Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Cicha fermentacja a pierwsze siarkowanie.
#26
Dlatego w w/w poście napisałem o wcale nie głupim pomyśle z dosładzaniem cukrolami. Kiedy ja bym je stosował? Na pewno, gdy użyliśmy bayanusów (lub innych szczepów wysokoalkoholizujących) a chcemy mieć wino półsłodkie.
PS Stosowanie pirosiarczynu w dawce 4 g/10 litrów wina celem ubicia bayanusów przed dosłodzeniem dla mnie jest totalną pomyłką.
Krzysztof


Stacja meteo na Winnicy Świętne
Po zbanowaniu proszę koniecznie o wyrejestrowanie mnie z forum. 
Odpowiedz
#27
Ok, więc dajemy drożdże o określonej tolerancji i jedziemy ze śmiertelną dawką 0,06g siarki wino półwytrawne, odfiltrowane na ile się da w domowych warunkach. Co może pójść nie tak...
To teraz jeszcze chcę usłyszeć o zabiciu wina. I o tym, dlaczego dawka 1g/10l zabija wino, a nie zabija wg Ciebie drożdży, bo w ostatnich postach tak dałeś do zrozumienia.

W żadnym z moich postów nie mówie o bayanusach, podkreślam.
Odpowiedz
#28
(05-12-2016, 15:51)kilis napisał(a): Ale jakoś te wino planujesz? Chyba, że wyjdzie co wyjdzie.
Siarkować zaraz po burzliwej, bez pozbycia się większości drożdży to kiepski pomysł.
Nic nie da poza zwiększeniem ilości SO2 i zabiciem części drożdży.

Moje rozważania są teoretyczne. W tej chwili mam w f. burzliwej czarny bez z dodatkami(aronia, czarna jagoda i wiśnie), drożdże Fermivin(na 14%). Gdybym po fermentacji burzliwej podzielił nastaw na trzy części:
  • pierwsza z piro po burzliwej
  • druga siarkowana przy którymś kolejnym zlaniu
  • trzecia bez piro
to jaki będzie efekt końcowy? Które wino będzie najlepsze? Czy to da się wyczuć, czy też nie będzie różnicy?
Zapomniałem dodać, że celuję w 3, 4blg.
Odpowiedz
#29
Cytat:odfiltrowane na ile się da w domowych warunkach. Co może pójść nie tak...

Trzeba użyć  filtrów z odpowiednią płytą filtracyjną np http://www.eurowin.pl/pl/c/Filtracja/114

Cytat: Gdybym po fermentacji burzliwej podzielił nastaw na trzy części:
  • pierwsza z piro po burzliwej
  • druga siarkowana przy którymś kolejnym zlaniu
  • trzecia bez piro

Moim zdaniem najlepsza będzie środkowa, ale każdy robi jak mu pasuje i smakuje.
przyjmuję bana bez ostrzeżenia
pozdrawiam Roman
Odpowiedz
#30
Trochę te filtry kosztują - niestety. Na razie zostanę czy opcji 2.

("Temat siarkowania, w celu wybicia drożdży to fantasmagoria. Coś takiego nie istnieje! O ile, oczywiście nie chce się "zabić" wina...")
- Maciej, mógłbyś coś więcej na ten temat napisać.
Moje podejrzenie, że piro zaraz po f. burzliwej zuboży jakoś wino wydaje się być uprawnione.?
Odpowiedz
#31
Piro tuż zaraz (a nie tydzień po) po burzliwej nie ma sensu. Najpierw trzeba pozbyć się większości osadów i drożdży.
W przeciwnym razie 1g/10l zwiąże się ze wszystkim co w winie pływa, a ubije tylko część drożdży.
Jeśli chcesz wino z cukrem resztkowym buraczanym to po pierwsze użyj słabych drożdży, po drugie już to pisałem nie raz.
Schładza się nastaw poniżej temperatury pracy drożdży, zlewa znad osadu (jak opadnie) i siarkuje. 40-60mg/l SO2 (0,6-1g/10l)
4g/10l to pomyłka, wino będzie dusić od SO2. Samo z wina nie zniknie przez lata.
Zatrzymywanie pracującego wina za pomocą siarki to są fantasmagorie jak to Maciek napisał.
Odpowiedz
#32
Mikael, Krzybet, nic więcej ponad to co napisał Kilis.

No... może tylko mała uwaga - nigdzie nie napisałem, że dawka 1g/10l "zabija" wino.
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz
#33
W moim przypadku najlepszym rozwiązaniem będzie doprowadzenie fermentacji do kresu zdolności przetrwania drożdży w określonym woltażu(14%), kilkukrotne zlanie znad osadu i dopiero wtedy dosłodzenie(3 lub 4blg) razem z siarkowaniem.
Odpowiedz
#34
Krzybet - w dobrym kierunku idziesz. Po siarkowaniu odczekaj parę dni i dopiero dosładzaj.

Pozdrawiam Janusz.
W wodzie widzisz odbicie własnej twarzy, w winie - serce drugiego człowieka.



Skocz do: