Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dorota: "Zasady ogolne wyrobu" (nalewek)
#26
mam dużo wódki, czy zamiast spirytusu nie mogę jej używać? tzn do przepisów gdzie daje się 1 l wódki i 1 l spirytusu nie można zamienić spirytusu na wódkę? Czy to ma jakieś znaczenie? Wiadomo %, no ale poza tym?
Odpowiedz
#27
Ostatnio zrobiłem nalewkę imbirową na 40% wódce ( bo skończył mi się spirytu) i wyszła bardzo dobra. Myślę , że najlepszy jest roztwór około 75% ale jak się nie ma takiego to i na 40% można próbować . Oczywiście efekt końcowy będzie odpowiednio słabszy.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#28
Ma znaczenie moc spirytusu użytego do zalewanych owoców.
Im owoce sż soczystsze, tym mocniejszy powinien byc alkohol, poniewaz następuje wymiana: alkohol jest wchłaniany do owoców, a sok przedostaje się do nalewu.
Zbyt słaby alkohol nie wyekstrahuje wszystkich składników. Nalewka będzie również słabsza, bo jeszcze dodatkowo rozcieńczy ją dodany cukier.
Owoce suszone zalewa się z reguły słabszym alkoholem, i tu masz większe pole do popisu; morele, śliwki, bakalie. Z nich można również zrobic wspaniałe nalewki. :spoko:
Odpowiedz
#29
Na samym początku chciałbym powitać wszystkich użytkowników tego jakże zacnego forum :)
Moje pytanie dotyczy przechowywania nalewki w słoju, który nie ma nakrętki typu "twist" - poprostu taka szklana zatyczka jest. Czy cos takiego nadaje sie do przechowywania jakiejkolwiek nalewki? Może należy to uszczelnić jakąś taśmą czy coś w tym guście? :pytajnik:
Odpowiedz
#30
Szklane zatyczki sa naogol dosc szczelne. Nie polecalbym ich do przechowywania nalewek na dluzszy okres czasu, ale na czas maceracji nadaja sie doskonale. Mozna taki korek uszczelnic rowniez kawalkiem cienkiego plotna.
Odpowiedz
#31
Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ta szklana zatyczka to chyba korek szklany ze szlifem. :niewiem:
Ale to są butle typu laboratoryjnego (bardzo szczelne) ja w takich przechowuję nalewki ponad rok czasu.
Tylko jak się zlewa słodką nalewkę, to trzeba ten korek i szyjkę butli dobrze wytrzec, bo później są problemy z otwarciem (cukier skutecznie skleja).
W takich przypadkach smaruję korek oliwą i nie mam problemu z otwieraniem butli.
Jak nie masz pewności czy słoik jest szczelny, to lepiej przelej nalewkę do zakręcanych butelek po wódce lub winie, najlepiej ciemnego koloru. :helo:
Odpowiedz
#32
Dzięki za wszystkie rady - sądze, że zrobie tak ja napisał sawer czyli przeleje do butelek po wódce. Nie spotkałem sie jeszcze z butelkami wódki z ciemnego szkła ;) ale to chyba nie będzie wielka różnica? Najważniejsze żeby % i aromacik nie uleciały. :spoko: Jeszcze raz dzięki
Odpowiedz
#33
W mojej głowie pojawilła się jeszcze jednak wątpliwość, którą zamieniam natychmiast na pytanie :) Mianowicie
czy przechowywanie gotowych nalewek (już po maceracji) w wysokiej temperaturze jest jakoś szczególnie dla nich szkodliwe? Chodzi o miejsce intensywnie nagrzewane przez słońce - w obecnej sytuacji chodzi o temperatury 30 stopni i więcej.
Odpowiedz
#34
Już Ci odpowiadam AlbaR , zależy jaką nalewkę robisz. Z zasady jak robisz z owowców (np. ratafia ) to jak stoi nalew w maceracie to staram się trochę na słońcu potrzymać ( kilka godzin dziennie najwyżej ) ponieważ owoce lepiej oddają aromat spirytkowi. Niestety przy takich upałach to jest raczej niebezpieczne, ponieważ słoik po nagrzaniu może wybuchnąć. Co do ciepła w domu to owowcowym nalewką raczej nie przeszkadza. Nie należy według mnie trzymać w cieple nalewek ziołowych. A np. Nalewka Farmeceutów lubi ciemne i zimne pomieszczenia.

P.S. - Co do ciepłej wódki - nie podawaj przypadkiem takiej ; do lodówki i dopiero wtedy !:drink::polewam:

Pozdrawiam Piorun:helo:
Odpowiedz
#35
Czyli moja piołunówka miała przez pewien okres czasu niezbyt korzystne warunki :( Mam nadzieje, że jeszcze coś z niej będzie. W takim razie cytrynówka, pomarańczówka i herbacianka :) zostają a piołunówka po ustaleniu odpowiedniej miejscówki będzie eksmitowana. Dzięki piorun za radę.:helo:
Odpowiedz
#36
Witam!
Moje pigwy właśnie się macerują w ciemnych(brązowych) butelkach po piwie. Niedługo będę je filtrować i będę je sprawdzał :podstep: - znaczy się czy się popsuły czy nie :rotfl:
Co do powyższych postów dotyczących czy dolewać spirytusu - to powiem szczerze, że lepiej dodać! Nalewka jest wtedy mocniejsza i bardziej aromatyczna.
Za kilka miesięcy powiem wam więcej o mojej nalewce.
:helo:
Odpowiedz
#37
Zdaję się że temat poszedł gdzieś na boczny tor.
Co z tym wyrobem, co znaczy maceracja cukrem czy alkoholem?
Czy takie prawdziwe "krok po kroku" w kwesti wyrobu nalewek, ktoś może mi udzielić?
Jakie problemy, na co zwócić uwagę?
Temat staję się pilny, bo szkoda mi materiału (owoce)
Odpowiedz
#38
Poczytaj na stronie głównej:
http://www.wino.org.pl/index.php?option=...Itemid=134
http://www.wino.org.pl/index.php?option=...Itemid=134
http://www.wino.org.pl/index.php?option=...Itemid=136
Odpowiedz
#39
Witam pytanie co do rodzaju miodu czy musza to być tylko te dwa gatunki wymienianie w przepisach.Korzeń arcydzięgla ma być suszony?.
Odpowiedz
#40
Mozna uzywac przeroznych miodow ale wazny jest smak i aromat miodu, aby nie zdominowal nalewki. Zbyt aromatyczne miody latwo dominuja smak nalewek, szczegolnie ziolowych. Korzen arcydziegla uzywa sie naogol suszony.
Odpowiedz
#41
AVE!
Jestem nowy i zapisałem się na forum po przeczytaniu artykułu w gazecie na temat aronii i ich zastosowania:cool: . Wcześniej robiłem naleweczke z wiśni i coś w formie likieru z kukułek (cukierki) teraz mam ochote zrobić nalewke z cukierków mietowych zas nie wiem czy intensywny smak mięty z alkocholem nie zrobi napoju śmierci , po którym wszyscy ziać będą ogniem? Wsumie dobre by było na przeziebienie tak by sie wydawało... Mam też pytanie odnośnie tego kiedy lepiej dawać spirytus 98% , a kiedy wódke 40%? Czy jest to poprostu kwestia gustu i tego jak mocny chcemy mieć trunek?
Odpowiedz
#42
Marcin, poczytaj trochę forum w części "nalewkowej" a dowiesz się jakim alkoholem co się zalewa.
Co do miętówki na cukierkach, to nie jest to nalewka, lecz wódka smakowa i na pewno własciwości leczniczych nie ma. Tylko zioła, świeże lub suszone takie własciwości posiadają. Znajdziesz na forum dokładne przepisy na dziesiątki wszelakich nalewek oraz - dodatkowo opisy ich walorów smakowych a nawet fotografie. Wystarczy poszukać.
Życzę Ci sukcesów, pozdrawiam i witaj na forum.
Odpowiedz
#43
Cytat:Wysłane przez Jarek
A propos nalewki z pigwy. Mnie nie przekonuje gotowanie, owoce pigwy mają mnóstwo witaminy C i szkoda jej tracic.
Dla zainteresowanych - tu jest link do dwóch przepisów opartych na maceracji:
http://www.apetycik.pl/forum/template.php?nm=1079386128

przygotowuję anlewki zarówno z pigwy jak i pigwowca.
Na razie zalane spirytem 70% ok. 1 miesiąć - pigwowiec śliczny, aromatyczny, natomiast pigwa: bura, zapach też bym określił na "kartoflowo-mączny".
Potrzebuję podniesienia na duchu :glupek:, że nie zmarnowałem spirytusu :tylek: i czas zrobi swoje....

Pzdr.
A.
Odpowiedz
#44
Andy05,
zmarnować nie zmarnowałeś ;) ale pigwa jest znacznie mniej aromatyczna od pigwowca, w smaku przypomina jabłkową.
Możesz dodać 2-3 goździki do słoja lub kawałek kory cynamonu. Ja z pigwy robię w tym roku na miodzie. Zobaczymy czy to jej pomoże smakowo. Smak poprawia dokwaszenie sokiem z cytryny.
Odpowiedz
#45
Dzięki Sawer.
Wrzucam 1 goździk i kawałek kory cynamonowej... i ...:sloik:
Odpowiedz
#46
Pozdrawiam

Nie obraźcie się ale mnie się wydaje że część Waszych "przepisów" to są "czary" tzn zalecacie wykonanie jakieś czynności warunkującej dobry alkohol który wg mnie są bez znaczenia ale stwarzają pewną tajemniczość.

Nie chciałbym polemizować odpowiadając na poszczególne punkty bo by zabrało to b. dużo miejsca.

Trzeba zdawać sobie sprawę że nie osiągnie się dobrego poziomu przerabiając 5-10 litrów spirytusu rocznie. Jak każda działalność ludzka wymaga ćwiczenia , bo przerabiając w/w ilość spirytusu nie osiągnie się nawet świadomości "celu" czyli świadomości co jest dobre .

Mam także świadomość że to jest także dobra zabawa .

Maciej
Odpowiedz
#47
Maciej ma rację, przede wszystkim to jest dobra zabawa.
Odpowiedz
#48
(31-01-2005, 13:04)Jarek napisał(a): Wszelkie likiery, nalewki, a nawet wódki należy robić na wodzie destylowanej."
To jest bardzo niefajny pomysl. Co prawda niektore owoce zawieraja z nadmiarem skladnikow mineralnych (szczegolnie wapnia i magnezu), ale woda destylowana (mineraly z organizmu przechodza do dostarczonej wody o stezeniu mineralow prawie zerowym na zasadzie odwroconej osmozy) + alkohol (dziala moczopednie, a likwidacja jego skutkow zuzywa rownie spore zasoby mineralow), to podwojnie "wyplukane" mineraly z organizmu. Wszak nalewka ma byc zdrowotna ;)

Na stronie glownej jest informacja:
Cytat:Woda – do wyrobu nalewek powinniśmy używać wody dobrej jakości. Najlepsza jest woda z ujęć głębinowych, źródlana lub mineralna – łatwo dostępna w sklepach. Można też użyć przegotowanej wody z kranu. Najzdrowsza dla serca i organizmu jest twarda woda dolomitowa, zawierająca duże ilości wapnia i magnezu.

Uwaga: Do nalewek nie należy używać wody destylowanej, ponieważ jest ona pozbawiona wszelkiej wartości biologicznej.
Kusi mnie, by uzyc mineralnej, ale nie wiem, jak smak wplynie na nalewke. Z drugiej strony przegotowana woda z kranu jest dosc twarda (co najmniej sredniozmineralizowana)...
Odpowiedz
#49
Pierwsze słyszę żeby ktoś zalecał destylowaną, przecież to tandeta, podróbka wody. Tylko źródlana, głębinowa. Nawet do wódek w przemyśle najbardziej się sprawdza artezyjska albo oligoceńska.
Odpowiedz
#50
Bylo wczesniej pisac ;) Ja juz zalalem przegotowana. Teraz sie wgryzam w temat dzikiej rozy, bo dzis na dzialce budowlanej widzialem, ze owocki sa, ale nie wiem, czy dojrzale ;)
Odpowiedz



Skocz do: