Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Co mi wyszło lub nie wyszło w 2018 roku.
#26
Jeśli chociaż jednej osobie coś się przyda z tych moich wypocin to warto napisać posta.
Dwójniak - wiśniak na miodzie gryczanym to już brzmi smakowicie, gryka to mój ulubiony miód ale ale cena często jest zaporowa i najczęściej robię na nim nalewki.
Odpowiedz
#27
Zaporowy to jest wrzos (dobrze, że się nie nadaje jakoś specjalnie do fermentowania). Dobra gryka to jakieś 35-40zł za słoik, ja wiem czy to aż taka różnica?
Polecam samemu zacząć hodować pszczoły, taniej będzie, a ile zabawy i satysfakcji przy tym... Dwójniak gryka z wiśnią brzmi fajnie, zamrożę z wiadro owoców, bo gryke wiruje pewnie za dwa-trzy tygodnie dopiero tegoroczną. Tymczasem jutro jagodziak i wiśniak na resztce rzepaku, i pewnie trzeci w tym roku aztecki, z tym że zamiast agawy pójdzie syrop klonowy na koniec. I eksperymentalnie 5l trójniaka z czereśnią, ale tu się rewelacji nie spodziewam.
Pozdrawiam.
Odpowiedz
#28
W zeszłym roku kupowałem grykę po 25zł za słoik 1,1kg, ale teraz nawet na tyle mnie nie stać. Chyba że trafi się w końcu praca.
Gryka to o tyle fajny miód do dwójniaka, że nie jest tak ulepkowato słodki jak inne. Plus kwasek z owoców i mamy idealny balans.
Odpowiedz
#29
Rzepakowy i wielokwiatowy mam od kolegi pszczelarza po 10 zł za kilo - da się żyć, ale na grykę nie mam dojścia w dobrej cenie. Hodować własne pszczoły to moje marzenie, ale jestem silnie uczulony na jad (już lądowałem w szpitalu po kontakcie z dzikimi osami - pracuję w terenie).  O tej gryce i wiśniach to już siedzę i myślę, może wybiorę się do jakiegoś pszczelarza z kilkoma buteleczkami pogadać o starych polakach.
Odpowiedz
#30
@Suchowryjev - jeśli chcesz zrobić dobrego (a moim zdaniem nawet bardzo dobrego :D) czwórniaka to zerknij tutaj, zrobiłem ten miodek na podstawie przepisu kolegi Bogi'ego, moim zdaniem wart polecenia.
@kokoryczka - no fakt mając taką możliwość pozyskiwania miodu w cenie bardzo dobrej, nie dziwię się Twojej pasji, ja pozyskuję miody w akcji Plecionki, są moim zdaniem bardzo dobrą, no i cena jeszcze nie powala.
Ja właśnie mam odłozony miód gryczany na wiśnie, a także będę robił miód czarnoporzeczniak na mieszance gryki z wielokwiatem.
Lech
Odpowiedz
#31
https://streamable.com/k2pky

Wykopałem w czeluściach dysku filmik z moim wiśniaczkiem. Jak na dwójniaka fermentował intensywnie i krótko (koło miesiąca?). Zapewne pomogła mu w tym końska dawka Lalvinów i obecność soku owocowego. Skończył na 24Blg, co uważam za przyzwoity wynik, biorąc pod uwagę dodatkowe Blg z soku (zajmującego 30% objętości nastawu).
Odpowiedz
#32
Idealnie nadaje się na wygaszacz do telefonu ;-)
Odpowiedz
#33
Nie jest możliwym, żeby sprzedawać miód po 10zł/kilo i na nim zarobić. Ale przy obecnej cenie cukru można szaleć i lać do podkarmiaczek... :) Oczywiście jak wpadniesz z butelkami czegoś fajnego, to już inna historia :D
Odpowiedz
#34
,,Ale przy obecnej cenie cukru można szaleć i lać do podkarmiaczek..." no i po co te złośliwości ??
Wiem dobrze ile jest pracy przy dużej pasiece i jak ciężko jest utrzymać się z samych pszczół, ale pszczelarz który ma pow. 100 uli nie sprzeda całego miodu w detalu, a w skupie to cena nie jest za wysoka, to jeśli sprzeda koledze dwa wiadra miodu i uraczy się dobrym trójniakiem - wszyscy będą zadowoleni.
Odpowiedz
#35
Im większa pasieka tym niższa cena miodu - po prostu technologia produkcji inna :>
A co do własnego chowu (bo hodowla z definicji ma na celu doskonalenie pogłowia), to współcześnie są dostępne rasy i linie tak łagodne, że tylko idąc w warunkach, w których nie powinieneś musisz zakładać kombinezon :) Więc jeśli masz czas, żeby iść jak pogoda i pora odpowiednia, to nie ma co się bać pożądleń, bo ich po prostu nie będzie.
Rzeczywistosc to iluzja wywolana brakiem alkoholu.
Odpowiedz
#36
Zadna zlosliwość, ani wielkość pasieki nie sprawi, że miód będzie tańszy o 5 zł niż najtańszy w skupie. Jak po znajomości kupiony to może i miód, jak ktoś taką ma cene dla obcych - to leje cukier. Koło mnie mają 650 uli stacjonatnych. Sprzedają po 10zł do hurtownika w zakopanym, ponoć turyści zachwyceni "tatrzańskim miodem" :D
Odpowiedz
#37
(24-06-2018, 19:14)Mikael napisał(a): Nie jest możliwym, żeby sprzedawać miód po 10zł/kilo i na nim zarobić. Ale przy obecnej cenie cukru można szaleć i lać do podkarmiaczek... :) Oczywiście jak wpadniesz z butelkami czegoś fajnego, to już inna historia :D


 OK - rozumiem. 
 Co do Zakopanego to wszystko się zgadza, kupiłem tam ser - który nadawał się tylko do kitowania ram okiennych.
 Mikael - oblatany jesteś w miodzie to może mi podpowiesz - co to jest i do czego się nadaję ? Od znajomego , znajomego pszczelarza w formie wymiany barterowej dostałem wiadro ,,gorszego" miodu.
 Widać w nim zanieczyszczenia i ma on taką strukturę trochę napowietrzoną, z pszczelarzem się nie widziałem więc nie otrzymałem żadnych informacji o tym miodzie. Zastanawiam się czy przerobić go na szlachetny trunek czy trochę mniej szlachetny ??
   
Odpowiedz
#38
Imho piana z zanieczyszczeniami, powstała przy nalewaniu, jak weźmiesz na nóż to powinno dać się w miarę smarować. Jak nie podejrzewasz pszczelarza o jakieś niecne praktyki to śmiało do fermentowania będzie się nadawać - ale dla pewności możesz zrobić sycony.
Odpowiedz
#39
A czy przypadkiem ten miodek nie pracuje?
Moim zdaniem jeżeli piana jest tylko na wierzchu to może być od nalewania, jak pod spodem to za szybko zabrany pszczółkom i fermentuje - tak czy tak na przerób :D

Tomasz
Odpowiedz
#40
Dzięki za odpowiedź - miód przeznaczę na trójniaki sycone - owocowe, zobaczę jakie owoce uda mi się kupić na bazarku ??
Odpowiedz
#41
Od siebie polecam maliniaka - chyba najlepszy z owocowych jakie zrobiłem. Tyle że częściowo z leśnych malin, które po prostu powalały aromatem :) Później na 2 i 3 miescu czarnoporzeczniak i wiśniak. Każde z tych trzech owoców dostaniesz teraz na rynku. Robiłem jeszcze rodzyniaka, ale dopiero po kilku latach był pijalny. W strawbanie czyli truskawkowo-bananowym niestety przesadziłem z bananami, ale zapowiadał się ciekawie. Na razie czeka na degustację - już ze 3 lata :D

Jak sycone to raczej korzenne, chmielone itp, do owocowych nie syciłbym - szkoda miodu.

Tomasz
Odpowiedz
#42
No a mnie właśnie strawbana wyszedł całkiem całkiem, popełniłem go ponownie.
A czytając zachwyty odnośnie agrestniaka, też go zrobiłem, jeszcze dwa nastawy miodowe w najbliższych dniach mnie czekają: czarnoporzeczniak i wiśniak.
Staram się nie sycić miodów, nawet jak korzenne to sycę tylko częściowo.
Lech
Odpowiedz
#43
Dzięki za podpowiedzi, działam w temacie - dzisiaj pozyskałem czarne porzeczki. Narwane w zdziczałym sadzie koło domu którego już nie ma (ponoć mieszkała tam jakaś upiorna rodzina, którą pewnego dnia  po prostu znikła).  Owoce bardzo aromatyczne i teraz zastanawiam się czy dodać je po prostu do trójniaka i niech tak sobie razem fermentują (metoda trochę na lenia) ??
   
Odpowiedz
#44
Ja wszystkie owocowe miody robię najpierw fermentując same owoce przez ~5 dni, a następnie w zależności jakie to owoce, albo wyciskając i dodając miód i resztę wody do uzyskania parametrów trójniaka, albo bez oddzielania owoców dodaje miód i potrzebną ilość wody (tak robię wiśniaka) i prowadzę fermentację burzliwą z owocami i dopiero na cichą oddzielam owoce.
Lech
Odpowiedz
#45
No i ładnie :)

Zmiażdż owoce, dodaj pektopol i drożdże. Zmierz blg soku. Fermentuj w miazdze 3-5 dni. Ja zazwyczaj czekam, aż przerobi cały cukier z owoców. Do soku dodaj brzeczkę trójniaka odejmując tyle wody ile wycisnąłeś soku. Powinno być to 15-25% całości brzeczki.

Tomasz
Odpowiedz
#46
Dzisiaj parę pomiarów trójniaków :
- czarna porzeczka z 10.VI Blg startowe 33 - 19.VII Blg 8   zlałem na cichą
- chmielak z 17.VI Blg startowe 32 - 19.VII Blg 17
- chmielak z 24 VI Blg startowe 32 - 19.VII Blg 15

  Imbirowiec z 01.VI  zlany na cichą 20.VI  Blg 2 -  dzisiaj 2 zlanie (foto) 
   
Odpowiedz
#47
Moim zdaniem trochę za niskie te Twoje blg startowe, ja zwykle mam na poziomie 25 - 26*, choć ostatnio wiśniak zrobił mi się za słaby bo startowałem z poziomu 31*, no ale najwyżej domiodzę :D.
Stosujesz napowietrzanie i dzielenie pożywek na dwie dawki.
Lech
Odpowiedz
#48
(19-07-2018, 22:25)lech.kuba napisał(a): Moim zdaniem trochę za niskie te Twoje blg startowe

Wiem, że powinno być na poziomie 34 ale traktuję ten pomiar tylko orientacyjnie (aby kontrolować spadek i postęp fermentacji). Dla mnie istotne jest trzymanie się proporcji - czyli precyzyjne odmierzenie dwóch składników miodu i wody oraz uzupełnienie wody po syceniu, a w przypadku znacznych ilości zebranych szumowin to i miodu.

 Zawszę pożywkę dziele na dwie dawki ( pierwsza po wystartowaniu fermentacji, druga po spadku Blg o 10 stopni). Napowietrzam zlewając wystudzony miód przez kranik z wysokości 1,5 metra. 
   Dzisiaj nastawiam kolejny miodek i chcę na próbę napowietrzyć go tlenem medycznym, przy pomocy kamienia akwariowego.
Odpowiedz
#49
Oczywiście masz rację, ja też zawsze stosuję się do proporcji 1:2 (przy trójniakach), i blg traktuję jako informacje potrzebną do sprawdzania przebiegu fermentacji(ostatnio pomiary wykonuje coraz rzadziej w trakcie fermentacji :D).
Ciekawy eksperyment z tym tlenem, napisz jaki i czy będzie to miało efekt w przebiegu fermentacji, a co za tym idzie w kondycji drożdży.
Lech



Skocz do: