Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Eksperyment !!
#1
Zamierzam zrobić eksperymentalne winko ryżowe z dodatkiem dzikiej róży i szałwi plus cytryna... Taki sprawdzianik w malutkim baloniku... co o tym sądzicie?/
Odpowiedz
#2
Czemu nie? Experymenty zawsze coś wnoszą do ogółu wiedzy, nawet te nieudane...
Odpowiedz
#3
Ja bym odpuścił szałwię.
Odpowiedz
#4
Chce dodać szałwie jako dodatek powiedzmy leczniczy.. te wino w założeniu miałoby spełniać taką funkcję.. raz kiedyś lampkę jako lekarstwo..
Odpowiedz
#5
Szałwia to wg. mnie na zęby się nadaje. Winko w szałwią czy bez walory lecznicze posiadać będzie szczególnie na uleczenie zbolałej duszy dobrze zrobi. ;)
Odpowiedz
#6
Raczej nie tylko ;)


http://dobrytarot.pl/viewtopic.php?f=72&t=9227


Po prostu aromat korzenny chciałem uzyskać z DR i szałwi ( może trochę cytryny ) a nie np. ziół prowansalskich...
Odpowiedz
#7
Szałwia jest też doskonałą przyprawą do mięs , niewykluczone że wino będzie ciekawe.
Odpowiedz
#8
Tata1959, zależy od ilości i pewnie też której szałwi się użyje, nie wykluczam, że optymalną dawką szałwi może być taka, przy której jej nie czuć :D

Z mojej strony radziłbym macerować szałwię osobno i później dodawać do wina, wtedy dowiesz się ile szałwi trzeba, a jeżeli winko niestety by nie wyszło dobre, to nie obarczysz złym smakiem szałwi ;)

Co do szałwi na wikipedii natrafiłem notatkę, że muszkatołowa jest używana jako utrwalacz zapachu, także może chociażby dla tego być ciekawym dodatkiem.

Juma, akurat strona o magii jest średnim źródłem wiedzy leczniczej ;) Bo można się leczyć "ziołami" i ziołami, a widząc co było napisane w jednej z książeczek (kioskowe coś) o leczeniu haluksów, aż strach się bać. Co prawda tym razem lecząc się tak mielibyśmy śmierdzące haluksy :D, ale czasem może się skończyć gorzej.

Pozdrawiam i powodzenia w eksperymentowaniu :)
Odpowiedz
#9
hmm a czy taka szałwia nie będzie mieć właściwości psychoaktywnych? w końcu nazwa zobowiązuje :P
Odpowiedz
#10
(17-08-2014, 23:33)adam1226 napisał(a): hmm a czy taka szałwia nie będzie mieć właściwości psychoaktywnych? w końcu nazwa zobowiązuje :P

Jeśli użyje Salvi Divinorum, to wino będzie miało ogromną moc "obalającą". :diabelek:
Odpowiedz
#11
Szkoda, że jest zakazana :P Zrobiłaby furorę.. Ja mam Szałwię lekarską.. I muszę wam powiedzieć, że po wysuszeniu straciła dużo zapachu więc nie powinna wpływać znacząco na ten aspekt wina.. Gdzieś jeszcze wyczytałem, że za duża dawka jest bardziej trująca niż piołun co mnie też zaciekawiło.. heheheheh.. Człowiek od wieków lubi się chyba podtruwać..



Skocz do: