Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy/co robicie specjalnie dla swoich pań
#26
Dziękuję ,tak zrobię potem opiszę ,jaki efekt.
Odpowiedz
#27
Plecionka
polecam naleweczkę:
jak to moja koleżanka nazwała : uspakająco -pobudzająca ... dziurawiec i kawa.

http://wino.org.pl/forum/showthread.php?...5#pid63075

Nalewka Janeczki z dziurawca- przyjemne z pożytecznym.
Jak się dokopię do flaszki, to przywiozę na zjazd do Radgoszcy.

Na lato musiałam schować ze względu na sugerowane reakcje ze słońcem.
Choć pierwszy raz pilam w zeszłe wakacje własnie latem i nic mi nie było. Może po prostu wystarczył umiar.

Za to przez lato może nabrała szlachetności.
Odpowiedz
#28
Hanka wielkie dzięki z przyjemnością spróbujemy z Aldoną.
Pozdrawiam
Odpowiedz
#29
Witam!

Nalewka z popielicy, wg własnego pomysłu.
Zrobiona była 3 lub 4 lata temu, straciłem orientację, z początku była ohydna cuchnąca i niesmaczna, właściwie została skazana na opuszczenie miejsca wtedy po próbowaniu okazała się wspaniałym likierem, gęstym, smacznym, aromatycznym o barwie czerwono brązowej, ale nieubłaganie się kończy. Po tym czasie (3 lub 4 lata) robi się ponownie, ale brak tamtego odoru co do smaku to za wcześnie - nie było próby.
Nie była robiona specjalnie dla mojej Pani, ale po tamtym próbowaniu utraciłem prawa do jej rozporzadzaniem - niestety!
Odpowiedz
#30
Zapewne jest gdzieś przepis na ten likierek - szybki dosyć i ulubiony przez "Połowę" - mleko skondensowane, słodzone - 1 godz. gotowania w zamkniętej puszce i po wyjęciu tej mazi rozrobienie najlepiej mikserem lub blenderem z 0,5 l wódki - szybko i przyjemnie :)
Odpowiedz
#31
Muszę rozwinąć asortyment mlecznych na bazie przepisu na nalewkę farmaceutów. Mają największe wzięcie wśród moich papużek.

Tak na marginesie: co jest podstawą miłości małżeńskiej?
Ona jego kocha zawzięcie, a on ją zażarcie
Odpowiedz
#32
Cytat:Wysłane przez tata1959


Tak na marginesie: co jest podstawą miłości małżeńskiej?
Ona jego kocha zawzięcie, a on ją zażarcie
O to chodzi, o to chodzi...............Hahahahah
Odpowiedz
#33
Cytat:Wysłane przez tata1959
Mają największe wzięcie wśród moich papużek.
[...]
Tak na marginesie: co jest podstawą miłości małżeńskiej?
Ona jego kocha zawzięcie, a on ją zażarcie
- Toż to czysta konsumpcja, no, chyba że chodzi o ..papużki..:big:..:lol:
- Pozdrowienia, Tata..
M.
Odpowiedz
#34
Tia.... papużki...
Cieszę się, że do zdrowia (i na forum) wracasz Gandalfie.
Dużo zdrowia Ci życzę.
H.
Odpowiedz
#35
- Bardzo dziękuję,Tata..
Ale z prognoz pogodowych wynika jasno, że aby wyjść gdziekolwiek - potrzebne będą kalosze, przenośny kajak oraz składane wiosła..:)
Nie dajmy się grypie - widać ją na Forum..
- Pozdrowienia...
M.
Odpowiedz
#36
tata1959
Mógłbyś podzielić się informacją na temat nalewki lwowskiej, którą robiłeś w ubiegłym roku? U mnie robi się od tygodnia, tylko niestety suszony głóg i tarninę kupiłam w sklepie zielarskim, a owoce głogu były rozdrobnione nie w całości. Dodałam do swojej ponadto suszone śliwki, rodzynki, skórkę cytryny i wanilię. W tej chwili pachnie spirytusem i ziołami.
Odpowiedz
#37
Madziami - będzie pyszna o ile smaki głogowo-tarninowe nie kłócą się z Twoimi preferencjami. W moich głogowych odnajduję lekką nutkę jakby waleriany.
W kategorii zdrowotnych uważam ją za smaczną. Skuteczna też jest - zażywam jej jak spanko nie chce przyjść. Działa rewelacyjnie. Robiłem podobnie jak Ty. Dodawałem nieco (ostrożnie) soku z cytryny.

Zapach spirytusu i ziół w tygodniowej nalewce jest czymś normalnym. Moja do równowagi dochodziła gdzieś po 3 miesiącach. szkoda, że się kończy.
Odnośnie zakupów skłądników na nalewkę - akurat zbliża się sezon więc postaraj się nasuszyć własnych. Głóg i tarnina są dość popularne. Dodaję ich tez do herbatek owocowo-ziołowych (zwykłą piję kilka razy do roku).
Odpowiedz
#38
Co do "babskich nalewek", to ostatnio miałam przyjemność pić Moonową kajmakówkę i była tak niesamowita, że chyba nie znajdzie się kobieta (oczywiście lubiąca słodycze), której taka nalewka nie zasmakuje :D Aby zdobyć przepis, należy pomęczyć Moona, bo ja niestety nie zapamiętałam.

PS. Odnośnie dziurawca (na poprzedniej stronie było o nim), warto wspomnieć, że paniom przyjmującym doustną antykoncepcję NIE WOLNO spożywać czegokolwiek z dziurawcem, bo może być potem niespodzianka :P
Odpowiedz
#39
Cytat:Wysłane przez Firewarrior
..... paniom przyjmującym doustną antykoncepcję NIE WOLNO spożywać czegokolwiek z dziurawcem, bo może być potem niespodzianka ....
Dziurawiec. Niespodziewajka...
Zgaduję - córka?
Odpowiedz
#40
Cytat:Wysłane przez tata1959
Cytat:Wysłane przez Firewarrior
..... paniom przyjmującym doustną antykoncepcję NIE WOLNO spożywać czegokolwiek z dziurawcem, bo może być potem niespodzianka ....
Dziurawiec. Niespodziewajka...
Zgaduję - córka?

Tudzież synek. Albo bliźniaki/trojaczk/inna kindersiurpryza :) Tak pomyślałam, że wspomnę o tym ku przestrodze, skoro to temat o nalewkach dla posiadaczek chromosomów płciowych XX.
Odpowiedz
#41
Tata1959, dzięki, trochę się uspokoiłam z moją nalewką lwowską, nawet zaczęła przyjemniej pachnieć. Ot siła sugestii.

Firewarrior, również dzięki, miałam nastawiać ale się wstrzymam. Dotychczas wiedziałam, że dziurawiec uczula na światło słoneczne. :D
Odpowiedz
#42
ODPOWIADAM NA PYTANIE: Myję naczynia!:placze: ( a jak chodzi o nalewki to - ponieważ poza orzechówka i brzoskwiniówką-wisielcem reszta sama wychodzi jako likiery - to największym wzięciem cieszy się wytwór z malin wg mojej receptury ):)
 Jeżeli twierdzisz że zrobienie czegoś jest niemożliwe, nie przeszkadzaj osobie która to właśnie robi !
    Wszystko co dobre jest nielegalne, niemoralne lub powoduje tycie.



Odpowiedz
#43
Tato1959 - jeszcze małe pytanko, które jest efektem Twojej rady :-), udało nam się dzisiaj znaleźć głóg. Co za frajda, że można coś samemu uzbierać. W środku lasu, więc czysty. Chcę go ususzyć na kolejną porcję nalewki lwowskiej i tu moje pytanie - czy mogę suszyć w suszarce na grzyby, czy raczej rozsypane na słońcu? W tej chwili umyłam i rozsypałam żeby wysechł.
Odpowiedz
#44
Witam. Może ma ktoś przepis na nalewkę kajmakową o której była mowa.
Odpowiedz
#45
Madziami - suszę w suszarce do grzybów. Można też na słońcu - lepiej ale trzeba pilnować. Głóg się suszy szybko.
Odpowiedz
#46
Tata1959 - serdecznie dziękuję.
Odpowiedz
#47
Jestem jeszcze kawalerem i mi gąsiory nie przeszkadzają. Często jednak bywa, że Panie nie chcą pić prawdziwych (patrz wytrawnych) nalewek tylko wolą trunki słabsze. Podaję wtedy kokosówkę z lodem
wg przepisu Miguela, sprawdzony i bardzo polecam! Link poniżej

http://wino.org.pl/forum/showthread.php?...8#pid12668
Odpowiedz
#48
Tata1959 - głupio mi,że w tym wątku zadaję pytania dotyczące głogu, ale tu właśnie napisałeś o nalewce lwowskiej. Jestem nią szczególnie zainteresowana ze względu na problemy z nadciśnieniem. Stąd moja radość, ze w mojej okolicy znalazłam głóg. Dziś na rowerku znaleźliśmy drzewo na którym nie wiem ile jest kg tego owocu, ale dużo. Jestem jednak zaniepokojona, próbowałam poszukać w necie, ale wolę jednak zapytać fachowca. Nalewkę która już stoi, zrobiłam z rozdrobnionego kupionego głogu. Nie było tam raczej pestki, bo trudno byłoby chyba ją rozdrabniać. Ja suszę całe owoce, więc jest w nich pestka. Czy to nie przeszkodzi nalewce? Kwas pruski? Jak w przypadku czeremchówki? Czy też jak suszysz, to potem wybierasz pestki? Ale to byłoby okropne, ja nie ma w ogóle cierpliwości "dłubacza" Proszę o radę w sprawie głogu.
Odpowiedz
#49
Madziami - nie słyszałem o szkodliwości pestek głogu w odróżnieniu do wiśni, śliwek itp., przy czym ta szkodliwość jest dyskusyjna bo dodaje się je celowo dla smaku. Trzeba by tych pestek zjeśc dość dużo aby zaszkodziły a co nas nie zabija to nas wzmacnia.
Pestek z głogu nie usuwam i myślę, że nie miało by to sensu. Głóg w sumie cały jest rośliną zielną. Popatrz tutaj: http://www.naturalnamedycyna.pl/index.ph...&Itemid=59
Odpowiedz
#50
Tata1959-jeszcze raz dziękuję za szybką reakcję. Dzisiaj idę znów na głóg, ale tym razem zrobię nalewkę z przemrożonego.
Odpowiedz



Skocz do: