Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy gotować miód do dosładzania nalewki?
#1
Witam ponownie! Po sporej obecności i niedoszukaniu konkretnych informacji chcę zadać pytanie jak dosładzacie nalewki :)

Mam nalewkę na kwiatach akacji, bardzo dobra była rok temu, więc zrobiłem i w tym roku. Jedna butelka z poprzedniego rocznika tradycyjnie odłożona i ładnie sklarowana czeka na odleżenie :) Do rzeczy zatem.

1 - dosładzać miodem uprzednio go mieszając z wodą, gotując i studząc do temp. pokojowej?
2- czy wlewać jednak ciepły dobrze przegotowany miód z wodą do nalewki, albo odwrotnie?
3 - czy po prostu rozpuścić miód w nalewce, nie podgrzewając go ani trochę?

W większości przepisów jest "dodać syrop z miodu i wody, zagotowany i odszumowany".

Zdaję sobie sprawę, że miód traci sporo właściwości po przegotowaniu, chociaż nie wiem też ile właściwości straci na samym kontakcie z alkoholem :) Miód mam trochę skrystalizowany, nielejący się. Nalewka jest na spirytusie, nie na bimbrze. Wstępnie zalałem proporcjami 50/50 (spiryt/woda filtrowana). Miód jest z zaufanego źródła, chociaż nie wiem, czy to źródło nie zaczęło dosładzać cukrem :/
Odpowiedz
#2
Ja robię tak, jak napisałeś w pkt.3.
Odpowiedz
#3
Miód rozpuść nalewką, bez wody. Dopóki nie przekroczysz temperatury 40 stopni, nic z niego nie stracisz.
Odpowiedz
#4
Rok temu do tej nalewki gotowałem z wodą, po czym ostudzony wlewałem do trunku.
Druga sprawa jest taka, ze zawsze mam zmętnienie. Niby powinno się wlewać zawsze bardziej stężony roztwór do mniej stężonego, ale w każde kolejności jest podobny rezultat. Cóż.. Czekamy na sklarowanie...
Odpowiedz
#5
Spróbuj w ten sposób: włóż do słoja miód, zalej go alkoholem, odstaw na parę dni nie mieszając, po tym czasie, mieszaj kilka razy dziennie, aż alkohol rozpuści miód, odstaw do sklarowania i napisz czy jest lepiej.

Jaki to miód?
Odpowiedz
#6
Dodanie miodu do nalewki zawsze powoduje jej mętnienie. Nigdy nie gotuję miodu. Nalewka dojrzewa pół roku także przez ten czas w pełni się wyklaruje, a miód nic nie straci ze swoich dobroczynnych właściwości.

Pozdrawiam Janusz.
W wodzie widzisz odbicie własnej twarzy, w winie - serce drugiego człowieka.
Odpowiedz
#7
Nie rozumiem jaki cel miałoby mieć gotowanie miodu. Po przekroczeniu temperatury 40 stopni traci swoje drogocenne wlaściwości, a w wyniku ogrzania jedynie staje się trochę bardziej płynny, co nie ma znaczenia, bo nie zmienia się jego objętość, a w nalewce i tak się rozpuści.
Odpowiedz
#8
(17-11-2015, 20:39)Ghaos napisał(a): Nie rozumiem jaki cel miałoby mieć gotowanie miodu.
Trochę szybciej nalewka się klaruje.
Odpowiedz
#9
Tego nie wiedziałem, dzięki za informację. Ja swoich nalewek nie ruszam wcześniej niż rok po przyrządzeniu, dlatego czas w ogóle nie gra dla mnie roli i nie wziąłem tego czynnika pod uwagę. Ale do tej pory robiłem tylko nalewki ziołowe, a one ładnie się klarują.



Skocz do: