Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dorota: NALEWKA Z PIGWY
Cytat:Drugi nalew z pigwowca robię klasycznie. Owoce wydrylowane i zalane spirytusem 70%. Po zlaniu nalewu, owoce zasypię cukrem.
A jak długo trzymasz owoce pod spirytusem, a potem pod cukrem?
BiP
Odpowiedz
W spirytusie maceruję ok. miesiąca, a z cukrem tak długo, aż się całkowicie rozpuści (w ubiegłych latach - ok. 3 tygodni). Oczywiście na obu etapach wstrząsam słojem co kilka dni.
Jeżeli dasz mniej cukru, to syrop uzyskasz szybciej.

Po zlaniu syropu owoce można powtórnie zalac alkoholem, wyjdzie dodatkowa porcja całkiem niezłej nalewki. Nie dodaje się już cukru.
Można też zamiast alkoholem, owoce w słoju zalac syropem cukrowym, tak aby były całkowicie przykryte. Ten syropik używam do słodzenia herbaty. Jest aromatyczny i lekko alkoholizowany. :slinka:
Odpowiedz
Dla chętnych - tu podałem przepis na pigwówkę:
http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=6044
Pozdrawiam,
Marek
Odpowiedz
Czytam i czytam i nadal nie wiem...
Zawsze robię nalewki tak, że pierw alkohol, potem cukier, ale z pigwy nie robiłam nigdy i postanowiłam: kilka pigw zaleję alkoholem, a kilka zasypię cukrem i SAMA zobaczę, co będzie potem lepsze.
I tym, którzy się wahają, radzę zrobić to samo.
Odpowiedz
Dzięki.
Do herbaty używaliśmy w zeszłym roku, ale dostane w prezencie. A teraz mamy zaklepane owoce ze znajomej działki, no i trochę spirytusu :) To chcemy zrobić coś własnego.
BiP
Odpowiedz
Zdzisławo,
nalewkę z pigwowca robię "od zawsze" i zawsze tak samo.
Da gąsiorka 5-litrowego typu "Dama"wrzucam 3/4 objętości oczyszczonego i pokrojonego pigwowca. Zasypuje to 1/2 kg cukru. Oczekuję 2-3 dni potrzasając flaszką od czasu do czasu. Po czym zalewam 1 l 70% spirytusu. Dorzucam maleńki kawałek kory cynamonowej i 2 gożdziki(niekoniecznie). W razie potrzeby nalewkę dosładzam miodem. Odstawiam na 2-3 miesiące. Trzeba ją kilka razy przefiltrować. Najlepsza jest po roku, ale po 6 miesiącach jest również ok.
Pozdrawiam
Favita
Odpowiedz
Wlasnie dostalem kilka kg owocow pigwy tylko nie wiem czy sa juz dojrzale.
Owoce sa zolto-zielone żółtozielone nie wiem czy już bardziej zżółkną - to podobno zalezy od odmiany owocow. Po przekrojeniu pestki sa ciemne – jak w dojrzalym jabłku, a z wierzchu maja jeszcze częściowo meszek, chociaż już nie wiele.
Chciałem zaczac robic nalewke ale boje się ze jeśli owoce sa niedojrzale trzymam posmak surowizny. :/
Odpowiedz
Mam pytanko. Czy jak robię nalewkę na zasadzie że najpierw pigwa z cukrem, po 10 dniach zlewam mieszając ze spyrytusem, to czy zlewam do słoika czy do butelek, i w jakich warunkach trzymam tę mieszankę?
Odpowiedz
ja mam podobny problem co Tlaloc - dostalem juz owoce, sie zastanawiam czy mozna juz cos z nimi robic. czytalem, ze najlepsze sa po przymrozkach - czy wrzucenie tego do zamrazalnika cos da?
Odpowiedz
crazz nie mroź pigwiaczków, potrzymaj 2-4 dni w domu, dojdą, nie przejmuj się gdyby pojawiły się brązowe plamki.
Kolaszusza jeśli zasypiesz owoce, to zlej syrop do słoika, a owoce zalej alkoholem na 3-4 tygodnie. Potem zlej nalew, owoce odciśnij. Nalewy połącz, dosmacz uprzednio zlanym syropem i trzymaj w słoiku, będzie osad. Dopiero klarowną nalewkę wlej do butelek. W czasie "produkcji" trzymaj nalewkę w ciepłym miejscu - kuchnia - ale nie na słońcu.
Tlaloc nie będzie posmaku surowizny.
Odpowiedz
Witam! Dzisiaj zrobiłem swoja pierwsza nalewke z pigwy wg przepisu Agnieszki z pierwszej strony. Zrobiłem z drobna modyfikacja bo nie obierałem owoców( po obraniu pierwszej pigwy wymiekłem i wywalałem tylko pestki i gniazda) a że nie miałem żytniówki do dałem jedna szklanke wody i dwie szklanki spirytusu. mam nadzieję że będzie dobra - zapach w każdym bądź razie był suuuper! :spoko:
Odpowiedz
Brdzo dobrze , że nie obierałeś. W skórce jest najwięcej aromatów. A poza tym chciałabym zobaczyć to obieranie pigwowca!
Odpowiedz
Hahaha!:diabelek: co racja to racja - ja bez obierania mam pokaleczone palce - takie łobuzy były twarde tj gniazda. Jak bym miał wszystkie obrać ze skórki to pewnie bym dzisiaj dopiero skończył a z 1,5 kg pigway zostało by pewnie 0,5 kg - przy dobrych układach.:diabelek:
Odpowiedz
Witam
Nie moge sie połapać które przepisy z tych 5-ciu stron dyskusji dotyczą pigwy a które pigwowca:( . Właśnie szykuję się do zebrania pigwowca i potrzebny mi przepis na nalewkę .
Wacek
Odpowiedz
Ja po swoich doświadczeniach z krojeniem owoców pigwowca na małe kawałki ( ok. 4 kg) w 2005 r. w roku ubiegłym wpadłam na pomysł starcia owoców na zwykłem tarce o grubych oczkach. Rewelacja. Robi się to o wiele szybciej , oszczędza się palce a przy tym nożem nigdy tak drobno ten owoc się nie pokroi. Polecam. A co do pytania Wacka przepisy na nalewkę z pigwy czy pigwowca są takie same. Wszystko zależy od tego co masz pod ręką.
Odpowiedz
Pigwowca się nie obiera.:big:
Natomiast owoce pigwy można obierać, ponieważ są pokryte takim meszkiem i wygląda to jakby były upiaszczone. :kwasny:
Odpowiedz
Jeśli Gosia utarla na zwykłej tarce, to myślę, że można użyć takiej przystawki do maszynki do mielenia, w której się szatkuje warzywa na sałatki. Byłoby szybko, sprawnie i bez bólu - otarte palce.
Odpowiedz
ależ tylko taką szatkownicą. Tak starłam pigwę na "Fantazję pigwową" ;)
Odpowiedz
Help !
Zrobiłem nalewkę z pigwy wg przepisu Agnieszki z pierwszej strony ( nalewka z pigwy na arcydzięglu- pisałem o tym wyżej) i mam teraz WIEEEELKI PROBLEM!!:glowa_w_mur:
a mianowicie z nalewki zrobił mi się kisiel i to w miarę gęsty ( coś na kształt nie do końca ścietej galaretki - bo da się przelać przez lejek). Co mam robic!!:pomocy:
Odpowiedz
Przeczytałam przepis z arcydzięglem... coś dużo owoców w nim jak na podaną ilość alkoholu. Średnio przepisy podają 1kg pigwy + 1 L spirytusu 70%...a w tym przepisie jest 1,5kg owoców+ 0,75 L wódki. Wygląda na to że ta nalewka ma być o konsystencji likieru ale mniej słodka i możliwe że tak powinno być. Odlej troszkę tej nalewki i dodawaj wódki lub rozcieńczony spirytus.
Myślę, że nie bez powodu w "Fantazji pigwowej" ostatnią czynnością jest dodanie spirytusu. Powoduje to lepsze sklarowanie się nalewki.
Potrzebna tu rada Agnieszki czy konsystencja tej nalewki jest prawidłowa.
Pozdr.:helo:
Odpowiedz
Witam

No i ja też się skusiłem na pigwe :tancze:

Ale....umyśliłem sobie, że zrobię tak:

2 kg pokrojonej pigwy (bez pestek) zasypię 1 kg cukru (nie za mało? )

zostawię to w słoju na ok. tydzień.

potem zleję sok, do butelki i do lodówki

następnie owoce zaleję 1 l spirytusu 95% na około miesiąca.

potem zleję nalew i zmieszam z sokiem z lodówki

No a potem to tylko będę musiał ćwiczyć swoją odporność na obecność nalewki w domu :tuptup:

Jak myślicie proporcje ustaliłem dobre?
Nie będzie toto za mocne?
Może rozcieńczyc spirytus?
A może dodać trochę pestek?
Pozdrawiam
Odpowiedz
ja mam troszeczke inne pytanie - otoz pierwszy raz robie nalewke tak, ze zasypuje cukrem, a potem dopiero alkoholem. czy zlany sok trzeba zapasteryzowac czy co? nie zepsuje sie, jak bede czekal az dojrzeje nalew alkoholowy? podczas kilkudniowej maceracji nie wygladalo mi, zeby cos zafermentowalo (jezeli taki jest cel maceracji?) i nie chce spieprzyc czegos, zwlaszcza ze sok jest pierwsza klasa! :)
Odpowiedz
Trzymaj sok w chłodzie (lodówka, piwnica) nie zepsuje się, możesz też zamrozić. Soku nie gotuję, bo nie lubię nalewek na kompocie.
Odpowiedz
Ostatnio zdobyłem kilka dorodnych owoców pigwy (Cydonia) którą nie wszyscy odróżniają od pigwowca (Chaenomeles).
Te duże owoce to właśnie pigwa, mniejsze to pigwowiec.


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
Moim skromnym zdaniem to właśnie pigwowiec ( te małe twarde cierpkie owocki) wspaniale nadaje się na nalewki pigwa się do nich nie umywa.

Problem polega na tym że w literaturze jak i na forum często mylone są oba owoce.

Ja robiłem nalewkę wg takiego przepisu:
0,4 kg pokrojonych owoców pigwowca
0,5 l wódki 45 %
szklanka cukru
cynamon goździki do smaku
Wszystko do słoja na 3 tygodnie potem zlewamy i na co najmniej 2 miesiące w ciemne miejsce.
Nalewka wychodzi znakomita ( moim skromnym zdaniem) nie wszystkim jednak odpowiada jej dość kwaśny smak ( trzeba ją przechowywać w ciemnym miejscu najlepiej w butelkach z ciemnego szkła )
Dodatkowo owocki podlewamy odrobina wody gotujemy do miękkości ( nie za długo bo % tracą ) i do słoiczków. Wspaniała konfitura nadająca się znakomicie jako nadzienie do np. rogalików)))).


Na koniec prośba podzielcie się dobrym przepisem na nalewkę ale z tych małych owocków
Może komuś udało się zrobić cos co nie jest tak mocno kwaskowe ????

I jeszcze jedno polecam nalewkę z pigwowca do wzbogacenia smaku innych nalewek w niewielkiej np. 1 : 20 ilości sprawdza się znakomicie.
Odpowiedz



Skocz do: