Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dylematy piwo -pochodne :P
(04-06-2013, 06:02)cemik1 napisał(a): Na kłopoty G995.

do piwa:nie:
Odpowiedz
Tak właśnie. Na przykład do refermentacji mocnych, gdzie piwne mogą nie dać rady. Charakter piwa tworzy się główne w pierwszym okresie frmentacji. Wzmiankowane drożdże raczej go nie popsują.
A swoją drogą S33 rzeczywiście nie za bardzo nadają się do wybranego piwa. Moim zdaniem w takim stylu 90% sukcesu to wybór drożdży i prawidłowo prowadzona fermentacja (temperatura, czas, ilość i jakość drożdży).
Odpowiedz
Odnośnie używania drożdży winiarskich, ponieważ od dłuższego czasu marzył mi się belg taki między Kasteel Tripel a Kwak, a w każdym razie mający podobieństwa do tychże, stwierdziłem, że warto zastosować takie jakieś cudo, ale nie te, które już znam (do ostatniego imperial porteru dawałem Fermivin PDM).

Wybór padł więc na ENARTIS Ferm EzFerm, które jako że stosowane do win typu chardonnay, odpowiadały właśnie takiemu belgijskiemu profilowi a'la chardonnay, który jest łatwy do wyłapania w wielu belgach. I tak narodził się Tripel o nazwie wieloznacznej O! Belg, a.

Produkcja przebiegała wzorcowo-najpierw rozpuściłem w wodzie ekstrakt słodu jasnego i po angielsku (w końcu Tripel to ale) gotowałem 25g chmielu Taurus 13,5, dodałem kolejny ekstrakt jasnego plus pszeniczny, resztę chmielu Taurus i 25g chmielu Tradition 5,4 15 minut, w międzyczasie rozpuściłem w brzeczce 1000g cukru kandyzowanego i dodałem odpowiednią mieszankę przypraw, żeby wydobyć konkretne nuty a'la tripel, więc 5g lukrecji, 10g kolendry i 10g rajskich ziaren, podbiłem blg cukrem trzcinowym demerara dry-wynik zakładane 19 blg i do brzeczki schłodzonej do 28 stopni dodałem uwodnione drożdże.

Ruszyły one bardzo szybko, ale bez szaleństw i w ciągu 8 dni odfermentowały pięknie do zakładanych 3 blg, co w ostatecznym rozrachunku dało mi piwko o mocy 8.68%.

Część trafiła naturalnie do beczki dębowej i tam sobie dojrzewa, a reszta już w butelkach i prezentuje się tak:

http://img822.imageshack.us/img822/9092/tdct.jpg

Piwo przypomina te piwa, które miało imitować i tuszę, że zastosowanie tych właśnie drożdży bardzo się do tego przyczyniło. Jak zwykle jestem ciekaw co wyszło po leżakowaniu, ale zlewanie z beczki jeszcze nie teraz, choć już niedługo.
Odpowiedz
(04-06-2013, 10:07)Biotit napisał(a):
(04-06-2013, 06:02)cemik1 napisał(a): Na kłopoty G995.

do piwa:nie:
Jak są jeszcze miejsca na 29 września do wrocławskiej ZUPy to będę tam z baterią eksperymentalnych piw przegonionych na G-995: Porter Bałtycki, nowozelandczyki, polskie żyto (miała być żytnia PIPA), American Stout - generalnie spory przekrój.

edit: w powyższym akapicie miałem na myśli, że ja już jestem zapisany i będę na pewno, a jakby się komu zachciało pokosztować to jak będą miejsca można się zapisać. Ot skrót myślowy :glupek:

Co do samych drożdży - po pierwsze słaba flokulacja (trzeba czaaaasu) i, w przeciwieństwie do glukozy i fruktozy, niewielki apetyt. Myślałem, że zacieram zbyt słodko, a tu oba pacyfiki zacierane 30/30 zatrzymały się na 5 z 13BLG. Praktycznie wszystkie piwa zatrzymywały się w okolicy 5, poza porterem który zszedł z 22 do 9, co też nie jest za dobrym wynikiem. I nie żeby niedofermentowało - porter stoi od stycznia w butelkach, cukru na refermentację, ochoczo zresztą podjętą, nie było mało i żadnych oznak przegazowania...
Odpowiedz
Dzisiaj zabutelkowane Midlands Mild Ale
robione na szybko z brewkita.
Dosłodzone słodzikiem z Lidla



Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
Mogę jako totalny laik, który przymierza się malutkimi krokami do popełnienia pierwszego piwa zapytać, czym zasadniczo różni się piwo z brewkitu od takiego z ekstraktów (w smaku, ilości elementów - składników, sprzętu oraz technologii)? Mógłbym prosić o wypis niezbędnych urządzeń w obu przypadkach?

Tyle na razie wiem, żeby się nie szarpać od razu na produkcję ze słodów z zacieraniem. :P
Odpowiedz
Brewkit ma ustalone parametry, takie jak gęstość, stopień chmielenia i praktycznie można tylko w niewielkim stopniu w to ingerować. W przypadku ekstraktu, wybór jest większy, kompozycja całości daje wielkie pole manewru i piwo jest bardziej Twoje niż czyjeś (w sensie że firmy takiej i takiej). Ja bym radził zacząć od ekstraktu i samodzielnego chmielenia, etc. Chyba że po prostu chcesz sobie zrobić takie a takie konkretne piwo, to wtedy jakiś lepszy brewkit, np. Better Brew albo Coopers Brewmaster.

Potrzeba garnka do warzenia, termometru, cukromierza, sklepy piwowarskie oferują całe zestawy, tego, co ich zdaniem potrzebne jest plus zestaw do samodzielnego warzenia (albo właśnie brewkit albo z ekstraktów).

Jakie piwa lubisz, jakie chciałbyś zrobić?
Odpowiedz
Zacząłem komponować trochę od tyłu, bo najpierw lodówka do fermentacji, pojemniki itd. ;) W zasadzie to brakuje mi gara (i filtru chyba, tak?), bo taki termometr to drobiazg.

Na początek chciałbym po prostu spróbować zrobić, żeby poznać metodę. Za młody i za cienki jestem, żeby jakieś konkretne piwo lubić, więc na początek coś "przystępnego", coby się nie zniechęcić, a i nawet wciągnąć. Mógłbyś coś polecić?
Odpowiedz
Wężyk do obciągu wina perfekcyjnie ściąga piwo znad osadu. No i siateczka do gotowania chmielu, przypraw.

Z brewkit'ów na początek to może ten i postępować zgodnie z instrukcją, wyjdzie zwykłe, pijalne piwo, bez rewelacji.

Jeśli Ci smakuje pszeniczne, to zrób takie coś, ten brewkit: plus do tego kilo cukru (albo puszka ekstraktu słodowego jasnego) i słoik miodu.

Najprościej z ekstraktami, to będzie takie coś:

1700g ekstrakt słodowy jasny w płynie
750g ekstrakt słodowy w proszku
750g cukru trzcinowego
25g chmielu Marynka
50g chmielu EKG, Lubelskiego, Hallertau Tradition (w każdym razie aromatyczny)

Na razie musisz coś wybrać, określić się, a potem będziemy doradzać.

Odpowiedz
Pszeniczne odpada, nie przepadam za Weizenami. Bardziej lager, jest neutralny, w razie czego ktoś mi przynajmniej pomoże to potem wypić. ;)
Brewkit wygląda dziecinnie łatwo.

Kilka pytań odnośnie warzenia z ekstraktów:
-ekstrakt słodowy jasny płynny ORAZ w proszku LUB cukier? Tak w analogii do brewkitu?
-stawki na ok. 20L?
-chmiel goryczkowy do aromatycznego tak w średniej proporcji 1:2?


Celem później będzie piwo przystępne, myślę o miodzie, jakieś dodatki, ot takie jedno na wieczór, aż czasem wejdę w cięższe, bardziej wyraziste, tzn. zacznę je pić, potem robić. ;)

PS
Dzięki za odzew i pomoc.
Odpowiedz
Brewkit'y lagerami są tylko z nazwy (drożdże raczej do górnej fermentacji), ale w miarę neutralny jest Coopers European Lager, gdzie wystarczy go dochmielić i dodać albo ekstraktu albo cukru (i na 15 litrów).

W przypadku ekstraktów, dajesz płynny, dajesz cukier (możesz go zastąpić również płynnym ekstraktem), a w proszku opcjonalnie.

Najprzyjemniej między 15-25l.

Z chmielem zależy co chcesz osiągnąć (czyli jakie chmiele wybierzesz) i jak będziesz chmielił-na goryczkę, na aromat, na smak.
Odpowiedz
Byłbyś tak miły 'zaprojektować' piwo z ekstraktu, biorąc pod uwagę drożdże dolnej fermentacji?
W wersji tańszej - stosując cukier i lepszej - zastępując go ekstraktem (?).
Odpowiedz
Dolnej możemy brać uwagę, pod warunkiem, że masz warunki :D

2 x 1700g ekstrakt słodu pilzneńskiego
1 x 1700g ekstrakt słodu innego (kwestia koloru np.)
1000g cukru trzcinowego (opcjonalnie na podbicie ekstraktu, albo zastąpienie)
50g chmielu goryczkowego na 60min
2x 25g chmielu aromatycznego (dwa rodzaje np) na 15 min
drożdże Saflager
Odpowiedz
No dobrze, tam miało być 2 x pilzneński? Na pewno na ok. 20L? ;)
Dlaczego akurat cukier trzcinowy?

O technologii sobie poczytam, krok po kroku. Jak już będę miał cały plan, to wrzucę, żeby jakiegoś grubego błędu nie zrobić.

Lodówkę starą załatwiłem (a i przy okazji jeszcze jedna niedawno wpadła), w pobliżu najniższego ustawienia chłodziła do +12 przy jakoś +21 w garażu. Potestuję ją jeszcze w różnych warunkach przez weekend.

Troszkę te drożdże droższe od winnych. ;)
Odpowiedz
Tak, 2 x 1700g. Cukier trzcinowy jest naturalnym składnikiem piwowarstwa angielskiego i belgijskiego, w przeciwieństwie do cukru białego, dodaje piwom nut, aromatów. Same 2 ekstrakty dadzą 12,3 blg, pozostałe dodatki podniosą gęstość. Zależy w jakie piwo celujesz, jak w taki zwykły lekki lager, to tylko dwa ekstrakty i bez cukru i bez dodatkowego ekstraktu (3 ekstrakty to jest około 16 blg).

Drożdże piwowarskie mają czasem nie fajne ceny, może też dojść do sytuacji, że spasuje Ci jakiś jeden rodzaj, i później tylko jego będziesz używał.
Odpowiedz
I z drożdży piwowarskich możesz zbierać gęstwę i je wykorzystywać do następnego piwa. Oczywiście pod warunkiem zapewnienia odpowiedniej dezynfekcji.
Jeśli chcesz poczytać o wyrobie piwa to polecam bardzo http://www.wiki.piwo.org/Strona_g%C5%82%C3%B3wna

Do brewkitów nie dodawaj cukru białego, dużo lepszy smak jest po zastosowaniu ekstraktu słodowego.
Zwykły lager to około 12 blg, 16 to już mocniejsze piwo, bardziej jakiś koźlak.
Najlepiej na początku skorzystać z gotowych zestawów ze sklepów piwowarskich, np.
http://twojbrowar.pl/prestashop/pl/56-ze...ekstraktow
http://www.browar.biz/centrumpiwowarstwa...y_surowcow
http://www.homebrewing.pl/zestawy-surowc...45_46.html

Odpowiedz
Lager nr1

może też Ci się przydać takie coś

Osobiście, zacząłbym jednak od piw fermentacji górnej.


Załączone pliki
.pdf   receptury z ekstraktów.pdf (Rozmiar: 66,04 KB / Pobrań: 948)
Odpowiedz
Kurczę, jeszcze nic nie zrobiłem, a już się wciągnąłem. ;)

Chcąc uzyskać blg 12, muszę użyć 2x1,7 ekstraktu - i tyle? Nie potrzeba ani więcej ekstraktu, ani cukru? Ew. dodatki dopiero do refermentacji w ilości aptekarskiej?

Podsumowanie metod:
-brewkit - podgrzewamy w ciepłej wodzie, żeby bardziej upłynnić, wlewamy i dodajemy drożdże;
-ekstrakty - wlewamy/rozpuszczamy ekstrakty, musimy jeszcze podgrzać i nachmielić, potem drożdże;
-słody - najpierw zatrzeć słody, potem wysładzamy i filtrujemy, chmielimy (w trakcie zacierania czy do przefiltrowanej części?), na koniec drożdże i fermentujemy.

No właśnie - w przyadku ekstraktów - chmielimy w czystej wodzie (żeby nic nie stracić), którą potem dodajemy do wody z rozpuszczonymi ekstraktami? Cały czas mając na uwadze docelową objętość brzeczki i mały zapas (na wypadek, gdyby blg wyszło zbyt małe, np. 12 blg przy 17 litrach, żeby dalej nie rozcieńczać).

Dlaczego odradzasz dolną - trudniej uzyskać stałe warunki by doprowadzić fermentację do końca? Cicha w obu przypadkach (górna/dolna) w temperaturze 15-20?

Chmiel - szyszka czy granulat - od strony praktycznej? W teorii szyszki mają mniej alfa-kwasów (czyli trzeba by ich dać nieco więcej?). Zacznę pewnie od polskich, lubelski, marynka.

Gdyby w życiu były same tak interesujące problemy i tacy wyrozumiali mentorzy... :) Dziękuję.
Odpowiedz
Tak, nawet ten zlinkowany lager, to pokazuje (dlatego jak się warzy brewkit, trzeba coś dodać, bo sam nachmielony ekstrakt ma niskie blg). Dodatek cukru (najprościej zaopatrzyć się w miarkę do cukru na 330ml, 500ml, 750ml) podniesie alkohol o 0,43%, na gęstość już wpływu nie będzie miał. Chcesz mieć bardziej treściwe piwo, do warzenia dodajesz czy to ekstrakt czy to cukier.

5 litrów wody z rozpuszczonymi ekstraktami chmielisz, potem uzupełniasz to 10-15 litrami zimnej wody i dopiero wówczas drożdże.

Dolną odradzam, bo nie jestem jej zwolennikiem, co nie znaczy że sprobować nie można. Górna jest bardziej osiągalna w warunkach domowych.

Jeśli masz dostęp do szyszek, to naturalnie szyszki, ale tak to bardziej używany jest granulat.
Odpowiedz
Dlaczego nie jesteś zwolennikiem dolnej fermentacji? Nie masz warunków czy coś nie tak?
Odpowiedz
Zgadzam się w 100% z Krzyśkiem, najlepsze piwa to Dolniaki.
:cool:
Odpowiedz
Co się za to zabiorę, to mi wychodzi coś innego, chciałem mocne dolne, to w efekcie wyszło mi barley wine, chciałem koźlaka, jest fajny, smakowo i aromatycznie, ale piana znika (gdzie jednak w moich piwach piana się zawsze utrzymywała). Warunki w piwnicy są, owszem.

I ostatnio, też, "a może zrobimy jakieś mocno chmielone jasne i dolne?" i w efekcie stanęło na IPA 16 7,13% :diabelek:

Dla mnie najlepsze mocne ale:P
Odpowiedz
Coś się uparł na mocne piwa. Zabierz się za piwa normalnej mocy a problemy znikną:) Dolniaki "targające beret" są piwami zaawansowanymi. Piwnica to trochę za mało, warunki nieprzewidywalne. Ja fermentuję w lodówce zaopatrzonej w sterownik temperatury. Fermentacja burzliwa 8-12 st C a następnie lagerowanie w 0-2 st C.
Odpowiedz
Bo ja lubię mocne:D No to widzisz, miejsca na lodówkę następną nie ma, ani tym bardziej na sterowniki. Każdy zostanie przy swojej domenie.
Odpowiedz
Najprostszy sterownik to byłby kawałek przewodu wraz z "sercem" i czujnikiem. Podpinasz lodówkę pod sterownik a ten do prądu. Kiedy temperatura wzrośnie, sterownik odcina prąd, kiedy spadnie - załącza - to taki najprostszy, dwupołożeniowy. W połączeniu z nastawą samej lodówki, względnie niską, powinien się sprawdzić. ;)
Odpowiedz



Skocz do: