Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dylematy piwo -pochodne :P
(11-04-2011, 18:34)Bogi napisał(a):
(11-04-2011, 18:19)TEQUILA napisał(a): Pierwsze piwo robiłem właśnie pszeniczniaka Coopersa. Żadna wyższa szkoła jazdy. Robi się jak każde inne. Wychodzi lekkie jasne piwko które z prawdziwym pszeniczniakiem ma chyba tylko nazwę na puszce wspólną .
No to sam widzisz, że pszeniczne Ci nie wyszło:jezor:

Bo z tej puszki nie wyjdzie prawdziwy pszeniczniak;)
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
Z Brewmaster series wyjdzie, tylko musi mieć dodatki:P, tego zwykłego nie próbowałem
Odpowiedz
(11-04-2011, 21:44)cemik1 napisał(a): Uważam, że zastąpienie cukru glukozą (czy to w piwie czy w winie, ale w piwie szczególnie) wpływa na wygładzenie jego smaku - pozbycie się nut bimbrowych.

Nie no, z tym nie polemizuję. Takie są zalecenia: cukier biały, glukoza, ekstrakt sypki, ekstrakt w płynie. Takie są zalecenia (kolejność zgodnie ze wzrostem jakości ) - ale tak podają producenci i sprzedawcy zestawów.

(11-04-2011, 21:44)cemik1 napisał(a): To zwiększenie to o około połowę ilości z przepisu. Są tam zwykle zresztą podane ilości od... do...

IMHO to zwiększenie, bez zmiany innych zmiennych :P , podniesie bimbrowość trunku. Ilości podawane przez producentów są zwykle od 0,25 do 1 kg.

Zawsze nasz najlepszy trunek jest jeszcze przed nami :tancze:
Odpowiedz
A ja wczoraj spróbowałem pierwszy raz mojego pszeniczniaka i... zaskoczyło mnie, że butelkowane było 11 dni wcześniej a w butelkach krystalicznie czyste :| (fermentacja tylko 2 tygodnie). Piana duża i gęsta - wolno opada. Ale za to goździków i bananów nie czułem nic a nic - podobno w młodym piwie one giną a wracają jak już trochę dojrzeje (prawda to?), robiłem na suchych drożdżach.

Ta krystaliczność trochę mnie zaskoczyła, ponieważ wcześniejsze 2 warki jeszcze nie są krystaliczne (ale już wiem chyba gdzie popełniałem błąd, a raczej błędy).
Odpowiedz
Pszeniczne ma być mętne, dojrzewa i refermentuje bardzo szybko - kilka dni i już można pić. Goździki/banany jeśli są to od razu je czuć.
Odpowiedz
W pszenicznych spotkałem się już z takimi, które opalizują, są pół-mętne i gęsto-mętne, więc zakres też jest rozległy. Z tymi goździkami i bananami to jest różnie, dla przykładu weźmy białe niefiltrowane czernichowskie a blanche de Namur, niby oba pszeniczne, a jak inaczej pachną; pokuszę się nawet o stwierdzenie, że ukraińskie pachnie lepiej niż belgijskie.

Andrzej, miałeś nowego Witbier'a mojego-były goździki i banany?

Kolega mi niedawno napisał, że w smaku jest bliskie winom musującym i że miód jest wyczuwalny, no i że było bardzo mętne.
Odpowiedz
(12-04-2011, 12:48)Bogi napisał(a): Andrzej, miałeś nowego Witbier'a mojego-były goździki i banany?

Było bardzo "szampańskie" - w barwie i sposobie gazowania. Jeśli mnie skleroza nie myli - bananów nie pamiętam, a goździki - były :slinka:
Odpowiedz
Nasze jeszcze zielone piwo pszeniczne wczoraj zlewane na cichą na kilka dni cudnie pachnie i smakuje goździko-bananami aż zaskoczony byłem, że z ekstraktów można taki fajny efekt uzyskać. Może troszkę zbyt mocno nachmieliłem jak na ten styl ale nie takie rzeczy się w młodości piło :D
Odpowiedz
A jakich ekstraktów użyleś?
Odpowiedz
(12-04-2011, 12:06)Zbyszek T napisał(a): Pszeniczne ma być mętne, dojrzewa i refermentuje bardzo szybko - kilka dni i już można pić. Goździki/banany jeśli są to od razu je czuć.

Wiem że powinno być mętne (crystala nie planowałem) ale wyszło na odwrót pale ale i stout - mętne, a pszeniczne w trymiga klarowne. Zobaczymy jak pójdzie z kolejnym pale ale, które jeszcze fermentuje.

@mkaz - Jakie daliście drożdże?
Odpowiedz
(12-04-2011, 14:59)allah napisał(a): A jakich ekstraktów użyleś?

2x WES Pszeniczny 19 litrów wody. Piwo jest dość ciemne jak na pszeniczne (myślę, że mieści się w stylu) ale ma naprawdę charakter którego sobie życzyłem.

Prawda Piksiak ??
Odpowiedz
A jak z chmieleniem no i drożdżami? Czy chmielić trzeba całą brzeczkę czy można np mocniej nachmielić część i potem wymieszać? Bo u mnie problem przede wszystkim z garnkiem takim duzym jest, bo to wydatek całkiem spory. Albo możnaby dodać jakiegoś ekstraktu chmielonego, ale te pszeniczne podobno niskiej jakości...
Odpowiedz
Spokojnie możesz chmielić część i potem zmieszać
Odpowiedz
Powstała kolejna "warka" na 20l
Pszeniczne:
2xEkstrakt pszeniczny WES 1,7kg
14g Chinook 60'
25g Lubelski 3'
Sawbrew WB-06
12°Blg fermentacja w 17-18°C

Chmielu ciut za dużo bo ponoć weizen ma mieć max 15 IBU a tutaj wyszło 22 IBU. Chmieliłem całość. Gar 30l kosztował jakieś 80pln
Odpowiedz
(11-04-2011, 22:18)Bogi napisał(a): Z Brewmaster series wyjdzie, tylko musi mieć dodatki:P, tego zwykłego nie próbowałem

Boguś ale ty dziwny jesteś :diabelek:

Z samej puszki ma wyjść, bez żadnych dodatków. Wyjdzie ??? Nie .
Mówię o Coopersie bo z takiego robiłem.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
Z samej puszki wychodzi ni to ni sio. Ale Coopers'y są dwa, jest wheat taka biała puszka i Brewmaster wheat, czarna puszka z Tomkiem Coopers'em:P
Odpowiedz
Robiliśmy z tej czarnej i jakoś rewelacji nie ma. Dodaliśmy jasny ekstrakt z Biowinu. Jakiś taki pustawy wyszedł ten pszeniczniak.
Odpowiedz
Pierwszemu pszeniczniakowi zaaplikowałem i miód, i kolendrę*, może tu tkwi przyczyna. Stąd moje twierdzenie, że z puszki raczej wyjdzie coś o tyle o ile, niech puszka stanowi bazę do rozwoju-wtedy inna rozmowa. Taki właśnie jest ten "szampański"-ćcina i miód. Polecam akacjowy bardziej niż wielokwiatowy. Cukier zaś demerarę (nie mniej niż 1 kg na 20 litrów). Dziś był na promocji Dark Muscovado-zakupiłem i pójdzie na Amber Two Penny ale-druga londyńska replika po Windsor ale.

*Dałem za mało i za krótko gotowałem, przeszła tak o.

Pustawy, pełnawy, pokażcie jak się prezentuje.
Odpowiedz
(12-04-2011, 18:01)mkaz napisał(a): ... Jakiś taki pustawy wyszedł ten pszeniczniak.

Może i pustawy wyszedł, ale pięknie nagazowany, i jak wyciągnę sobie z lodóweczki to potrafię całe na raz wypić - takie fajniutkie jak dla mnie (może trochę drożdżami za bardzo jedzie ale ja smak drożdży uwielbiam więc ok).

Odpowiedz
Zachwycony Imperial IPA (wszechmocnym jasnym nr 3 zwanym również) nie byłem, minęło 5 miesięcy i proszę:

   

barwę lepiej widać tutaj:

   

Ze względu na osad, do zamrażalnika na 15 minut wystarczy dać.

Bardzo ciekawy smak, uwidocznił się miód i nuty winne, czyli warto było czekać.
Odpowiedz
Piękny kolor a smak możesz jakoś bliżej opisać ??
Odpowiedz
Początkowa nuta to miód-dawałem gryczany, idealnie wpasowana między bardzo winny charakter finiszu, a lekko wytrawny, ale nadal mocno owocowy środka. Żadnych nut pobocznych albo odrzucających, gazowanie w sam raz-co widać po pianie i długo się utrzymuje, alkoholu nie czuć, dopiero w głowie. Finisz jest długi, lekko ziemisty, ale przeplatany nutami słodyczy w kierunku pomarańczy może.

Będzie się nazywać Wszechmocnym Jasnym (jako najdoskonalszy przykład tego stylu i tej drogi) i będzie popełniane nadal.
Odpowiedz
Pysznie to wygląda. Muszę kiedyś takie popełnić :)
Odpowiedz
Całą technologię spisałem krok po kroku, następnym razem będzie szedł na cichą, więc nie trzeba będzie go zmrażać przed degustacją.
Odpowiedz
Jaką dawkę piro zastosowac do ubicia drożdży piwnych?
Czy ktoś w ogóle interesował się tym problemem? jakieś doświadczenia praktyczne?
Generalnie powinny byc delikatne. Chyba?

Wiem, że pytanie jest teoretycznie absurdalne, bo zazwyczaj zależy wszystkim aby ich nie ubijać. Gotowanie nie wchodzi w rachubę!
Odpowiedz



Skocz do: