Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy wino można dosłodzić ??
#1
Witam wszystkich !!
Jestem nowy i ciesze się że znalazłem taką stronke.
Mam jedno pytanie.
Lubie wina słodkie i takie starałem sie zrobić w tym roku
tak więc wstawilem ok 14 litrów soku do tego dodałem 3 litry wody i 5 kilo cukru w syropie.
Wszystko według przepisu z tej stony tak wiec nie bede się rozpisywał.
Cukier dodałem niestety w całosci odrazu, teraz doczytałem ze można było dodawać co jakis czas.
Wino po wstawieniu i zamknięciu rurką chodziło pieknie, po 7 tygodniach zlałem z nadosadu i wstawiłem ponownie ale na mój gust jest za mało słodkie tak więc pytanie czy mozna po drugim zlaniu wino dosłodzić i w jakiej postaci dodac cukier ???
Jesli gdzieś na forum było podobne pytanie to prosze powiedzieć gdzie bo nie znalazłem a nie chciałbym powtarzać tematu
Pozdr. Marek
Odpowiedz
#2
Primo:
Jeśli stężenie alkoholu jeszcze nie zabiło drożdży, to dosłodzenie może spowodować ponowne wznowienie fermentacji. Może pomóc zasiarkowanie. Był ten temat wałkowany na forum po wielokroć. Polecam kliknąć na "szukaj" i poszperać.

Secundo:
Sposób dodania cukru większej różnicy nie robi. Jeśli tylko upewnisz się że cukier dodawany w postaci kryształków cały się rozpuści. Należałoby się tylko wystrzegać zbytniego rozwadniania twojego wina. Tak więc jeśli dodajesz w postaci syropu, to raczej gęstszego. Można też pobawić się w dodawanie cukru inwertowanego (z grubsza rzecz ujmując cukru zhydrolizowanego na glukozę i fruktozę). Polecam równierz poszpera w okienku "szukaj".
Odpowiedz
#3
Pierwsze primo jakby kula w płot - alveanerle, bo Okram napisał: "na mój gust jest za mało słodkie " - czyli, że jest teraz słodkie, tyle, że za mało. gdyby drozdże miały jeszcze mozliwość przerobienia cukru to by go przerobiły. Wiec jesli fermentacja juz całkowicie ustała a wino nie jest wytrawne to raczej kazdy dodany cukier pójdzie w smak - nie w procenty. Chociaz z drugiej strony 7 tyg to jeszcze nie długo i moze drożze jesscze powolutku pracują. Ale dosłodzic zawsze mozna - Okramowi raczej chodziło o wino mocne.
Odpowiedz
#4
Witam
Dzieki za odpowiedz.
Wino jak pisałem wczesniej było zlane po 7 tygodniach ale to juz 4 tygodnie temu.
W tej chwili wino zupełnie nie chodzi tak więc myśle że drożdze już obumarły.
Co do dosłodzenia to głównie chodzi mi o walory smakowe, bo lubie wina słodkie i mocne.
Reasumując, tak więc można dosładzac i tak chyba zrobie przy drugim zlaniu.
Pozdr.Marek
Odpowiedz
#5
ja mam problem z winem, ktore w ogole nie jest slodkie.
15 grudnia nastawilem różę, w baniaku 15 litrowym. mialem ok. 2,5 kg rozy zmrozonej, nastawilem ja na syropie z 2 kg cukru i 9 l wody, 10 g kwasku, 4 g pozywki. Wczesniej przygotowalem niecaly litr matki z drozdzy TOKAJ. Ruszylo super, przez pierwsze tygodnie burzliwa fermentacja, potem coraz slabiej, 2/3 owocow opadlo na dno, na dnie pojawilo sie sporo bialego osadu (martwe drozdze). Od kilku dni zauwazylem, ze praktycznie ledwo fermentuje, ciut piany gdzie niegdzie na powierzchni.
3 dni po nastawieniu (18grudnia) mierzylem oBlg, wyszlo 19. Dzisiaj, po prawie miesiacu fermentacji wino ma o oBlg, jest kwasne, wrecz cierpkie, chyba dosc mocne, ale sam nie wiem mam wrazenie (to moje pierwsze wino) ze czuc w tym smaku ocet. Czy to mozliwe, ze sie zaocotowalo i czy moge doslodzic, bo to wino mialo byc slodkie, a z takim smakiem nie nadaje sie jak na moj gust do picia.
Odpowiedz
#6
jeszcze jedno - zapomnialem dodac - jest bardzo BARDZO KWASNE!!!
Odpowiedz
#7
Wino będzie będzie słabe (12-13%) więc kwas tym bardziej. Ale.... miesiąc dla wina z róży to jak dzień dla wina z ryżu. Poczekaj z rok.
Odpowiedz
#8
tzn nie dodawac cukru, trzymac dalej z owocami czy radzisz cos robic? jesli tak to co?
Odpowiedz
#9
Zlać, czekać, zlać, leżakować, czekać, czekać, czekać...
Odpowiedz
#10
po dluuugim czekaniu mozna oczywiscie doslodzic do smaku? bo nie sadze, zeby zmienilo smak na slodkie? :-)
Odpowiedz
#11
Jeszcze zalaczam zdjecie jak to w ogole wyglada:

Na dole jest bialy osad. Kolor jest tak na prawde mniej intensywny - w probowce wyglada na pomaranczowy/ciemny slomkowy.

Co sadzicie?


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#12
po pierwsze te owoce wygladaja dosc..... no, ten.... dosc całe. :P

sprobujmy przeanalizowac sytuacje: wino nie jest mocne, ma ok 12% (2kg/10L/17g), jest calkiem wytrawne, a chciales zeby bylo slodkie, wiec dodaj cukru. Moze ruszy i zrobi pare dodatkowych procent (nie piszesz czy tego chcesz) a jak nie ruszy to bedzie slodsze i tyle.
Odpowiedz
#13
moze byc mocniejsze - nie bede plakal. ale pytanie zasadnicze - doslodzic do tego co jest czy zlac i doslodzic? wg mnie to chyba doslodzic do tego co jest bo moze cos wyciagnie z tych "dosc calych" owocow. (?)
Odpowiedz
#14
lepiej chyba zlac bo: jezlei to sztych octowy to wynika m.in. z owocow plywajacych po powierzchni, po drugie to jezeli tez cos niedobrego sie zrobilo w winie, to mozliwe ze opadlo na dno i pozbedziesz sie tego czynnika przez zlanie wina.

doslodzilbym tak 50g/L, jezeli przerobi to nastepne 50g/L.
Odpowiedz
#15
ok. zlalem, szczerze mowiac to zdziwilo mnie to, ze zlanego wyszlo 5,5 litra a wody wlewalem ok. 9 l. Zdziwiony i zaniepokojony przyjrzalem sie kubkowi z miarka kupionemu z przeceny w supermarkecie SAVIA i oczywiscia mial skaszaniona skale :( Wlalem wiec mniej niz myslalem.
dobra. po zlaniu doslodzilem 50g/L, ale nie widac zeby pracowalo. Tzn moze ciut - ledwo slychac. Nastawione bylo na drozdzach Tokay. Nie wiem - chyba zostawie w spokoju niech sobie odpoczywa. Bo dodawac drozdzy na tym etapie nie ma sensu - prawda?.
Jeszcze jedno pytanie - czy polecacie zeby te owoce i resztki owocow z martwymi drozdzami i soadem dennym wykorzystac a jesli tak to w jaki sposob (jest tam pelno pestek). Na razie zamknalem to w garnku. Ok. 2,5 kg.
Czytalem gdzies na forum ze mozna to sparzyc wrzatkiem i ponownie nastawic.



Skocz do: