Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czas macerowania owoców
#1
Posiadam kilka nalewów na różnych owocach tj. ałycza, truskawka, czarna i czerwona porzeczka, śliwki, maliny i zastanawiam się nad czasem maceracji owoców. Przeczytałem wiele wątków, jednak czasy trzymania owoców w alkoholu są bardzo różne. Czytając forum zainteresował mnie sposób 4+4+4 ( 4 miesiące maceracji, 4 cukier na owocach, 4 dojrzewania). Czy można tą zasadę stosować do wszystkich owoców?


----------------------------------czas maceracji
ałycza/mirabelka.................1 m-c do 1 rok
gruszki..........................................do 1 rok
jabłka
maliny.................................14 dni do 7 m-cy
pigwa
porzeczki czarne...........................do 4 m-ce
porzeczki czerwone......................do 1 m-c
truskawki......................................do 7 dni
śliwki
wiśnie
Odpowiedz
#2
Witam,

Nie jestem bardzo doświadczoy w nalewkach, ale kilka spostrzeżeń jeśli można.

Wydaje mi się, że sposób jaki podałeś (4+4+4) nie może być bezkrytycznie stosowany do wszystkich nalewek, bo czas maceracji zalezy od rodzaju owoców. Przykładowo maliny, truskawki, maceruje się stosunkowo krótko bo ponoć (nie robiłem więc nie wiem) mogą przejść goryczką.

Co do drugiego etapu (zasypania owoców cukrem) - to ja zawsze czekam jedynie aż cukier całkowicie się rozpuści - co jest dla mnie wyznacznikiem, że cukier wyciągnął spirytus z owoców. Trwa to zwykle od kilku do kilkunastu dni.

Trzeci etap zaś - to 4 miesiące wydaje mi się terminem minimalnym.

W większości przepisów okresy poszczególnych etapów (maceracji, zasypania cukrem i leżakowania) są podane, myślę że warto z tego korzystać.

Pozdrawiam
MILBAS
Odpowiedz
#3
(04-09-2012, 21:07)Pretender napisał(a): Czy można tą zasadę stosować do wszystkich owoców?
Nie, nie do wszystkich.
Do wiśni, śliwki, derenia zdecydowanie tak.
Truskawka, malina, poziomka nie.
Do innych to różnie, trudno tu opisać wszystkie czasy dla owoców.
Odpowiedz
#4
(05-09-2012, 19:24)drajla napisał(a):
(04-09-2012, 21:07)Pretender napisał(a): Czy można tą zasadę stosować do wszystkich owoców?
Nie, nie do wszystkich.
Do wiśni, śliwki, derenia zdecydowanie tak.
Truskawka, malina, poziomka nie.
Do innych to różnie, trudno tu opisać wszystkie czasy dla owoców.

wg Ciebie jak długo trzymać maliny, truskawki, gruszki, czarnej porzeczki? 4 tygodnie będą ok? Co osoba to inny czas maceracji
Odpowiedz
#5
Poszukam moich notatek i podam Ci , jak sam długo trzymałem:
- maliny od 14 dni do 4 miesięcy
-truskawki 7 dni, (zlanie nalewu, dodanie cukru i jeszcze 45 dni ),
-gruszki rok
-czarna porzeczka 4 miesiące
- ałycza od miesiąca do roku
- czerwona porzeczka 1 miesiąc.

Dalej zlewanie nalewów i dodawanie cukru do owoców, czasem miodu lub trochę jednego i drugiego.
Odpowiedz
#6
(06-09-2012, 14:05)drajla napisał(a): Poszukam moich notatek i podam Ci , jak sam długo trzymałem:
- maliny
-truskawki
-gruszki
-czarna porzeczka


dzięki bardzo. Innym również się przyda, czas maceracji by Drajla.
Odpowiedz
#7
(06-09-2012, 13:35)Pretender napisał(a): Co osoba to inny czas maceracji

Powiem więcej: co nalewka to inny czas maceracji...

Poza ziołami, czystymi pestkami itp., bo tu lepiej krócej,
wraz z ilością popełnionych nalewek - czasy maceracji coraz dłuższe, niekiedy nawet nieokreślone (np. co to za słoik?, bo napis się wytarł, albo kartka odkleiła- chyba to nastawiłem w zeszłym roku, a może wcześniej?).
Postawię śmiałą tezę: "chyba "za długo" nie istnieje. Najwyżej nalewka będzie inna niż poprzednia. Powtarzalność nalewek przy ogromnej ilości zmiennych w domowych warunkach to mit, zresztą czy aby o to w domowej produkcji chodzi?
Odpowiedz
#8
(06-09-2012, 15:41)Andy05 napisał(a): Powiem więcej: co nalewka to inny czas maceracji...
Lub nalewki z tego samego owocu, z tego samego zbioru ale robione różnymi metodami.
(06-09-2012, 15:41)Andy05 napisał(a): Poza ziołami, czystymi pestkami itp., bo tu lepiej krócej,.....

...lub dłużej :):). Np. pestki węgierki lub wiśni trzymam rok, dwa, trzy ( czasem jeszcze dłużej ) , i służą do "malowania smaków".


Odpowiedz
#9
(06-09-2012, 16:10)drajla napisał(a):
(06-09-2012, 15:41)Andy05 napisał(a): Poza ziołami, czystymi pestkami itp., bo tu lepiej krócej,.....

...lub dłużej :):). Np. pestki węgierki lub wiśni trzymam rok, dwa, trzy ( czasem jeszcze dłużej ) , i służą do "malowania smaków".

O, właśnie o to mi chodziło :spoko: Nie ma jednej drogi (i jednego celu :D )
Odpowiedz
#10
To wszystko prawda, jednak chyba warto by określić czas macerowania poszczególnych owocó, taki standard. Albo inaczej, minimalny czas, podczas ktorego owoce oddają to co najlepsze. Ponad ten czas to już wg upodobania każdego z osobna. Tak jak owoce zalewa się alkoholem max 70% (a przynajmniej powinno), tak min czas maceracji chyba warto określić. Wiadomo, każdy notuje, zapisuje co, jak i kiedy dodał, więc z dużym prawdopodobieństwem moźe stworzyç takie samo dzieło. Z nalewkami dopiero zaczynam, więc moja wiedza w tym temacie jest niewielka. Dlatego pytam bardziej doświadczonych nalewkarzy, coby nie spartolić obecnych nalewek. Będę wdzięczny za podanie "swoich" czasów maceracji owoców. Wyciągnie się średnią, część pewnie się powtórzy. Mam nadzieję, że nie tylko ja skorzystam.
Odpowiedz
#11
Pretender jesteś typem ludzi, którzy wszystko chcą czarno na białym. W nalewkach (winach i miodach też) tak się nie da. To nie matematyka kwantowa ale sztuka i nie da się tego zamknąć w sztywne ramy cyferek.
Nie da się napisać wiście 7 dni, 4 godziny i 15 minut, porzeczka 4 dni, 8 godzin i 28 minut. Po pierwsze owoce za każdym razem są inne, po drugie każdemu smakuje coś innego.
Odpowiedz
#12
(06-09-2012, 17:37)Boullii napisał(a): Pretender jesteś typem ludzi, którzy wszystko chcą czarno na białym. W nalewkach (winach i miodach też) tak się nie da. To nie matematyka kwantowa ale sztuka i nie da się tego zamknąć w sztywne ramy cyferek.
Nie da się napisać wiście 7 dni, 4 godziny i 15 minut, porzeczka 4 dni, 8 godzin i 28 minut. Po pierwsze owoce za każdym razem są inne, po drugie każdemu smakuje coś innego.

No nie dokońca, nawet w sztuce mogą istnieć jakieś pewnieki. W tym konkretnie przypadku nie chodzi mi o podanie konkretnego przepisu. Wino robiłem niejedno, piwo również. Wiec co można zepsuć, co zepsułem. Chciałbym , aby ktoś kto już wielokrotnie robił nalewki, najlepiej na tych samych owocach, aby wypowiedział się co do czasu maceracji. Wydaje mi się, że lepiej robić to na forum niż poprzez PW, więcej osób skorzysta.
Ja patrzę na to w ten sposób. Nie pytam się jak zrobić nalewkę, zanim zacząłem robić czytałem forum. Niestety nie znalazłem odpowiedzi na pytanie o czas maceracji. Raczej znalazłem, ale były one bardzo różne.
Odpowiedz
#13
Proponuję, abyś w 1 poście wypisał tabelarycznie ( alfabetycznie ) wszystkie owoce, które masz na myśli, zostawił trochę miejsca na określenie czasu maceracji od- do i żebyś sukcesywnie uzupełniał tabelę na podstawie informacji od forumowiczów.

Odpowiedz
#14
Wczoraj odkryłam dwuletnią nie odcedzoną czarną porzeczkę z wanilią, goździkami, cynamonem. Gdzieś mi to umknęło.
We wszystkich przepisach macerację tego owocu mamy do pół roku, najczęściej 8 tygodni....a to sobie stało....
Zapach i smak przecudny, mocno czuć przyprawy choć dodatek nie był duży ( jakieś 6 goździków, 4 cm chudej laski cynamonu, pokrojona 15 cm wanilia na 2 litry porzeczki i spirytu tyle, by zalewał owoce jakieś 5 cm więcej ), mocno słodka choć nie zdążyłam posłodzić, nic, tylko przefiltrować- lub nie, bo samo opadło to co miało- i pić.

Kiedyś i na takie maliny trzyletnie tafiłam u babci, stały sobie tyle czasu zapomniane.....nie rozgniatane, fakt....ale wyciąg z tego- ambrozja, zero goryczy, aromat bajkowy...

ale trafiłam u tej babci i na czeremchę leżakującą w spricie cztery miesiące- nie do spożycia, migdalina i gorycz powalające.

Na mój gust -podkreślam mój, bo doświadczenia mam krótkie, może z 5 lat eksperymentów w różnych ilościach i wenie twórczej- trzeba uważać na:

- wszystko co ma pestki , podwójnie uważać na wszystko, co ma pestki w jakiś sposób bardziej dostępne dla spirytusu- np. na przetarte maliny
-na liście- powyżej dwóch miesięcy niektóre- wg moich doświadczeń oczywiście- dają posmak trawy, ale reszta- czyli dojrzały, pierwszej jakości zdrowy owoc im dłużej leży w spirytusie tym lepiej
-przyprawy- czasem mikro ilość po czasie idzie w makro smak.

Jak podkreślam opinia jest subiektywna, i tak zawsze czytam wszystko co jest na forum, to bardzo ułatwia postępowanie.
POzdrawiam.
Odpowiedz
#15
(06-09-2012, 18:04)drajla napisał(a): Proponuję, abyś w 1 poście wypisał tabelarycznie ( alfabetycznie ) wszystkie owoce, które masz na myśli, zostawił trochę miejsca na określenie czasu maceracji od- do i żebyś sukcesywnie uzupełniał tabelę na podstawie informacji od forumowiczów.



Ok, bardzo dobry pomysł. Jak tylko wrócę do domu, tak zrobię.
Odpowiedz
#16
Za radą Drajli w pierwszym poście będą zamieszczone czasy macerowania owoców zamieszczone przez forumowiczów. Wydaje mi się, że trafne by było, aby zamieszczane czasy dotyczyły nalewek, w których owoce nie pozostawiły negatywnych smaków np goryczki itd, itp. Czyli max czas przy którym owoce oddają to co najlepsze.
Odpowiedz
#17
Co do czarnych porzeczek - zdarzyło mi się je macerować przez rok :sloik:, i szczerze mówiąc nic złego się nie stało.
Goryczki ani problemów z filtracją nie odnotowałem.
Odpowiedz
#18
Truskawki 7 dni? A nie szkoda surowca? Moje ostatnie stały przeszło 2 miesiące i nic im smakowo nie było...a wręcz przeciwnie , posłużyło ....
Odpowiedz
#19
Wczoraj dopiero zlane truskawki, które leżały w alkoholu od 29-06-2012 r. W zapachu i smaku ok. Jedno tylko mnie zdziwiło, bo miałem dwa słoiki, w jednym były mniejsze truskawki, ale za to całe. W drugim słoju natomiast były duże owoce, ale za to pokrojone "na cztery". I w tym właśnie słoju zauważyłem jakąś takąś galaretkę na sitku. W ogóle to sitko przytkało się. Spotkał się już ktoś z takim zjawiskiem? Wydaje mi się, że to przez to, że truskawki były pokrojone.
Odpowiedz
#20
Czasem tak się zdarza. Na sicie układam gazę (1m2 ), napełniam i podwieszam do swobodnego kapania (przeważnie na noc). Jak już nie kapie, to zbieram tą galaretkę do słoja- do innych celów.

Dodatek wódki też załatwia sprawę.
Odpowiedz
#21
Może źle się wyraziłem, toto nie było bardzo gęste, ale wystarczająco aby zapchać gęste sitko. Z wódką zapamiętam.
Odpowiedz
#22
Witam

Proszę o informację od doświadczonego grona nalewkarskiego, opartych na własnym doświadczeniu, którego niestety nie posiadam, o czasy maceracji dla:

dzikej róży (niepestkowanej)
głogu
tarniny
czarnego bzu
jagody goi
jarzębiny
aronii

Dziękuje pięknie i pozdrawiam
Odpowiedz
#23
Z nalewkami jak z bigosem. Każdy ma swój przepis, który jest modyfikowany w miarę czasu. Wg mnie nie ma stałych czasów macerowania. Dużo zależy od stanu dojrzałości owoców oraz ilości owoców w stosunku do alkoholu. Dla mnie, dla wymienionych owoców to minimum 2-4 tygodnie, ale może i więcej. Musisz niestety raz na jakiś czas spróbować nalew i sam zdecydować ile czasu macerować.  Dodgy



Skocz do: