Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
"Drożdże do cydru słodkiego"?
#1
Do tej pory żyłem w przeświadczeniu, że słodycz w ostatecznym winie / piwie / cydrze wynika z nieprzefermentowanego cukru (pomijam słodziki). Jego obecność może wynikać z tego, że drożdże są martwe albo nie są w stanie dalej fermentować ze względu na wysoką zawartość alkoholu (czyli w sumie są martwe?)

Tak czy siak, jak dotychczas przewijały mi się gdzieś na Allegro "drożdże do cydrów słodkich i półsłodkich", to sobie myślałem, że może to po prostu są takie drożdże, które fermentują maks do ~5% i przy Blg soku w okolicach 13, zostawią nam nieprzefermentowany cukier w cydrze.

No ale dzisiaj trafiłem na taki oto twór:
http://allegro.pl/drozdze-do-cydru-slodk...86774.html

czyli "drożdże do cydru słodkiego 17%".

Czy może mi ktoś pomóc zrozumieć, o co tu chodzi? Jeżeli się nie mylę, dosładzanie wina mocniejszego niż 17%, fermentowanego przez dowolne drożdże zazwyczaj skończy się uzyskaniem słodkiego wina. Stawiam, że nazwa tej aukcji to chwyt marketingowy i kryją się pod nią po prostu jakieś zwykłe winne drożdże, ale no nie wiem. Z drugiej strony, szczególnie na anglojęzycznych forach, nie raz już spotkałem się z opiniami na temat różnych szczepów drożdży, że jedne powodują zbytnią wytrawność, a inne łagodniejszą.

Czy w takim razie odczuwalna słodycz / wytrawność może zależeć od innych substancji produkowanych przez drożdże, a nie tylko od zawartości cukru?
Odpowiedz
#2
(18-01-2016, 14:34)dobry_chlop napisał(a): Do tej pory żyłem w przeświadczeniu, że słodycz w ostatecznym winie / piwie / cydrze wynika z nieprzefermentowanego cukru (pomijam słodziki). Jego obecność może wynikać z tego, że drożdże są martwe albo nie są w stanie dalej fermentować ze względu na wysoką zawartość alkoholu (czyli w sumie są martwe?)

I tego się trzymaj.
Cydr jest z natury napojem niskoalkoholowym więc sprzedawanie drożdży dedykowanych do niego z tolerancją na 17% i dodatkowo z dodatkiem ....do słodkiego........ jest totalną bzdurą.
Ale jak się chce sprzedać towar to się różne brednie wypisuje aby tylko mieć zarobek.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#3
Dołączam się do tematu , kupiłem drożdże do cydru słodkiego . Tydzień temu kupiłem soki Jabłkowe z biedronki Riviva ogólnie 16L . I nastawiłem nastaw , dzisiaj zmierzyłem Blg i jest równo 0 a cydr jest lekko słodkawy . I teraz chcę się dowiedzieć od doświadczonych kolegów , ponieważ cydr robię pierwszy raz. Czy zlewać go do butelek i nie dosładzać ksylitolem ? czy ta słodkość pozostanie ? ( bo taka słodkość mi odpowiada) czy może jeszcze zrobić się wytrawy? i oczywiście do każdej butelki 0.5 l 4-5g cukru do zafermentowania ?
Odpowiedz
#4
Zero blg nie oznacza wcale że nie ma cukru. Do -4 blg potrafi zejść fermentacja.
Poczekaj jeszcze tydzień z butelkowaniem. Nie musisz robić wszystkich butelek takich samych, możesz część zrobić z ksylitolem a część bez. W butelkach może odfermentować jeszcze głębiej i zostaniesz z wytrawnym.
Nie chce mi się szukać ale sam sobie sprawdź to dokładnie ile potrzeba cukru na butelkę do nagazowania. Te 4-5 g wydaje mi się za dużą wartością. Ja wagi laboratoryjnej nie mam i przetestowałem że pół płaskiej łyżeczki mi potrzeba. Ale łyżeczki sa różne i nie bazuj na tej radzie :)
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#5
W zeszłym roku napisałem do Browinu o te "słodkie" drożdże.
Oto ich odpowiedź:
Browin napisał(a):Drożdże Ciderini sweet od Dry różnią się tym, że są to faktycznie dwa różne rodzaje drożdży (po przeprowadzonych u nas w firmie testach fermentacyjnych połączonych z degustacjami, zdecydowaliśmy się wprowadzić do sprzedaży te konkretne drożdże. Drożdże do cydru słodkiego po przefermentowaniu pozostawiały w cydrze uczucie słodkości przy pełnym owocowym bukiecie, różnica w tych drożdżach wiąże się właśnie z tą zdolnością redukcji kwasu jabłkowego).. Słodzik dodawany jest już do butelek celem dosłodzenia końcowego produktu. W skład obu produktów wchodzą jedynie drożdże.

Grzegorz

"Nie spiesz się tak młody przyjacielu!

Nikt nie umknie przed swoim losem."

Odpowiedz
#6
Ok pozostawię cydr jeszcze z tydzień w balonie i faktycznie może zrobię połowę z ksylitolem a połowę bez . W przepisie tutaj z forum " cydr z soku kartonikowego " piszę że 4 g / 0,5L więc raczej będę się tego trzymał albo dam 3,3 g bo mam taką miarkę . Wolę dać mniej cukru i mieć więcej cydru w kuflu niż ma cały mi uciec z butelki :) . Dziękuję wam za informację .
Odpowiedz
#7
A ja myślę Rysiekk że cydru to raczej na oczy nie widziałeś. Bardziej zainteresowany jesteś reklama zakupów na alle.....
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#8
(16-03-2018, 13:16)Kuba89 napisał(a): Ok pozostawię cydr jeszcze z tydzień w balonie i faktycznie może zrobię połowę z ksylitolem a połowę bez . W przepisie tutaj z forum " cydr z soku kartonikowego " piszę że 4 g / 0,5L więc raczej będę się tego trzymał albo dam 3,3 g bo mam taką miarkę . Wolę dać mniej cukru i mieć więcej cydru w kuflu niż ma cały mi uciec z butelki :) . Dziękuję wam za informację .
Cukier do nagazowania bardzo łatwo dozować sokiem Riviva. Ma on, jak dobrze pamiętam, 102g/l cukru. Czyli mając 10l odfermentowanego nastawu dodajemy 0,8l soku (80g cukru) i finalnie mamy 10,8l młodego cydru z dodanym cukrem w ilości 7,4g/l do refermentacji.
W ten sposób nie trzeba się bawić z każdą butelką, całość równo nagazowana i zawsze łatwiej odmierzyć sok, niż cukier bez wagi jubilerskiej. No i zwiększamy objętość, czyli cydr wychodzi odrobinę słabszy, na czym mi zawsze zależy.
Odpowiedz
#9
Bardzo cenna informacja . Następnym razem zrobię jak pisałeś , dzięki Łukasz :)



Skocz do: