Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
CYDR - przepisy
#51
Z takim pytaniem o czas cudru: "jaką ma datę ważności ?" :) że tak powiem ... jest jakiś maxymalny czas ? Kiedy jest najlepszy ?
Odpowiedz
#52
W innym miejscu napisałem słówko o Siekliwym Cydrze Pomorskim, który jest produktem ubocznym podczas wytwarzania miodu pitnego jabłczaka.
Padły zapytania na PW jak to robię. Odpowiadam. Zaznaczam, że cydrem "toto" zanadto nie jest. Niemniej warto to robić. Można robić na jesieni/zimą, a na upał jak znalazł :)

W czasie pozyskiwania soku na prasie uderzyło mnie pewne marnotrawstwo, którego się dopuszczam. Otóż po wyprasowaniu soku* zostaje kupa ścierwa, którego elementarnie szkoda. Ścierwo to zalewam ciepławą wodą (ilość "na oko", można posłużyć się analogiami dot. win jabłkowych zaniżając jednak ilość wody), daję cukier, "rozwiercam" mieszadłem, dodaję pożywkę i drożdże. Nastaw ustawiam na ca. 25Blg; można rozważyć opcjonalnie mniej. Drożdże bajanus, fermentuję w niskiej temperaturze, w piwnicy. Po kilku dniach paciaja idzie na prasę, kiedy to nieodwracalnie żegnam się z pozostałościami po jabłkach.
Pod koniec fermentacji zaczynam juz zlewanie znad osadu, który - ja tak uważam - w winach i miodach jabłkowych jest paskudnie śmierdzący. Po iluś zlaniach, kiedy "winko" jest już przejrzyste lub lekko zamglone poddaję je refermentacji. Do butelek po piwie wsypuję łyżeczkę cukru, co odpowiada mniej więcej 5 g cukru. Wlewam "winko" zostawiając powiedzmy 4-5 cm powietrza licząc od czubka flaszki. Kapsluję. Piwnica. Do SCP zaczynam dobierać się dopiero po przynajmniej 4-5 m-cach.
UWAGA!!! Do picia SCP nadaje się bardzo, BARDZO zimny. Niemal zamrożony. Gazuje jak wina musujące i w smaku jest porównywalny z tańszymi "szampanami" ze sklepu. Podając go gościom w postaci niezmrożonej narażamy się na pojawienie się opinii o naszej nieudolności jako domowego winiarza.


----
* - sok uzyskuję w ten sposób, ze jabłka tnę malakserem na plasterki, wrzucam do pojemnika fermentacyjnego, dolewam ździebko wody, aplikuję pektopol i pirosiarczyn i po kilkunastu godzinach (co jakiś czas mieszam!) masę daję na prasę, po czym cierpliwie wyciskam.
Odpowiedz
#53
I ja w tym roku nastawiam sie na cydr. W planach chyba sposob najprostszy czyli:
Jablka potraktuje sokowirówka, czysty sok bez piany do balona, dodac drozdzy (jakich to chyba nie ma znaczenia, ale bayanus albo cervisase), jak przerobi cukier zlewanie znad znikomego zapewne osadu, az sie nie wyklaruje. Potem do butelek po wspomnianym kelcie + odrobina cukru.

A teraz kilka pytan:
*Czy warto myslec nad jakims dodatkiem smakowym do cydru? Probowal ktos wspomniamy wczesniej imbir, badz cynamon (nasuwaja mi sie skojarzenia z Freeq, Gingers, Redd's) a moze warto dodac soku pomaranczowego (o czym wspominał Kguser przy winie jablkowym).
*W jaki sposob zrobic cydr inny niz wytrawny? zeby drozdze nie przerobily cukru musialbym je ubic, ale wtedy sie juz nie nasyci dwutlenkiem gdy zabutelkuje.
*Czy cydr po zabutelkowaniu i dodatku cukru pozostaje nadal klarowny?
Odpowiedz
#54
Zrób ten cydr angielski według Nowickiego. Ja zrobiłem z pewnymi modyfikacjami:
- zamiast cytryn kwasek cytrynowy,
- ZDECYDOWANIE mniej imbiru ( mniej więcej o połowę )
wyszedł mi taki "mini szampan"

- Kolor: żółty
- Klarowność: całkowity brak klarowności, imbir osadza się na ściankach ( chociaż resztki pozostawione w słoiku ładnie na następne dni się wyklarowały),
- Bąbelki : dużo bąbelków ( po dodaniu cukru nie trzymałem 1 dzień tylko 2 i tak jest dużo CO w butelkach )
- Procenty: według Nowickiego 2 do 4, ale alkohol jest niewyczuwalny
- Smak: świetna rzecz na upały ! Orzeźwiający, imbirowy napój ( oranżada ). Wspaniała rzecz jak człowiek przyjdzie z spaceru w upały ! Imbir dominujący nad jabłkiem i wyczuwalny, lekko kwaskowaty smak

Dla mnie bomba!

Jak macie dużo jabłek, mało cukru i wolny balon polecam !

Uwaga1 Ze względu, że napój ma mało % to polecam wypić w jak najszybszym czasie !
Uwaga2 Uwaga cydr ten jest naprawdę nabuzowany, trzeba uważać przy otwieraniu !

Pozdro Marcin
Odpowiedz
#55
"5 kg jabłek 10 l wody l kg cukru" to jakies 3l soku na 10l wody , chyba troche za malo ekstraktywny wyjdzie.
Odpowiedz
#56
Cytat:Wysłane przez mamcar
*W jaki sposob zrobic cydr inny niz wytrawny? zeby drozdze nie przerobily cukru musialbym je ubic, ale wtedy sie juz nie nasyci dwutlenkiem gdy zabutelkuje.

O ile dobrze pamietam, to na forum BA chyba Wesoły pisał, że można dodać laktozy - jej drożdże nie przerabiają.
Odpowiedz
#57
Wodę przepuścisz przez przefermentowane jabłuszka i będzie większy ekstrakt. Co do smaku to naprawdę jest go wystarczająco.; dodany imbir świetnie dodaje smaku a jabłuszka i kwasek orzeźwiają.

Ja Cię rozumiem, nikt nie lubi jak mu wyjdzie coś nie tak, ale jak boisz się eksperymentów to zrób w słoju 3 l. Cały proces trwa około tygodnia, więc jak Ci nie zasmakuje to w kanał, a jak będzie ok to zdążysz jeszcze zakupić (narwać ) jabłek i zrobić większe ilości.

A jak będziesz w okolicy to wpadnij ,poczęstuję .....
Odpowiedz
#58
Nastawiłem swój pierwszy cydr (przepis - szybki angielski, aczkolwiek zredukowany objętościowo o połowę). Jabłka (nie pierwszej zdecydowanie jakości) poszatkowałem w robocie kuchennym więc nie są zbyt mocno rozdrobnione, nie puściły też zbyt wiele soku. Jak rozumiem wyjdzie on w trakcie fermentacji?
Zalałem przegotowaną letnią wodą, mam nadzieję że prawidłowo?
Wyjdzie coś z tego?
Odpowiedz
#59
"Jabłka (nie pierwszej zdecydowanie jakości)"
Powiem tak: na wino owoce musza byc zdecydowanie pierwszej jakosci jesli chcesz miec pierwszej jakosci wino.
Odpowiedz
#60
Cytat:Wysłane przez mamcar
"Jabłka (nie pierwszej zdecydowanie jakości)"
Powiem tak: na wino owoce musza byc zdecydowanie pierwszej jakosci jesli chcesz miec pierwszej jakosci wino.

Nie mówiłem że chcę wino I klasa. Chce tylko wiedzieć czy cokolwiek z tego będzie. Nie chciałbym marnować zacnych jabłek gdyby miał być to niewypał.
Odpowiedz
#61
Piorun twierdzi ze owszem... ja mam pewne obawy... za tydzien dwa nastawie swoj wlasny, jednak chyba na samym soku.
Odpowiedz
#62
Ok, a woda? Nie trzeba tego było wrzątkiem zalewać?
Odpowiedz
#63
W tamtym przepisie jak widzisz pisali o zimnej wodzie, a jako ze zadnych drozdzy nie dawali wydaje sie to logiczne. Wrzatek napewno zabilby dzikusy. Ale tylko do sparzenia skorki, a nie zeby to we wrzatku plywalo, bo to nie kompot. Moze tez sie pokusze zrobic na dzikusach, wkoncu te 6% powinny dociagnac.
Odpowiedz
#64
I jeszcze jedno: Czy dobrze rozumiem że do nastawiania Cydru po normandzku nie należy w ogóle używać wody? (chcę zrobić dla porównania z szybkim angolem).
Odpowiedz
#65
Ok, ostatnie pytanie było dość głupie. Zrobiłem jak w przepisie ale jedna sprawa - czy jeśli nie będę go mieszał [normandzkiego] (bo o mieszaniu nic mowy w przepisie nie ma) to czy on aby nie spleśnieje?
Odpowiedz
#66
Mozesz przemieszac co jakis czas. Jutro nastawiam i moj cydr:) Teraz troche zapozno zeby sokowirowka sie bawic, ale jablka juz okrojone na wycisniecie czekaja:)
Odpowiedz
#67
Jeszcze co do angielskiego:
rozlałem go dziś do butelek zdecydowanie nieprzepisowych (znaczy szklanych ale zdecydowanie bez metalowych zakrętek). Nie sądzę żeby to miało jakieś znaczenie, ale w sumie mogę przelać i do takich bo kilka udało mi się odzyskać. Tak się tylko zastanawiam - czy ten cydr nie będzie miał irytującej skłonności do eksplodowania?
Odpowiedz
#68
Cydr jest "szampański", więc możesz mieć eksplodujące granaty ! Znajdź trochę butelek po grodziskiej lub innych z nakrętkami. U mnie dwie butelki po otwarciu niesamowicie się spieniły i trochę wylało, więc trzeba uważać. Ja po prostu zakapslowałem w butelkach po piwie.

Pozdro Marcin
Odpowiedz
#69
Cydr angielski wg przepisu gotowy, ale jeszcze nie w pełni swoich możliwości. Na razie pachnie dość dziwnie do tego większość cukru jeszcze nieprzefermentowała. Myślicie że z czasem coś z tego będzie?
Odpowiedz
#70
Z czasem to mu się niestety pogorszy :(

Pić go trzeba szybko ! Z tego co pamiętam w kilka miesięcy, ponieważ mała zawartość alkoholu nie chroni napoju.
Odpowiedz
#71
Oczywiście, tak jest z resztą w przepisie, ale on ma ledwo 2 tygodnie w sumie, a najlepszy ma być po kilku miesiącach. Czy więc są perspektywy na poprawę?
Odpowiedz
#72
:1miejsce:
Kilka miesięcy to jeszcze u mnie cydr nie wytrzymał :drink:
Po pracy - cydr,
Do pracy - cydr
i tal poszło z 10 L w miesiąc.
Kurde - może alkoholik jestem ? :ksiazka:
Odpowiedz
#73
Pewno tak, lecz się :jezor: Choć jak wyszedł to ni ma się co dziwić w sumie...
W każdym razie jak rozumiem jeśli teraz jest kiepski to będzie tylko gorszy?
W takim wypadku prosiłbym o jakąś radę w sprawie "misji ratunkowej" tzn. czy można cóś zrobić dla cydra "naprawienia".
Mam parę pomysłów (które mój przyjaciel z pewnością chętnie nazwałby, za przeproszeniem, "rzeźbieniem w gównie") np. pomysł mało radykalny - dodać rodzynek (mówią że dużo dają), czy też pomysł bardzo radykalny - dodać zagęszczony sok jabłkowy i matkę drożdżową.
Są jakieś insze sugestie?

I jeszcze coś - z jakiego przepisu korzystasz Ty Piorunie?


Edycja:

Ok, znajomy specjalista stwierdził że nie jest tak tragicznie więc poprzestałem na rodzynkach. Wie ktoś jak długo je trzymać w butlach?
Za ostrzeżenia o większej możliwości eksplozji dziękuję bo sam się domyślam. :)
Odpowiedz
#74
Cytat:Wysłane przez greg_x
Dosładzamy bezpośrednio przed butelkowaniem, 8-10 g cukru na litr, w zależności od oczekiwanego stopnia nagazowania.

A jaki czas trzeba czekac aby cydr sie nagazowal? Robilem na bayanusach, fermentowalem sam sok, tydzien temu zabutelkowalem z dodatkiem cukru zalecanym przez grega. Dzisiaj sprawdzalem i ani sladu babelkow :( Jedynie maaalutkie syk przy otwieraniu.
Co zrobic? Czekac az sie jeszcze dogazuje? Wsypac po pol lyzeczki cukru do kazdej butelki? Czy moze pic takie prawie zupelnie nie gazowane?
Odpowiedz
#75
Jaka temp.?
Klarowny jest?
Odpowiedz



Skocz do: