Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Cytwarówka
#1
Wspominana w dziełach Glogera, Dunina czy Kurowskiego. Ciężko za to znaleźć czy ktokolwiek komercyjnie ją produkował.

Cytwar to określenie staropolskie na imbier cytwarowy, imbier biały czy też kurkumę białą, a właściwa nazwa łacińska to Curcuma zedoaria.

Występuje ten składnik w wielu likierach z dawnych czasów (parę z nich miałem przyjemność poznać dzięki temu, że Jacek je popełnił), a sam w siebie wykazuje bardzo lecznicze działanie-antyrakowe, oczyszczające krew, łagodzące kolkę. Co więcej, pachnie jak mango, smakuje jak imbir, ale jednak ma swój styl.

Poszperawszy w starych manuałach, połączyłem trzy przepisy, które wołały o cytwar właśnie i sporządziłem takie coś (się maceruje aktualnie).

430ml alkoholu 58.3%

Całość jako eksperyment mierzyłem łyżkami do herbaty (h) i deserowymi (d) :D zwłaszcza że drugi stół zajął Truś z obiadem na jutro-też czarowała, nie powiem:P

1 łyżka h cytwaru
1 łyżka d cytwaru
1 łyżka d omanu
pół łyżki d tataraku
pół łyżki d korzenia fiołkowego
3 goździki
pół łyżki d gałki muszkatołowej
1 łyżka d kolendry
pół łyżki h cynamonu
2 łyżki d anyżu
1 łyżka d kopru prowansalskiego
pół łyżki d galangi
2 łyżki h skórek pomarańczowych suszonych
1 łyżka d rumianu rzymskiego
pół łyżki d kardamonu ziaren

zobaczymy co z tego wyjdzie. Zapach jest bardzo ładny-nikt z domowników mi się nie skarżył:uff:

Szperając dalej znalazłem inne przepisy, które można przytoczyć.

Wrocławska cytwarówka

20 łutów cytwaru
1 łut anyżu

Toruńska cytwarówka (niestety bez miar, a bardzo ciekawa)


Cytat:Weź miodu praśnego ile chcesz, włóż do naczynia, wlej do niego gorzałki mocnej sporo i wody, smaż powoli szumując, aż będzie gęsty, wlej do niecki, przydaj imbieru białego, gwoździków, cynamonu, gałek, kubebów, kardamonu, hanyżu nietłuczonego, skórek cytrynowych drobno krajanych, cukru ileć się będzie zdało, wszystko z gruba przetłukłszy, wsyp do miodu gorącego, miarkując żeby niezbyt było, zmieszaj, a jak miód ostygnie, że jeno letni będzie, zakorkuj i w piwnicy schowaj.

oraz po prostu cytwarówka:

6 łutów imbiru
5 łutów cytwaru
2 łuty gwoździków
2 łuty gałki
Odpowiedz
#2
A o dygestii nie zapomnij.

Z tego toruńskiego przepisu kartofle i buraki wyrzuciwszy całkiem zgrabny miód pitny wyjść musi albom kiep nie miodosytnik.

Jacek
Odpowiedz
#3
Chętnie poznam ten na modłę toruńską.

Dygestia będzie po maceracji. Sprawdzałem dziś-zapach w miarę, ale smak jeszcze nie to. Próbki do Kalisza trafią, nie ma obaw.
Odpowiedz
#4
Próbkę Cytwarówki dostałem końcem stycznia, spróbowałem drobinkę i czym prędzej schowałem.
Mocna i ekstraktywna. Prawdziwy szał korzennych smaków.
Schowałem skutecznie bo na całe pół roku.
Boguś letko w sklerozę mnie szturchnął i jest.
W końcu odnalazłem zagubioną cytwarówkę.
Czas zagubienia zdecydowanie jej na korzyść posłużył.
Alkohol już nie wybija się ostro do przodu.
Aromaty ładnie się poukładały, może anyż nieco się pcha w pierwszym nosie. Anyż tak ma.
W miodzie cytwarowym gdzie zaledwie 1 gram na 10 litrów go dodałem przy sumie 150 g
innych korzeni też po otwarciu butelki najpierw czuję anyż. W smaku już nie.
Nalewkę jeśli dosłodzić to bardzo delikatnie.
Wytrawność jej nie razi.
Może jakim delikatnym miodkiem.
Próbkę cytwarowego trójniaka do degustacji wysyłam.

Jacek
Odpowiedz
#5
Z cytwarem wynalazłem taki oto tyrolski "Diabelskie zioło likier ognisty": http://lexikon.tiroler-kraeuter-destille...r/?lang=en Co sądzisz o składzie Bogi?
Odpowiedz
#6
Skład ciekawy, duży nacisk na składniki piekące, więc pewnie przez to wzmaga się i moc i smak. Przyjemności nie miałem, podejrzewam, że może być słodki (i rum i lukrecja, i cukier trzcinowy). W przeciwieństwie do niego, w ofercie są też gorzkie bitter'y itd. W ogóle cała oferta wskazuje, że choć z pewnością pod turystów, coś nie coś wiedzą o produkcji tego i owego.



Skocz do: