Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Eksperymet porównawczy - dosładzanie cydru, piwa
#1
Dziś zlałem do butelek cydr z jabłkowego soku kartonikowego. W ramach eksperymentu, celem dosłodzenia, dodałem do butelek: alkoholowy nalew na stewii, słodzik Lidl oraz ksylitol. Butelki oznakowałem 1,2,3. Co w której tylko ja wiem. Mam po 5 z każdego rodzaju. Po jednej rezerwuję dla siebie. Na pozostałe mam chętne osoby:
- Andy05
- Zbyszek T
- Boullii
Szukam czwartej chętnej osoby.
Cydr po nagazowaniu prześlę do oceny. Oceniany będzie przede wszystkim smak "słodzika". Inne też, ale nie o to chodzi w tym eksperymencie. Po zebraniu informacji opublikuję co było dodane do konkretnych butelek.

PS Proszę o ewentualne uwagi co do mojego pomysłu.
Odpowiedz
#2
Witaj Krzysztofie!
Myślę że mogę się pobawić w ocenę różnic poszczególnych cydrów.
Pozdrawiam
Odpowiedz
#3
No to jest już komplet.
Aktualna lista chętnych:
- Andy05
- Zbyszek T
- Boullii
- Kargulena
Po nagazowaniu cydru przystąpię do wysyłki.
Odpowiedz
#4
Ano, przedsięwzięcie poważne, bo trzy butelki trzeba jednocześnie otworzyć, no i ... ni kropli nie zmarnować :pijemy:
Odpowiedz
#5
Cydr powinien się już nagazować. W tym tygodniu wyślę przesyłki do zainteresowanych osób. Wyniki porównań proszę zamieścić w tym wątku.
Odpowiedz
#6
Cydr dotarł dziś z rana na śniadanko jak śmietana :lol:
A na poważnie niebawem popróbuję i opiszę wrażenia smakowe.
Dzięki Krzysztofie za pozostałe buteleczki-testerki.Tyle dobra się nie spodziewałem z rańca :jupi:
Odpowiedz
#7
Też zostałem docydrowany :D .
Muszę postąpić wg procedury "tsy stseliłem" - więc pewnie w sobotę lub niedzielę.
Info umieszczę w wątku.
Pełna koncentracja na niuansach wynikających z metody słodzenia :pijemy: .
Odpowiedz
#8
1.Najlepiej nagazowany,delikatna pianka utrzymuje się jeszcze dobrych kilka minut po nalaniu,barwa najjaśniejsza z wszystkich,najintensywniej pachnie,smakowo miejsce ostatnie.

2.Najklarowniejszy,nagazowany średnio,barwa ciemniejsza od "1" porównywalna z "3",smakowo drugie miejsce.

3.No i trzecia butelka,kolor porównywalny z dwójką,chyba najmniej nagazowany i ten smak mi najbardziej odpowiada. :szampan:

A ogólnie wszystkie trzy delikatnie,ale to delikatnie bym dosłodził.
Wszystkie trzy dość mocno jeszcze drożdżowe,ale nie powiem smakują mi.Powiem wiecej jak jeszcze troszkę poleżakują będą świetne. :polewam:

Spostrzeżenia moje identyczne jak mojego syna.Mojej LP najbardziej smakuje "2",a wszystkie dla niej zbyt wytrawne.Ale kobiety tak mają :D

Ciekawe który numerek to jaki dosładzacz?

Edit: Dziękuję BARDZO Krzysztofie za możliwość udziału w eksperymencie-bo bym zapomniał oficjalnie podziękować :lol::lol:
Szkoda że do Pawła,nie dotarły wszystkie-ciekawym ocen pozostałych.
Pozdrawiam
Paweł
Odpowiedz
#9
I ja dostałem przesyłkę, :placze: niestety poczta wykazała się jak zwykle :tylek: . W całości dotarła jedynie buteleczka z nr 1

Nie mam do czego porównać ale - cydr ładnie nagazowany, opalizujący, dodatkowy delikatny aromat malinowy albo coś zbliżonego, w smaku delikatnie kwaskowaty orzeźwiający.
Jak dla mnie nic dodać nic ująć, idealny zimny z lodówki na upalne dni.

A skoro Kargulena mówi, że smakowo reszta jest lepsza to tym bardziej PP przegięła, nie mogła innej oszczędzić.
Odpowiedz
#10
Czekam na ocenę porównawczą reszty kolegów. Po ich opisie zamieszczę swój. Na koniec podam co było w której butelce.
Odpowiedz
#11
No to ja wtrącę moje 3 grosze:

Wszystkie cydry z dość sporym osadem, poleżały sobie kilka dni w lodówce, zlałem do szklanek idealnie klarowne.

1. aromat słaby - jabłkowy, w smaku lekka "stęchlizna". Subiektywnie najbardziej wytrawny.

2. aromat mocniejszy jabłkowy + "jeszcze coś". Słodycz ciut za duża dla mnie.

3. aromat na poziomie "1", chyba słodycz największa.

Jak bym miał powiedzieć, który najlepszy: to "3" (LP -2), ale zdecydowanie za słodki. Poziom słodyczy z "1" bym zaanektował.


Piana: najdłuższa w 2, najkrótsza w 3 (nie oceniam w żaden sposób, bo nie jestem pewien czy w cydrze ma ona być czy nie :niewiem: )

Acha, dostałem "ślinokleju" (coś jak po coca-coli) ale nie umiałem ocenić, którego to była sprawka.

No ciekawe co z tego wyjdzie...

Generalnie, na lato trunek wart popenienia.
Odpowiedz
#12
No to jeszcze ZbyszekT został.
Odpowiedz
#13
ZbyszekT jakoweś problemy z komputerem zgłaszał- po prostu jego brak
Odpowiedz
#14
Wiem. Trzeba więc czekać.
Odpowiedz
#15
Butelki dopiero wczoraj odebrałem. Niestety cydr nr. 3 potłukł się, ale dzisiaj / jutro zdegustuję nr 1 i 2 i opiszę wrażenia :)
Odpowiedz
#16
Moja ocena:

Nr. 1 - kwaśny, wytrawny, niemiły zapach "świeżyzny", jeśli czymś dosłodzony to na mój gust za mało.

Nr.2 - lekko kwaskowy, półwytrawny, słodycz dość miła, nie czuć sztuczności, ładnie się uzupełnia, zapach normalny.

Ogólnie - nr. 2 jest smaczny, a nr. 1 nie :)

PS. moje trunki są słodsze, LP tylko takie pija :)

PS. 2 - Krzysztof - zdradź teraz, który cydr czym dosładzany.
Odpowiedz
#17
Na wstępie przepraszam Pawła (Boullii) i Zbyszka T za jak widać słabe zabezpieczenie przesyłki. Strałem się bardzo ale widzę, że źle :glupek: Przepraszam.
Testując własne cydry również nie wiedziałem co piję. Nr sprawdziłem po wypiciu 3 próbek.

Nr 1 - stewia 10ml/0,5 l Roztwór 5g liści stewii/250 ml 40% alkoholu (liście macerowane 48 h)
Nr 2 - słodzik Lidl - 2 tabl/0,5 litra
Nr 3 - ksylitol 8g/0,5 litra

Cydr robiony ze 100% soku jabłkowego Lidl. Zlany przy Blg 2,5 (nie chciało spaść bardziej). Cukier do refermentacji 2g/0,5 litra. Cydr jak to cydr na soku z kartonika. Ale w tym eksperymencie nie o to chodziło. Ja jestem pod wrażeniem braku obcych (chemicznych) posmaków w cydrach bez względu na sposób dosłodzenia. Smak może być uzależniony od tego ,że w butelkach jest różny poziom słodyczy. Słodząc próbowałem w jakiś matematyczny sposób przeliczyć i dostosować słodycz do jednakowego poziomu. Absolutnie mi się to nie udało. Zdziwiło mnie to, że nie wyczułem znienawidzonego przeze mnie słodzika. Ha ha...
Z porównania wynika że jednak najlepszy jest cydr nr 3 (ksylitol). Mnie on też smakował najbardziej.
Odpowiedz
#18
Moje wnioski zatem:
1. stewia "wali stęchlizną" - być może to ze względu na długą macerację - chyba nie warto się jednak nią zajmować :niewiem: ,
2. Dwa słodziki lidlowe na butelkę to dla mnie za dużo - choć fakt, że chemiczność słodzika niewyczuwalna - czyli spokojnie nadaje się do użytku,
3. Ksylitol - najbardziej.

dzięki Krzysiek - przy okazji uraczę Cię moim cydrem o dawce 3g/0,5 l

P.S. No i czekam czy wyniki testu Zbyszka T potwierdzą te obserwacje.

Odpowiedz
#19
Dobranie poziomu słodyczy możliwe, moim zdaniem, tylko eksperymentalnie. Matematyczne wyliczenia poparte informacjami z internetu można sobie wsadzić w :tylek:
Zdziwiła mnie stewia - smak nalewu delikatnie mówiąc niedobry (mocno chemiczny). W cydrze chemiczny posmak jak dla mnie niewyczuwalny. Daje jednak w końcowym produkcie posmak stęchlizny. Stewię sprawdzę jeszcze na nalewkach i winie. Ale coś widzę, że nie będzie warta grzechu :(

Odpowiedz
#20
Piwo malinowe już gotowe do wysyłki. W tym tygodniu powinno być wysłane do Krzysztofa i Andyego

Wyniki proszę dopisywać do tego tematu, żeby nie robić podwójnego zamieszania :)
Odpowiedz
#21
Ja potwierdzę tylko dobrą jakość słodzika z lidla. Natomiast kiedyś dosłodziłem słodzikiem na bazie aspartamu i :nie_powiem: Różnica jest i to duża .
Odpowiedz
#22
A z ciekawości - z czego zrobiony jest słodzik z Lidla?
Odpowiedz
#23
(18-04-2011, 19:34)pierooog napisał(a): A z ciekawości - z czego zrobiony jest słodzik z Lidla?

On jest na bazie sacharyny
Odpowiedz
#24
Ciekwa czy produkt Aro składający się z:
-cyklamatu sodu,
-wodorowęglanu sodu,
-cytrynianu monosodowego,
-sacharynianu sodu
będzie równie "smaczny"?
Odpowiedz
#25
(18-04-2011, 21:25)pierooog napisał(a): Ciekwa czy produkt Aro (...) będzie równie "smaczny"?

Najlepiej zastosować jedną z metod badawczych. Np. eksperyment :ksiazka:
Odpowiedz



Skocz do: