Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dylematy piwo -pochodne :P
Chcę dodać do refermentacji cukier trzcinowy i glukozę dla celów porównawczych (połowa warki z glukozą, a połowa z cukrem) - czy wagowo są równoznaczne tzn. czy glukozy dodawać mniej czy tyle samo co cukru?
I podstawowe pytanie, bo już się pogubiłem - czy 5g cukru na litr piwa do refermentacji to stosowna dawka (czyli 2,5g na butelkę 0,5l)?
Z góry dziękuję za podpowiedzi :)
Odpowiedz
Nie bawiąc się w aptekę glukoza i cukier trzcinowy są w tym zastosowaniu wagowo równoważne.
Ilość zależy od stylu piwa i preferencji. Ja zwykle daję 4g/0,5l.
Możesz wspomóc się kalkulatorem.
Odpowiedz
A ja zbieram sie i zbieram do mojej pierwszej warki, mysle o brewkitach aby zobaczyc jak to w ogóle wyglada. I pojawiaja sie pytania. Wiem ze to forum o winach, ale mam nadzieje ze i znajda sie odpowiedzi na moje pytania :)
Posiadam jeden fermentor, z ktorego na pewno chcialbym butelkowac, wiec i cicha w nim przeprowadzic, a ze do czyszczenia najlatwiejszy to pewnie i burzliwa. Czy moge nastawic w nim warke, na cicha przelac do balona, a do rozlewu spowrotem do fermentora? Czy zbyt duze ryzyko zakazenia i taniej wyjdzie kupic jeszcze jeden fermentor?
Czy ktos moze mi szczególnie polecic jakis brewkit? Myslalem o mexican cerveza od coopersa, ale znalazlem tez innych producentow z tym samym brewkitem i juz sam nie wiem.
Czy do refermentacji warto uzyc ekstraktu slodowego? Czy tego samego ekstraktu warto uzyc do zastapienia cukru w warce?
Czy dluga cicha wplynie jakos pozytywnie na jakosc piwa, czy lepiej wydluzyc czas lezakowania w butelkach?
Odpowiedz
A nie możesz burzliwej w balonie, potem na cichą do fermentatora i z niego butelkować ??
Brewkit kup jakie piwo lubisz.
Do refermentacji możesz użyć nawet białego cukru nie ma to raczej większego znaczenia.
Do warki daj brewkita oraz jakiś ekstrakt byle nie cukier.
Co do czasu trwania fermentacji cichej niech się wypowie ktoś bardziej doświadczony.
Odpowiedz
Jeżeli z kita, to zamiast cukru - glukoza (do głównej fermentacji). Dodać można oczywiście ekstrakt, ale zmieni to znacząco cechy piwa. Jak ekstrakt, to lepiej zrobić z niego całe piwo a nie bawić się w kity. I tu znowu jest problem, bo są ekstrakty chmielone i nie. Trzeba sięgnąć do szczegółowych przepisów.
Na pierwszy raz proponuję zwiększyć ilość glukozy - zmniejszy się ryzyko popsucia piwa przy późniejszych manipulacjach.
Odpowiedz
(11-04-2011, 14:08)cemik1 napisał(a): Jeżeli z kita, to zamiast cukru - glukoza (do głównej fermentacji). Dodać można oczywiście ekstrakt, ale zmieni to znacząco cechy piwa (...)
Na pierwszy raz proponuję zwiększyć ilość glukozy - zmniejszy się ryzyko popsucia piwa przy późniejszych manipulacjach.


Masz to poparte doświadczeniami własnymi? Skąd ta teoria?

W "kicie" jest ekstrakt nachmielony. Dodatek glukozy wpłynie dokładnie tak jakbyś przy PP ("piwie prawdziwym") połowę słodu zastąpił cukrem ... nie sądzę, by to był dobry pomysł.
Oczywiście, że należy dodać ekstrakt słodowy, i z pewnością zmieni to znacząco cechy piwa. Na plus oczywiście, zwiększy treściwość - na poziom chmielenia nie wpływając.
Zwiększenie ilości glukozy spowoduje uzyskanie czegoś na kształt koncernowych "lagerów" (czyli wodniaków, puściaków z zawartością alkoholu) :tylek: zresztą do jakiego blg podnieść by zrobić z alkoholu konserwant? 4 kilo glukozy nasypać? kto to potem wypije, jak z treści piwa nie będzie moc wynikać?

Na bazie ekstraktów chmielonych i niechmielonych, własnego chmielenia, ziołowania, różnych drożdży i dodatków można uzyskać wspaniałe efekty. Tak samo jak na bazie słodów. Sterowalność jest bardzo duża.
Odpowiedz
Wybór kit'ów jest szeroki, więc do wyboru do koloru, czyli jakie piwo lubisz lub jakie chciałbyś spróbować. Mexican Cerveza odradzam.

Zrób pierwszą warkę zgodnie z instrukcją, pamiętaj że cukier (czy biały czy trzcinowy) nie jest Twoim wrogiem, nie potępiajmy go w czambuł, drugą warkę zrób z wariacjami, a trzecią całkowicie po swojemu, jak Ci się już wyklaruje co chcesz robić i jak.

Czas trwania cichej-2 tygodnie jest bardzo optymalnie. Po zakończonej burzliwej, ściągnij pewną ilość piwa znad powierzchni, dodaj cukru do refermentacji i zabutelkuj. Resztę przelej na cichą, będziesz sobie mógł porównać piwo znad powierzchni z piwem z cichej. Zlewanie z cichej możesz podzielić na 2 etapy i odpowiednio na piwie zaznaczyć, że "z cichej nr1", "z cichej nr2".
Odpowiedz
(11-04-2011, 15:01)Bogi napisał(a): Zrób pierwszą warkę zgodnie z instrukcją, pamiętaj że cukier (czy biały czy trzcinowy) nie jest Twoim wrogiem, nie potępiajmy go w czambuł, drugą warkę zrób z wariacjami, a trzecią całkowicie po swojemu, jak Ci się już wyklaruje co chcesz robić i jak.
podpisuję się wszystkimi kończynami :spoko:
Odpowiedz
(11-04-2011, 13:43)allah napisał(a): Czy moge nastawic w nim warke, na cicha przelac do balona, a do rozlewu spowrotem do fermentora?

Ja jestem świeżynka ale też dorzucę swoje 3 grosze:
Możesz. Ja tak właśnie ostatnio robię (no podobnie bo zamiast balonu używam fermentatora bez kranika). Tylko, że kranika używam (wzorując się na forumowym koledze) tylko do filtrowania i butelkowania.

Mój wypracowany sposób: burzliwa - fermentator z kranikiem; cicha - przelewanie wężykiem do fermentatora bez kranika (wiadro z piekarni za free); butelkowanie - cukier rozpuszczony w wodzie wlany do fermentatora z kranikiem i do tego dekantowane piwo z cichej, na koniec zamieszać i butelkować.

Plus jest taki, że gdy piwo sobie jest na cichej masz możliwość porządnego wymycia i zdezynfekowania fermentatora i kranika.

przy małych nastawach 4-8 litrów wolę sypać cukier do butelek, lecz przy 20L to już j/w.
Odpowiedz
(11-04-2011, 13:53)mkaz napisał(a): A nie możesz burzliwej w balonie, potem na cichą do fermentatora i z niego butelkować ??

Doczytałem gdzieś że ciężko potem balon domyć, ale jeśli nie, to nie ma sprawy.

(11-04-2011, 13:53)Bogi napisał(a): Wybór kit'ów jest szeroki, więc do wyboru do koloru, czyli jakie piwo lubisz lub jakie chciałbyś spróbować. Mexican Cerveza odradzam.

Wybrałem na początek pszeniczne, to mi ZbyszekT odradził, teraz Cerveze Ty, już sam nie wiem co począć, jest jakiś kit, który z czystym sumieniem możecie polecić? Nie chce robić oszukanych lagerów na górniakach...

Bully - i tak chyba zrobię, bo moja warka będzie ok 20l miała...

Odpowiedz
I słusznie odradził, bo pszeniczne to jednak wyższa szkoła jazdy, mimo że przecież można powiedzieć "puszka jak każda inna". Na dobry rozpoczątek:D nada się draught ale albo real ale.
Odpowiedz
Belgijski triple to też wyższa szkoła jak rozumiem? To chyba pójdę w traditional draught coopersa.
Odpowiedz
Tripel owszem. Przyznam się, że piwowarstwo zacząłem od dubbla i tripla i praktycznie wysoko sięgając jeszcze niżej spadłem, a straty jeśli chodzi o puszki, miód, cukier itd były dobrą nauczką.
Odpowiedz
Ja pierwsze jakie robiłem to był Irish Stout z puchy John Bull. Pisałem o tym wyżej w tym wątku. Mogę z czystym sumieniem polecić. Balon się myje jak po każdej innej fermentacji
Odpowiedz
Niech będzie draught więc ;) Odezwę się w razie pewnych wątpliwości. No i dosłodzę cukrem skoro radzicie ;)


EDIT: A z racji mojego miejsca zamieszkania... Scottish heavy ale? ;>
Odpowiedz
Pierwsze piwo robiłem właśnie pszeniczniaka Coopersa. Żadna wyższa szkoła jazdy. Robi się jak każde inne. Wychodzi lekkie jasne piwko które z prawdziwym pszeniczniakiem ma chyba tylko nazwę na puszce wspólną .
Odradzam wszelkie piwa amerykańsko-kanadyjsko-meksykańskie. Straszne siki .
Polecam coś ciemniejszego, Stouta , Dark Ale lub ostatecznie Draughta.
Jak masz możliwość wybierz coś innego niż Coopers ( według mnie za duża kwasowość w gotowym piwie )
Sam robię każdą warkę w jednym fermentatorze. Burzliwa (od 7-10 dni) i następnie cicha fermentacja bez przelewania. Z cichą nie w każdej warce , ale jak jest to nie dłużej niż 2 tygodnie.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
Trad. Draught Coopersa lub 'górny' lager na start - jak znalazł. Naaapraaawdę waartooo!
Odpowiedz
(11-04-2011, 18:19)TEQUILA napisał(a): Pierwsze piwo robiłem właśnie pszeniczniaka Coopersa. Żadna wyższa szkoła jazdy. Robi się jak każde inne. Wychodzi lekkie jasne piwko które z prawdziwym pszeniczniakiem ma chyba tylko nazwę na puszce wspólną .
No to sam widzisz, że pszeniczne Ci nie wyszło:jezor:
Odpowiedz
A może Muntons'y 3 kg? Jakość ok. Cukier tylko do refermentacji. Cena około 90 zł za warkę- niestety.
Odpowiedz
A co powiecie na Jasne lub Ciemne Pełne z WESa ? Jedna pucha jest na " do 12L" i z dwóch zrobić 20 L?
Odpowiedz
No właśnie na WESa też przychylnym okiem patrzę, bo to rodzima produkcja. I myślalem o pszenicznym również, z dodatkiem chmielonego zwykłego. Ewentualnie zwykły + bursztyn.
Odpowiedz
(11-04-2011, 20:12)allah napisał(a): ... Ewentualnie zwykły + bursztyn.

Tak to raczej nie, bo ten zwykły chmielony jest na 12 L, jak dasz do tego ekstraktu to chyba cienkie będzie.
Odpowiedz
Ja nigdy z WESa nie robiłem, ale jakby juz to właśnie tego bym użył.
Po pierwsze - polskie
Po drugie - można kupić większe ilości - wychodzi taniej
Po trzecie - na ekstrakcie pisze, z jakich słodów jest zrobiony, więc budzi zaufanie

A co do kitów - ja bym każdemu zawsze polecał jasne piwo - European Lager, jakieś jasne Ale. Z tego powodu, że to są piwa najbliższe smakowo "laikom". Jak częstuje piwem kolegów, to piją wszystko, najlepsze piwa jakie mi wyszły, a na koniec i tak mówią, że "to jasne to było najlepsze". A ja wiem, że to jasne to najgorsze było :) Ale każdy jest przyzwyczajony do tego smaku.

EDIT: ostatnio takie mam przemyślenia - najpierw zacząłem robić wino. Później piwo. Piwa robie prawie zawsze dobre, czasem bardzo dobre. A wina... tutaj jest gorzej, czasem wyjdzie jakaś niespodziewana "perałka", a tak to raczej słabo. Wino uczy pokory... To tak jakby piwo=rzemiosło a wino=sztuka.
Odpowiedz
WES-ów używam z powodzeniem. Polecam.
W tej chwili bulka sobie bezchmielowy eksperyment na ciemnym WESie.
Odpowiedz
(11-04-2011, 14:39)Andy05 napisał(a):
(11-04-2011, 14:08)cemik1 napisał(a): Jeżeli z kita, to zamiast cukru - glukoza (do głównej fermentacji). Dodać można oczywiście ekstrakt, ale zmieni to znacząco cechy piwa (...)
Na pierwszy raz proponuję zwiększyć ilość glukozy - zmniejszy się ryzyko popsucia piwa przy późniejszych manipulacjach.
Masz to poparte doświadczeniami własnymi? Skąd ta teoria?
Tak, jest to poparte własnymi doświadczeniami. Uważam, że zastąpienie cukru glukozą (czy to w piwie czy w winie, ale w piwie szczególnie) wpływa na wygładzenie jego smaku - pozbycie się nut bimbrowych. To zwiększenie to o około połowę ilości z przepisu. Są tam zwykle zresztą podane ilości od... do...
Odpowiedz



Skocz do: