Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czwórniak transformacja
#1
Witam, mam pytanie odnośnie małego oszustwa jakie właśnie stanęło w baniaczku na moim parapecie. Mianowicie pomyślałem sobie że skoro trafiło mi się troszkę darmowego miodu (lipowego) to fajnie byloby nastawić jakiegoś trójniaczka. Jednak chcąc uniknąć problemów startowo-zatrzymaniowych, nastawiłem czwórniaka. Pomiar blg 23. Zero kwasku.Parę goździków i parę ziaren pieprzu. Plan jest taki że w momencie zjechania blg do 0 sukcesywnie zamierzam dosładzać miodem. I tak aż do przerobienia drożdży i otrzymania wartości finalnej na poziomie 6-8 blg. Co sądzicie na temat takiego scenariusza? I czy w przypadku miodu niesyconego (bo taki właśnie nastawiłem) ewentualna pomoc pektopolu będzie miała wpływ na szybkość klarowania?
Odpowiedz
#2
Można robić miód "na raty", niektórzy tak robią choćby ja :)
Odpowiedz
#3
Wydaje mi się to lepszą metodą. Chociażby dlatego że dzisiaj rano podchodząc do baniaka zastałem coś co wyglądało jak mocno gazowana Mirinda. W rurce bulki osiągają prędkość ponaddzwiękową. A to wszystko zaledwie 8h po nastawieniu. Pozostaje mi jedynie jakoś wyłowić te goździki. Jest ich tam z 10 a czytałem gdzieś przed chwilą że potrafią dać paskudny posmak i zdominować miód
Odpowiedz
#4
Odnośnie pektopolu podczas klarowania, poczytaj tu:
http://www.wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=4526
Odpowiedz
#5
Pektopol średnio klaruje miód, testowałem i dużej różnicy nie zaobserwowałem. Może jeśli się robi miody owocowe coś to by dało.
Odpowiedz
#6
Oczywiście przetestuje. Jednak za bardzo nie wiem kiedy mam go zaaplikować i w jakiej ilości
Odpowiedz
#7
No taka metoda fermentacji pod trójniaka jest chyba najpewniejsza, bo jak np. startujesz z 20-25Blg drożdze mają duże ułatwienia, niż jechać od początku ze skrajnych warunków (35Blg). Mi z lenistwa nie chce się, po czym kończy się na restartach.
Co do pektopolu - tam chyba za bardzo jakie pektyny nie mają jak być rozbijane, jak już musisz klarować, to potraktuj delikatnie bentonitem (ale nie przekraczaj 1-1.5g/1L). Bentonit i ogólnie lubi niższe temperatury, niż jest teraz na dworze, więc nie spodziewaj się cudów. Jak masz możliwość (piwnica), to wrzuć to w ~15oC
Odpowiedz
#8
Więc uznam ten nastaw za powiedzmy eksperymentalny:) po wstępnej fermentacji i zlaniu dodam pekto (2ml na 10l???). Natępnie dojrzewanie i kolejne zlewania - powiedzmy rok/półtora jeśli efekty będą mizerne pojdzie bentonit. Z tym że bentonit ma to do siebie że ciągnie za sobą spore straty. Zwłaszcza przy mniejszych nastawach. Swoją drogą już teraz przewiduje spore problemy z klarowaniem (stąd ten post). Jak już wspominałem mam miód lipowy. Nie ja go kupowałem. Powiedzmy prezent. W smaku niezwykle delikatny/subtelny jednak nawet w stanie ciekłym (patoka?:))nie jest transparentny. Jest wręcz bardzo mętny/mleczny.
Odpowiedz
#9
Nie sądzę, że pektopol coś Ci da. Sklaruje Ci się bez tego. Jak aż tak Ci się spieszy, to niska temperatura. Daj mu koniecznie skończyć cichą fermentację, bo będą potem problemy. Lipa ma to do siebie, że nagle zrzuca. U mnie stało 2-3 miesiące i bez zmian, zapomniałem o nastawie na kilka tygodni, zrobiło się chłodniej i nagle zrzucił.
Odpowiedz
#10
Bo miodek lubi jak mu dać spokój :)
Odpowiedz
#11
Wiem wiem...nie będę go niepokoił. Nie mam zamiaru. Dzieki wszystkim za zainteresowanie tematem.

PS. A jeszcze jedno pytanie a propos nastawu. Jak rozegrać dodawanie pożywek? Po spadku blg o 10 (dwa dni po starcie) dodałem 1g kombi. Czy przy dodawaniu kolejnych partii miodku dodawać coś jeszcze?



Skocz do: