Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dylematy piwo -pochodne :P
Zbyszek T - zacierałem na wytrawne, miodu dałem 1,5 kg na 22 litry brzeczki. W ostatnim "Piwowarze" zalecają wykonywanie testu fermentacji brzeczki - więc go zrobiłem i za 2-3 dni powinien być wynik. Też myślę że powinno być ok ale... wiesz sam. Nie jestem fanem piw słodkich więc mam stracha.
Odpowiedz
   
Odpowiedz
Bogi a jakiś skromny opis :pytajnik:
Odpowiedz
Ćcinowe ciemne lekkie (8%), 17 blg, naturalny cukier demerara dry. Z września 2010. Jestem bardzo zadowolony z efektu.
Odpowiedz
Ćcinowe ciemne lekkie ? 8% ? To nie chce wiedziec jakie mocne robisz :pijemy: :) :) :)
Odpowiedz
Jeszcze się za mocne nie zabierałem, wszystkie takie lekkie:P
Odpowiedz
Dereneiros Lager Strong wylądował dzisiaj w butelkach.
Blg z 16 zjechało do 1,5. Czyli ... lekkie.
Ciekwawostka, bo mimo barwy syropu właściwej dereniowi, kolor Dereneiros jest żółty (o ile rozpoznawanie barw mam prawidłowe - jak na osobnika płci męskiej oczywiście :P ) . Ciekawe jak się rozwinie, bo na razie dereń słabo wyczuwalny. Ale ... maliny w Malineiros też intensyfikowały się z czasem.
Się zobaczy :chytry:
Odpowiedz
A ja nie chciałem, aby zmarnowała się gęstwa po pilsie i zatarłem porterka bałtyckiego. Tylko zamiast ekstraktu słodowego dodałem miodu. Podwyższył blg z 16 do 23. Już bulgocze.
Odpowiedz
A co to za Porter Bałtycki? Z miodem? Tu masz link http://www.wiki.piwo.org/index.php/Baltic_Porter

PS Bez urazy. Możesz robić co uważasz i co lubisz. Nie mieszaj tylko z nazwami. Osoby czytające post mogą pomyśleć że portera bałtyckiego robi się z miodem. Moim zdaniem zrobiłeś piwo ciemne miodowe dolnej fermentacji. Na pewno smaczne :)
Odpowiedz
Linki to ja znam. Porter klasyczny (angielski) już powoli się kończy, więc nadszedł czas na coś nowego a odpowiedniego dla warunków w piwnicy. Bałtycki miał podkreślić dolną fermentację i wysoki blg czyli charakter piwa. W stosunku do podanych na piwo.org wzorców było też więcej słodów (16 blg), dłuższe warzenie i mech. A i jechałem na resztkach barwiącego to dodałem zbożówki. Nie jestem w przepisach ortodoksem i zwykle podlegają one twórczej modyfikacji. Skutki raczej pozytywne. Jeżeli tym razem przesadziłem, to przepraszam. Nie będę już wprowadzał zamieszania w jakże uporządkowanym świecie nazw, gatunków i przepisów.
Dalej pewnie będzie marcowe (tu obiecuję nie folgować wyobraźni i trzymać się kodeksu) a po nim jakiś saison. I przy nim już nie będzie dylematów z modyfikacją przepisów, bo wybór dodatków jest szeroki. Jak zwykle jest tylko problem z butelkami i skrzynkami a jakoś nie mogę przekonać się do kegowania.
Odpowiedz
(11-01-2011, 07:58)cemik1 napisał(a): Nie jestem w przepisach ortodoksem i zwykle podlegają one twórczej modyfikacji. Skutki raczej pozytywne. Jeżeli tym razem przesadziłem, to przepraszam. Nie będę już wprowadzał zamieszania w jakże uporządkowanym świecie nazw, gatunków i przepisów.
.

Znalazłem, za oceanem, też mieszają :P
http://www.homebrewtalk.com/f126/baltic-...er-147667/
Odpowiedz
I o zgrozo, fermentują na górniakach i dodają cukru... Widzę, że palony jęczmień (w moim przypadku kawa zbożowa) też jest w użyciu.
Odpowiedz
Dramat! Piwo staje się śmietnikiem.:(
Odpowiedz
Porter Bałtycki może być fermentowany na górniakach, ważne, żeby w niskich temperaturach i drożdżami, które nie produkują dużo produktów ubocznych.

Ja też robiłem "Portera Bałtyckiego z miodem" z tym, że nazwałem go w końcu "Porter", żeby nie chańbić tak zacnej nazwy :D Ale w smaku bardzo dobry jest. Miodu dodałem żeby zwiększyć ekstrakt oraz, żeby piwo bardziej odfermentowało, bo lubie wytrawniejswze piwa.
Odpowiedz
Porter Bałtycki jest piwem dolnej fermentacji i również na drożdżach do dolnej. Nie spotkałem się nigdzie o możliwości dodatku miodu do PB.
Odpowiedz
Na wiki piszą tak: "Generalnie drożdze dolnej fermentacji (fermentowane w niskich temperaturach jeśli użyte są drożdze górnej fermentacji)"

Co do miodu to się zgadzam, że nie jest to już Porter Bałtycki.
Odpowiedz
Jeszcze trochę a dowiemy się że lagery najlepsze są na drożdżach winnych :diabelek:. Ciekawe Zbyszku kto to napisał z tym PB?

"Wznoszę oczy do nieba i wołam litości" - niech piwo będzie piwem (słód, drożdże piwne i woda)

PS Nie oznacza to że wynalazki potocznie zwane piwem są niesmaczne.
Odpowiedz
(11-01-2011, 19:38)krzysztof1970 napisał(a): "Wznoszę oczy do nieba i wołam litości" - niech piwo będzie piwem (słód, drożdże piwne i woda)

Krzysztof, czyli z ekstraktu to już nie piwo? :diabelek:

A o tym PB to BJCP napisało, czyli jak najbardziej wiarygodna i opinotwórcza organizacja :
http://www.wiki.piwo.org/index.php/Baltic_Porter
Odpowiedz
Zależy co w tym ekstrakcie jest, czasami jest sporo cukrów nie pochodzących ze słodu. Dodatkowo stosuje się enzymy itp. To już chyba nie jest zgodne z prawem czystości...

Co do wiki to w PB niedopuszczalne są słody barwiące! Jedynie karmelowe!
Odpowiedz
Powiem tak, warzyłem porter parokroć. Wygląda jak porter, smakuje jak porter, pachnie jak porter. Miałem obawę, że robię jednak stout'a jak dostałem stout'a od Andy'ego, a jednak nie. Andrzej zrobił stout'a, ja porter, w starym, podkreślam starym, stylu. Nie jestem przekonany do portera bałtyckiego na miodzie, ale wiem z doświadczenia, że nutę miodową można w tymże to porterze wydobyć bez uciekania się do miodu.

W Almie sprzedają Erdbeer porter: http://www.ratebeer.com/ratings/beer/ber...ter/82494/ piwo które ma czelność nazywać się porterem przy braku alkoholu: 4.2% i przy dodatku sztucznych owocowych aromatów, jak widzimy z link'u został on oceniony dość nisko; ja osobiście nie kosztowałem, bo 6 zł za taki żart, to przepraszam. Nadal jednak, ktoś tym spekulantom pozwala sprzedawać "piwo" o nazwie "porter" całkiem legalnie.
Odpowiedz
Zbyszek - są ekstrakty i brewkity z których da się zrobić piwo. Ale są też takie z których piwa nie zrobimy. Zrobimy tylko "piwo".
Po kilku latach życia w ciemnogrodzie i robieniu "piwa" obecnie staram sie robić piwo. Czasami jednak z premedytacja robię "piwo". Dlaczego - bo mi smakuje.

Wnioski - robiąc tylko "piwo" i propagując taką metodę możemy doprowadzić do tego, że z różnych względów (często ekonomicznych), zatracimy się i pomieszamy pojęcia. Tak samo jest z winami i "winami". Nalewkami i "nalewkami". Miodami i "miodami". Może to co piszę jest swoistego rodzaju konserwą ale do tradycji osobiście przywiązuję dużą wagę

Boguś to co piszesz jest niestety tragedią piwa przemysłowego. Myślę, że urzędowa definicja piwa jest niedoskonała.
Odpowiedz
Krzyśku i mnie to przeraża, bo wiem, że mój porter, choć jak najbardziej zrobiony po mojemu, jest bliższy porterowi, niż to coś, za te ciężkie pieniądze, ale ktoś to kupi i się natnie.

W temacie brewkitów dorzucam "European lager" i "Mexican cerveza", bez własnej inwencji z tego piwa nie będzie. European lager jest bardzo fajną bazą do dywagacji i kopii piwa FAXE, ale lagerem nie jest. Tak jak MC nie przypomina Coron'y na ten przykład.
Odpowiedz
(11-01-2011, 21:43)Bogi napisał(a): Tak jak MC nie przypomina Coron'y na ten przykład.

Robiłeś? Bo przyznam się, że chodziło mi po głowie. Latem uwielbiam sobie Coronę z cytrynką "chlapnąć" :P
Odpowiedz
Ufff, ciężkie tematy :)
Ja się z wami zgadzam, i ze swojej strony propoaguję prawdziwe Piwo gdzie tylko się da - tzn. wśród znajomych. Mam nadzieję, że świadomośc społeczna się będzie zmieniać, i już na pytanie:
- jakie piwo lubisz najbardziej?
nie odpowiedzą:
- najbardziej lubie Żywca
- a ja najbardziej lubie Tyskie
itd.... w końcu to jedno i to samo :)
Odpowiedz
(11-01-2011, 21:50)Andy05 napisał(a):
(11-01-2011, 21:43)Bogi napisał(a): Tak jak MC nie przypomina Coron'y na ten przykład.

Robiłeś? Bo przyznam się, że chodziło mi po głowie. Latem uwielbiam sobie Coronę z cytrynką "chlapnąć" :P

Znajomy robił. Piwo było poprawne*
tzn. do wypicia w sumie, ale prawdziwa Corona jednak lepsza

*największy błąd-od A do Z trzymanie się instrukcji pod puszką.
Odpowiedz



Skocz do: