Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Co kto kupił nowego i chciałby sie pochwalić
#76
Już kosztowałeś ? :slinka:
Czy chowasz do piwniczki na 'zapomnienie'.

Ja co prawda nic nie kupiłem ale bym chciał parę rzeczy z tego:
katalog --> http://www.rekru.de/katalog.php
Nic tylko kupować :tuptup:
Odpowiedz
#77
Szczególnie osiemnastki interesujące :D

Odpowiedz
#78
Jedna 15 i 18 ma coś obrączkę nadszarpniętą-Paweł nie mógł się oprzeć:D:D:D

O poszczególnych "leleniach" można sobie poczytać tutaj: http://www.whisky.com/brands/glenfiddich_brand.html

12-tka mi kompletnie nie smakowała, ciekawe jak bardzo różnią się kolejne?
Odpowiedz
#79
Mi 15 pasowała mniej niż 12. Osiemnastki nie poznałem :D
Odpowiedz
#80
Boguś - na temat smaków i gustów się nie dyskutuje. Ale 12 i 15 mnie kompletnie nie smakowały. 18 letnia jak dla mnie tylko przyzwoita. Ogólnie nie przepadam za trunkami tego producenta. Dla mnie szkoda pieniędzy.
Odpowiedz
#81
(27-03-2011, 09:21)1stgreen napisał(a): Już kosztowałeś ? :slinka:
Czy chowasz do piwniczki na 'zapomnienie'.

Już próbowałem. I jestem bardzo zadowolony hahahh.



Odpowiedz
#82
Będąc dziś w większym centrum handlowym w Katowicach wstąpiłem do empiku i nabyłem "domowy wyrób win" Jana Cieślaka (ze względu iż dość często to nazwisko pada na forum i wiele przepisów jest opartych na tym autorze -nie wiem co mnie pokusiło żeby kupić, ale mam) Dodatkowo na prezent urodzinowy dla kuzyna zakupiłem "wielką księgę nalewek" - którą sobie zachowam w wersji elektronicznej, oraz zestaw 3 miodów polskich- trójniaka, dwójniaka i półtoraka w buteleczkach 250ml w drewnianej skrzynce tak by sobie podegustował:)
Odpowiedz
#83
Zakup Cieślaka jak najbardziej trafny (może poza ilością kwasku w przepisach na miody) A co do miodów polskich to lepiej odwiedź mnie, pokosztujemy więcej jak trzy egzemplarze. :)
Odpowiedz
#84
Tak wiem, że na ilości kwasku trzeba brać poprawkę dla tego pana, ale duża część ludków z forum odwołuje się do książki tego autora więc pomyślałem, że to dobry zakup. Co do miodków to prezent, taki czy inny i tak trzeba na urodziny coś kupić. Co do zaproszenia dziękuję bardzo, pewnie kiedyś się skuszę jak już wyprodukuję coś swojego coby z pustymi rękoma nie przyjeżdżać:)
Odpowiedz
#85
Ja tam na ręce gości nie patrzę, czym chata bogata tym rada :)
Odpowiedz
#86
Ja zakupiłem działkę,
Wchodząc i widząc winogrona, już byłem pewien BIORĘ:D
Niestety z tego co się dowiedziałem ta odmiana się nie nadaje na wino, okazało się iż sprzedawca (bardzo przemiły człowiek) pracował na wyjazdach w Niemczech /Francji przy zbiorze winogron na wino- jestem już umówiony na dłuuuuuuuuuuuuższą rozmowę ;)
Jest parę drzewek owocowych , czereśnia , 2x śliwka , brzoskwinia- koniecznie trzeba porzeczki i wiśnie dosadzić :D
Ech ja i grzebanie w ziemi... nigdy bym nie pomyślał...
Najśmieszniejsze że nigdy nie miałem nic do czynienia z "ziemią".... jakoś to będzie :)
Odpowiedz
#87
Cieślak dobra sprawa ; ) Co jakiś czas to sięgam po niego.
Boullii co za szkoda, że mam do Ciebie ok. 300km :lol::pijemy:
Odpowiedz
#88
Cieślak jak najbardziej przydatny :) Sam mam dwa wydania. I tutaj uwaga na wydanie z 2001 roku wydawnictwa "watra", popełnili błąd w opisie pomiarów BLG. Mianowicie podają, że BLG to zawartość cukru w g/l (a prawda jest znana, że to procent wagowy :))

Oj też żałuję, że tak daleko do Boullii'ego... Nigdy nie było mi dane skosztować tego zacnego trunku domowej produkcji.
Odpowiedz
#89
A mi dzisiaj szwagier przywiózł z Rzeszowskiego Reala piwka Gontyńce: 2 jasne, 5 kożlaków, 6 ciemnych.
Próbowałem kożlaka i nawet niezły, tylko słabo nagazowany.
Odpowiedz
#90
To nie moja wina, że Wy wszyscy tak daleko mieszkacie :)
Ja naprawdę chętnie ugoszczę każdego kto mnie odwiedzi. Uwielbiam pogadanki przy szklanicy miodu.
Odpowiedz
#91
O i przypomniało mi się jeszcze coś. Kupiłem po raz pierwszy na skosztowanie Perłę niepasteryzowaną i Perłę eksport. Co by skosztować czegoś innego niż z browarów Tyskich, Żywieckich czy Poznańskich. Wiem pewnie szału nie zrobiłem wyborem ale po prostu tak się napatoczyło.

Boullii jak dasz jeszcze namiar na jakiś hotel co by przenocować szło to ja się piszę tym bardziej, że wolnym krokiem sezon majowy się zbliża:).

Co do Cieślaka nabyłem wydanie z 2010r w miękkiej oprawie. Różnica między miękką a twardą 10zł a wszystko to samo, więc pomyślałem"po co przepłacać" :)
Odpowiedz
#92
(27-03-2011, 20:57)Boullii napisał(a): Uwielbiam pogadanki przy szklanicy miodu.
A przy pięciu?:D
Odpowiedz
#93
Eeee, ja zawsze trzymam tylko jedną szklanicę ale ciągle ją napełniam i gościom tyż :)

A co do noclegu to mam własny dom i mogę przenocować kilkanaście osób a wysłanie gości do hotelu uważam, że było by poważnym nietaktem z mojej strony.
Odpowiedz
#94
A ja zostałem nauczony, że nietaktem jest zwalanie się komuś na głowę:)

Odpowiedz
#95
"Zwalanie" to nie zapowiedziana wizyta persona non grata a co innego odwiedziny pokrewnej duszy z zacięciem winno-miodosytniczym.
Odpowiedz
#96
Ok. To się zmówimy jeszcze, a teraz koniec pogaduszek bo się mały offtop zrobił:)
Odpowiedz
#97
W końcu doczekałem się i już mam trzecią flaszkę- poj. 0,5l.

       

Bogi jak myślisz, z którego roku jest ta flaszka??

Odpowiedz
#98
1936 około. W tym rodzaju flaszki Baczewski sprzedawał Wiśniówkę Griotte i Ratafię za całe 6zł (czyli bardzo drogie trunki to były). W katalogu z roku 1930 też są, ale wtedy były jeszcze droższe, bo 10zł za połówkę.
Odpowiedz
#99
Dzięki Bogi.

Może flaszka nie obrazi się jak jedną z moich, skromnych nalewek do niej wleję??

Odpowiedz
Jak wlejesz wiśniówkę XO, to Baczewski Ci mrugnie z nieba:P
Odpowiedz



Skocz do: