylko część przeznaczoną do ewentualnego dłuższego leżakowania i po 2 – 3 latach zobaczę.
Odpowiedz
#5
(13-06-2016, 09:26)ilubek napisał(a): Heh
Dwie wykluczające się opinie.
No nic pozostaje eksperyment. Zasiarkuje tylko część przeznaczoną do ewentualnego dłuższego leżakowania i po 2 – 3 latach zobaczę.

To nie są dwie wykluczające się opinie. Żeby wino się nie utleniało i mogło długo leżakować potrzebny jest odpowiedni surowiec i technologia produkcji. Siarkowanie zabezpiecza przede wszystkim przed ruszeniem fermentacji (zabija resztki drożdży). Samo siarkowanie nie zabezpieczy byle jakiego wina przed utlenieniem ale może przedłużyć mu życie.
Odpowiedz
#6
Nurtuje mnie to więc spytam wprost.
Po co robisz dużą ilość wina ryżowego w sezonie letnim? Ryż ma się skończyć?
Odpowiedz
#7
Może dodał chmielu i ma syfon CO2? Czyli takie niby-piwo, ale dalej wino. Mocno schłodzone przed podaniem.
Ten pomysł wydawał mi się bardzo głupi, ale ma to pewien sens. Wino ryżowe robi się łatwiej niż piwo(tak mi się wydaje).

Grzegorz

"Nie spiesz się tak młody przyjacielu!

Nikt nie umknie przed swoim losem."

Odpowiedz
#8
(13-06-2016, 15:02)grzechu napisał(a): Może dodał chmielu i ma syfon CO2? Czyli takie niby-piwo, ale dalej wino. Mocno schłodzone przed podaniem.
Ten pomysł wydawał mi się bardzo głupi, ale ma to pewien sens. Wino ryżowe robi się łatwiej niż piwo(tak mi się wydaje).

Chyba większość win robi się łatwiej niż piwo?
Odpowiedz
#9
Nie wiem jak robi się piwo, więc tak napisałem.

Grzegorz

"Nie spiesz się tak młody przyjacielu!

Nikt nie umknie przed swoim losem."

Odpowiedz
#10
Hmm, nie powiedział bym, jeżeli robisz z brewkitow to naprawdę łatwiejsze niż robienie wina, trzeba spróbować.

Trzeba jedynie mieć kapslownice i kapsle lub butelki z zamknięciem patentowym(np. po piwie grolsch).
Lech
Odpowiedz
#11
(13-06-2016, 14:57)SERVATOR napisał(a): Nurtuje mnie to więc spytam wprost.
Po co robisz dużą ilość wina ryżowego w sezonie letnim? Ryż ma się skończyć?

Robię tylko i wyłącznie wina ryżowe według swojego wypróbowanego od 20 lat przepisu, który przypomina przepis Skrzych z tym, że daje nieco inne przyprawy:
goździki, ziele angielskie, imbir, gałka muszkatołowa, pieprz.
Dotąd robiłem na drożdżach piekarskich i dopiero od 3 lat używam drożdży winnych.
A czemu teraz. Zawsze wina robię w tym okresie.
Może powodem zmiany koloru i smaku jest mała zawartości alkoholu i „słaba konserwacja wina”. W końcu alkohol konserwuje.Droższe piekarskie dają chyba coś koło 9 – 10% o ile pamiętam.
Z winami zrobionymi na drożdżach winnych jeszcze nie „sprawdzałem”.
Nie miałem okazji. Zeszłoroczne spłynęło do sąsiada.
W tym roku postanowiłem zrobić nieco więcej wina na zapas i stąd moje pytanie.



Skocz do: