Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ciemniejące wino białe - czy da się rozjaśnić?
#1
Problem dotyczy dwoch win: winogronowego (biale) i ryzowego. Przy drugim zlewaniu pozwolilem im radosnie kapac z pewnej wysokosci i przypuszczalnie skorzystaly z okazji aby sie utlenic. Znalazlem na forum kilka watkow na podobny temat, ale nigdzie nie ma odpowiedzi, czy mozna w jakis sposob skorygowac powstale juz przebarwienie (rozjasnic). Czy ktos z Was ma doswiadczenie w tej kwestii?
Odpowiedz
#2
Może Vanish... ?:diabelek:

Ale poważniej; barwa to pół biedy.
Ewentuale straty w smaku i aromacie są nieodwracalne.
Odpowiedz
#3
mnie tam to nie przeszkadza-zbrunatniale jabłka tez mi smakowaly zawsze, najwaznieszje ze procentom to nie grozi:)
Odpowiedz
#4
Sobek, przyjmijmy, ze mi przeszkadza i dlatego pytam. Procenty to dla mnie sprawa drugorzedna.

Czy istnieje skuteczny sposob na odbarwienie wina? Akceptowalbym nawet pewne zmiany w smaku. Wedlug pewnych wskazowek na forum moznaby sprobowac bentonitem - ale czy jego dzialanie odbarwiajace to regula, czy raczej tylko teoretyczna mozliwosc wystapienia?
Odpowiedz
#5
uważam,że straty w smaku moga byc znaczne, kolor bursztynowy tez jest pieknym kolorem ;-)))
troszkę się dziwie, bo wino robimy i pijemy dla jego walorów wprawdzie wszystko jest ważne, ale u mnie na pierwszym miejscu jest smak, 2 - zapach 3 - kolor. Ryzykowanie poprawy koloru kosztem smaku wina ( a tak jest jednak często) dla mnie jest niezrozumiały ;(
wszak kolor jaki masz teraz też o czymś świadczy, świadczy o historii tego włąśnie wina, po co to ukrywac???
może zostaw, żeby za rok Ci przypominało dlaczego ściemniało ;-)))
Odpowiedz
#6
Sikorek, gdyby te wina zmierzaly w kierunku bursztynu - to tylko bym sie cieszyl :) Ale one szarzeją...
Odpowiedz
#7
znalazłam u Cieślaka:


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#8
Wydaje mi się, że mówimy o dwóch różnych wadach wina!

Czernienie wina, tak jak podaje Margot, jest wynikiem kontaktu wina z żelazem, itp. (patrz tekst)

Natomiast Tobie AlterEgo przytrafiło się prawdopodobnie (tak wynika z opisu) nie zczernienie tylko ZBRUNATNIENIE wina.

Mnie osobiście też to spotkało rok temu. Metody eliminacji tego zjawiska (raczej negatywnego - z bursztynem to nie wiele ma wspólnego!!!) podaje literatura (w tym nasza stronka główna). Tak więc nie ma sensu, abym się powtarzał - sam pewnie już też do tego dotarłeś.

Poza tym ja tych metod nie stosowałem (wszak znana jest moja niechęć do stosowania chemii) - ja wybrałem: CZAS!

Teraz, po roku, winko jest już pięknie klarowne i ma prawie wzorcową barwę. Prawie, bo jednak bardzo leciutką, ledwo zauważalną, ale zawsze, nutkę ciemniejszego odcienia da sie zaobserwować. Ale myślę, że i to zniknie (ani myślę póki co butelkować :big: )

Inna kwestia dotyczy smaku. Ten też ulega zmianom. Skosztuj swoje. Tutaj już, w moim wypadku, poprawa przebiega znacznie wolniej. I, ja przynajmniej - inni tego nie wyczuwają, ciągle czuję ten dziwny posmak, psujący całe wino.

W każdym razie, jak dla mnie, najlepszym rozwiązaniem to uzbrojenie się w cierpliwość, a co do innych win - robienie wszystkiego, aby tego błędu już nie powtórzyć.
Odpowiedz
#9
I oczywiście, należy wino zasiarkować, to zapobiegnie dalszemu utlenianiu, chociaż zmian, które już zaszły, raczej nie cofnie.
Odpowiedz
#10
Dziekuje bardzo za odpowiedzi, szczegolnie Wam, Margot i cayose, za poswiecone mi sporo uwagi :) Tak, oczywiscie chodzi tu o zbrunatnienie wina - z zelazem nie mialy wiele wspolnego, zmiana barwy nastapila bezposrednio po zlewaniu, kwasowosc tez jest na odpowiednim poziomie. Nie wyczuwam na szczescie obcego posmaku, smakiem jestem bardzo pozytywnie zaskoczony. cayose, twoj post napawa nadzieja ;)

greg_x - wpadlem na to, pirosiarczyn jako przeciwutleniacz zastosowalem kilka dni temu, dawke nieco ponizej 0,1g na litr. Co mnie przy okazji dziwi - nie zrobilo to wrazenia na drozdzach. Doloze im jeszcze troszke, czas konczyc zabawe.
Odpowiedz
#11
Niestety mi sie też przytrafił taki sam problem z winem śliwkowym.Teraz czekam na wyklarownie się sytuacji ;)
W smaku nie zauważyłem żadnych zmian, jak na swój wiek(3 msc) jest wcale smaczne..
Podobno na tę wadę najlepszy jest czas:pytajnik:
Więc czekam,mam naedzieję że wino dotrwa:slinka:;)



Skocz do: