Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dylematy piwo -pochodne :P
ale fermentujesz w niższej??
Nastawiłem wczoraj też pszeniczno miodowe na kwiatach bzu dzikiego, wyjdzie ekstraktywna perfuma ;)
3,2 ekstraktu WES pszeniczny, 1,2 kg miodu, 0,8 kg kwiatów bzu , 20g chmielu marynka 60 min, drożdże 3068
koło 25l ponad 17 blg

A dunkelweizena ze słodu właśnie sącze nieskromnie powiem że wyszedł dobry
Odpowiedz
(10-06-2010, 21:48)mimazy napisał(a): ale fermentujesz w niższej??

No jasne;)
Akurat w piwnicy mam 19 stopni.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
   

Draught-idealne na upały. To właśnie z tego piwa były granaty. No i mało alkoholowe, bo tylko 5.6% i kompletnie inne od draught'a Andy'ego, który notabene mi bardzo podszedł.
Odpowiedz
Cytat:No i mało alkoholowe, bo tylko 5.6%

I na takich się skup;)
Bo później tworzysz takie gnioty jak ten porter .........................że o Faxach nie wspomnę przez grzeczność:lol::diabelek:
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
Czekaj, dostaniesz jeszcze hehehe
Odpowiedz
(11-06-2010, 11:23)TEQUILA napisał(a):
Cytat:No i mało alkoholowe, bo tylko 5.6%

I na takich się skup;)
Bo później tworzysz takie gnioty jak ten porter .........................że o Faxach nie wspomnę przez grzeczność:lol::diabelek:

Nie skupiaj się, tylko "rozcapierz" produkcję na dwie linie:
jedna do "napijania po/ w trakcie prac fizycznych" i rozwijaj drugą, mocną linię "na poważne rozmowy":fajka: .

pzdr.
Andrzej
Odpowiedz
Ja wole lekkie piwa, najlepiej koło 4 - 5 %. to tak dla przyjemności sobie pijam.
A na poważne tematy to przy silniejszych trunkach rozmawiam :)
Odpowiedz
(11-06-2010, 17:21)Zbyszek T napisał(a): ...
A na poważne tematy to przy silniejszych trunkach rozmawiam :)
Bo i czasami silniejszych 'argumentów' potrzeba ;)

A że piwko to dobra rzecz postanowiłem jakiś czas temu założyć mini plantacje.

   
Odpowiedz
Fajnie to wygląda, i porzytek będzie i od sąsiada odgrodzi :)

Ile z tych kilku krzaków spodziewasz się chmielu zbierać?
Odpowiedz
(11-06-2010, 14:03)Andy05 napisał(a): Nie skupiaj się, tylko "rozcapierz" produkcję na dwie linie:
jedna do "napijania po/ w trakcie prac fizycznych" i rozwijaj drugą, mocną linię "na poważne rozmowy":fajka: .
I tak będzie. Dla młodzieży draught'y, witbier'y, dla starszych klasztorne z miodem, kolendrą itd, a dla dorosłych wszechmocne jasne i porter, i każdy zadowolony.
Odpowiedz
(11-06-2010, 18:30)Zbyszek T napisał(a): Ile z tych kilku krzaków spodziewasz się chmielu zbierać?
Wielka niewiadoma. Sztobry kupiłem w zeszłym roku - przesiedziały w doniczkach. Dopiero w tym roku wysadziłem je do gruntu.
Odpowiedz
Prezentują się nieźle. Jest to z myślą o piwku, a masz jakieś doświadczenia z warzeniem Paweł ?
Odpowiedz
Parę warek tylko i miodki z chmielem :)
Odpowiedz
Na wiosnę tak się rozpędziłem z warzeniem piw, że zrobiłem ponad dwieście butelek piw słodowych + 87 butelek miodowego... Wszystkim smakowało, mi też, a jakże, piłem, piłem, smakowałem, degustowałem, piwa już mało co zostało...

No i właśnie się okazało (a raczej waga okazała), że osiągnęłem nie notowaną od dawien dawna rekordową wagę.....

Ehhh... Trzeba do wina wrócić, a piwo to tylko tak dla odmiany :)
Odpowiedz
Może nie przez piwo, ale przez brak ruchu i przez picie piwa przed snem tak powiększył się twój "litraż". Trochę ruchu i wrócisz do siebie ;)
Odpowiedz
Mój zapasik też się powoli kończy, nie ruszam tylko Koźlaka zrobionego w marcu, ma wytrzymać do listopada, a może jeszcze dłużej.
Odpowiedz
(03-08-2010, 20:06)Biotit napisał(a): Mój zapasik też się powoli kończy.

ooo, też tak mam.

Właściwie kilka butelek :placze: , co na palcach jednej ręki policzyć można + miodowe, które powinno długo leżeć. Staram się jak mogę aby tak się stało :glowa_w_mur: .

pzdr.
Andrzej
Odpowiedz
Andrzej potrzymaj to miodowe a będzie jeszcze lepsze!!! Już jest super ale warto potrzymać.
Ja szykuję się już do produkcji ad 2011 - planowana produkcja 120 litrów. Surowce już kupione.
Odpowiedz
Trzymam, trzymam.. Choć muszę Meganę zapytać o najlepsze metody gubienia skrzynek z piwem. Oczywiście tak, by po latach je przypadkiem znaleźć przy sprzątaniu.

Meg? Słyszysz?

Jesień w pełni, jestem w trakcie kompletowania surowców na najbliższy sezon.
Do koźlaka (alehandro mnie zainspirował przesłanym "testerkiem") i lagerów kupiłem drożdże dolnej fermentacji saflager w34/70. Spróbuję podzielić saszetkę i namnożyć. Na piwo.org wyczytałem, że jest to praktykowane, pozwala koszty obniżyć, bez utraty walorów.

Andrzej
Odpowiedz
Ja właśnie wczoraj wypiłem ostatnie zapasy z wiosny... I teraz też szykuje się do ważenia. Właśnie zamówiłem surowce - pierwsze będzie Pale Ale, bo szybko fermentuje i szybko się nada do picia. A później, to przekrój przez wszystkie style :)

PS. Z tym dzieleniem drożdży nie ma żadnego problemu. Robisz starter czyli MD i będzie OK.

PS.2. Na wiosne na S-33 zrobiłem "Extra double z owocową nutą" - 8.5% alc... idzie w głowe i nogi ;]
Odpowiedz
(30-08-2010, 20:03)Zbyszek T napisał(a): Ja właśnie wczoraj wypiłem ostatnie zapasy z wiosny...

Też tak mam, zacznę od koźlaka (aby zdążył dojrzeć) i lagerów.
Aż strach się bać, w nocy było 10 C (w sierpniu!).


(30-08-2010, 20:03)Zbyszek T napisał(a): PS. Z tym dzieleniem drożdży nie ma żadnego problemu. Robisz starter czyli MD i będzie OK.

Dzięki, jeszcze nigdy MD do piwa nie robiłem, zawsze sypałem po prostu na powierzchnię, brzeczki, mieszałem i ruszało błyskawicznie. Ale kilkanaście złotych za saszetkę to spory udział w całokształcie kosztów.

Andrzej

P.S. od kiedy zacząłem piwko bełtać, żadne sklepowe mi nie smakują ... aż głupio, bo czasem musiałem się wykręcać, nawet "żywe" Amber zaczęło mi "walić" drożdżami ...
Odpowiedz
Panowie z okolic wielkopolski !!!
Macie jakieś dojścia do słodowni, czy wszystko "czerpiecie" wysyłkowo z neta. Też chciałbym cosik w końcu uważyć własnoręcznie, ale ceny przesyłek mnie zniechęcają. Szukam na razie i pytam.

Maciej
Odpowiedz
(30-08-2010, 20:25)Jurdziu napisał(a): Panowie z okolic Wielkopolski !!!
Macie jakieś dojścia do słodowni, czy wszystko "czerpiecie" wysyłkowo z neta.
Maciej

Zamówiłem z neta. Niestety dojść brak. Jednak "psie czucie" podpowiada, że jak sezon się zacznie surowce podrożeją, a i może być problem z zakupem tego co potrzeba. Jak na razie planuję wciąż z puszek, ale po eliminacji cukru na rzecz ekstraktu słodowego tylko. No, poza glukozą do refermentacji.

Andrzej
Odpowiedz
(30-08-2010, 20:25)Jurdziu napisał(a): Panowie z okolic wielkopolski !!!
Macie jakieś dojścia do słodowni, czy wszystko "czerpiecie" wysyłkowo z neta. Też chciałbym cosik w końcu uważyć własnoręcznie, ale ceny przesyłek mnie zniechęcają. Szukam na razie i pytam.

Maciej

Ja mam sklep internetowy Twojbrowar we Wro. szybko, tanio, dobrze i zawsze w razie W moge podskoczyć - jak np. gdy mi kapsli zabrakło :)

PS. Andy - a co do drożdży - naprawde bez obaw, przecież to normalne "roślinki" - trzeba o nie zadbać i będą rosły i rozmnażały się jak na drożdżach. Ja tak dość często robie, że dziele paczki na mniejsze częsci. Anp. w zeszłym roku na allegro kupiłem paczke 100g bayanusów - i dzieliłem na małe porcje, dodawałem do wina, reszte przechowywałem w lodówce. Bez problemów startowały.
Odpowiedz
Ja też z neta.
http://www.browamator.pl
W tym roku zrobię 2 warki z kitów, 4-6 ze słodów i ekstraktów słodowych.

PS Ja mam jeszcze ok 50 butelek i 2 KEGi 5 litrowe i jedną 3 letnią. Od 6 lat nie pijam piwa sklepowego.
Odpowiedz



Skocz do: