Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
CYDR - przepisy
Witam,
robię cydr z przepisu "Jabłecznik staropolski l", tylko na szlachetnych drożdżach. Chciałbym, żeby był gazowany i nie wiem, kiedy powinienem dosypać cukru: przed szczelnym zamknięciem balonu, czy przed butelkowaniem? Sensowniejsze wydaje się dosypanie cukru przed butelkowaniem, ale czy drożdże nie zginą przez te 6 miesięcy w butli? Czy wznowią później pracę?
Odpowiedz
Ufff.... nie było łatwo, ale przedarłem się przez ten wątek. Wcześniej myślałem, że dotyczy wyłącznie przepisów, a tu tyle informacji, że aż głowa puchnie. :) Pierwszy cydr jest w trakcie produkcji, jeśli można tak powiedzieć. 50 kg działkowych jabłek (niestety dosyć kwaśnych w smaku) zmiksowałem w sokowirówce. 4 litry soku przefiltrowałem przez gazę, przelałem do baniaka, uprzednio potraktowanego piro, zamknąłem korkiem z rurką. Po 6-ciu dniach zaczęło pyrkać i tak sobie pyrka do dzisiaj. Większość soku przelałem do plastikowego pojemnika fermentacyjnego (20l), dodałem drożdże i pożywkę. Niestety nie miałem cukromierza. Wystartowały szybko, a po 5 dniach już nic nie bulgotało, nawet po poruszeniu pojemnikiem. Zlałem znad osadu do butelek po wodzie (PET 1,5 l, wiem, że tak się nie robi, ale nie chciałem do szkła wrzucać przy pierwszej produkcji), dodałem odpowiednio cukru (3 g na 0,5l). Zanim zlałem, to spróbowałem. Kwaaaaaśnie, że aż twarz wykrzywia i czuć drożdże okropnie. Pytanie - czy za każdym razem trzeba dawać piro (miksuję owoce do pojemnika fermentacyjnego, co trwa jakiś czas)? Ktoś pisał jeszcze o dodawaniu wit. C lub rutinoscorbinu (żeby sok nie ciemniał). Czy ten zapach drożdży może być jakoś powiązany z tym, że nie dodałem piro do soku? Jak odróżnić czy to, co mi wyszło to zaczątek cydru czy może octu (muszek nie było)? I czy lepiej fermentować w baniaku niż pojemniku? Wydaje mi się, że wtedy mniejsza ilość cydru ma kontakt z powietrzem.
Odpowiedz
Po 5dniach już zlewałeś do butelek?
Sorry, nie obraź się, ale może lepiej najpierw troszkę poczytaj :)

Na jakich drożdzach robiłeś?
Odpowiedz
(02-10-2014, 13:11)adam1226 napisał(a): Po 5dniach już zlewałeś do butelek?
Sorry, nie obraź się, ale może lepiej najpierw troszkę poczytaj :)

Na jakich drożdzach robiłeś?

A przepraszam. :) Po 5 dniach przestało bulgotać, zlałem po 8. Robiłem na drożdżach cydrowych. Możliwe, że ten sok miał tak mało cukru, że tak szybko przestało pracować?
Odpowiedz
(02-10-2014, 14:00)MichalWGM napisał(a): Możliwe, że ten sok miał tak mało cukru, że tak szybko przestało pracować?

To jak najbardziej prawidłowy czas. Sporo zależy od rodzaju drożdży, początkowego cukru i temperatury, ale generalnie burzliwa fermentacja cydru tyle trwa.

Tyle tylko, że potem trzeba ściągnąć cydr znad osadu i dalej kontynuować fermentację cichą w pojemniku, a nie butelkować. Może to potrwać tydzień, miesiąc, może dłużej.

Cydr musi się sklarować, czyli drożdże i pozostałe osady muszą opaść na dno. Dopiero wtedy można butelkować, bo inaczej nigdy nie pozbędziesz się zapachu drożdży.

Cydr normalnie jest zawsze wytrawny. Jeśli chcesz mieć słodki cydr, musisz dosłodzić nie-cukrem (słodziki, stewia, a najlepiej ksylitol).


Adam ma rację - poczytaj
Odpowiedz
Musi odfermentować na maxa, a już z tą klarownością to bym nie był taki pewny. Jedne się klarują , inne nie , a niektóre dopiero po jakimś czasie ... w butelkach. Są i tacy co uważają, że klarowność cydru jest taką samą wadą jak pszeniczniaka.
Odpowiedz
No niby racja. Mnie też się jeszcze nigdy nie udało zrobić cydru sklarowanego jak kryształ :cool: To rzeczywiście nie jest najważniejsze.

Natomiast JAKAŚ sedymentacja przed butelkowaniem powinna nastąpić, bo osad w butelce po otwarciu gazowanego cydru zawsze chociaż trochę się przemiesza. A smak osadu do rewelacyjnych raczej nie należy. Więc im mniej osadu jest w butelce, tym lepiej. Cierpliwość w winiarstwie z reguły popłaca :pijemy: i chociaż tydzień spokoju po zakończonej fermentacji cydrowi trzeba dać.
Odpowiedz
A cydr robię tak:

   

Jabłko na szpikulec, do wrzącej wody do czajnika na 3 sek. I do rozdrabniacza.

   


   
Między czasie mieszam jeszcze mieszadłem. I taka papka po 2 dniach idzie na prasę. Dziś jest dzień tłoczenia.
Odpowiedz
Witam,

Mam pewien problem- przerobiłem ok.20kg jablek, wyszło mi 11l soku, dodałem do nich wcześniej nawodnione drożdże biowinu (po 2 min piana była na 3-4cm) i pożywkę do drożdży też biowinu- przelalem to wszystko do fermentatora 25l, zaczopowałem i zaczęło się robić, po 3 dniach zaczęło ostro bulgać, ok 48h intensywnie bulgało, a wczoraj wieczorem przestało i poziomy wody w rurce się wyrównały (a pojemnik jest szczelny). Co się stało? Zauważyłem, że na dnie osadził się dosyć sporej grubości osad- czy to możliwe, aby drożdże przerobiły już cały cukier i fermentacja burzliwa wyhamowała??
Odpowiedz
@elofura, ale piro dodajesz do miazgi? Fajny sposób na jabłka, na pewno wydajny:)

@Bazantos, tak to bardzo możliwe, że cukier został już przerobiony. Sprawdzisz to, dokonując pomiaru Blg.
Odpowiedz
Piro nie dałem :( mam nadzieję że nie ruszą, dziś wieczorem tłoczę i od razu matka drożdżowa wyląduje w fermentatorze.
Odpowiedz
Uuu...:( Obawiam się, że miazga mogła ruszyć na dzikusach, a co jeszcze gorsze to na pewno się utleniła niemiłosiernie. Pamiętaj, następnym razem obowiązkowo piro 1g/10kg, najlepiej w połączeniu z pektopolem.
Odpowiedz
Czego mogę się spodziewać? Rano próbowałem było ok. Stoi w chłodnym miejscu.
Odpowiedz
Jeśli MD będzie silna to powinna sobie poradzić z dzikusami nawet jeśli zaczną aktywność :-)
Odpowiedz
Dzikusami aż tak bardzo bym się nie przejmował, jeśli miazga stoi w chłodnym miejscu to nie rozmnażały się tak intensywnie. Po za tym "parzyłeś" jabłka co dla dzikusów przyjemne na pewno nie było, ale czy wybiło je w tak krótkim czasie to nie umiem powiedzieć.
Gorsze jest za to utlenienie. Jabłka są na to bardzo wrażliwe, piro powinno być dodawane już w trakcie rozdrabniania.
Twoja miazga po takim czasie najprawdopodobniej jest ciemna. Wytłoczony sok powinien mieć słomkowy kolor, po utlenieniu jest herbaciany. Po za tym jest pozbawiony aromatów. Gotowy cydr też będzie ciemniejszy i gorszej jakości.
Odpowiedz
@lukihah, jutro zakupię rzeczone urządzenie i sprawdzę- dzięki za sugestie :)
Odpowiedz
Wytłoczyłem deko ponad 40 litrów soku. Jest rzeczywiście kolor herbaciany ale smak i aromat wydaje mi się ok. Nie mam porównania z innym. MD zrobiłem przed tłoczeniem, więc zdążyła się za hartować :D. Sok ma 12,5 Blg z czego na nie cukry przyjmuje 4 blg to mamy 8,5 Blg. Co na daje około 3,8 % - chyba trochę mało jak na cydr. Myślicie żeby deko dosłodzić żeby tak miał około 5 %. Czy poczekać do końca fermentacji i sprawdzić do ilu stopni Blg zejdzie. Dziś rano już ładnie bulka.
Odpowiedz
Jak policzyłeś te 3,8%?
8,5 Blg to jest 88 g/l. Na 1% potrzebujemy 16,8g więc:
88g/l / 16,8 = 5,2%
Do tego dodasz 8 g/l cukru do nagazowania co da kolejne prawie 0,5%. Finalny produkt powinien mieć 5,7%, więcej nie trzeba:)
Odpowiedz
Coś mi się wydaje że muszę się jeszcze podszkolić z obliczeń. Dziękuję za prawidłowe wyliczenia. 5,7 % to rzeczywiście wystarczająco. Do smaku dosłodzę Ksylitolem.
Odpowiedz
Fermentacja zakonczona, pokazalo praktycznie 0 cukru w moszczu. Zlane z nad osadu, fermentator wymyty i ponownie do srodka na 2tyg cichej :)

W smaku wytrywany i przyjemnie jablkowy, ale takze ze spora nuta drozdzy- przy butelkowaniu doslodze delikatnie ksylitolem.
Odpowiedz
Witajcie

Nastawiłem 8dni temu cydr ( 5l ) z jabłek ( nie wiem jaki to był gatunek). Na dzień dobry jabłka dały 14BLG więc dosłodziłem je do 19.

Moje pytanie kiedy zlać pierwszy raz z osadu, gdy w rurce przestanie pykać tzn będzie 0BLG?
Czy po przelaniu dosładzać jeszcze? Oraz czy gdy będę butelkował to mogę użyć zwykłego słodzika do kawy aby osłodzić ten cydr?

Pozdrawiam
Odpowiedz
Mało się znam ale staram się dużo czytać i do cydru się cukru nie dodaje - Twój wynik 14 blg i tak był dosyć wysoki, więc byłby w miarę mocny cydr.
Ogólnie jak przestanie bulkać i blg będzie wynosiło 0 lub będzie ujemne można zlać na cichą, lecz czytałem, że można spokojnie zostawić na cichą w balonie bez zlewania - ja tak robię.
Do dosłodzenia to zależy z czego się składa ten słodzik - czy jest fermentowalny czy nie ;]
Odpowiedz
Cydru się nie dosładza podczas fermentacji, można to zrobić na końcu przy butelkowaniu. Do każdej z butelek dolewasz (do smaku) np. syropu na bazie ksylolitu i wody- ważne aby nie był to cukier gdyż zostanie zjedzony przez drożdże i powstanie C02, które w najlepszym wypadku sprawi, że Twoj cydr będzie gazowany lub w najgorszym zrobi z niego bombę, która rozsadzi butelkę.
Teraz niestety/stety (niepotrzebne skreślić) robisz nie cydr, a wino jabłkowe :)

ODP.
1. Tak.
2. Zależy od smaku, jeżeli będzie kwaśny/zbyt wytrawny dosłodzić, ale tylko jak powyżej.
3. Co do słodzika nie jestem pewien choć wydaje mi się, że drożdże go nie ruszą, ale poczekaj na wypowiedzi innych.
Odpowiedz

Cytat:blg będzie wynosiło 0 lub będzie ujemne można zlać na cichą,

Ile później go trzymać na cichej?

Cytat:Teraz niestety/stety (niepotrzebne skreślić) robisz nie cydr, a wino jabłkowe

Poprzez samo dosłodzenie przegrałem sprawę rozumiem? Nie da się tego uratować bo wino z jabłek nie było w planach ^^

Pozdrawiam
Odpowiedz
Możesz dalej postępować jak przy produkcji cydru. Z tym, że Twój napitek będzie miał prawię 10% i cydrem to go nazwać nie można.
Innym wyjściem jest dodanie 40g/l cukru, co da Ci łącznie ok 12% alkoholu i fajne, lekkie, stołowe wino. No a za cydr wziąć się od nowa, zgodnie ze sztuką:)
Odpowiedz



Skocz do: