Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czym rozcieńczyć nalewkę
#1
Nalewka (listkówka, czarna porzeczka) którą planuję zrobić, a w zasadzie już zacząłem, według obliczeń będzie miała 45%. Składniki to: 0,7 listkówki 40%, 0,7 spirytusu 95%, 1kg porzeczek (przyjmuję 0,7 soku).
Chciałbym, aby produkt finalny miał 35% i tutaj pytanie co robić?
1. Dodać tylko 0,35 spirytusu
2. Dodać do wszystkiego alkoholu 15% (rozcieńczony spirytus)
3. Dodać 2 kg owoców

Czekam na wypowiedzi fachowców.
Odpowiedz
#2
Jak zmieszasz listkówkę 700ml 40% ze sokiem 700 (przy tym założeniu) i dodasz 350ml spirytusu, powinna mieć 35.8%, no około 36%. Kilogram owoców to powinno być w sam raz.
Odpowiedz
#3
No wiem, że to najłatwiejsze wyjście, ale dające najmniejszą ilość nalewki. Myślisz, że pozostałe sposoby też były by dopuszczalne?
Odpowiedz
#4
Tak ogólnie to na 35.2% wyszło mi żeby dać 1.5 kg owoców, ale mogę się mylić.
Odpowiedz
#5
(95*0,7+40*0,7+1,05*0)/(0,7+0,7+1,05)=(66,5+28+0)/2,45=95,5/2,45=38,5714286
Mnie wychodzi 38 z lekkim hakiem, oczywiście jeśli porzeczki oddadzą 0,7 soku.
Szczerze mówiąc to tego nie jestem pewien i przez to nie wiem jak zaplanować nastaw.
Pomyślałem też, że można by równolegle nastawić drugi nalew porzeczek na wódce i ewentualnie użyć takiej nalewki do rozcieńczenia tej na spirytusie.
Co myślisz o takim rozwiązaniu?
Odpowiedz
#6
Porzeczki na wódce to będzie raczej taki kompot-miałem tak z jeżynami. Nalewka, która ma 38.5% wcale nie będzie taka straszna. Zawsze można np. ją ściąć naturalnym sokiem porzeczkowym na te 35-36% albo syropem porzeczkowym-żeby była słodsza.
Odpowiedz
#7
(16-05-2011, 05:22)Angelos napisał(a): Pomyślałem też, że można by równolegle nastawić drugi nalew porzeczek na wódce i ewentualnie użyć takiej nalewki do rozcieńczenia tej na spirytusie.
Ale wódka o 40% mocy nie wyciągnie tyle smaków i aromatów z owocków co alkohol o stężeniu 67- 70%.
Ja bym tak nie robił.
Odpowiedz
#8
No więc przekonaliście mnie i pozostanie sam spirytus i 1,5kg owocków na 38%. Dziękuję za pomoc :)
Odpowiedz
#9
Ja też robię porzeczkową na konkurs:) z dodatkami :diabelek: zobaczymy czy to co mi w główce siedzi będzie pijalne;)
Na razie listki się moczą w 500ml wódki. Owoce na pewno zalane spirytusem będą. :)
Odpowiedz
#10
Moje porzeczki będą pływać w 75% spirytku do połowy stycznia, potem cukier, jeszcze raz 40% zalanie i najważniejsze: mieszanie z listówką i pozostałymi nalewami.
Zrobiłem "zaprawki do nalewek, czyli malowanie smaków" w/g Taty1959 i spróbuję pomieszać z wanilią, cynamonem, może trochę goździka. Wszystko przede mną.
Oj, będzie zabawa!!!
Odpowiedz
#11
Pozdrawiam

W rozcieńczaniu nalewek najważniejsze jest żeby smaku nie stracić to rozcieńczanie należy robić płynem który ma zbliżone pH . Tak samo w mieszaniu . Jak są o dużej różnicy to jest "kompletna klapa" .

Ja bardzo często rozcieńczam piwem , szczególnie krupniki, a także czasami owoce zalewam piwem rozcieńczonym spirytusem


Maciej
Odpowiedz
#12
Modelowanie smaku - rozcińczanie

Zdarzyło mi się wielokrotnie że zrobiłem zbyt esencjonalną nalewkę i jej smak był poniżej oczekiwań wynikających z założeń. Wynikało to z zbyt dużej ilości owoców w porównaniu do ilości zalanego alkoholu. Wtedy kubki smakowe zachowują się jak czytnik kodu kreskowego . Zbity kod kreskowy jest nieczytelny dla czytnika tak samo zachowują się kubki smakowe – zbyt esencjonalny smak jest nieczytelny dla nich.

Dopiero w czasie rozpuszczania pojawiają się poszczególne smaki i wtedy trzeba wiedzieć jaka jest granica optymalna i bukiet jest najlepszy .

Spotkałem się z tym w wielu moich eksperymentach z alkoholami . Z bardzo miernego alkoholu po rozpuszczeniu go stawał się b. dobry

Maciej
Odpowiedz
#13
Próbował ktoś kiedyś odparować część alkoholu z nalewki? Tzn. np. na miesiąc zostawić otwarte naczynie, przykryte tylko gazą żeby robactwa nie nalzało do środka.
Odpowiedz
#14
Po co?
:nie:
Odpowiedz
#15
Zrobiłem za mocną jak na swój gust, a już niezbyt mam czym rozcieńczyć - stąd moja idea na odparowanie %
Odpowiedz
#16
A przy okazji szybciej pozbędziesz się aromatów.
Odpowiedz
#17
(20-11-2011, 18:33)Match napisał(a): Zrobiłem za mocną jak na swój gust, a już niezbyt mam czym rozcieńczyć - stąd moja idea na odparowanie %
:niewiem:
Kurka wodna -gdzie Waść mieszkasz, że ino alkohol wokół - już zaprzęgam beczkę do pojazdu i ruszam z odsieczą! Toć zwykłej wody (NIE WÓDY!! ) dolej!:diabelek:
 Jeżeli twierdzisz że zrobienie czegoś jest niemożliwe, nie przeszkadzaj osobie która to właśnie robi !
    Wszystko co dobre jest nielegalne, niemoralne lub powoduje tycie.



Odpowiedz
#18
No tak, trochę się wygłupiłem :)
Póki co dolałem szklankę soku jabłkowego i szklankę gruszkowego, a wcześniej nalew z tarnin i żurawin. Zbliżam się do upragnionej mocy. Jeśli będzie trzeba, to faktycznie użyję jeszcze wody.
Odpowiedz
#19
A może lepiej pozwolić by się trunek ułożył?
Odpowiedz
#20
Jak na mój gust nalewka była wyraźnie za mocna, teraz (po dodaniu świeżego soku) wydaje się być bliżej ideału i czas powinien już faktycznie załatwić sprawę. Dodam, że chodzi o ratafię.
Odpowiedz
#21
Moja ratafia z dzikich owoców (14 różnych) wyszła jak zajzajer. Moje pytanie: czy dodać wody, takiej po przepłukaniu owoców, czy zalać ponownie owoce np. 25% alkoholem i potem połączyć z wcześniejszym nalewem w odpowiedniej proporcji? A może jeszcze jakieś inne rozwiązanie.
Odpowiedz
#22
Ekstrakcja owoców wodą, np w ilości 10 % uzyskanego nalewu, to całkiem dobra myśl.



Skocz do: