Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Butle PET i PW
#1
Witam po nieobecnosci. Kiedys deliberowalismy na temat przechowywania wina w PeTach czyli plastikach. O ile pamiętam to temat jest nierozstrzygnięty, czy może już jest jasne? Zastanawiam się bowiem nad zakupem takich butli ale poliwęglanowych 5-cio galonowych ( woda dar natury i ustronianka). Może ktos wie czy takowe się nadają. Mają swietne zamknięcia hermetyczne, dodatki w postaci pompek i aparatury do napełniania, stojaki etc. nie ma problemu. Więc gdyby... to pojemniki do przechowywania niezniszczalne.
Pozdrawiam
Odpowiedz
#2
PW poliwęglan nie reaguje na alkohole rozcieńczone.Czyli mozna je wg mnie stosowac do fermentacji.Przechowanie wina wolę powierzyc butelkom szklanym,.
Odpowiedz
#3
Osobiscie chcialem przejsc na butle PW 5. galonowe do fermentacji, ale odstraszylo mnie mycie ich paranoicznych ksztaltow :(
Odpowiedz
#4
Ja obecnie robię test na putelka typu PET po wodzie mineralnej, 5L ( woda z Biedronki) i 10L ( woda Grodziska).
Zobaczymy czy będzie jakis posmak, albo baniaki zmatowieją, czy cos w tym stylu. Jak dotąd wszystko gra i nie ma problemów.
Co wy na to?
Odpowiedz
#5
Butle nie matowieja pod wplywem alkoholu, zapach pozostaly po nastawie bardzo dobrze usuwa sie soda oczyszczona (kuchenna), korki z rurka fermentacyjna pasuja idealnie, dar natury czysci sie bez problemow (lub z podobnymi jak balony szklane). Dar natury nie jest wrazliwy na wysoka temperature wiec mozna stosowac, bardziej "drastyczne" metody usuwania zabrudzen. Jednak podstawowy atut to niska (lub zadna) cena.
Odpowiedz
#6
Zbyszku, jak dobrze pamiętam ty "pracujesz" na takich baniakach.
Chodzi mi o butle, takie 5L po wodzie mineralnej. Nie ma obcych posmaków, głowa nie boli;) po wypiciu takiego winka, czy masz jakies konkretne butelki wypróbowane ( po konkretnej wodzie ), ktore możesz polecic, a które nie?
A co do korka to ja wywierciłem dziurkę w orginalnym korku/nakrętce, wsadziłem rurkę i uszczelniłem. Jak na radzie się sprawdza, zobaczymy jak długo?
Odpowiedz
#7
Jesli chodzi o 5l to ja korzystam przewaznie z tych po wodzie mineralnej Biedronka, po wszelakich napojach tez sie u mnie w piwnicy zdarzaja ale tylko sporadycznie, bo one niestety maja ciezki do usuniecia nalot z barwnikow "identycznych z naturalnymi". Material chyba tez jakis inny(?). Do piwa miodowego uzywalem butelek 1,5l pet rowniez po piwie. Szklo w tym przypadku sparwdza sie srednio bo krotko mowiac jest malo "uciagliwe" a piwko fermentujace potrafi narobic sporo babelkow, z ktorymi PET radzi sobie duzo lepiej niz szklo.
Odpowiedz
#8
Doczepie pytanie tu: czy ktos "gotował powidła" :cool: z wina robionego w butelce PET? Czy otrzymane powidła były gorzkie niczem piołunówka? :kwasny: :pomocy:
Odpowiedz
#9
Butle PET nie są dopuszczone do kontaktu z alkoholem. Także z niektórych poliwęglanowych alkohol wypłukuje kancerogenne plastyfikatory... Ja bym nie ryzykował. Skutki mogą być po latach...
Odpowiedz
#10
Ja przechowywałem wino w butelkach plastikowych po wodzie przez około miesiąc. Następnie znajomy zrobił tego "powidła". Piołunu nie było czuć.
Odpowiedz
#11
Koleszko, skad masz informacje o tych zwiazkach kancerogennych bo to wazne. osobiscie wole szklane butle i balony bo lubie patrzec jak to wszystko dojrzewa a w szkle znacznie lepiej sie prezentuje

ale ostatnio zaczalem sie wspomagac plastikiem no i nie chcialbym wiecie...bo te wina moja dziewczyna ma pic!
Odpowiedz
#12
Cytat:Wysłane przez Koleszek
Butle PET nie są dopuszczone do kontaktu z alkoholem.

To dlaczego jest tyle piw i win w PETach, czy to u nas czy u południowych sąsiadów?
Odpowiedz
#13
scena jak z final destination, wszyscy mają zginąć, czekamy na werdykt kiedy :P
Odpowiedz
#14
no wlasnie moonie, morze jestes jeszcze w fazie pieknego idealizmu ze kogos kto produkuje zarcie obchodzi ze ktos to bedzie jadl. polecam w inte artykuly o tym jak np robi sie szynke, gdzie z kilograma miesa produkucje sie 2 kg szynki :)

teraz zaczynam zastanawiac sie nad tymi plastikowymi pojemnikami fermentacyjnymi

Koleszek zrobil zadyme i sobie poszedl, Koleszek napisz bo tesknie
Odpowiedz
#15
Tia, mortadela, cud polskiego masarnictwa! :D A słyszałeś o skarmianiu kurzymi odchodami w intensywnym tuczu drobiowych brojlerów? Jako przyszły producent żarcia :big: moge coś na ten temat powiedzieć.


Do rzeczy: chodzi mi o to ze jak ktos chce wydac jakis produkt, to musi miec atest na opakowanie. Tyle sie mówi u nas o biurokracji a tu takie niedopatrzenie? :chytry:
Odpowiedz
#16
Sorki, ale byłem na delegacji bez dostępu do netu. Kwestie opakowań reguluje USTAWA z dnia 6 września 2001 r. o materiałach i wyrobach przeznaczonych do kontaktu z żywnością. (Dz. U. z dnia 9 listopada 2001 r.) oraz przepisy wykonawcze do tej ustawy. Przepisy wykonawcze określają rodzaj trorzyw sztucznych dopuszczonych do kontaktów z żtwnością ogólnie pojętą, dopuszczonych do kontaktów z tłuszczami i dopuszczonych do kontaktów z alkoholem. Generalnie dopuszczone do kontaktów z alkoholem powinny mieć odpowiednie oznaczenie. Takie są droższe od tych, np. na mineralną, czy colę. Skoro na tych z mineralnej oznaczeń takich nie ma, należy rozumieć że w kontakcie z alkoholem zachodzą tam jakieś reakcje chemiczne. Wszystko można znależć w necie. Zresztą niech się jakiś chemik wypowie... Jak nie mam racji - odszczekam. Ale osobiście do wina używać plastików boję się...
Odpowiedz
#17
Witam,
Tak sobie wędrowałem po stronkach i forach angielskojęzycznych i okazuje że nasi koledzy po fachu mają pewne doświadczenia w tym zakresie. Jeśli wierzyć opisowi zamieszczonego na końcu postu zdjęcia to podobno najstarszy fermenter stoi już 25 lat.

Ale nie ustając w moich poszukiwaniach trafiłem na takie oto cudeńko:

http://www.better-bottle.com

Z tego com wyczytał to chyba nie jest poliwęglan ale mogłem źle zrozumieć. Najbajerniejsze w tym ustrojstwie jest rozwiązanie kranika z regulacją poziomu odbioru "cieczy" i możliwość obciągu z uniknięciem kontaktu z powietrzem.


Pozdrawiam wszystkich
:helo:


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#18
na moich butlach napisane jest: PC
to dobrze, czy źle? :(
Mogę jakiś czas przechowywać w nich wino, czy lepiej jednak nie? Gdzieś na forum jest pokrewny topic na ten temat i zapamiętałam z niego, że jak PC to w sumie dobrze.....
Odpowiedz
#19
Witam

PC to poliwęglan właśnie (jak się myle odszczekam)

Na forum dominuje opinia iż fermentować owszem, można w poliwęglanowych pojemnikach ale do dojrzewania to jednak szkło pewniejsze.

Dzisiaj w Makro w Kielcach widziałem wodę mineralną, właśnie w tych butlach o pojemności dokładnie 18,5 l. Były modele z uchwytem do przenoszenia i bez.
Cena baniaczka z wodą jaka się nad nimi znajdowała to bodajże 23 zł za sztukę (na pewno nie więcej). No i nie trzeba żadnych umów na odbiór wody i podobnych dupereli. :spoko:
:helo:
Odpowiedz
#20
A czy ktoś z szanownych forumowiczów fermentował był cokolwiek w takim naczyniu ?
Szczerze mówiąc wersja z rączką jest może dobra do przenoszenia, ale czyścić, czyścić, czyścić tych zakamarków okołorączkowych po fermetowaniu tamże na ten przykład aronii to bym chyba nie chciał... no chyba, że ktoś ma jakiś super "mobilny" wycior z samonaprowadzaniem podczerwonym... :big:
Odpowiedz
#21
Jam nie używał jeszcze tych butli ale względy praktyczne skłaniają mnie do tego coraz bardziej. Nietłukąca, nie trza kosza, możliwość montażu kranika, duża sztywność ścianek, ustawność, w miarę dobra estetyka to powazne argumenty.

Co do czyszczenia to racja że te z uchwytem są całkowicie niepraktyczne. Tym bardziej że mają ograniczoną do max 23 litrów bodajże pojemność, a tyle to kazdy z nas podniesie :lol: w najgorszym przypadku przeturla :uff:

Właśnie zapomniałem że można je spokojnie turlać i miąchać bez większych obaw że pękną. Co najwyzej rysy powstaną.
Odpowiedz
#22
Cytat:Wysłane przez Gucio
możliwość montażu kranika
No to poważny plus :chytry: szczególnie jeśli kranik
jest takiej konstrukcji. Suuuper patent :1miejsce:

Cytat:Wysłane przez Gucio
można je spokojnie (...) miąchać
:o Miąchać... mógłbyś opisać "miąchanie butli" dokładniej ? :glupek::hahaha:
Odpowiedz
#23
Cytat::o Miąchać... mógłbyś opisać "miąchanie butli" dokładniej ? :glupek::hahaha:

Miałem na myśli mieszanie nastawu lub stałych jego składników m.in. w celu: oderwania ich od dna butli, napowietrzenia lub usunięcia nadmiaru CO2. (wiem że celowość tego zabiegu jest dyskusyjna ale i tak znaczna część winiarzy go wykonuje, w tym ja również :lol: )

Najczęściej uskuteczniane poprzez wykonywanie górną częścia butli ruchów obrotowych :diabelek: Drugi popularny sposób to wetknięcie patyka drewnianego tudzież innego ustrojstwa do środka i intensywne mieszanie zawartości :sloik: Inny przypadek "miąchania" to zwilżanie ścianek wewnętrznych butli podczas mycia, choć tutaj mozemy również zastosować turlanie :big:

:uff: Chyba zgłoszę to do INDEXU :hahaha:

Poważnie rzecz biorąc ze szkłem takie czynności są ryzykowne a przy butlach PW nie ma przeciwskazań. Możemy z butlą wykonywać bardzo wymyślne czynności :oczy: bez obaw że pęknie i stracimy nastaw.

Co do kranika to jest naprawdę :1miejsce: Ileż by nam prace ułatwił i zaoszczędził nerwów.
:helo:
Odpowiedz
#24
takie paytanko:
czy jeżeli baniak pet 5l był ogrzewany z zewnatrz takim kocykiem grzewczym o pare stopni to czy wpłynie to negatywnie na posmak wina?? czy warto później dolać to do wina robionego w szkle??
Odpowiedz
#25
samo ogrzanie nie powinno wpłynąć (o ile to tylko kilka stopni), ale sam kontakt z tworzywem, chociaż są różne opiniee na temat wpływu plastiku na smak wina. Mi osobiście teżczasem zdarzało się nastawić próbne 5l w takim baniaczku. Nie było złe, ale z drugiej strony nie miałem porównania jakie by wyszło w szkle. Poczytaj inne posty na ten temat, a czy dodać to później do innego winka to już sam zadecydujesz jak spróbujesz.



Skocz do: