Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dorota: NALEWKA Z PIGWY
#76
Z uwagą przeglądam forum na temat nalewek, ale nie mogę zgodzić się z Pani opinią na temat PIGWOWIECA JAPOŃSKIEGO - Chaenomeles Japonica, bo chyba o tym owocu pisze Pani w tej wypowiedzi. Na swojej działce uprawiam kilka krzewów tej rośliny i nie mogę się zgodzić, że roślina ta ma małe owocki. W zależności od odmiany - mam ich trzy - owoce mają średnicę od ok. 4 do 8 cm. Faktycznie są kwaskowate ale o przyjemnym, intensywnym zapachu i kolorze w zależności od odmiany od żółtego do żółtego z czerwonym rumieńcem - mają zastosowanie jako dodatek zapachowy do przetworów z innych owoców, doskonałe są też przetwory z tych owoców soki, galaretki, nalewki i marmolady. Sok z tych owoców robię już kilka lat i całkowicie zastępuję nim sok z cytryn. Dwa lata robię nalewkę z tego owocu, jest przepyszna, o delikatnym kwaskowatym, aromatycznym smaku.
Pozdrawiam
Odpowiedz
#77
Witamy serdecznie na naszym forum, Panie Akwelan :helo: Przejdźmy od razu na "ty" - ja jestem Ania, vel Mycha :tancze:
Odpowiedz
#78
Odpowiedziałam już na PW :)
Powtórzę jednak tutaj. Tekst ten powstał jakiś czas temu, kiedy miałam doświadczenia jedynie z pigwą. Wiedzę na temat pigwowca czerpałam z różnych źródeł literacko-ogrodniczych. Informacje jakie udało mi się zebrać przedstawiłam.
Obecnie jestem już do degustacji nalewki oraz przetworów z pigwowca i faktycznie jest on bardziej cierpki, ale nie dyskwalifikuje go to jako surowca na nalewki :) Zatem dziękuję za zwrócenie uwagi na ten fakt :)
Odpowiedz
#79
Odnośnie wykorzystania owoców pigwowca, to warto przypomniec, że przy produkcji nalewek po:
- zalaniu spirytusem
- zasypaniu cukrem i zlaniu syropu,
owoce warto wykorzystac jako dodatek do herbaty.
Można je również po raz drugi zalac wódką, otrzymany nalew jest już jednak słabszej jakości.
Pozdrawiam
Odpowiedz
#80
Z pigwą czy pigwowcem to ja bym jednak najpierw polecała zasypać cukrem, a nie odwrotnie :)
Odpowiedz
#81
Z japonskim pigwowcem mam duzo doswiadczenia, bo to wlasciwie jedyny gatunek tu dostepny. Jest doskonaly na nalewki , ale poczciwej polskiej pigwie nie dorownuje ( moze to tylko sentymentalizm, bo smak polskiej pamietam z przed wielu lat) i dosc ciezko sie klaruje.
Odpowiedz
#82
Do Agnieszki:
Może i lepiej dac najpierw cukier, ale jak pierwszy raz tak zrobiłem to mi się owoce zepsuły :glupek:, musiałem wywalic całośc, dobrze że nie było w tym spirytusiku, bo bym chyba dostał jakiegoś zawału. :uff:
Dlatego początkującym radzę najpierw spirytus a później dopiero cukier lub syrop cukrowy.
Odpowiedz
#83
Jak to zepsuły :glowa_w_mur:??? One powinny zwyczajnie zafermentować na dzikusach, chyba, że zapomniałeś przykryć słoja szmatką, to wtedy muszki owocówki nas...y do środka i wtedy klops.

:pytajnik:I Pytanko: Jak długo radzicie "leżakować" nalewkę z Pigwy (tą wg przepisu Agnieszki) ??:pytajnik:
Odpowiedz
#84
O przepraszam, ja podawałam przepis na nalewkę z pigwy, a nie Pigwy (po pierwsze za daleko jest, po drugie nie mam takiego słoika, po trzecie chyba nie polecam mięsnych nalewek) ;)

Leżakować przynajmniej 6 miesięcy, a im dłużej tym lepiej w przypadku tej nalewki :)
Odpowiedz
#85
Aż 6 miesięcy !?!?? To najgorsza wiadomość, jaką dzisiaj usłyszałem :ysz:
Odpowiedz
#86
Ale dziękuję za informację. Oczywiście nie zamierzam robić nalewki z Pigwy :)
Odpowiedz
#87
Witajcie :polewam:
Jesienią nastawiłam pigwę na nalewkę postępując nie do końca zgodnie ze sztuką, bo zmieszałam pokrojoną pigwę, spitytus 70%, cynamon i brązowy cukier od razu. Niestety warunki miałam takie, że inaczej postąpić nie mogłam. W tej chwili zlałam już alkohol z owoców. Nalewka jest dość cierpka. Taki jej urok czy może minie jej to? A może dosłodzić? Dopytuję, bo to moja pierwsza przygoda z pigwą (z trudem zdobytą) i nie chciałabym zbyt pochopnie postąpić przy jej "ratowaniu".
Odpowiedz
#88
Witaj.
Możesz zrobic próbkę.
Zagotuj syrop, np. pół szklanki wody, do tego cukru ile się da rozpuścic i zagotowac. Aby syrop był jak najbardziej nasycony cukrem.
Po wystudzeniu, weź np. szklankę nalewki i w odpowiedniej do smaku proporcji dolej tego syropu. Wlej do butelki i odstaw na parę godzin. Zobaczysz co Ci wyszło. :polewam:
Odpowiedz
#89
Ratunku! Dostałem trochę pigw. Teraz wiem, że były to
pigwy i pigwowce. Pokroiłem, ZAGOTOWAŁEM, wycisnąłem
przez podszewkę ( do wyrzucenia). Dodałem goździki,
cynamon, migdały. Dodałem spirytus i syrop cukrowy.
Zaraz zrobiła się galareta i jest taka do dziś czyli przez
dwa miesiące. Wg informacji fundatora pigw powinno się
teraz rozlać do butelek i na leżak. Co zrobić z tą galaretą?
Poradżcie!
Odpowiedz
#90
Witaj Rysz.
Szczerze mówiąc nigdy nie miałem takiego przypadku, ale nigdy nie robiłem nalewki z pigwowca taką metodą.
W niektórych nalewkach jest taka zawiesina (śliwki, ałycza) ale z czasem osiada przy dnie, a nalewka się klaruje. Wtedy można nalewkę zlac delikatnie wężykiem, a ten osad wypic lub wylac.
Niektórzy radzą wielokrotnie filtrowac, podobno to pomaga. Możesz spróbowac.
Może inni forumowicze coś Ci poradzą. :niewiem:
Odpowiedz
#91
Do soków alkohol powinno się wlewać gdy sok jest gorący i powoli, skoro tak się stało spróbuj kwaskiem cytrynowym lub sokiem z cytryny, odlej troche w małe naczynie i zrób próbę dodając po niewielkiej ilości by nie zrobić zbyt kwasnego.
Odpowiedz
#92
@Sawer ja mam do odlanja 25l balon nalewki z pigwy. Tych owocow mam 20l i jak je przechowac do tej herbatki. Czy masz jakis sposob na to?

Ktos mi podpowiedzial ze mozna zrobic marmolade czy ktos cos slyszal lub eksperymentowal:niewiem:

Ja do tej pory zalewalam bialym winem zostawialam na 2 miesiace - pychotka wychodzila:1miejsce:

@Rysz ja mialam ten sam problem rozcieczylam bialym winem i pozostawilam na 1 miesiac. Osad opadl i sciagnelam wezykiem. Gotowana pigwa strasznie sie zgeszcza, ale ma bardzo charakterystyczna aromek ktora rozni sie od aromy nalewki z nie gotowanej pigwy.
Owoce dodaje do lodow z innymi owocami. Jak syn bal mniejszy to mi raz zrobil niespodzianke, bo zrobil koledze takie lody i cosik sie upili:hahaha:
Hexe
Odpowiedz
#93
Najpierw owoce zalewam spirytusem 70%, następnie, po zlaniu nalewu, owocki zasypuję cukrem.
Po zlaniu syropu, do słojów wlewam gorący, zagotowany, gęsty syrop cukrowy, który służy do słodzenia herbaty - zamiast cukru.
Tego syropiku, lekko akoholizowanego jeszcze trochę zostało:


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#94
Ta nalewke robisz wytrawna? Cos mi brak cukru w tym opisie po lub przed wlaniem spirytusu.:niewiem:
Hexe
Odpowiedz
#95
Robię słodką.
Napisałem, że po zlaniu nalewu spirytusowego zasypuję cukrem. Po zlaniu syropu, do słojów wlewam gorący, zagotowany, gęsty syrop cukrowy.
W wyniku zasypania cukrem otrzymuję oczywiście syrop, który mieszam z nalewem spirytusowym. To jest nalewka.
Aby w pełni wykorzystac owoce, zalewam je następnie gorącym syropem. W tych butlach właśnie jest ten ostatni efekt - owoce z syropem (do herbaty). :)
Odpowiedz
#96
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA:glowa_w_mur:
Hexe
Odpowiedz
#97
Witam Państwa!
W tak zacnym gronie muszę się podzielić tym co mam najlepsze. Nalewka z pigwy jest czymś wspaniałym!!!
Była pierwszą jaką zrobiłem w życiu i wyszła cudownie! Jest to bardzo wdzięczny owoc i łatwo wszystko przebiega.
Zakochałem się w niej...(pigwówka...)
Odpowiedz
#98
Wypestkowałem i pokroiłem w cienkie plasterki,przesypując często-gęsto cukrem,wkroiłem pomarańczę oraz sparzoną skórkę i rodzynki.Postawiłem sloje na slonecznym oknie.Puściły już bardzo dużo soku.I co radzicie?sok zlać a nastaw zalać 70% spirytkiem? czy wlać do soku? a jeśli sok odlać to czy mam go pasteryzować?myślę ze postoi to jeszcze kilka dni.
Odpowiedz
#99
Nie dam sie nastawic.:cool:
Odpowiedz
Cyt:
"Puściły już bardzo dużo soku.I co radzicie?sok zlać a nastaw zalać 70% spirytkiem? czy wlać do soku? "
Ja wlałem spirytus ok. 70% do owoców z sokiem.
Drugi nalew z pigwowca robię klasycznie. Owoce wydrylowane i zalane spirytusem 70%. Po zlaniu nalewu, owoce zasypię cukrem.
Odpowiedz



Skocz do: