Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Drożdze - takie tam przemyślenia
#1
Witam!

Mam parę uwag odnośnie drożdży winiarskich, mam nadzieję iż będą one przydatne dla początkujących winiarzy i miodosytników.

Drożdże Biowin, niespecjalnie chwalone, ale powszechnie dostępne i tanie, można wyczytać na forum iż miewają problemy ze startowaniem. Z moich obserwacji wynika iż żeby mieć blisko 100% pewności co do przebiegu fermentacji należy:

- dobrze "wystukać" torebki przed otwarciem, ja robię to delikatnie pstrykając w torebkę palcem. Dzięki temu zabiegowi cały osad z torebki zostaje wzruszony i wypływa wraz z płynem ochronnym

- drożdże należy kupować w sprawdzonym sklepie, partie zleżałe albo źle przechowywane mogą słabo startować (lub w ogóle)

- dla pewności można do MD dodać dwie torebki pochodzące z różnych partii

- MD trzeba dobrze pasteryzować (30-40min) aby pozbyć się dzikusów oraz innych organizmów (np. bakterii octujących), drożdże dodajemy dopiero gdy MD ostygnie. MD trzymamy 1-3 dni w ciepłym miejscy tj. w 20-25 stopniach

W sumie tylko raz (na 6) MD na Biowinie zawiodła i dziwnie pachniała, ale na czas przygotowałem zastępstwo.

:polewam: Dla Warszawiaków rada - jeśli masz chwilkę czasu na dojazd na ul. Rakowiecką 36 i możesz zapłacić 7zł za drożdże i 3 za pożywkę to olej Biowin i kup drożdże z IBPRS. Mają tam własne laboratorium i sprzedają genialne drożdże własnego chowu. Suszone, na pożywce zbożowej (otręby pszenne?) startujące po bezpośrednim wlaniu do baniaka (do pojemności ok. 25-35L) bez robienia MD.

Mam jeszcze suszone drożdże "Zamojscy" ale ich jeszcze nie nastawiałem.

I pytanie do ekspertów: czym różnią się drożdże aktywne (chwalone) od tych pozostałych? Które dostępne na rynku są aktywne a które nie?
Odpowiedz
#2
hehe drożdże aktywne nie zawsze były/sa chwalone - ja osobiście po porażkach z biowinem zakupiłem aktywne bayanusy i byłem zachwycony ale w miarę zdobywania wiedzy i doświadczenia - w chwili obecnej odszedłem od ich stosowania a już na pewno przy winach, co do miodów to zupełnie inna para kaloszy. Tak więc aktywne mam ale już nie stosuje, leżą sobie szczelnie zamknięte w lodówce i przeznaczone są na niespodziewane wypadki takie jak szybki restart itp itd. Co do różnic to nie jestem ekspertem ale zasadnicza różnica polega na tym, iż aktywne się uwadnia tj. wsypuje do ciepłej i osłodzonej wody i trzyma się je z 15-20 minut a później do balona - czyli nie robi się MD, no i oczywiście różnią się wyglądem- takie małe "paciorki", pałeczki, ponadto są bardziej odporne na niska temperaturę i alkohol. Innymi słowy wymarzone drożdże dla początkujących i w pilnych potrzebach.:diabelek:
Odpowiedz
#3
drożdże należy kupować w sprawdzonym sklepie, partie zleżałe albo źle przechowywane mogą słabo startować (lub w ogóle)
---tylko jak sprawdzić czy partia była źle przechowywana? Obawiam sie że sie nie da. :(

dla pewności można do MD dodać dwie torebki pochodzące z różnych partii
---ja bym każdą torebke robił osobno. Jeżeli w jednej będą jakieś bakterie...

drożdże z IBPRS (...) startujące po bezpośrednim wlaniu do baniaka (do pojemności ok. 25-35L) bez robienia MD.
---skłaniał bym sie jednak do robienia MD zawsze. To jedyny sposób żeby sprawdzić czy drozdze są OK (nigdy nic nie wiadomo, pomyłki zdarzają sie nawet najlepszym producentom) oraz żeby zwiększyć szanse na szybki i pewny start nastawu.

czym różnią się drożdże aktywne (chwalone) od tych pozostałych?
---formą. Praktyczne zalety opisał Kalinowa11111. Trzeba tylko zaznaczyć że po przygotowaniu jednych czy drugich otrzymujemy ten sam produt, czyli zaczyn drożdżowy. Szczepy drożdzy bywają te same, np. Riesling dostępny jest zarówno na suszu jak i w postaci suchych aktywnych.

Które dostępne na rynku są aktywne a które nie?
---te na których napisane jest że są aktywne - są aktywne. Pozostałe - nie są aktywne. :P


arek
Odpowiedz
#4
ech człowiek się stara a moonjava jak zawsze i tak lepiej odpowie
Odpowiedz
#5
drożdże należy kupować w sprawdzonym sklepie, partie zleżałe albo źle przechowywane mogą słabo startować (lub w ogóle)
+++---tylko jak sprawdzić czy partia była źle przechowywana? +++Obawiam sie że sie nie da. :(
Ale różne sklepy mają różne prawdopodobieństwo zepsucia towaru, największe maja tzw. hipermarkety gdzie gołym okiem widać iż drożdże były źle przechowywane.

+++dla pewności można do MD dodać dwie torebki pochodzące z różnych partii
+++---ja bym każdą torebke robił osobno. Jeżeli w jednej będą jakieś bakterie...
Jeśli torebki sa firmowo zaspawane to bakterie musiałby dołożyć producent, co jest mniej prawdopodobne od ubicia drożdzy w czasie transportu/przechowywania. Oczywiście można nastawić dwie niezależne MD.


++++++drożdże z IBPRS (...) startujące po bezpośrednim wlaniu do baniaka (do pojemności ok. 25-35L) bez robienia MD.
+++---skłaniał bym sie jednak do robienia MD zawsze. To jedyny sposób żeby sprawdzić czy drozdze są OK (nigdy nic nie wiadomo, pomyłki zdarzają sie nawet najlepszym producentom) oraz żeby zwiększyć szanse na szybki i pewny start nastawu.
+++Jak jest czas to tak można nastawić MD, ale jak ktoś ma gotowy nastaw i właśnie odkrywa że jego MD jest do wylania do klopa to drożdże z IBPRS mogą załatwić sprawę od ręki bez mrożenia i siarkowania nastawu do czasu startu nowej MD.

++++++czym różnią się drożdże aktywne (chwalone) od tych pozostałych?
+++---formą. Praktyczne zalety opisał Kalinowa11111. Trzeba tylko zaznaczyć że po przygotowaniu jednych czy drugich otrzymujemy ten sam produt, czyli zaczyn drożdżowy. Szczepy drożdzy bywają te same, np. Riesling dostępny jest zarówno na suszu jak i w postaci suchych aktywnych.
No tak ale co oznacza ta aktywność? Biowinowe są żywe z kolei IBPRS sa suszone ale pracują aktywniej?!

++++++Które dostępne na rynku są aktywne a które nie?
+++---te na których napisane jest że są aktywne - są aktywne. Pozostałe - nie są aktywne. :P
No to to się domyślałem od początku :-)
Odpowiedz
#6
Dodam swoje 3 grosze...

Zawodnosc Biowinowskich drozdzy tkwi w formie w jakies sa sprzedawane.

W warunkach laboratoryjnych kultury drozdzy przeznaczone do przechowywania sa odwirowywane, przechowywane w glicerynie i w temperaturze... -70 st.
Odpowiedz
#7
Cytat:Wysłane przez nixz
Dla Warszawiaków rada - jeśli masz chwilkę czasu na dojazd na ul. Rakowiecką 36 i możesz zapłacić 7zł za drożdże i 3 za pożywkę to olej Biowin i kup drożdże z IBPRS. Mają tam własne laboratorium i sprzedają genialne drożdże własnego chowu. Suszone, na pożywce zbożowej (otręby pszenne?) startujące po bezpośrednim wlaniu do baniaka (do pojemności ok. 25-35L) bez robienia MD.
To prawda! Są to według mnie najlepsze drożdże w Warszawie.:1miejsce:
Z tego co się orientują to są to drożdże aktywne
Odpowiedz
#8
kupiłem wczoraj aktywne browamatora i na opakowaniu pisze, że nie rzutują charakterystycznym drożdżowym zapachem?

Tomek, co masz przeciwko nim, ja dotąd spotkałem się na forum wyłącznie (tak zapamiętałem) z b. pozytywnymi opiniami

nixz - biowinowskie płynne, czy suszone - z obu trzeba robić MD, aktywne są gotowe do użycie praktycznie od ręki.

darek
Odpowiedz
#9
DarekM nic nie mam do aktywnych, sam mam postawione kilka miodków na aktywnych bayanusa, tyle że podobno ciężko je ubić i potrafią po długim okresie czasu ponownie wznowić fermentację a to nie jest już takie dobre, mają również dużą odporność na alkohol. Tak więć aktywne sam stosuje ale przy miodach ( gdzie BLG początkowe jest wysokie a aktywnym to nie przeszkadza) natomiast zwykłe MD będę robił do win, gdyż są mniej odporne na alkohol i łatwiej zaprojektować wino i jest mniejsze prawdopodobieństwo, że gdy będę dosładzał po sklarowaniu do smaku to mi drożdże nie zrobią psikusa i nie wystartują ponownie. Reasumując ostatnie wino zrobiłem na MD Tokaj (jabłkowe), miody na aktywnych (choć może i przy miodach przejdę na MD?), poza tym robienie MD do wina i cały proces robienia tak wina ma w sobie coś fajnego ( moje subiektywne odczucie) a przy aktywnych tego nie czuję. Muszę też przyznać, iż pierwsze kroki robiłem na biowinie i gdy na forum dowiedziałem się o aktywnych bayanusach od razu je zamówiłem i byłem w siódmym niebie ( i jestem z nich zadowolony do dnia dzisiejszego), ale z biegiem czasu i zdobywaniem wiedzy i doświadczenia wróciłem z powrotem do robienia MD ale już z normalnych drożdży tj. Zamojski i Multimex i tak pewnie pozostanie. Zatem moje spostrzeżenia odnośnie drożdży - jak by ktoś chciał mnie słuchać to:
- aktywne dla początkujących i miodów i przy nagłych potrzebach;
- MD z dobrych drożdży ( nigdy biowinowskich) dla bardziej doświadczonych :uff:
Odpowiedz
#10
Cytat:Wysłane przez kalinowa11111
- MD z dobrych drożdży ( nigdy biowinowskich) dla bardziej doświadczonych :uff:

ja od początku robię MD na zamojskich. i za pierwszym razem gdy robiłam pierwsze wino (byłam "zielona" i po prostu zastosowałam się do przepisu na opakowaniu) użyłam zamojskich i nie miałam żadnego problemu z wystartowaniem drożdży. i nie mam do dziś. myślę że mniej doświadczeni nie będą mieli problemu z zamojskimi o ile zastosują się do przepisu.
Odpowiedz
#11
zgadza się ja po prostu miałem pecha i zaczynałem na biowinowskich, dopiero znacznie później odkryłem że istnieją inne drożdże oprócz biowinu i aktywnych. :big:
Mam miodek na Zamojskich i jest OK, bardzo ładnie pracował, teraz sobie dojrzewa.:big:
Odpowiedz
#12
a ja miałam szczęście bo nawet nie wiedziałam że istnieją drożdże winiarskie, a facet u którego kupowałam balon mnie oświecił. bo zaraziłam się winorobieniem od ciotki a ona zawsze robi na piekarskich... ale powoli ją reformuję w "tych" sprawach;)
i moje pierwsze winko się zrobiło jak należy na porządnych drożdżach:1miejsce:
Odpowiedz
#13
niektórzy to mają szczęście, ja kiedyś robiłem na dzikusach - coś w rodzaju wina, później przez przypadek znalazłem w Leroyu stoisko biowinu i robiłem na ich drożdżach a dopiero po kilku nie udanych próbach znalazłem to forum i poszło już z górki. :D
Odpowiedz
#14
no tak bayanusy walczą spoko do 17% - ja zamierzam je do tarniny - tylko muszę pokazać teściowej gdzie narwać :) (to żart, ale rzeczywiście ktoś z forum dopiero co, tak sobie poradził z dr)

co do powszechnie chwalonych zamoyskich - zastosowane w dr dały paskudne efekty zapachowe (2-3 osoby tak zeznawały) - może to przypadek, a może coś w tym jest?

płynny biowin rusza mi bez problemu - ale zrobiłem dla wsparcia taką energetyczną piramidkę :), bez niej nie odważyłbym się:)

pozdarek
Odpowiedz
#15
Cytat:Wysłane przez DarekM
(2-3 osoby tak zeznawały)

pod przysięgą?
Odpowiedz
#16
ja pierwsze swoje winko robię na drożdzach z multimexu (susz, kupiony w Tesco :P). MD pięknie wystartowała po 2 dniach, czyli bez żadnego problemu. Po dodaniu MD do nastawu chodził on bardzo kiepskawo przez tydzień, ale póżniej za sprawą moonjavy (thx moonjava :brawo: ) zamieszałem całą zawartością balonu (54 l) i już po kilku godzinach wszystko szalało jak dzikie...
Odpowiedz
#17
Adrianka - tak było, ale trzeba by oglądnąć większą próbkę - ja to sobie zapamiętałem, bo zakontrastowało mi z wcześniej czytanymi pochwałami, a kiedy powtórnie przy zamojskich użytych do DR, ktoś roztoczył zapachy onuc, czy jakoś tak, to stałem się w tej kwestii przesądny na wszelki wypadek.

drk



Skocz do: