Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Co to za "wino" ??
#1
Zrobiłem wino z winogron prawdopodobnie odmiany Concord na drożdżach Burgund ,zlane już dwukrotnie, powinno byc mocne. Zapach bimbru, smak trochę zbyt kwasny, ale po dosłodzeniu do wytrzymania, kolor niezły, klarownosc prawie zupełna. Czy można je jakos "uszlachetnic" ?. Mieszanie z innym winem na razie odpada bo nie mam nic. Może jakas esencja? lub inna ingrediencja?? kto pomoże.
Odpowiedz
#2
Kiedy obciagales? To mialo byc mocne wino, czy tez nie?
Odpowiedz
#3
Cytat:Originally posted by Witek
Kiedy obciagales? To mialo byc mocne wino, czy tez nie?
Tak. Miało byc mocne. Nastawione było 2.IX.02. Pierwszy raz obciągane było 19.X.02. Drugi raz 8.V.03.
Odpowiedz
#4
Wydaje mi sie, ze zbyt wielka roznica czasu dzieli I i II obciag. Stad moze byc ten zapach drozdzy/bimbru.

Czy duzo bylo osadu przy II obciagu?

Prawde powiedziawszy nie do konca wiem, jak pozbyc sie tego zapachu. Moze pomogloby napowietrzanie. Poczekaj, moze jeszcze ktos odpowie.
Odpowiedz
#5
Zapachu drożdży nie było wcale !
Zapach drożdży ma zacier a nie porządny bimber - piszę tak ze słyszenia;). Też myslałem o napowietrzaniu, ale nigdy tego nie robiłem. Chyba jeszcze poczekam, może ktos cos wymysli.
Podejrzewam o ten zapach gatunek winorosli.
Pozdrawiam
Odpowiedz
#6
Moze jest male nieporozumienie. Ten zapach o ktorym pisales mial w sobie cos ze zgnilizny? Byl nieprzyjemny?

Dla mnie bardziej winne calej sytuacji sa odlegle terminy obciagow, a nie winogrona raczej. Jak winogrona sa kiepskie - jest kiepskie winko, ale nie kiepskie zapachy.

Moge sie oczywiscie mylic!
Odpowiedz
#7
To nie była żadna zgnilizna - takie cos już bym wylał. Zapach nie był bardzo nieprzyjemny, ale taki który wyraźnie kojarzy się z mocnym napojem alkoholowym własnej roboty, o własnie tak bym to ujął, a jakos mniej z zapachem wina. Jednak stawiałbym na ten gatunek winorosli, który jesli go prawidłowo oznaczyłem, jest wybitnie specyficzny w smaku i nie każdemu odpowiada.
Nadal czekam na jakies pomysły.
Czy można do prawie gotowego wina dodac np. syropu grenadina lub cos podobnego. Będzie to już kompletna improwizacja ale na razie nie mam innych pomysłów.
Odpowiedz
#8
Ja na Twym miejscu "wzialbym" na wstrzymanie. Poczekaj, tym bardziej, ze masz mocne wino i nic mu sie nie stanie. A za pol roku moze byc wszystko inaczej.

Z moich skromnych bardzo doswiadczen z winem gronowym wynikalo jedno - ono niezmiernie sie zmienialo smakowo w czasie.

Co do II obciagu: ile miales osadu? Jesli sporo - to tutaj lezy - moim zdaniem - pies pogrzebany.
Odpowiedz
#9
Było tego jakies 2-3 mm na dnie.
Pozdrawiam
Odpowiedz
#10
2-3 mm to nie tak znowu wiele.
Poczekaj, sklaruj do konca i w ostatecznosci mieszja z innymi winami.

Ja bym nie probowal jakichs dodatkow.

Moze jeszcze sie ktos odezwie.
Odpowiedz
#11
Siemano.
Jesli to rzeczywiscie był Concord to zapach odmianowy tych winogron kojarzy sie (również w winie) z landrynkami i truskawkami (mi najbardziej ze sztucznie aromatyzowana zaprawą do napojów -"truskawkową" ). Inne aromaty to już zasługa, bądź wina, procesów technologicznych czyli fermentacji i obciągów. Nie napisałes Jacku czy jest klarowne?
Odpowiedz
#12
Wino jest klarowne w 98%.
Pozdrawiam
Jacek.
Odpowiedz
#13
Miałem podobny problem z winem ryżowym. Dałem zbyt dużą dawke drożdży na początku i jechało zacierem nie do wytrzymania. W miarę upływu czasu zapach zanika. Winosek - czas jest najlepszym lekarstwem na wszystko...
pozdr. bila
Odpowiedz
#14
Czas to jedno, ale przewietrzanie też działa cuda z winkiem.
Oczywiscie gdy nie robimy żadnego szlachetnego które chcemy przetrzymywac kilkanascie lat. Bo każde przewietrzanie zmienia smak, zapach, przyspiesza klarowanie, ale także przyspiesza utlenianie i skraca czas przechowywania. Tak więc wszystko z umiarem



Skocz do: