Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dylematy piwo -pochodne :P
Trochę ciepło na saflager, ale skoro procują to ok. Puszka, niekombinowana z innym cukrem, miodem itp. powinna zjechać do 0-1 Blg. Nie bój się trzymać na cichej, niech stoi tydzień, dwa, a nawet dłużej. Nagazowuje się potem nawet miesiąc ale cóż to szkodzi? Pić najlepiej i tak nie szybciej niż po 3 miechach ... a lepiej min. pół roku.

Andrzej

Ja z lagerem i koźlakiem poczekam, aż w garażu będę miał 7-9 C max i w miarę stabilnie. NIech sobie pracuje nawet miesiąc, co mi tam :niewiem:
Odpowiedz
(26-09-2010, 20:19)alehandro napisał(a): Cichą to jednak zawsze lepiej w niższej niż wyższej. Przy ale burzliwa może być w cieple, cicha w niższej, czystszy smak. Przy prawdziwych lagerach w sumie obowiązkowo w okolicach 10C burzliwa jak tam wyjdzie + cicha chociaż ze 2 tyg. i dłuugie leżakowanie. Jeśli drożdże są prawdziwe lagerowe to nie ma znaczenia czy robimy z ekstraktów czy ze słodów.

Z drożdżami z brewkitow i oficjalnymi górniakami w niskich temperaturach radzę uważać, mogą odmówić współpracy poniżej 15C.

1. Za smak odpowiada "burzliwa" fermentacja. W trakcie fermentacji alkoholowej poza alkoholem produkowane są pożądane i niepożądane produkty fermentacji (wyższe alkohole, estry), które wpływają decydująco na smak np. piwa. A fermentacja "burzliwa" to 90% fermentacji, także odpowiada ona za 90% smaku. Tak na zdrowy rozum.

2. Jak to nie ma znaczenia czy robimy z ekstraktów czy ze słodów..... To tak jakby nie było znaczenia czy zrobisz wino z własnoręcznie wyciśniętego soku czy z soku z Lidla.....
Odpowiedz
Mnie się wydaje, że jest trochę pustawe w smaku. Za to nie jest mocno nachmielone, co mi odpowiada - i mojej LP też:) a to był argument, by zrobić piwo:)
Odpowiedz
Jeśli chmielenie nie jest domeną, a ono ma jeszcze 4, wzmocnij treść miodem albo trzcinowym cukrem, a potem normalnie i będzie na pewno pełniejsze a chmielenie też zostanie odsunięte na dalszy plan. Ale z temperaturą to rzeczywiście, jednak lager to wymaga lagerowej temperatury.

Odpowiedz
(26-09-2010, 20:27)Zbyszek T napisał(a): 1. Za smak odpowiada "burzliwa" fermentacja. W trakcie fermentacji alkoholowej poza alkoholem produkowane są pożądane i niepożądane produkty fermentacji (wyższe alkohole, estry), które wpływają decydująco na smak np. piwa. A fermentacja "burzliwa" to 90% fermentacji, także odpowiada ona za 90% smaku. Tak na zdrowy rozum.

To tak na oko w 90% prawda ;). Proponuję dodatkową lekturę na temat lagerów.

(26-09-2010, 20:27)Zbyszek T napisał(a): 2. Jak to nie ma znaczenia czy robimy z ekstraktów czy ze słodów..... To tak jakby nie było znaczenia czy zrobisz wino z własnoręcznie wyciśniętego soku czy z soku z Lidla.....

Ano tak to. Zależy jak kto robi piwo, dla jednego piwo z ekstraktów to puszka/brewkit chlup do wody i cześć, dla innego trochę co innego i zrobi wypas. A jeszcze inny spieprzy i zacierane.

Ale konkretnie chodziło mi o wpływ drożdży na to w jakim stylu będzie piwo. To czy robisz ale czy lagera nie zależy czy robisz z ekstraktu czy ze słodów, no.


[edit]

Miałem tam jeszcze wyżej dopisać i zjadłem. W czasie fermentacji cichej właśnie te niepożądane produkty znikają, między innymi siarkowodór którego dużo produkują lagerowe szczepy, częściowo też estry. W lagerach fermentacyjne posmaki są albo niedopuszczalne, albo dopuszczalne w minimalnych ilościach.
Odpowiedz
(26-09-2010, 20:53)Bogi napisał(a): Jeśli chmielenie nie jest domeną, a ono ma jeszcze 4, wzmocnij treść miodem albo trzcinowym cukrem, a potem normalnie i będzie na pewno pełniejsze a chmielenie też zostanie odsunięte na dalszy plan. Ale z temperaturą to rzeczywiście, jednak lager to wymaga lagerowej temperatury.

A może warto byłoby dodać maltodekstrynę? Żeby jakoś uzupełnić ten smak.
Odpowiedz
Kamyczek do ogródka piwowarskiego leży tutaj
Zaczyna się tak: "Kupując piwo, zakładamy, że informacje podane na etykiecie są zgodne z prawdą. Otóż nic bardziej mylnego.
W 25 proc. przypadków okazuje się, iż jesteśmy po prostu oszukiwani, na przykład co do zawartości ekstraktu czy alkoholu, ale także samego składu piwa. Zamiast chmielu dostajemy np. żółć bydlęcą. Co my tak naprawdę pijemy?
"
Odpowiedz
(30-09-2010, 12:38)tata1959 napisał(a): Kamyczek do ogródka piwowarskiego leży tutaj
Zaczyna się tak: "Kupując piwo, zakładamy, że informacje podane na etykiecie są zgodne z prawdą. Otóż nic bardziej mylnego.
W 25 proc. przypadków okazuje się, iż jesteśmy po prostu oszukiwani, na przykład co do zawartości ekstraktu czy alkoholu, ale także samego składu piwa. Zamiast chmielu dostajemy np. żółć bydlęcą. Co my tak naprawdę pijemy?
"

Dlatego od 6 lat w 99% piję własne piwo.

Odpowiedz
(30-09-2010, 22:49)krzysztof1970 napisał(a): Dlatego od 6 lat w 99% piję własne piwo.

Czyli coś jeszcze pijasz poza moim, bo pewnie ono 1% nie stanowi :hahaha:

Andrzej
Odpowiedz
Podzieli się ktoś doświadczeniami dot. tabletek chmielowych?

Np. takie: http://www.sklep.wes.com.pl/?d=produkt&id=21 , uprzejmie proszę o "na temat", bo zdaję sobie sprawę, że chmielenie woreczkowe, da lepsze efekty :) . Tabletki traktuję jako protezę, od czegoś trzeba zacząć.

Pyt. 2: w instrukcji stoi, że "Nie zwiększa goryczki piwa, a jedynie potęguje smak i zapach chmielowy", a są taki co zwiększają goryczkę?

Andrzej
Odpowiedz
goryczkę daje chmiel pod wpływem godzinnego gotowania- wtedy syntetyzują się z alfa-kwasów, 30min gotowania daje smak bez aromatu, zaś poniżej 15min aromat chmielowy (włącznie z chmieleniem na zimno czyli podczas fermentacji), dotyczy to zarówno szyszek jak i granulatu, nie stosowałem pastylek więc nie wiem.
Odpowiedz
Mam pytanie do bardziej doświadczonych Forumowiczów w temacie piwopodobnych truków: co myślicie o takim "piwie" miodowym

Miodowe jasne lekkie:

Miód: 1,2 l (ilość w zależności od blg 8-12, najlepszy miód lipowy lublipcowy z domieszką lipy)

Woda: 8,8 l

Chmiel: 2g Marynka + 3 g Perle(60min), 5 g Cascade(30 min), 5 g Lubelski(10 min)

Zioła/dodatki: 5 g nasion kolendry, 5 g suszonej skórki pomarańczy, 2 g suszonej skórki cytryny, 0,5-1 g kardamonu brązowego bez "łupinek"(sycić razem 20min)

Drożdże: T-58, do refermętacji w butelkach 4 g glukozy/ 0,5l i dla słodyczy 1 g laktozy.

Zastanawiam się na dodatkiem jakiegoś berwkitu jasnego(Cerveza) w ilości 0,5 kg i zwiększenia ilosci wody o 5-6 l...?
Odpowiedz
Kiedyś zrobiłem miodowe z ziołami/przyprwami - jak dla mnie, nie pasowały one do piwa - więcej tego nie zrobie. Tylko chmiel. Korzenne piwo mi nie podchodzi.
Ale to kwestia gustu :)
Odpowiedz
(20-10-2010, 18:56)Beekeeper napisał(a): Mam pytanie do bardziej doświadczonych Forumowiczów w temacie piwopodobnych truków: co myślicie o takim "piwie" miodowym

Miodowe jasne lekkie:

Miód: 1,2 l (ilość w zależności od blg 8-12, najlepszy miód lipowy lublipcowy z domieszką lipy)

Woda: 8,8 l

Chmiel: 2g Marynka + 3 g Perle(60min), 5 g Cascade(30 min), 5 g Lubelski(10 min)

Zioła/dodatki: 5 g nasion kolendry, 5 g suszonej skórki pomarańczy, 2 g suszonej skórki cytryny, 0,5-1 g kardamonu brązowego bez "łupinek"(sycić razem 20min)

Drożdże: T-58, do refermętacji w butelkach 4 g glukozy/ 0,5l i dla słodyczy 1 g laktozy.

Zastanawiam się na dodatkiem jakiegoś berwkitu jasnego(seveza) w ilości 0,5 kg i zwiększenia ilosci wody o 5-6 l...?


1. Możesz zastosować brewkit - do takiego miodu proponuję jasny albo Lager, Bitter, albo Ale Pale. Stosując kita dodatek chmielu zbędny. Ewentualnie gdy będziesz uważał że mało chmielone można dodać tabletki Hop Aroma Tabs dostępne np http://www.browamator.pl
Na jedną puszkę 1,7 kg dodaj 1 - 1,5 litra miodu. Reszta jek w przepisie na kita.

2. Możesz zastosować płynny (w proszku) ekstrakt słodowy niechmielony. Przy 20 litrach piwa uzyskanie 1°Blg wymaga użycia ok. 0, 3 kg ekstraktu w syropie i ok 0,25 kg ekstraktu suchego. Do tego chmiel jak podałeś. No i miód w dawce jak w punkcie nr 1.
3. Przyprawy jak piszesz wg gustu. Ja bym z nimi uważał.
Odpowiedz
Z doświadczenia, na puszkę, minimum 2 litry miodu i na pewno nie lipowy-za delikatny i nie przejdzie. Z ziół bym zrezygnował, one sprawdzą się, i z miodem również, ale w dublach, triplach i quadruplach. Nawet jak ma być lekkie, to wyszedłbym od 14 blg.

No i naturalnie, pochwal się co wyszło.
Odpowiedz
Lekkie piwo o Blg 14??? :diabelek:

Ja bym się nie bał dać miodu lipowego (innego zresztą też). Nie każdy miód dodany do piwa musi być wyczuwalny. Miód może też służyć jako produkt zastępczy słodu lub cukru. W kitach daje się 1 kg cukru, ekwiwalent ekstraktu lub właśnie miód.

Jak się chce wyczuwać miód w piwie to tylko gryczany. Ale do piwa ciemnego. Tylko kto powiedział że musi być do ciemnego? Ja w tym roku dam do jasnego. A co tam.:)
Odpowiedz
Tak jakbyś mnie nie znał :D oczywiście, że lekkie.

Ja myślę, że to jest ta różnica: piwo z miodem (gdzie miód był użyty jak dodatek, zamiast cukru, itd) contra piwo miodowe. I teraz co chcemy otrzymać? Mnie wychodzi piwo z miodem idące w kierunku piwa miodowego-jeśli ten miód jednak całkiem się nie przerobi.
Odpowiedz
Znam znam. Jedno piwo i spać :diabelek:

Zgodnie z Bawarskim Prawem Czystości z 1516 składnikiem piwa mógł być tylko słód jęczmienny, chmiel i woda. Ja się z tym w 100% zgadzam. Ostatnie lata, często z powodów ekonomicznych, dają możliwość dodawania innych składników do piwa. Ale czy to jest piwo w tzw czystej formie? W wydaniu np Lidlowskim NIE!!!! W tzw domowym i w wydaniu niektórych browarów tak. Osobiście uważam iż coś na wzór bawarskiego prawa by się przydało. Nie mylono by wtedy piwa z wyrobami piwopodobnymi. Wywód ten zresztą jest też aktualny i dla innych wyrobó np miodu pitnego.

Przechodząc do rzeczy piwo miodowe musi mieć smak miodu (tu się zgadzam z Bogim). Ale by to uzyskać potrzeba dużo miodu lub miód o zdecydowanym smaku. Zwiększanie dawki miodu w stosunku do słodu powoduje moim zdaniem utratę możliwości otrzymania PIWA. Ale eksperymentowanie napędza postęp cywilizacyjny.

Odpowiedz
Pierwotnie miało to być tzw. piwo midowe, ale po degustacji piwa z miodem gryczanym na bazie brewkitu (piwko REWELKA!) autorstwa Andiego skłaniam się do wesji z wykorzystaniem brewkitu, ale w ilosci zmniejszonej dla podkreślenia miodowości.
Na 100% jak wyzdrowieje zrobie to miodowe ciemne wg. Andiego bo było super, ale swoja drogą chcę pokombinować z tym tzw.piwem miodowym, a dodatek jasnego słabo nachmielonego brewkitu ma poprawić boody i piane tzw."piwa", a co do dodatków to z kolendy bym pewnie zrezygnował bez namysłu, ale z kardmonem i cytrusami chcę popróbować, bo miodach pitnych się fajnie spradzają.
Może tylko dodatek tego nachmielonego ekstraktu w płynie dla tzw. "piwa" miodowego to by wystarczyło.Generalnie miodowe piwa maja czesto wysoką kwasowość lotną i są mętne, i to bym chciał zniwelować, no i słabo sie nagazowują, a własciwie to z tych co próbowałem to wcale nie miały piany tylko małe bąbelki, jak w odgazowanym szampanie.
Odpowiedz
Przy piwach robionych z brewkitów na nagazowanie największy wpływ mają:
- ilość dodanego cukru do refermentacji
- temperatura przeprowadzania refermentacji
- kondycja drożdży po fermentacji (np. duża ilość % zabija (lub znacząco osłabia) niektóre gatunki drożdży i wtedy nie maja już siły przeprowadzić refermentację)
W swojej piwowarskiej historii brewkitowej nigdy nie miałem problemów ze zbyt słabym nagazowaniem.
Z za dużym owszem :diabelek:

Na ilość piany wpływ ma głównie ilość CO2 w piwie tj. im go więcej tym więcej piany.
Na jakość piany (jej trwałość) wpływ mają środki powierzchniowo czynne tj. frakcje białek o średniej masie cząsteczkowej i substancje goryczkowe chmielu. Ważna jest też lepkość roztworu tj im większa tym piana stabilniejsza.

Czynnikami wpływającymi negatywnie na stabilność (jakość piany) są;
- duża zawartość alkoholu (piwa tzw kilery z natury mają nędzną pianę i mało gazu)
- źle prowadzona fermentacja i dojrzewanie piwa (fermentacja i dojrzewanie piwa w butelkach w zbyt wysokiej temperaturze, skoki temperatury, zbyt długie przetrzymywanie brzeczki piwnej z obumarłymi drożdżami) - liza drożdży powoduje uwalnianie substancji negatywnie wpływających na jakośc piany i smak piwa
- dodatek surowców zawierających tłuszcz np kawa, kakao, czekolada, nieodtłuszczona kukurydza
- istotny, pośredni wpływ ma ilość dodanego cukru (miodu) - zmniejsza stosunek ilościowy w piwie substancji mających wpływ na jakość piany
Odpowiedz
(20-10-2010, 20:55)krzysztof1970 napisał(a): Zgodnie z Bawarskim Prawem Czystości z 1516 składnikiem piwa mógł być tylko słód jęczmienny, chmiel i woda. Ja się z tym w 100% zgadzam.

Pozwolę sobie podać ciekawostkę apropos- mianowicie prawo czystości nie było prawem konsumenckim mającym na celu jakość piwa, co raczej prawem opresyjnym, mającym na celu ochronę pszenicy przed browarnictwem na cele konsumpcyjne.
W dziele Syreniusza (Polska XVIw wydane pocz XVIIw) opisuje że najlepsze piwa są pszeniczne lub "z sążyce" czyli pszenno żytnie, zaś pośledniejsze są jęczmienne, owsiane lub ze zbóż zmieszanych

a tu ciekawostka historyczna- piwa bezchmielowe http://www.gruitale.com/intro_en.htm
Odpowiedz
Gruit to było najpierwsze piwo, z ziołami właśnie, woskownica:D, piołun, cuda, cudeńka. Przymierzam się;)
Odpowiedz
ostatnio popełniłem coś takiego
warka XVI archaiczny gruit ale czyli kolejna wariacja eksperymentalna na temat piwa dawnego, bezchmielowe

słód
jęczmień niesłodowany, skleikowany (6l wody) 1kg
wędzony steinbach 3kg
wiedeński "-" 2kg
karmelowy ciemny "-" 0,24
malanoidynowy 0,259
caraamber 0,253
karmelowy ciemny strzegom 0,255

70->68*C 30'

warzenie 60min, ostatnie 5min Bobrek zwyczajny 4g, pokrzywa 6g, rumianek 7,5g
24l 17 blg
s33

zostało mi jeszcze 12,5l brzeczki 4,5blg
gotowane kilka godzin z przerwami, ostatnie 5 min z 29g ziela krwawnika, 6g utłuczonych jagód jałowca, po gotowaniu ok 6,5l 7,5 blg d dodatkiem 550g miodu gryczanego dało 12 blg
us-05

pierwsze podejście do gruit, jeszcze na burzliwej więc trudno coś o nim powiedzieć. szkoda że duża część ziół do gruit jest pod ochroną (bagno, woskownica) ale za to drugie tyle można dostać w aptece czy składach zielarskich.
Odpowiedz
(20-10-2010, 18:56)Beekeeper napisał(a): 4 g glukozy/ 0,5l i dla słodyczy 1 g laktozy.

Prawdopodobnie wyjdzie granat. Laktoza może dziwnie smakować w przypadku piw jasnych. W ciemnych czeskich i milk/sweet stoutach dają.

Jeśli chodzi o dodatek miodu do piwa, to o ile nie daje się dużo intensywnego, tak aby zrobić piwo miodowe, to moim zdaniem to jest mało sensowne. To głównie cukier, tylko kilka razy droższy niż zwykły. Więcej ciekawych posmaków, w tym i miodowych daje odpowiednia kompozycja słodów. Lepiej dać puszkę ekstraktu więcej, a miód zachować na pitny albo coś innego gdzie będzie miał prawdziwą szansę się wykazać.
Odpowiedz
bez przesady- 10g/l to mocne nagazowanie, ale daleko jeszcze do granatu, zaś 8g/l czyli 4g/0,5l to standardowa dawka.
Odpowiedz



Skocz do: