Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
CYDR kartonikowy
#51
Skoro wszystko zmętniało, to znaczy drożdże się znacznie rozmnożyły, możesz już dodać. Temperatura w okolicy 25C i dobre natlenianie przyspiesza rozwój drożdży.
Odpowiedz
#52
No to poszło jednak na PDM-ach. Matka Tokaja jeszcze nie ruszyła mimo trzymania w cieplarce 25,5*C, ale to dopiero druga doba to ma jeszcze czas.
Nastawiłem na razie 19 l bojąc się o pianę, dodałem jeszcze symbolicznie 1g DAF-u coby się drożdżaki posiliły.
Nastaw ładnie pracuje w temp. ok 23*C.
Co do degustacji to się zgodzę, że smak zależy od wielu czynników i lepiej próbować równolegle w czasie:polewam:
Tak się zastanawiałem co tu zrobić z tym nieszczęsnym butelkowaniem. Przecież w plastiku to nie przystoi, choć technicznie dałoby radę:chytry:, ale PET-om mówię stanowcze nie! Postanowiłem szarpnąć się z kasą i kupić kapslownicę Gretę:jupi: tylko zobaczę gdzie można kupić najkorzystniej:diabelek:

Żeby nie być gołosłowny fotka cyderku:

   

[edit]
Jakie kapsle polecacie twarde, czy miękkie?
Odpowiedz
#53
Ja używam twardych. Rozważ kupno Emily zamiast Grety, 20 zł drożej, ale w Grecie po jakimś czasie wyrabiają się takie blachy dociskające kapsle i nie dociska dokładnie, ponadto niektóre sztuki są felerne i nie zaciskają dobrze wszystkich typów butelek. Z tego co pamiętam z browar.biz to u niektórych już po 400-500 butelkach pojawiały się problemy.
Odpowiedz
#54
Tak troszkę przysiedziałem i chyba kupię włoską Eternę za 49,99 na Alle... Jest cała metalowa i ma plastykowe nakładki na obejmie do kołnierzy butelek i przez to nie ścina szyjki.
Odpowiedz
#55
ładnie ten cydr wygląda kurde nie wiem co z tymi drożdżami zmętniało więc się rozmnożyły tak ale nie puszcza bąbelków. Już się 5 dni kisi MD nie wiem czy nie za długo i jaka temperatura jest ok ja mam mniej więcej w mieszkaniu około 21 stopni
Odpowiedz
#56
(17-10-2010, 11:26)Halset napisał(a): Tak troszkę przysiedziałem i chyba kupię włoską Eternę za 49,99 na Alle... Jest cała metalowa i ma plastykowe nakładki na obejmie do kołnierzy butelek i przez to nie ścina szyjki.

Ciekawy model, nie widziałem wcześniej. Jak mi się Greta zepsuje bo chrzęści i trzeszczy od jakiegoś czasu, to też sobie może taką kupię.


(19-10-2010, 13:19)C.J198666 napisał(a): ładnie ten cydr wygląda kurde nie wiem co z tymi drożdżami zmętniało więc się rozmnożyły tak ale nie puszcza bąbelków. Już się 5 dni kisi MD nie wiem czy nie za długo i jaka temperatura jest ok ja mam mniej więcej w mieszkaniu około 21 stopni

Trzeba było już wcześniej dodać. Jeśli zachowałeś higienę przy nastawianiu tego i nie ma niepokojących zapachów, to spokojnie możesz użyć po 5 dniach.
Odpowiedz
#57
Dzisiaj byłem po butelki (47szt). Nie pytajcie gdzie, powiem tyle że na śląsku mówią na to miejsce "Hasiok" :):glupek:
Właśnie umyłem połowę roztworem NaOH i piaskiem od środka, reszta jutro. Kurna jakie to mycie pracochłonne:uff:
Myślę że butelki będą ok, choć każda "z innej parafii". Starałem się zbierać te z kaucją, bo wydają się solidniejsze od tych bezzwrotnych.
Cyderek żwawo pracuje, choć jakby nieco zwalniał.
A co do kapslownicy to na jakimś piwnym forum znalazłem opinię na jej temat. Już jest zamówiona i czekam na przesyłkę, mając nadzieję iż dojdzie na czas...
Odpowiedz
#58
Z hasioka to pozyskałem już:
-3 balony 10, 20 i 40 L
-termometr cyfrowy Comark U.K. (widoczny na zdjęciu z moim cydrem)
-pH-metr cyfrowy +4 elektrody szklane, 1 kombinowana i sonda temperaturowa
-szkło laboratoryjne
-radziecką maszynę liczącą Feniks
i butelki ze skrzynkami rzecz jasna:lol:
Wszystko za free i to bez wysiłku (to co na wierzchu po zbiórce sprzętu RTV)
I niech ktoś powie że się nie opłaca Hasiok oblukać co jakiś czas:tancze:
edit:
Tak teraz zobaczyłem na stronę Comark-a i ten termometr kosztuje 179 Funtów brytyjskich +Vat:co_jest:
Odpowiedz
#59
Fajnie powiedz gdzie takie hasioki są to też ponurkuje :P
Odpowiedz
#60
U mnie firma REMONDIS robi co jakiś czas takie zbiórki RTV , materiały niebezpieczne, etc... Potem na bazę przywożą a ja sobie oblukam :)
A do MD polecam zrobić cieplarkę np taką "hasiokową":
Działa bez zarzutu, a MD max w 2 dni startuje:tak:


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#61
Nice a oto mój Cider

http://www.fotoszok.pl/show.php/172858_d...3.jpg.html

I jego starszy brat Ryżollo

http://www.fotoszok.pl/show.php/172859_d...8.jpg.html

Jednak sposób kolegi z pierwszego posta okazał się najlepszy drożdże Sauternes zakupione w Tesco od razu wlane bez rozmnażania zaskoczyło po dobie i teraz ładnie bulgocze :D za miesiąc degustacja :P
Odpowiedz
#62
Fajne fotki, ode mnie 10! Najważniejsze że w końcu Ci ruszyło:)
To i ja się pochwale postępami:

Dzisiaj zlałem z nad osadu i dosłodziłem na refermentację: 1l soku jabłkowego +20g cukru=> 120g cukru na 21l => 5,7g/l
Rozmieszałem i rozlałem do umytych i sterylnych butelek.
Do flaszek dodałem (od 0 do 4) tabletek słodziku z Lidl-a i zakapslowałem wygotowanymi kapslami.
Wyszło 22 butelki po 0,5l + 1-na 0,25l.
Wpadłem na pomysł żeby przed butelkowaniem odkazić pomieszczenie lampom UV mojej konstrukcji, po 20 min. jej pracy woniło ozonem że hej!
Teraz tylko cierpliwie czekać do degustacji:polewam:

Zdjęcie skrzynek , kapslownicy, słodziku i lampy UV w jednym:)


Odnośnie kapslownicy to mogę powiedzieć o niej tylko jedno- Mistrzostwo Świata!:1miejsce: Miałem chyba wszystkie rodzaje butelek komercyjnych z kaucją i bez, jednak mimo to kapslowało się łatwo i bez problemów. Jedynie na butelkach z "wysokim łbem" delikatnie odciskał się stempel na kapselku, ale to szczegół. Solidna jak ruski tank:lol:


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#63
Pięknie też daje 10 :D . Ja mam butelki z patentem na szczęście daj znać jak smakowało i ile tabletek słodziku preferujesz
Odpowiedz
#64
Dziś minął tydzień od butelkowania więc nadszedł czas na degustację:szampan:
...jednak i tym razem nie obyło się bez przykrej niespodzianki, otóż jedna z butelek pękła przy dnie, dekorując zawartością posadzkę:nie:
Do rzeczy: biorę ze sobą 5 wariantów cydru od 0-wytrawny do 4* (tabletki)-słodki, wstawiam do lodówki. Pięć kufli, wszystkie klarowne, równo gazowane (raczej lekko, ale wydaje się być idealnie), zapach i kolor identyczny.
Piany nie ma wcale, bąbelki bardzo duże.
Po próbie każdego z nich najbardziej smakował mi całkowicie wytrawny lub z jedną tabletką. Pozostałe jednak stanowczo za słodkie.
Kwasowość nie jest ani za duża, ani za mała po prostu orzeźwia:)
Konkluzja: Cydr przeszedł moje najśmielsze oczekiwania, po prosty pyszny!
Słodziku max1 tab. choć każdy ma inne gusta...
Butelki tylko te z kaucją, ponieważ pękła bezzwrotna mimo słabego nagazowania i nie mam już do nich zaufania:kwasny:
Nie warto robić mniej jak 20l ponieważ "idzie jak woda":polewam:
[edit] * tabletek na butelkę
Odpowiedz
#65
Spróbować było trzeba, ale już raczej nie zrobię. Heh. Szkoda baniaczka. BTW = czułam PETA - może jestem przewrażliwiona, pewnie tak, ale jak dla mnie - przenika smak plastiku do wina... :eyes: W butelki szklane boję się lać coś co gazuje - mam złe doświadczenia. :ysz: I jeszcze ten osad na dnie :uff: Ani tym się naj*&&^, ani to smaczne.
Odpowiedz
#66
(04-11-2010, 13:34)Skaldar napisał(a): I jeszcze ten osad na dnie :uff: Ani tym się naj*&&^, ani to smaczne.
Oj nie zgadzam się, osad na dnie w niczym nie przeszkadza, bo jak się umiejętnie nalewa to wcale się nie poruszy, no chyba że ktoś lubi pić z butelki.
A co do smaczności to dla mnie bomba (nawet lepsze jak piwo o ile można w w ten sposób porównywać:P )
Cydr ma z 5,5-6%, wczoraj jak wychyliłem około 4 to już trochę byłem naj*&&. :glupek:
Mogę jedynie zaprosić na degustację w celu obalenia, lub potwierdzenia teorii o nie smaczności:polewam:
Odpowiedz
#67
Wszystko zależy od umiejętności, smaku itd ;) Jak człowiek wie co robi, to nic w szkle nie wybucha. A co do smaku, np. w puszkach i w kartonach w których sprzedawane są napoje, też jest plastik, a ludzie nie czują posmaku plastiku, tylko metalu jak już co ;) Niemcy zrobili kiedyś taki eksperyment. W jednej z sieci stacji benzynowych, która prowadziła też sklepiki całodobowe, sprzedawali mleko którego karton był w kolorach firmowych i z logiem owej sieci. Konsumenci nie przekonali się do tego produktu, twierdząc, że smakuje olejem napędowym. PE jest jednym z najbardziej neutralnych materiałów na opakowania jakie do tej pory wymyślono, no ale tak na prawdę wszystko w twojej głowie.

Co do zarzutu, że nie można się na*ebać to proponuję najtańszą wódkę + napój "owocowy" z dyskontu, ew. żulpiwka. Cenowo wyjdzie podobnie, a nie trzeba się narobić.
Odpowiedz
#68
Nie ma co nikogo przekonywac na siłę, że napój X (w tym wypadku cydr) jest dobry albo niedobry. Kwestia gustu. Jednemu podejdzie innemu nie.

Sa tacy co lubią wino a sa tacy co nie lubią i już - i nic nie da przekonywanie że wino jest OK. Po to mamy tyle napojów (także wyskokowych), aby każdy znalazł coś dla siebie.

Z jednym się zgodze ze Skaldar - zawsze warto zrobić samemu, żeby spróbować - nie pasuje - szukamy innych smaków.

Ja czekam z niecierpliwością na swój pierwszy cydr, bo sklepowy w miarę smakował (trochę za słodki, ale OK).

Pozdrawiam
MILBAS
Odpowiedz
#69
(04-11-2010, 14:10)alehandro napisał(a): Co do zarzutu, że nie można się na*ebać to proponuję najtańszą wódkę + napój "owocowy" z dyskontu, ew. żulpiwka. Cenowo wyjdzie podobnie, a nie trzeba się narobić.


Zgadzam się w 100% Cydr u mnie będzie miłą alternatywą do piwka podczas kolacji, ew. jako poczęstunek dla gości Aperitif przed posiłkiem.
Szkoda pracy żeby tak zbeszcześcić ten napitek, a wczoraj wiadomo degustacja była:)
Odpowiedz
#70
(04-11-2010, 14:20)milbas napisał(a): Nie ma co nikogo przekonywac na siłę, że napój X (w tym wypadku cydr) jest dobry albo niedobry. Kwestia gustu. Jednemu podejdzie innemu nie.

Jeśli to do mnie, to nigdzie nie pisałem, że cydr powinien komuś smakować, albo coś innego nie powinno. Mój post nie dotyczy smaku cydru.
Odpowiedz
#71
Cydr z Lidl'a mi smakował bardzo słabo, natomiast był kiedyś w sprzedaży taki cydr, co nazywał się "X-cidre", buteleczka jak tymbark, też na zawleczkę. Ten mi smakował bardziej, ale na razie nie jestem przekonany, że jakikolwiek popełniać. Z napoi orzeźwiających jednak wolę piwo.
Odpowiedz
#72
Jeśli liczysz na jakość zbliżoną do dobrych komercyjnych, to nie radziłbym się brać na początek za kartonikowy, tylko się zrazisz. To nie dorównuje nawet takim cienkuszom jak cydrowe kity czy Strongbow. Ot napój gazowany, żeby spłukać kurz z zębów w upalny dzień, albo popić ostry posiłek. Plusem jest niska lub zerowa zawartość cukrów, no i jednak jakoś orzeźwia.
Odpowiedz
#73
Cydr jest pycha i można się nim naj.. coś o tym wiem pierwszy raz się z nim spotkałem w Irlandii tam jest sprzedawany jak piwo w puszkach i w różnych odmianach BTW mój już drugi tydzień się kisi jeszcze dwa i pije :D i tu mam pytanko jak dodawać cukier do nagazowania pojedynczo wsypywać do butelek czy odmierzyć potrzebną ilość wsypać do całości rozmieszać i dopiero wlać do butelek pozdro
Odpowiedz
#74
chyba oba te sposoby są stosowane z równie dobryn skutkiem.

Ja skłaniałbym się do rozpuszczenia cukru w nastawie i dopiero rozlanie do butelek.

Pozdrawiam
MILBAS
Odpowiedz
#75
Witam, narobiłem sobie smaka na ten Cider kartonikowy ale w jedynym gąsiorku jaki mam robi się obecnie ryżolek i gąsiorek jest zajęty, chciałbym nastawić cydr w butelkach pet 5L po mineralnej ale mam pytanie czy wystarczy zatkać taką butelkę na te 2 tygodnie fermentacji tylko czopem z waty czy jednak niezbędny jest korek z rurką?
Pozdr.
Odpowiedz



Skocz do: