Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czyżby zaoctowało?
#1
Dziś zlałem ostatni raz moje jeżynowe. Wcześniej było siarkowane i klarowane białkiem. Dodam że wino było robione na dzikusach. Dziś podczas rozlewu do butelek(było siuper klarowne) zauważyłem jedną muszkę octówkę w winie:kwasny:. Miało strasznie niedobry smak. cyżby zaoctowało? jeśli tak to co ztym zrobić aby uratować winko? HELP :pomocy:
Odpowiedz
#2
A zalatywało octem czy nie. Możliwe, że jest to jeszcze młode wino i dlatego ma taki ostry niezbyt przyjemny smak, mogło ci także po prostu niewyjsć
Odpowiedz
#3
Nie bo 2 dni temu miało taki przyjemny zapach że mógłbym wąchać go godzinami. A śmiedzi tak jaki jedno moje wino które zostawiłem 2 mies. nad osadem:).
Odpowiedz
#4
Czyli raczej niezaoctowało. Hmm… może białko weszło w jakieś reakcje ze składnikami wina albo się zepsuło. Powiedz cos więcej o tym winie: jakie stare jest, jaka moc itd.
Odpowiedz
#5
By doszlo do przemiany alkoholu w ocet potrzebny jest dostep powietrza, a zeby stalo sie to w 2dni (rozumiem, ze w ciagu 2dni stracilo na smaku) to musialoby byc b. mocno przewietrzane w celu wytworzenia ilosci octu, ktory bylby wyczuwalny. Jesli siarkowales wino, ta reakcja bedzie trudna do przeprowadzenia dla bakterii;) Z drugiego postu wynika ze wino mialoby miec gorzkawy smak i zapach drozdzy-powoduje to dlugie przetrzymywanie nad osadem. Wiec jaka wade ma miec to wino:niewiem: Napisz troche wiecej informacji-ile czasu liczy ten nastaw itp. Jesli jest to mlode wino, to musi ono dojrzec, wylezakowac sie itp;)
Odpowiedz
#6
Nastaw liczy zaczął fermentować końcem sierpnia. A wadą wina jest okropny zapach (przyrównałem ten zapach do jednego wina które było zbyt długo nad osadem). Pisałem że wino szło na dzikusach, a cukromierza wtedy nie posiadałem. nie wiem co robić dalej:pomocy:



Skocz do: