Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Etykiety od Lanky
#1
               
Odpowiedz
#2
Robisz winko jabłkowe na 15%?
Odpowiedz
#3
Tak i to z dużym rozwodnieniem wody 3:5
5L wody! nie jestem wybredny - hahaha

ale to chyba będzie 16% bo jadę na drożdżach BAYANUS G995
i cukru nie pożałowałem więc mają co zjadać.
link do 16% -> http://s6.ifotos.pl/img/wino-jabk_errrxhs.jpg
Odpowiedz
#4
To na bogactwo aromatów nie licz przy takim wielki rozcieńczeniu wina jabłkowego i przy takim poziomie alkoholu, bayanusy G995 to silne drożdże i myślę że ciężko Ci będzie później to wino dosłodzić aby nie wznowiła się fermentacja, bez odpowiednio wysokiej dawki piro. Ale jeśli chodzi o etykietę to generalnie ładna z wyjątkiem zdjęcia, ten robaczek na ogryzku... nie raczej bym się nie odważył :)
Całość fajnie skomponowana nawiązanie do minionych lat, można by powiedzieć etykietki jak w PRL-u ale to ma swój urok, też kiedyś zrobię coś podobnego :)
Jeszcze gdzieś możesz napisać np. wytrawne, słodkie czy jakie tam masz zamiar uzyskać. Dla mnie taka najlepsza wersja jabłkowego to 12-14% półsłodkie najlepiej nie rozcieńczane, na samym soku ciśniętym po 24h maceraji z pektoenzymem.
Formatowałem kompa i nie wiem czy mam zgrane stare moje etykiety gdzieś na płycie czy na penie ale też się kiedyś podzielę zresztą są gdzieś na forum. W jakim programie robisz etykiety?
Odpowiedz
#5
O właśnie właśnie, piotrek77251 , ta etykieta ma swój klimat, taki z minionej epoki :-).
Niestety według moich kryteriów ma też minusy (na szczęście tym się nie musisz lanky sugerować, bo ja jestem hodowca koni, nie grafik :-)
- niezłe wyważenie całości
- za wiele rodzajów czcionek
- o ile żółto-zielone tło z koralowo- czerwonym jabłkiem można spokojnie wytłumaczyć (czymkolwiek, np. PRL- owskim , zamierzonym stylem), to atramentowe tło pod rocznikiem niczego się nie trzyma i jakoś tak "ciągnie" wszystko w dół
- robaka bym się nie czepiała, bo etykietka z rodzaju niepoważnych i taki akcent dozwolony, przynajmniej w moim reżimie :-)
Odpowiedz
#6
(07-03-2014, 23:10)lanky napisał(a): Jestem w trakcie robienia wina jabłkowego,
Etykieta wesoła i proponuję do każdej butelki włożyć 1 robaka. To dopiero będzie efekt pasujący do etykiety.:)
Odpowiedz
#7
Będzie etykieta pasować do tego wina. Mocne ,rozcieńczone... Styl PRLu jak ulał.
Odpowiedz
#8
Nie oceniamy wina, tylko obrazek :-)
Odpowiedz
#9
Etykieta niczego sobie.
Ja jak już będę robił to użyję obrazek całego jabłka a to z powodu iż w twoim wypadku kojarzy mi się to z winem z ogryzków tak że dla robaka niewiele zostało :D
W necie widziałem etykietę stylizowaną na komandosa tyle że na obrazku po za napisem"komandos" był obrazek Rambo ściskającego jabłko aż robakowi oczy spuchły . :rotfl:
Odpowiedz
#10
(08-03-2014, 22:46)cortez napisał(a): Nie oceniamy wina, tylko obrazek :-)

Nie oceniamy obrazka tylko etykiete na butelke wina. Wino też ma więc znaczenie.
Odpowiedz
#11
Dodałem nową etykietę: "Wino Ryżowe" :pijemy:
Odpowiedz
#12
A sake to z kąd? Ja bym się nie ośmielił...
Odpowiedz
#13
Cytat:A sake to z kąd? Ja bym się nie ośmielił...

haha - Nie napiłbyś się takiego sake od Lanky'ego ? :lol:
Odpowiedz
#14
Jakbyś zrobił sake to może bym zakosztował:)
Albo wino albo sake
Odpowiedz
#15
Ojej ale burżuj z Ciebie :nie:

- Dodano wino Bananowe :P
Odpowiedz
#16
Mam taką uwagę odnośnie etykiet. Według mnie najważniejsze jest, aby etykieta kojarzyła się z konkretną osobą, która robi wina, nalewki, miody czy piwo. Każdy powinien wypracować sobie swój znak rozpoznawczy, to znaczy motyw, rysunek, charakterystyczna trzcionka,itp. Wtedy widząc taką etykietą wiemy od razu kto jest wytwórcą danego trunku.
Spotykamy się na zlotach i taka identyfikacja jest fajna.To jest moje zdanie, każdy zrobi jak uważa, każda szanująca się firma ma swój znak rozpoznawczy i go chroni.

Pozdrawiam Edek:)
Odpowiedz
#17
Żaden burżuj. Poprostu etykieta nie powinna wprowadzać w błąd.
A ta akurat wprowadza. Jeśli użyłeś koji to nie nazywaj tego winem. Jeśli drożdży winnych to nie nazywaj tego sake a koji-kin to już napewno na etykiecie znaleźć się nie powinno.

Bananowe ładne.
Odpowiedz
#18
Ja sake nazywam winem ryżowym a wino ryżowe nazywam sake i tak nazywać będę. Nawet na wikipedii jest o tym zmianka. Więc nikogo tutaj w błąd nie wprowadzam tym bardziej ,że to jest wino domowe. A użycie na etykiecie jakich drożdży się użyło moim zdaniem jest zajebiste i powinno być na każdej etykiecie wina domowego :chytry:
Odpowiedz
#19
Spoko rób jak uważasz. A użyłeś koji?
Odpowiedz
#20
Jeszcze nie bo robię na razie wino jabłkowe. Te etykietki zrobiłem po to bo chcę takie wina sobie kiedyś zrobić. Być może będą trochę inne ale to sobie taką etykietkę lekko zmodyfikuję bo mam je pozapisywane w *.xcf na layerach z Gimpa
Odpowiedz
#21
No to jeśli uda ci się zrobić sake, to troche szkoda to nazywać winem.
Jeśli nie użyjesz koji to grzechem jest nazywać ryżowca sake.
No ale to moje zdanie.
Odpowiedz
#22
Może masz rację ale seppuku z tego powodu nikt nie powinien popełnić :D
Odpowiedz
#23
Wpis usunięty z uwagi na brak szacunku jego Autora dla j. polskiego oraz Regulaminu forum.



Skocz do: