Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
CYDR - przepisy
Krótko napisze: Nastaw nr I się "cicho fermentuje" nr 2 coś tam w rurce jeszcze "zasysa" (mam nadzieję, że to nie rurka fermentuje bo piana już opadła itp :P)
Przygotowałem też sok na IIIkę (blg = 12-13) - oraz drożdze - tym razem inny = tokay tyle że jakiegoś multimexu na "suszonce" - wg przepisu trzeba czekać 2-4dni, więc czekam z obawą
Odpowiedz
Dzisiaj mija 6 dzień fermentacji (nastawiłem ok.15 litrów, niestety nie zmierzyłem początkowego Blg), zmierzyłem poziom Blg i cukromierz wskazywał między 0 a 1. Generalnie co jakiś czas rurka jeszcze "bulka", czy więc zostawić całość jeszcze 1 dzień, czy zlać już na cichą?
W smaku jest taki nijaki trochę, czuć lekką kwaskowość, może troszkę, tak odrobinę alkohol i w zasadzie niewiele poza tym. Czy młody cydr (istnieje takie pojęcie?) ma takie właśnie właściwości? Czy z nim jest trochę jak z winem, że musi poleżeć chwilę żeby nabrać posmaku?
Odpowiedz
Ja bym zostawił na jeszcze jedną dobę, a potem zlał. 3-4 dni cichej na dofermentowanie resztek cukru i opadnięcie "grubszego" osadu i do butelek.
Smakiem na razie zupełnie się nie przejmuj. Od kilku dniowego nastawu nie można zbyt wiele wymagać.
Odpowiedz
No i d**a, nastaw nr III nie poczekał na drożdże i postanowił ruszyć sam (fajnie piana podeszła jak otwarłem butelkę w której był przechowywany sok - niby w najchłodniejszym pokoju ale i tak) , szkoda mi wylać, więc wlałem tą nieruszoną MD - tzn cośtam się może zaczynało dziać, no ale trudno, będzie pewnie biedak na dzikich... ciekawe jak wyjdzie..
Chyba, że jednak dodać bayanusy suche aktywne, bo jeszcze mi resztka została ?

Nastaw nr II natomiast coś się nie chce uspokoić.. a niby różnił się tylko tym, że nastaw nr I był... gorzej "odcedzony", a mimo to II jest tak wstrząśnięta/zmieszana, że nawet nie mierze blg, bo i tak tego nie zleje, a piro narazie nie chciałbym dawać..
czy może mieć na to wpływ wąska rurka?

Odpowiedz
Gdzieś wyczytałem, że raczej nie powinno się mieszać różnych rodzajów drożdży, choć jakbym był na Twoim miejscu, to pewnie dodałbym tych aktywnych ;) Z tymże żaden ze mnie znawca.

Panowie i Panie, mam małe pytanie. Do tej pory, przy zlewaniu znad osadu zawsze trochę nad nim płynu zostało, toteż zlewałem te złomy, filtrowałem przez szmatę i w osobnym słoiku z prowizoryczną rurką sobie siedziało na cichej. Tak i teraz oczywiście planuję zrobić, ale z drobną modyfikacją.
Na początku lipca nastawiałem wino wiśniowe, zlałem je już znad osadu, a te złomy także przefiltrowałem i zlałem do słoika na cichą (wino jednoowocowe, nastawiane na 12%. W tej chwili całkowicie klarowne siedzi sobie w słoiku).
I tu rodzi się pytanie - czy te wiśniowe złomy mogę dolać do złomów z cydru? Potem postawiłbym na cichą na 3-4 dni i zlał do butelek tworząc "cydr o smaku wiśniowym". Czy taki zabieg ma prawo bytu? Jeśli to tylko możliwe, to bardzo proszę o szybką odpowiedź.

PS
Czytając Cieślaka przeczytałem rozdział pt. "Kupażowanie win", aczkolwiek nie jestem pewien, czy można łączyć dwa o tak różnej mocy.
Odpowiedz
Nastaw nr II - rano jeszcze plumkał tak raz na +/- 3minuty, ale teraz już jest chyba spokój.. właśnie mierzyłem blg.. wyszło jakieś 0 i 2kreski ;p
i teraz się zastanawiam - bo wygląda dosyć mętnie - zlewać to, bo jutro wyjeżdżam do niedzieli, czy jednak zostawić te kilka dni, żeby może się ustało ?


to jest ten nastaw z goździkami i muszę powiedzieć, że smakuje całkiem całkiem - a jeszcze nawet nie był przelany na cichą..

aha i jeszcze, bo nie napisałem, do Nastawu III dodałem kawałeczek imbiru ;)

Kod:
edycja 2014-08-15


jeszcze tak sobie pomyślałem - może do tego nastawu II dodać coś, żeby się sklarowało? Pytanie tylko co, i kiedy? :P
Odpowiedz
No niestety nastaw nr II "goździkowy" się trochę spsuł.. zastanawiam się, gdzie popełniłem błąd..
Tzn w smaku dalej jest pijalny (choc zrobil sie troche bardziej kwaskowy niz 2dni temu i mniej nagazowany) - tylko wyczuwam lekki aromat "wymiocin"

Czy przyczyną tego może być to, że goździki się zbytnio przefermentowały (na przyszłość postaram się je wcześniej wyjąć) ? Czy raczej coś innego? Jak temu zaradzić?
Odpowiedz
Z tego co wyczytałem na forum, dowiedziałem się, iż cydr niekoniecznie musi ładnie pachnieć. Mój (zlewałem znad osadu w czwartek) też nie pachniał rewelacyjnie. Myślę więc, iż nie musisz się aż tak przejmować (o ile nie ma innych objawów zepsucia).
Odpowiedz
hmm faktycznie ten zapach moge porównać do np. zapachu piwa z Miłosławia niepasteryzowanego, jednak chciałbym się go pozbyć jeśli to możliwe. Ok czekam na rady fachowców :)
Odpowiedz
A mi mija jutro 4 dzień fermentacji cichej i butelkuje :fajka:
Odpowiedz
ja w piątek trochę i trochę dzisiaj .. wyszło jakieś 3,5 l do butelek (reszta "wyparowała" ;) )do każdej dosypałem trochę cukru
i tutaj pytanie - ile minimalnie trzeba czekać, żeby to "puściło bąbelki" ?:P
Odpowiedz
Według tego co wyczytałem na forum minimalnie tydzień. Poleca się patent z jedną plastikową butelką, też zamierzam go zastosować. To jaki miałeś czas fermentacji, razem z cichą? Ja miałem 7 dni burzliwej i 4 dni cichej.
Odpowiedz
Hm byś musiał zobaczyć wcześniejsze posty nastaw 1
Odpowiedz
Ok, już przeczytałem. Mam dwa pytania
1. Ile należy rozlewać cydru do butelki? prawie pod sam koniec, jak to się robi z piwem czy zostawić trochę więcej miejsca?

2. Kapsle trzeba wyparzać?


---------------
Problemy rozwiązane!
Cydr przelany wzorowo, wyszło 25 butelek (niektóre po Coli 0,2l). Zobaczymy, co z tego wyjdzie! ;)
Odpowiedz
1. Nalewasz tak jak piwo, ok. 3 cm wolnego niech będzie.

2. Kapsli nie trzeba wyparzać.
Odpowiedz
DrWinko, dziękuję za odpowiedź, ale wcześniej edytowałem już swój post i napisałem, iż problem został już rozwiązany! :)

Kolego Adamie, ja do każdej butelki dodawałem ok. połowę plaskiej łyżeczki cukru na butelkę 0,5 oraz niecałe ćwierć łyżeczki na butelkę 0,2l z Pepsi Coli. Wolę dać mniej i zobaczyć, czy się nagazuje niż dać za dużo i stracić wszystko :szampan:

Z tymże kapsle wyparzyłem, tak na wszelki wypadek stosując się do ogólnej zasady, iż wszystko co ma styczność z winem (a tym bardziej z cydrem, który jest bardziej wrażliwy na choroby) powinno być sterylne.

Wyszedł dość klarowny, ma piękny, złoto-zielony kolorek, ale w smaku jest taki troszkę "pusty". Dla wyjaśnienia - zrobiłem go z 10l soku z papierówek(z dwóch gatunków) i 5l soku kartonowego z Lidla.

1. Jak sądzicie, jeśli poleży, to nabierze zarówno smaku jak i aromatu?
Czytałem, iż papierówki są dość słabym materiałem na jakiekolwiek przetwory, ale mam nadzieję, iż wyjdzie smaczny...

Ponadto, podczas zlewania nad szlamem zostaje jeszcze troszkę soku. Zawsze staram się go zlewać do osobnych naczyń, filtrować kilka razy przez 2-3 szmaty i odstawiać jako wino gorszej jakości. Połączyłem tak ostatnio złomy z czarnych porzeczek (ok.1,5l, moc wina w założeniu 14%, zapewne w stanie obecnym jest słabsze), wiśni (ok.0,9l) i właśnie z Cydru (ok.2,1l). Wino z czarnej porzeczki leżakowało już ponad miesiąc, z wiśni o tydzień dłużej, a cydr zlewałem na dwa razy - po pierwszym obciągu oraz przy butelkowaniu.
Czarna porzeczka pod względem koloru całkowicie zdominowała nastaw, ale w zapachu czuć ciekawe połączenie wszystkich składników.

2. Jak sądzicie, czy z czegoś takiego może wyjść coś pijalnego?
Chciałbym zmierzyć obecny Blg nastawu, ale niefortunnie przy pomiarze cukrowości cydru stłukł mi się przyrząd pomiarowy :(

3. Czy taką miksturę należy traktować jak wino, czy jak cydr? Najchętniej poczekałbym tak z 2-3 tyg, a potem zwyczajnie zabutelkował jak cydr, dodając troszkę cukru na refermentację.

4. Czy byłoby to zgodne ze sztuką?:ksiazka:
Odpowiedz
1. Zasadą dla większości wyrobów winiarskich jest, iż leżakowanie poprawia smaki i redukuje wady i nieprzyjemne posmaki.
2. Ja sam też mieszam wina które się mi nie mieszczą w balonach dla nich przeznaczonych, zlewki, nieudane, przetworowe. Ostatnio bardzo dobre wino czerwone mi z takich mieszadeł wyszło.
3. Traktuj jako wino raczej, bo moc ma zdecydowanie większą niż to cydrowe 5% więc może się nie nadawać na cydr gazowany. Chociaż osobiście polecam dodatek soku z czarnej porzeczki do cydru.
Odpowiedz
(19-08-2014, 07:13)sputnik napisał(a): Z tymże kapsle wyparzyłem, tak na wszelki wypadek stosując się do ogólnej zasady, iż wszystko co ma styczność z winem (a tym bardziej z cydrem, który jest bardziej wrażliwy na choroby) powinno być sterylne.
O, i tej zasady warto się trzymać, zwłaszcza przy cydrze, który nie ma cukru i niewiele alkoholu, czyli nie ma go co "konserwować", a co za tym idzie łatwiej o różnego rodzaju infekcje, niż w przypadku wina.
Kapsle można potraktować wrzątkiem lub r-r piro. Ja wole wrzątek, bo wtedy gumowa uszczelka robi się miękka i podczas kapslowania lepiej przylega do rantu butelki.
Odpowiedz
Po tygodniu leżakowania muszę stwierdzić, iż chyba jeszcze nie nadaje się do picia. Pachnie nieco dziwnie, czuć jabłko, ale zapach jest troszkę nieprzyjemny. W smaku czuć lekką gorycz i troszkę jabłko. Jeśłi chodzi o klarowność to w butelce zrobił się z niego kryształ. Kolor ma bardzo ładny - złotawo-zielonkawy. Nagazowane słabo, na drugi raz dam całą łyżeczkę na butelkę. Może tak po prostu ma smakować cydr z papierówek...
W każdym razie dam mu jeszcze czas, zostawie go na dwa tygodnie i zobaczymy, co z niego będzie.
Odpowiedz
Cydr ma specyficzny smak. Nie każdemu odpowiada.

Nagazowanie cydru - mój sposób:
- masz powiedzmy 10 litrów cydru
- dawka cukru do nagazowania 6-8g/litr
- 10x6=60g, rozpuszczasz cukier w niewielkiej ilości ciepłej wody i mieszasz dokładnie z cydrem
- rozlewesz do butelek
Dawkowanie łyżeczką mało precyzyjne. Łyżeczka łyżeczce nierówna. Za kilkanaście złotych np na allegro można kupić małą i precyzyjną wagę jubilerską np http://allegro.pl/waga-mh-200-kieszonkow...57399.html



Odpowiedz
Szkoda kombinowania z łyżeczkami i mieszaniem w całym nastawie (chyba, że się dosładza sokiem) jak na rynku są takie cudeńka: http://www.biowin.pl/biowin/wino-piwo-de...ru-2-4-6-g
Odpowiedz
A mój a cydr wyszedł całkiem niezły.. klarowny.. zapach (fakt że nie jestem całkiem obiektywny) genialny wręcz.. wytrawny ale nie octowy.. chociaż.. tu tkwi problem - jednak ma zbyt dużo kwasu bo po wypiciu pełnej szklanki rozbolały mnie zeby - mam nadwrażliwośc.. i jeszcze nagazowanie wyszło slabiutko.. czy tu może stanowic przyczynę to że był w butelce zakrecanej zwykła zakrętką? a jeśli chodzi o ilość cukru to czy możnaby ją mierzyć miarka po lekach?
Odpowiedz
Jeśli w miarce masz podziałkę na gramy to napewno da radę. Jeśli masz ilości tego cydru przewyższające kilka litrów to bez miarki do cukru ja bym dosładzał sokiem jabłkowym z kartonika. Po prostu oblicz ile musisz dodać soku, aby uzyskać odpowiednią ilość cukru w 1L.
Odpowiedz
Tylko, że podziałka na miarce tak naprawdę niewiele da, bo skąd wiesz czy 1 gram cukru i tego konkretnego leku mają taką samą objętość?
Ja zazwyczaj robię tak jak @krzysztof1970 napisał, zlewam cydr do wiadra z miarką, sprawdzam ile jest, do całości dodaje rozpuszczony cukier 8g x litry lub odpowiednią ilość soku z kartonika, mieszam i do butelek. Cała operacja trwa z 10-15 minut, a mam pewność, że każda butelka będzie równo nagazowana.
Jeśli ktoś nie ma wagi jubilerskiej to polecam używać sok, ponieważ w domowych warunkach łatwiej odmierzyć np. 80ml soku, niż odważyć 8g cukru bez wspomnianej wagi. Ponadto sok ma taką przewagę nad cukrem, że zwiększa objętość cydru, a co za tym idzie zaw alkoholu w gotowym trunku jest mniejsza niż gdy dodajemy zwykły cukier do nagazowania, co dla mnie osobiście jest zaletą:)
Odpowiedz
Znajomy poradził mi by Dosladzac glukoza.. będzie różnica?
Odpowiedz



Skocz do: