Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy są tutaj sportowcy?
#1
Tak sobie czytam to forum. I cztałem już o motocyklistach, lunatykach i oneironautach:) Fajnie też wypić sobie winko. Ale czy tylko na tym się zatrzymujecie:) czy macie jeszcze inne zainteresowania? Wiadomo w małych ilościach wino jest "zdrowe" (gdzieś słyszałem, że to się nazwa paradoks francuski). A robicie coś jeszcze w tym kierunku żeby być zdrowsi? Nie licząc odwiedzin u lekarza:)
Ja np. sobie biegam. W tym roku przebiegłem Maraton Wrocławski. W następnym roku szykują się następne:)
A W macie jakieś doświadczenia w sporcie?
Odpowiedz
#2
Od 5 klasy podstawówki, czyli juz od 11 lat mam w zasadzie ciągły kontakt ze sportem. Osiem lat w szkole sportowej (najlepszej w Polsce wówczas, nie wiem jak teraz). Najpierw lekkoatletyka, potem piłka nożna (nawet epizod w III lidze zaliczyłem :) ). Nie bez przesady powiem, że sport w dużej mierze mnie ukształtował, mój charakter.
Odpowiedz
#3
Ja też zaliczę siebie do sportowców, chociaż teraz z braku czasu i funduszy uprawiam sport coraz rzadziej. Aktualnie regularnie gram raz w tygodniu w kosza do tego jakiś rowerek. W zasadzie oprócz sportów walki, wszystkie dyscypliny mi leżą i wieeelu rzeczy próbowałem. Moje ulubione, to sporty wodne i zimowe.
Jako dziecię uprawiałem tenis, windsurfing i w klasie sportowej z mieszanymi odczuciami ćwiczyłem łucznictwo.
PZDR
Odpowiedz
#4
W tej chwili jeśli tylko czas pozwoli,cały czas jestem aktywny sportowo; biegam,pływam,siłownia co jest pozostałością dawnej aktywności sportowej i w przeciwieństwie do @wojacha sporty walki leżały mi głównie .
Niestety do dziś znajomi zadają pytanie/stwierdzenie ...że też Ci się jeszcze chce?!
Odpowiedz
#5
Niestety do dziś znajomi zadają pytanie/stwierdzenie ...że też Ci się jeszcze chce?

:kwasny: Najważniejsza jest motywacja, jeżeli nie postawimy sobie jasnego celu, nic nie osiągniemy, zmuszamy sie do wysiłku jedynie wtedy gdy coś nam nie pasuje :((i tak nie wszyscy to robią, godzą sie z tym jak wyglądajo i ne starają sie zminenić). osobiści uważam ze jestem aktywny. 3x w tygodniu siłownia i biegi. zamiłowanie:pytajnik::pytajnik::pytajnik: do sportu zostało mi jeszcze ze szkoły gdzie byłem ''przymuszany'' do udziału w zawodach (bądż co bądz byłem jednym z lepszych biegaczy w szkole)
Odpowiedz
#6
elvis troche mnie ubiegłeś z tematem, ale i rozwiazales moje watpliwosci gdzie i jaki temat wstawić ;)
sam jeżdżę na rowerze od kiedy pamiętam, albo i nie pamiętam.....
biegać zacząłem jakieś 2 miesiące temu (nielicząc wcześniej szkolnych wygłupów) i już mam za sobą publiczny debiut - bieg wiosny w dniu zlotu 12.05 w Wa-wie na polach mokotowskich na 2300m dałem na 12min z małym haczykiem :) jednak docelowo też myślę o długich dystansach <czyt. maraton>.
napisz jaki miałeś czas w MW ? ciekawy jestem
a co to motywacji to....MAM JĄ!
pozdrawiam
Odpowiedz
#7
Cytat:Wysłane przez bart
napisz jaki miałeś czas w MW ? ciekawy jestem
pozdrawiam

Jak na pierwszy maraton to chyba nie najgorzej:) 3:57:54 (oczwiście wynik cztany w godzinach:) )
Chciałem uzyskać około 3:30 ale w tym roku mam mature i nie mogłem sobie pozwolić na dłuższe nieobecności przy książkach:) (zobaczmy cz mi to na dobre wyjdzie, jeszcze tylko fizyka i oczekiwanie na wyniki:D ) A za rok chce "zdobyć" Warszawe :D
Pozdrawiam:) jak ktoś by chciał to mogę dyplom umieścić:P (skromniacha ze mnie:P)
Odpowiedz
#8
Od 14- 18 roku zycia podnoszenie ciezarow, potem po ciezkiej kontuzji barku- kolarstwo ( kategoria II), jeszcze pozniej tennis. Obecnie ciagle jeszcze tennis, narty i wspinaczki gorskie - dopoki zdrowia wystarczy. No i oczywiscie conajmniej 3 razy w tygodniu silownia.
Odpowiedz
#9
U mnie zaczęło sie od tenisa ziemnego ( tzw. pingla czy też stołowego, nie lubię i nie gram) w podstawówce, później karate szhotokan ( cały ogólniak i dwa lata studiów) następne dwa lata aikido. Z dyscyplin uprawianych amatorsko ( tj. bez żadnych klubów itp.) to rower i oczywiście moja ulubiona koszykówka. A i jeszcze kąpiele zimowe.
Odpowiedz
#10
5 lat kosza w Sportowej Szkole i ostatnie 9 lat, sporty siłowe.
Odpowiedz
#11
Kiedyś lekkoatletyka(biegi sprinterskie,płotki).Od jakichś 16 lat kulturystyka,oczywiście amatorsko.A poza tym strój sportowy jest moim strojem roboczym-uczę dzieci fikołków:lol:
Odpowiedz
#12
Cytat:Wysłane przez Jaras
A poza tym strój sportowy jest moim strojem roboczym-uczę dzieci fikołków:lol:

O jesteś "wf-menem" jak to u mnie w szkole się mówiło:) Jak będę potrzebował prad co do przgotowań do maratonu moge się zgłosić do Ciebie:P ;)
Odpowiedz
#13
Jak się już wypowiadamy to rekreacyjnie koszykówka, tak samo rower. :P Piłka nożna z wyboru reszty u takich jak nie obrażając Pan Jaras :P Co do ogólnego hobby to może dziwna pasja ale telefony komórkowe i pieniądze :diabelek:
Odpowiedz
#14
Dla wszystkich zainteresowanych a nie poinformowanych:

http://www.polskabiega.pl/strona.php?p=1

http://www.runwarsaw.pl/?gclid=CJvHv8yoq...ZwodYhZZrg

pozdrawiam!!
Odpowiedz
#15
znam te strony:P
mogę polecam równierz strony:
http://www.biegajznami.pl
http://www.treningbiegacza.pl/
dużo jest takich stron:)
pozdrawiam Rafał
Odpowiedz
#16
uhh,
1 podstawówka - Judo
2 ----``----- badminton
3 liceum - silownia 4x w tygodniu
4 studia - kung - fu/wu shu - Szkola Dalokosieznej Piesci Shaolin
5 rekeacyjnie - nunchaku (1 i 2)
6 rowery caly czas
7 pilka nozna, na ile czas pozwala
8 wspinaczka -----``------
9 przymierzam sie do skalek, balonów i spadochronów
Odpowiedz
#17
No i ja też troszkę
1. podstawówka - Judo
2 liceum- siatkówka, judo, tenis stołowy
3. później siłownia, taniec towarzyski
4. jeszcze później bieganie, siłownia
obecnie rekreacja siatkówka, tenis stołowy - chwaląc się jestem od 3 lat mistrzynią naszego miasteczka ( jak to mówi moja przyjaciółka w kategorii "stare torby") i przymierzam się do biegu Dzieci Zamojszczyzny ale z pewną taką nieśmiałością bo to 100km w 4 dni asfaltem ( morderstwo)
Odpowiedz
#18
No jak to? W brydża nikt nie gra? Toż to dyscyplina sportowa najlepiej pasująca do szklaneczki pełnej wina. Szachy też pasują.
Pozdrawiam Jacek.
"Bo widzisz... w piciu nie trunek jest najważniejszy, a towarzystwo" - Stach Japycz "Ranczo"
Odpowiedz
#19
A ja tam lubię kubeczek wina podczas biwaczku. Las, jakieś górki, ognisko siedzę sobie winko piję. Teraz pora najlepsza (październik-listopad) bo jeszcze ciepło i nie trzeba namiotu zabierać. A jeśli to biwaczek po dniu wspinaczki to już pełnia szczęścia.:pijemy:
Odpowiedz
#20
w takim razie to i ja.
:1miejsce: rowerowanie - czasy podstawówki w klubie jako młodzik, junior - teraz amatorsko, lubię dalekie wypady oraz duże góry, wiosna, lato, jesień, zima
* piłka nożna - mały epizodzik z drużyną z ostatniej ligii, poza tym kilka udanych turniejów z moją miejscową drużyną ;P - halówka <- za tydzien zaczynamy :)
* basen - start również za tydzień
* narty - zjazd i biegówki - poczekamy do zimy, kilka weekendowych wypadów w sezonie (udało mi się zjechać czarną FISU w Szklarskiej)
* łyżwy i hokey - też raczej na zimę, krążek - strasznie boli
* siatka latem na piasku,
* żeglowanie - czysto rekreacyjnie

LUBIE SPORT I TYLE :P
Odpowiedz
#21
Z jednej strony to chyba sie starzeje lub to pernamentny brak czasu ,bo w tygodniu na dzien dzisiejszy to pare pompek i brzuszkow nie liczac 45 min spaceru z pracy ale na weekend spotykamy sie zawsze na 2x8 mil :diabelek:
Odpowiedz
#22
Ja to niestety im starszy, tym mniej aktywny sportowo.
Człowiek młodszy był to i czas na sport się znalazł.
Na studiach człowiek chociaż za autobusami biegał, a teraz ... :niewiem:
Praca, praca, winko :)
pozdrawiam
Odpowiedz
#23
Cytat:Wysłane przez snemid
Praca, praca, winko :)
pozdrawiam

zmień kieliszek na większy będziesz mógł powiedzieć, że ciężary podnosisz. :D
Tez juz nie jestem tak aktywny sportowo co kiedyś. Ale nie jest źle sport miał mi dawać radość inne rzeczy też ją dają. Na wszystko niestety czasu nie starczy.
Odpowiedz
#24
No a mi się udało przebiec 8 Maraton Poznański :tancze::uff::jezor:
Frajda niesamowita:wykrzyknik:

A teraz biorę się za porządkowanie mojej winnej piwniczki, którą z powodu treningów trochę "zapuściłem", ale wszystko jest na dobrej drodze...
Odpowiedz
#25
Sport - najwieksza pasja życia. W przeszłości zdecydowanie gry zespołowe, a w szczególności piłka nożna. Dzisiaj głównie: siłownia, basen, rower oraz narty biegowe. Jeśli trekking można uznać za sport, to dopisuję go do tego zestawu. Zawsze amatorsko, ale z nieustającą pasją.
Pozdrawiam:
Wojtek
Odpowiedz



Skocz do: