Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Cointreau domowej roboty
#1
Witam.

W związku z wysoką ceną Cointreau oraz chęcią zrobienia czegoś nowego postanowiłem zrobić sobie sam.
Robię wg przepisu znalezionego w necie:

- 1 pomarańcza (nie miałem dużej to dałem 2 średnie)
- 0,5 litra spirytusu
- 0,4 litra wody
- 0,3 kg cukru

Zawiesiłem pomarańcze w dużym słoiku nad spirytusem, tak aby owoce nie dotykały cieczy i tak trzymałem przez 9 dni. Po tym czasie wyciągnąłem pomarańcze i zamiast syropu cukrowego z ww. proporcji najpierw do nalewu dałem wodę destylowaną, potem cukier - osobno. Gdy dolałem wody spirytus (nalew) zrobił się mętny, dodałem cukier i odstawiłem do piwnicy.

Czy zmętnienie było spowodowane faktem, iż rozcieńczyłem nalew samą wodą? Gdybym dał syrop cukrowy to wtedy zmętnienia by nie było?

Po czasie zniknie zmętnienie, czy będzie ze mną na stałe?

Na pierwszym zdjęciu maceracja pomarańczy w piwnicy.
   
Na drugim zdjęciu zmętnienie.
   
Pozdrawiam, Grzegorz

:::...Lepiej miec parkinsona i troche wylac z kieliszka niz alzheimera i zapomniec wypic...:::



:::...Stwórzmy wreszcie porządną GALERIĘ WINIARZY...:::
Odpowiedz
#2
Powinieneś nalew wlewać do syropu.

Albo najpierw do wody sam nalew, a potem taki rozcieńczony nalew wlać na cukier.Tak dla pewności.

Niestety przy cytrusach tak bywa.

Obawiam się, że zmętnienie będzie trwałe, ale chciałbym się mylić.
Odpowiedz
#3
Można próbować rozcieńczać spirytusem, ale wówczas zachwieje się profilem. O Cointreau i trunku podobnym pisałem tutaj:

https://wino.org.pl/forum/Thread-Suszona...#pid211456 zawsze można nastawić coś drugiego, a tamto się spożytkuje na drink'i, gdzie zmętnienie nie będzie przeszkadzać. Samo Cointreau po dolaniu choćby wody też mętnieje i identyczna sytuacja jest w przypadku większości curacao.



Odpowiedz
#4
Na przyszłość będę mądrzejszy, ale dziękuję za sugestie.
Oczywiście, że Cointreau tylko do drinków, bo jakoś nie leży mi takie słodkie, a że ostatnio mam zajawkę na drinki to próbuje.

Jeszcze muszę zrobić coś w stylu "Grand Marnier", ale to pewnie więcej zachodu i o przepis ciężko.
Pozdrawiam, Grzegorz

:::...Lepiej miec parkinsona i troche wylac z kieliszka niz alzheimera i zapomniec wypic...:::



:::...Stwórzmy wreszcie porządną GALERIĘ WINIARZY...:::
Odpowiedz
#5
W Lidlu można kupić 0.7l za 70 zł (odbiór w sklepie), co chyba nie jest aż tak zabójczą ceną biorąc pod uwagę jak małą ilość używa się do większości drinków. Co oczywiście nie znaczy, że nie warto sobie robić własnej pomarańczówki. Ale ja bym chyba tego nie nazwała Cointreau.
Odpowiedz
#6
Destylat gorzkich pomarańczy-bazą jest koniak, do tego destylatu dodaje się znowu koniaku (stosunek 49% do 51% na rzecz koniaku), żeby wyszło 40% i osładza. Kwestią jest tylko dobór odpowiednio wiekowego koniaku, nienajstarszy Grand Marnier jak pamiętam zawiera koniaki 50-letnie, ale już sporo kosztuje.  W warunkach domowych w grę wchodzi mocny destylat winny, w którym pomacerujemy gorzkie pomarańcze i przedestylujemy albo nie, oraz znowu destylat winny, ale tym razem starzony w beczce, ewentualnie dobry koniak (ale który jest teraz dobry i czy 40% towy wystarczy), jako ten dodatek 51%. Lepiej kupić Cointreau albo zrobić, a Grand Marnier sobie głowy nie zawracać-kupić też można, aktualnie ten podstawowy chodzi po 100-130zł, więc nie ma tragedii, bo te starsze, łącznie z Quintessence (koniaki powyżej 130 lat) i w stosunku 82% koniaku na 18% destylatu gorzkich pomarańczy, to już kwoty trzycyfrowe i w euro.



Odpowiedz
#7
Cointreau też zwąchało pismo nosem i można już dostać Cointreau Noir czyli normalne Cointreau zmieszane z koniakiem :)






Skocz do: