Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Etykietki Bogiego
#26
Cytat:Wysłane przez SERVATOR
Cytat:Wysłane przez Bogi
Zresztą czy to nie jest zabawne, że coś, co się nazywa Sekret ma podany dokładny skład z góry do dołu?
z innej strony na to patrząc... chyba nie chciałbym wiedzieć co mnich robi w sekrecie :diabelek:

..."sekret" to inaczej "wydzielina" (patrz: sekrecja), więc tym bardziej bym się bała dowiedzieć... ;)

Ale wracając do tematu:
Bogi, to jest wspaniałe! Ręcznie malowane etykiety, klimat! Chyba właśnie mnie do czegoś zainspirowałeś... :D

Odpowiedz
#27
Ależ proszę Cię bardzo, działaj i się pochwal. Jakkolwiek cenię możliwości komputera, prawdziwa farba i prawdziwy pędzel ma duszę i jakiś polot, dlatego już nie obrabiałem tej etykietki właśnie.
Odpowiedz
#28
Och tak, zgadzam się w 100%! Od jakichś dwóch lat mam tablet i niby ten sam sposób tworzenia (elektroniczny "ołówek" po elektronicznej "kartce"), ale radość już nie ta sama. Zbyt sterylne, czyste to wszystko. Brak specyficznego zapachu, brudnych rąk, tego ryzyka, że jedna zła kreska i już ciężko będzie to naprawić... Digital art to w pewnym sensie droga na skróty.

Co do obróbki, to czasami jedynie warto podkręcić poziomy/kolory/kontrast/jasność, bo skan albo zdjęcie rzadko kiedy oddają pełnię barw rzeczywistego rysunku.
Odpowiedz
#29
Ja tylko na Corel Photopaint i Photoshop'ie. Ale to jest droga na łatwiznę, tak jak piszesz, bo jeśli weźmiemy taki problem śp. Edgara Degas'a- "co zrobić, żeby plama różu weneckiego stała się cynobrem?", dwa kliknięcia i już, a au naturel trzeba chwilę dłuższą posiedzieć i malować tak, żeby ta plama się rzeczywiście stała.
Odpowiedz
#30
Kolega-w pełni legalny producent dostał zamówienie-nie mnie wnikać gdzie to będzie sprzedawane, w każdym razie chodzi o 6 x 750ml absyntu, który jest niezgodny z normami UE i zawiera też etykietaż z czasów, kiedy był raczej nielegalny.

Pokrótce, absynt wtenczas nie nazywał się absynt, a "mleko z Jury" czyli "lait du Jura" i pewien pan, nazwiskiem Schmidt popełnił takie coś w roku 1960-a wtedy za produkcję, no i sprzedaż, kary były straszne:

   

ja zaś wykonałem najpierw wersję czarno-białą tuszem, która po akceptacji, została przekształcona w akwarelę:

   

a dziś było butelkowanie, i tak to wygląda:

   

I nie powiem, że mnie to nie cieszy:D



Odpowiedz
#31
Boguś bardzo lubię Twoje ręcznie zrobione etykiety... Wykonanie tej też mi się podoba choć dziad pijący wodę ściekającą po (brudnym) parasolu w polu przy krowie nie bardzo mnie przekonuje... Kojarzy mi się to z koniecznością wypicia tego trunku w samotności, z daleka od ludzi......... Nie było wtedy jakiś innych "nielegalnych" etykiet? W grafice Google w haśle "Lait du Jura" nie widzę nic w temacie absyntowej.
Odpowiedz
#32

Cytat:Surnoms : la verte (« la bleue » en Suisse), la fée verte, l'ambroisie verte, un train direct pour Charenton (asile), l'herbe sainte, un perroquet (couleur verte), le lait du Jura (une « ovomaltine » : absinthe de contrebande).

bardzo mało jest takich etykiet, bo wtedy, to ktoś drukował, ktoś przykleił i szło. Może też być hipoteza, że wiązało się to z transportem w bańkach po mleku.

Odpowiedz
#33
Jakoś tak mnie naszło, tym razem etykietki na piwa nowe.

Śmarakuki-słowo wymyśliliśmy z Trusiem, w tym kontekście będzie oznaczać, że piwo dobre było i zamiast mówić butnie, że pan z obrazka jest na rauszu, to że ma śmarakuki w głowie (takie, że Parlament mu tańczy, a Big Ben się śmieje), więc jest miło i radośnie-a taki podobno ma być Mild.

http://tinypic.com/view.php?pic=1ijwd1&s=5#.Unu0UyemYZ0

jako link, bo tu mi nie pozwala wkleić normalnie

No i na nasz porterek:

   
Odpowiedz
#34
(07-11-2013, 16:40)Bogi napisał(a): http://tinypic.com/view.php?pic=1ijwd1&s=5#.Unu0UyemYZ0

Nazwa "Śmarakuki" i do tego taka etykieta.. Bogi, strach się napić :D
Ale jak w składzie trunku jest wyciąg z muchomora czerwonego, to nawet pasuje ;)

ps. Mleko z Jury bardzo fajna etykieta :spoko:
Odpowiedz
#35
Pierwotnie było oscylowanie wokół oryginalnej, stylowej nazwy, czyli powinno być Łagodne (ale już ktoś mnie ubiegł ;), więc z czym kojarzy się łagodne? Z "miłe", "wesołe" i tak się Londyńczyk i nie tylko ma czuć, a że piwo nie mocne-jak będziemy butelkować powinno mieć 5,6% to i to co się w głowie rozegra, to też miłe i wesołe, więc śmarakuki pasują:D

Jak będziemy warzyć jakiś wikiński gruit, to tam podobnież muchomora można dać :diabelek:

Mleko i napój i etykietka ok, ale niestety limitowana produkcja, więc nie zapowiada się na powtórkę.
Odpowiedz
#36
(07-11-2013, 16:40)Bogi napisał(a): http://tinypic.com/view.php?pic=1ijwd1&s=5#.Unu0UyemYZ0
Wczesny Witkacy? :-):-). Jest super!



Skocz do: