Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy coś może się zepsuć w nalewkach?
#1
Witam wszystkich :) Nie jest to mój pierwszy post na forum, ale ciągle jestem tu nowy :P dlatego przepraszam jeśli moje pytanie, jest głupie, bądź pojawiało się ono już wcześniej. Proszę o wyrozumiałość i ewentualne odesłanie mnie do owego tematu bo szukałem, ale nie znalazłem odpowiedzi na moje pytanie.:pomocy:

PYTANIE:
Czy poza kwasem pruskim, pleśnią, metanolem... nalewka może wytworzyć jakieś szkodliwe substancje? A może przy jej robieniu można popełnić jakiś błąd, który może wszystko zepsuć... np. nie usunięcie jakiejś części owocu? Ostatnio robiłem ananasówkę i nie usuwałem tego twardego głąba ze środka ananasa:P W przypadku moich nalewek kwas chyba odpada bo nie robiłem nalewek z pestkami (poza jabłkową), ale za każdym razem gdy potrząsam moimi słoiczkami myślę...:sloik:
- Czy aby na pewno tam w środku wszystko w porządku?

Odpowiedz
#2
Witaj!
Generalnie to wszystko jest ok. Głąb z ananasa nie zepsuje nalewki. Rób nalewki w/g przepisów , a wszystko będzie dobrze.


O jakich pleśniach piszesz? Na jakim etapie się pojawiły?
Odpowiedz
#3
Dzięki za odpowiedź :)
Na całe szczęście nie zażyło mi się jeszcze zanotować pleśni na moich owocach, napisałem o niej bo na forum był taki temat :) Ronie moje nalewki wg. przepisów, tylko że jak do tej pory, to nie wychodzą one zbyt "nalewkowe" - mało smaku owoców w nich wyczuwam, a spirytusowy zostaje :(
Odpowiedz
#4
Smak ( i zapach) spirytusu to właściwość nalewek młodych...
Dużo zależy od jakości, czy raczej specyficznych cech spirytusów różnych producentów; są takie, od których ten alkoholowy smaczek utrzymuje się długo w nalewce; to nie koniecznie wada - są smakosze tegoż właśnie.
Np. kolega robi taką aroniówkę- liściówkę i pasuje; "męska" rzecz.
Ja ostatnio zepsułem nalewkę dodając zamiast czystej - czysty, jak mi się wydawało, krupnik ; zmienił smak diametralnie.
Jak nalewka może się zepsuć? Może zrzucić kolor, np. czerwona - zbrązowieć. Pozostaje pijalna, ale ... ogólnie/najczęściej czas nalewkom służy.
Pozdrawiam.
Odpowiedz
#5
Ja miałem aroniówkę, w której zapach wódy i spirytu po pół roku (bo to był mix) był wyraźny. Zmartwiłem się ale nie wylewałem, odczekałem jescze parę miesięcy i okazało się, że warto było :)
To prawda - czas nalewkom służy, choć podobno z niektórym nie warto zbyt długo czekać ze spożyciem, bo lepsze nie będą. Mam tu na myśl malinówkę, agrestówkę, bardziej mi smakowały półroczne, niż to dłuższe niż rok. A może to też kwestia jak, z czego się robi itp.
Odpowiedz
#6
A czy np. jeśli owoce zaleje za słabym spirytusem to coś może się stać? Z 300 ml spirytusu zrobiłem nalewkę z ananasa, banana i cytryny, dzisiaj ja filtrowałem i jakoś tak mocno się pieniła :( poza tym to jakieś bąbelki lecą ku gorze :(
Odpowiedz
#7
Zależy ile wody i owoców dodałeś. Sprawdź, czy bąbelki to nie przypadkiem powietrze, które było ukryte pod owocami, a dostało się tam podczas intensywnego mieszania.
Odpowiedz
#8
"Słaby" to znaczy ile? Dla "zakapiora" 60 procent to w sam raz, dla pijacego pierwszy w zyciu kieliszek 30% to mocne. Ile więc wagowo owoców zalałeś jaką ilością spirytusu o jakim stężeniu? Jeśli chcesz sam policzyc to przyjmij, że np. waga owoców razy 0,8 to uśredniona ilość wody. Stężenie liczymy następująco; alkohol 100 procentowy ( np. 0,5 l. spirytusu razy 0,95 - czyli procenty) 475 ml razy 100 podzielone przez objetość wody ( np 2500 g razy 0,8= 2000) daje nam 23,5 procent i jest to wartość PRZYBLIŻONA!. Jeśli więc Twój roztwór ma około 12-13 procent to może jeszcze fermentować zwłaszcza, ze podane objawy wydaja sie to potwierdzać. Odnośnie samej fermentacji ( przedziału w ktorym ona przebiega) to bardziej kompententni będa specjaliści "winni".
b.
 Jeżeli twierdzisz że zrobienie czegoś jest niemożliwe, nie przeszkadzaj osobie która to właśnie robi !
    Wszystko co dobre jest nielegalne, niemoralne lub powoduje tycie.



Odpowiedz
#9
Moja nalewka ma około 29% :P bąbelki już zniknęły :P a jeżeli fermentuje to mam coś z tym robić, czy tak ma być?
Odpowiedz
#10
(16-01-2012, 15:36)mundass napisał(a): ... bąbelki już zniknęły ...
Teraz tylko mieszać i czekać. Będzie dobrze.
Odpowiedz
#11
Przy fermentacji charakterystyczne jest wydzielanie się CO2. CO2 jest cięższe od powietrza tak więc jutro lub po jutrze zapalona zapałka wstawiona do słoja w którym wydziela się CO2 w pobliżu lustra cieczy - zgaśnie. IMHO -skoro bąbelki znikły- nie wierzę aby coś tam fermentowało ( przy 29 procentach ). A czym Ci to wszystko pachnie? Jak pisał mkosicki; "czy bąbelki to nie przypadkiem powietrze, które było ukryte pod owocami, a dostało się tam podczas intensywnego mieszania." Nie znam przypadku aby gotowa nalewka fermentowała choć może to być świadome pierwsze stadium tworzenia, które równie świadomie przerywamy dodając alkoholu o stężeniu powyżej 60 procent.
b.
 Jeżeli twierdzisz że zrobienie czegoś jest niemożliwe, nie przeszkadzaj osobie która to właśnie robi !
    Wszystko co dobre jest nielegalne, niemoralne lub powoduje tycie.



Odpowiedz
#12
A plama jakby benzyny na wodzie? Gdy nalewka była w misce pod światło było widać coś w tym rodzaju :P czy to z owoców może?
Odpowiedz
#13
Nie wiem co znaczy "...z cytryny..." - jeśli były w tym skórki cytryny to skórki cytrusów ( pomarańcz także cytrus ;) ) zawierają olejki ( nie tylko one, np.rokitnik także ), a więc i tęczowe plamy mają prawo się pojawić, choć prawdę mówiąc dziwi mnie to nieco - wszak ( jak zeznałeś !) dolałeś spirytus, a więc rozpuszczalnik tłuszczów...A na boku powiem tak; odnoszę wrażenie, że nadmiernie się przejmujesz. Pierwszą i najważniejszą zasadą nalewkarstwa jest cierpliwość. Cierpliwości więc "młody Pandawanie" daj nalewce nabrać aromatów, smaków i pozwól wyrównać się stężeniom różnych roztworów ( bo surowce różne). Doktór Czas za miesiąc , półtora zasygnalizuje co uczyniłeś - poznasz po smaku i zapachu. Spokoju życzę i optymizmu.
b.
 Jeżeli twierdzisz że zrobienie czegoś jest niemożliwe, nie przeszkadzaj osobie która to właśnie robi !
    Wszystko co dobre jest nielegalne, niemoralne lub powoduje tycie.



Odpowiedz
#14
Wiem, że może i za mocno się przejmuje ale porostu nie chciałbym nikogo otruć tymi moimi nalewkami ;p
Cytrynę obierałem ze skorki, pokroiłem w plastry i wrzuciłem (bez skórki).
a czy osad z resztek owoców, który się nie przefiltrował nie zaszkodzi nalewce, czy może powinna ona być klarowana do tego stopnia, że będzie czysta jak sklepowa?
Odpowiedz
#15
Osad w nalewce domowej praktycznie wcześniej czy później zawsze się pojawi :) Osad w winie pochodzący z drożdży moze popsuć efekt, w nalewce nie ma tego problemu, bo nie ma drożdży. Sam osad z owoców czy barwnika nie zaszkodzi, ma tylko znaczenie estetyczne.
Odpowiedz
#16
"Ja ostatnio zepsułem nalewkę dodając zamiast czystej - czysty, jak mi się wydawało, krupnik ; zmienił smak diametralnie."

Co z tym krupnikiem,zrobiłem orzechy po krzyżacku i cytrynówkę korzenną:(
Odpowiedz
#17
(17-01-2012, 14:07)calderaro napisał(a): Osad w nalewce domowej praktycznie wcześniej czy później zawsze się pojawi :) Osad w winie pochodzący z drożdży moze popsuć efekt, w nalewce nie ma tego problemu, bo nie ma drożdży. Sam osad z owoców czy barwnika nie zaszkodzi, ma tylko znaczenie estetyczne.


W mojej nalewce pokazał się osad na dnie ale i pływający w całej cieczy:( filtrowałem poradnie ale dalej jest :O wygląda jak kawałki puchu albo coś ;p kiedyś miałem coś takiego w nalewce z zielonej herbaty ale wypiłem ja zanim opadł :P co to może być?
Odpowiedz
#18
(15-02-2012, 11:32)mundass napisał(a): .... co to może być?
To naturalne zjawisko i prawie każda filtrowana nalewka po jakimś czasie wytrąca osady, no i czasem są też takie chmurki.
Są to pektyny.
Odpowiedz
#19
Rozumiem :) Wyczytałem, że szkodliwe nie są, ale czy aby zniknęły potrzeba jakichś działań, czy wystarczy czas??
Odpowiedz
#20
Takie chmurki z czasem opadają ale można też przefiltrować przez lejek z płatkiem kosmetycznym.
Odpowiedz
#21
Dzięki Drajla! ja filtrowałem przez gazę i może to dlatego pozostały :P



Skocz do: