Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
DR winko: porównuję owoce świeże i suszone
#1
W Życiu jest zawsze "coś za coś".

Ponieważ zbieranie świeżej DR do łatwych prac nie należy, winko można zrobić z owocu suszonego, tylko czy wówczas będzie również smaczne?

Więc zaczynamy:
Eksperyment przeprowadzam w 5l Damach:

drożdże suszone Tokay+ pożywka (od Zamoyskich)
Blg początkowe 22
1kg DR świeżej = 0,4kg DR suszonej
temp 22 C

I rata: DR świeża
1kg owoców+3l przegotowanej wody+0,25kg cukru / 1 l wody

   

I rata: DR suszona
0,4kg owoców + 3 l wody +0,25kg cukru / 1 l wody

   

Wszystko ładnie po kilku godzinach wystartowało:

   

Po 7 dniach sprawdziłem Blg:
DR świeża przerobiła do 7 Blg, natomiast suszona została w tyle , bo ma 14Blg.
Sam wygląd DR suszonej nie powala, natomiast DR świeża pięknie się czerwieni pływając w coraz bardziej mętnym %

   

   
Odpowiedz
#2
(23-10-2011, 14:22)Biotit napisał(a): W Życiu jest zawsze "coś za coś".

Ponieważ zbieranie świeżej DR do łatwych prac nie należy, winko można zrobić z owocu suszonego, tylko czy wówczas będzie również smaczne?

Żeby mieć dr suszoną, trzeba najpierw zebrać świeżą, ne?
IMHO z suszonej wino jest odrobinę lepsze. Ale aż tak wielkiej różnicy nie ma...
Odpowiedz
#3
No właśnie o co sądzicie o kupowanej suszonej dzikiej róży? Czy da się z tego zrobić jakościowo dobre wino? Czemu krzewy dzikiej róży zawsze muszą rosnąć w tak nieprzystępnych miejscach przynajmniej w mojej okolicy, w rejonie ruin starego hotelu gdzie biegają wilki:)
Odpowiedz
#4
Megana
3-ba mieć tak jak Ja dobrego Znajomego, co zawodowo suszy. Właśnie od Niego dostałem DR (m.in) i dlatego próbuję co będzie lepsze:D
Odpowiedz
#5
W zeszłym tygodniu już był u mnie jeden, co pobrał testerki z obiema próbkami :chytry:
Na swoje wyniki będziesz czekał kilka lat. :D
Odpowiedz
#6
Wiem:(
Odpowiedz
#7
(23-10-2011, 17:32)Megana napisał(a): W zeszłym tygodniu już był u mnie jeden, co pobrał testerki z obiema próbkami :chytry:
Na swoje wyniki będziesz czekał kilka lat. :D

Znam go z widzenia :D I z tego co wiem nie wyczuł zbyt dużej różnicy między szuszoną a świeżą DR ^^

Odpowiedz
#8
No przecie pisałam, że wielkiej różnicy nie ma, choć to z suszu jednak bardziej extraktywne mi się wydaje.
Odpowiedz
#9
Za kilka lat sprawdzimy, a póki niech sobie spokojnie pracuje, :D
Odpowiedz
#10
(23-10-2011, 18:58)Mateusz Łękawski napisał(a):
(23-10-2011, 17:32)Megana napisał(a): W zeszłym tygodniu już był u mnie jeden, co pobrał testerki z obiema próbkami :chytry:
Na swoje wyniki będziesz czekał kilka lat. :D

Znam go z widzenia :D I z tego co wiem nie wyczuł zbyt dużej różnicy między szuszoną a świeżą DR ^^

A niektórzy co nie byli też się załapali :D

Megana, pycha!!!
Odpowiedz
#11
Moje, pierwsze własne wino z DR pochodzi z 1983 roku. Zwykle robiłem z lekko przemrożonej. W tym roku zbierałem w połowie listopada na I nastaw. Na MD w II nastawie zbierałem tuż przed sylwestrem. Nie wiem jaki kolor ma suszona, ale ta moja II MD z dobrze przemrożonej DR ma konsystencję i kolor jak lekko rozcieńczony koncentrat pomidorowy - coś pięknego, a zapach - bajka. Trudno jest zbierać teraz taką DR, gdyż część na krzaku jest zczerniała, a te owoce co pozostały są bardzo miękkie. Ta jak na razie lekka zima przydała się nie tylko na oszczędności w opale.
Odpowiedz
#12
(10-01-2012, 00:24)rzekietka napisał(a): Trudno jest zbierać teraz taką DR, gdyż część na krzaku jest zczerniała, a te owoce co pozostały są bardzo miękkie.

Czarną nie koniecznie należy zbierać, ale miękką DR z krzaka jak najbardziej. Właśnie taka lekko miękka nadaje się idealnie do wina, ewentualnie suszenia.

Wracając do tematu. Moja rodzina ma wieloletnie tradycje winno-karciane (zawsze wino i karty były na stole). Dziadek lat 95lat ciągle ma się dobrze i to pewnie codziennej lampki z wina z DR.
Chciałem zauważyć, że wina zaczął robić od 45-tego roku, kiedy przeszedł na emeryturę (maszynista) i myślę, że nie na darmo przez prawie 50 lat robi wino z DR i tylko z suszonej, a najczęściej z suszonej 2-3letniej.
Chyba coś w tym musi być,prawda?;)
Odpowiedz
#13
Witam
I nalew zlałem po miesiącu i robiąc II Nalew dodałem :
1.do świeżych 0,5kg DR Świeżej
2.do suszonych 0,2 kg DR suszonej
i po 0,3 kg cukru/1 l przegotowanej wody ,
Więcej nic nie dodawałem.

Po kolejnych miesiącu, czyli tuż przed Świętami zlałem II Nalew.
Do Mety (koniec fermentacji) szybciej dojechała DR świeża.

Moje wnioski po 2,5 miesiącach od nastawienia win:

DR suszona ma bardziej pełny kolor (jest bardziej intensywny), dużo szybciej się krystalizuje.

Gubi dużo mniejszy osad.

O smaku można powiedzieć za min rok.

Odpowiedz
#14
Kurcze już nie mogę się doczekać jesieni , kiedy to będą owoce na winko :)
Odpowiedz
#15
boggi, ale nie musisz czekać do jesieni, DR teraz jest najlepsza do produkcji wina, tylko musisz jej poszukać, a zapewniam, że waaarto :)
Odpowiedz
#16
O kurcze , no to muszę balon kołować , no i przede wszystkim znaleźć róże
Odpowiedz
#17
Minęło pół roku i sprawy mają się następująco:

DR z świeżych owoców ładnie się klaruje, już nie pracuje. kolorek zacny. (zdjęć nie będzie, bo siadły akumulatorki i się ładują)

Dr z suszonych owoców jeszcze pracuje, kolor beżowo/brązowy, lekko mętny.

W sumie daleka droga do ostatniego zlania i butelkowania, oj daleka.
Odpowiedz
#18
(22-04-2012, 14:13)Biotit napisał(a): Minęło pół roku i sprawy mają się następująco:

DR z świeżych owoców ładnie się klaruje, już nie pracuje. kolorek zacny. (zdjęć nie będzie, bo siadły akumulatorki i się ładują)

Dr z suszonych owoców jeszcze pracuje, kolor beżowo/brązowy, lekko mętny.

W sumie daleka droga do ostatniego zlania i butelkowania, oj daleka.


Mojego dziadka wina z suszonej z DR nigdy nie były klarowne, więc coś w tym musi być:)
Odpowiedz
#19
Ja do wina z suszonej DR dodaję suszonej tarniny. Brak problemu z klarowaniem :)
Odpowiedz
#20
Minął ponad rok, jak eksperyment?:)
Odpowiedz
#21
Również jestem ciekaw wyników?
Odpowiedz
#22
Biotit, zostalo cos jeszcze z tych nastwow? :D
Odpowiedz
#23
Cały czas stoją i zrzucają sierść, ostatnio przewalałem je na wiosnę 2014, w smaku mocno wytrawne, nic nie doprawiałem na smak, czekam aż będą bez osadu. TYLE lat minęło , a osad cały czas ię pojawia.

W winach z głogu, tarniny, czy jabłek po 1-2 osadu juz nie ma, a tu po prawie 4 lat osad występuje.

Jeśli chodzi o smak i barwę, to świeża róża bije na głowę suszoną.
Odpowiedz
#24
A ja mam takie pytanie. U mnie w tym roku o tej porze a nawet już wcześniej na krzakach wisi róża rosa rugosa sucha i pomarszczona ale wybarwiona. Nazbierałem takiej dużo do suszenia bo nawet nie trzeba jej dużo suszyć. Czy ona jest jakaś gorsza czy naturalnie ususzona?
Odpowiedz
#25
Wszystkie wiszą już suche i pomarszczone , czy tylko niektóre ?
O tej porze to nie jest normalny objaw. Jeśli wszystkie to nie wiem jaka może być przyczyna, jeśli tylko niektóre to normalny objaw. Nadmiar owoców których krzak być może nie da rady wykarmić obumiera we wstępnej fazie wzrostu.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz



Skocz do: